Forum dyskusyjne
8 lutego 2014, 20:08 [cytuj]
Dokładnie

powrót vdV to by było coś
Dokładnie :kwiatek: powrót vdV to by było coś :skromny:
8 lutego 2014, 20:14 [cytuj]
trzaskal powiedział/a:
A ja widzę RVdV u nas. W HSV coś się niedobrego stało i razem z Braunschweigiem pikują do drugiej ligi
Po obejrzeniu dzisiejszego meczu mogę powiedzieć, że to bardzo,bardzo możliwe
Po obejrzeniu dzisiejszego meczu mogę powiedzieć, że to bardzo,bardzo możliwe :luzik:
Tottenham till I die,
I'm Tottenham till I die,
I know I am,
I'm sure I am,
I'm Tottenham till I die...
8 lutego 2014, 21:14 [cytuj]
Juz wiem czemu nie chcemy Fabio Contreao. Ja tez juz go nie chcę. Wszedł dziś za kontuzjowanego Marcelo w 18 minucie... i zszedł w 28 z kontuzją.
Juz wiem czemu nie chcemy Fabio Contreao. Ja tez juz go nie chcę. Wszedł dziś za kontuzjowanego Marcelo w 18 minucie... i zszedł w 28 z kontuzją
8 lutego 2014, 22:22 [cytuj]
NestEa powiedział/a:
Oj cienko widzę to nasze TOP4 ... LFC u siebie potentatów kosi, a pozostałe mecze z czołówką grają u siebie, jak zaczną konsekwentnie grać na wyjeździe ze średniakami to będzie kaplica do tego jeszcze my powinniśmy wygrywać, a to też za dobrze nie wychodzi :p wiadomo wierzę i wierzyć będę do końca, ale na ten moment LFC zjada nas, może też mają wpadki, ale potrafią przeciwnika po prostu zniszczyć co się zdarzało w tym sezonie nie raz, a my? nie przypominam sobie żadnego meczu w którym potrafiliśmy usiąść na rywalu i wbić mu parę bramek. ŹLE SIĘ DZIEJĘ
Może myślę życzeniowo, albo przemawia przeze mnie niechęć, ale moim zdaniem armatki teraz czeka zjazd w dół i liverpool ich łyknie. Szału w ich grze ostatnio nie ma, dziś kompromitacja, terminarz za pasem mega wypełniony i trudny, kontuzje... Także jeśli my mamy kogoś łyknąć jeśli chodzi o top 4 to najprędzej ich. Niby 11 pkt straty, ale jeden mecz mniej, perspektywa spotkania bezpośredniego na whl... Myśmy dwa razy roztrwonili dużą przewagę to czemu oni tym razem mają nie roztrwonić?

Jest to możliwe, ale co najważniejsze, ewentualnemu szczęściu trzeba dopomóc, czyli zacząć stabilnie i dobrze grać, zwłaszcza z czołówką a z tym jest w tym sezonie lipa. Dużo wyjaśni się w marcu - tam będzie dla nas droga krzyżowa, a potem do końca mecze (tam 6 czy 7 kolejek), które drużyna walcząca o top 4 powinna wygrać jeden za drugim
Może myślę życzeniowo, albo przemawia przeze mnie niechęć, ale moim zdaniem armatki teraz czeka zjazd w dół i liverpool ich łyknie. Szału w ich grze ostatnio nie ma, dziś kompromitacja, terminarz za pasem mega wypełniony i trudny, kontuzje... Także jeśli my mamy kogoś łyknąć jeśli chodzi o top 4 to najprędzej ich. Niby 11 pkt straty, ale jeden mecz mniej, perspektywa spotkania bezpośredniego na whl... Myśmy dwa razy roztrwonili dużą przewagę to czemu oni tym razem mają nie roztrwonić? :D Jest to możliwe, ale co najważniejsze, ewentualnemu szczęściu trzeba dopomóc, czyli zacząć stabilnie i dobrze grać, zwłaszcza z czołówką a z tym jest w tym sezonie lipa. Dużo wyjaśni się w marcu - tam będzie dla nas droga krzyżowa, a potem do końca mecze (tam 6 czy 7 kolejek), które drużyna walcząca o top 4 powinna wygrać jeden za drugim
9 lutego 2014, 00:09 [cytuj]
Liverpool miewa mecze genialne (z nami, z Arsenalem), ale ma też mecze słabe (ostatnio z WBA, wyraźna porażka z Hull). Mają fajny zespół z dwiema armatami z przodu, szybkim Sterlingiem, inteligentnym Coutinho i solidnymi Hendersonem i Gerrardem. Mają pewnego bramkarza i niezłą linię obrony. Jak wejdą dobrze w mecz to nic ich nie zatrzyma. Jak dla mnie brakuje im trochę koncentracji i pokory. Mają też za krótką ławkę rezerwowych.
Arsenal od początku sezonu jest przez wszystkich chwalony. W sumie nie ma się czemu dziwić, w końcu miejsce w tabeli nie kłamie. Kupili Ozila i jak dodano do niego Ramsey'a w formie to naprawdę wymiatali. Ale Ramsey doznał kontuzji, Wilshere jest cieniem piłkarza z zeszłego/przed dwóch sezonów. Nie ma Walcotta - nie ma skrzydeł tak naprawdę. Dzisiaj zobaczyliśmy jak należy grać z Arsenalem. Trzeba ich załatwić pressingiem i zwyczajnie zabiegać. Cholernie się wtedy gubią, dlatego nawet nie najmocniejszy skład Bayernu ich pyknie z dziecinną łatwością. Cieszy to, że Wojtuś dzisiaj wyciągał pięć razy piłę z siatki (szkoda, że tak mało, mógł znacznie więcej). Arsenal złapał kryzys formy, który widać mniej więcej od meczu z nami w pucharze Anglii (niech trwa jak najdłużej)
Jak dla mnie nie mamy większych szans w walce o TOP 4 (co nie znaczy, że w to nie wierzę

). Nasza gra jest chaotyczna, bramki padają albo w przypadkowych sytuacjach, albo Ade, którego wszyscy już dawno pożegnali, pokaże swoje naprawdę imponujące momentami zagrania. Moim zdaniem jesteśmy w KAŻDYM ELEMENCIE (może poza bramkarzem - Hugo ratował nas przecież wielokrotnie) gorsi od Liverpoolu. Jedyną szansę widzę w powrocie Townsenda i na owocną współpracę na skrzydłach Rose/Townsend i Walker/Lennon. Dzisiejszy mecz na Anfield uświadomił mnie jednak jak daleko w tym sezonie jesteśmy od najlepszych.
Liverpool miewa mecze genialne (z nami, z Arsenalem), ale ma też mecze słabe (ostatnio z WBA, wyraźna porażka z Hull). Mają fajny zespół z dwiema armatami z przodu, szybkim Sterlingiem, inteligentnym Coutinho i solidnymi Hendersonem i Gerrardem. Mają pewnego bramkarza i niezłą linię obrony. Jak wejdą dobrze w mecz to nic ich nie zatrzyma. Jak dla mnie brakuje im trochę koncentracji i pokory. Mają też za krótką ławkę rezerwowych.
Arsenal od początku sezonu jest przez wszystkich chwalony. W sumie nie ma się czemu dziwić, w końcu miejsce w tabeli nie kłamie. Kupili Ozila i jak dodano do niego Ramsey'a w formie to naprawdę wymiatali. Ale Ramsey doznał kontuzji, Wilshere jest cieniem piłkarza z zeszłego/przed dwóch sezonów. Nie ma Walcotta - nie ma skrzydeł tak naprawdę. Dzisiaj zobaczyliśmy jak należy grać z Arsenalem. Trzeba ich załatwić pressingiem i zwyczajnie zabiegać. Cholernie się wtedy gubią, dlatego nawet nie najmocniejszy skład Bayernu ich pyknie z dziecinną łatwością. Cieszy to, że Wojtuś dzisiaj wyciągał pięć razy piłę z siatki (szkoda, że tak mało, mógł znacznie więcej). Arsenal złapał kryzys formy, który widać mniej więcej od meczu z nami w pucharze Anglii (niech trwa jak najdłużej)
Jak dla mnie nie mamy większych szans w walce o TOP 4 (co nie znaczy, że w to nie wierzę :)). Nasza gra jest chaotyczna, bramki padają albo w przypadkowych sytuacjach, albo Ade, którego wszyscy już dawno pożegnali, pokaże swoje naprawdę imponujące momentami zagrania. Moim zdaniem jesteśmy w KAŻDYM ELEMENCIE (może poza bramkarzem - Hugo ratował nas przecież wielokrotnie) gorsi od Liverpoolu. Jedyną szansę widzę w powrocie Townsenda i na owocną współpracę na skrzydłach Rose/Townsend i Walker/Lennon. Dzisiejszy mecz na Anfield uświadomił mnie jednak jak daleko w tym sezonie jesteśmy od najlepszych
"If you don't have to drag yourself off the field exhausted after 90 minutes, you can't claim to have done your best."
9 lutego 2014, 09:24 [cytuj]
Dos Santos też może wracać. Widzieliście co wczoraj Realowi wpakował?
http://www.youtube.com/watch?v=JNgvK7IA86Q
Lepszy od Soldado

kto by pomyślał
Dos Santos też może wracać. Widzieliście co wczoraj Realowi wpakował?
http://www.youtube.com/watch?v=JNgvK7IA86Q
Lepszy od Soldado :krzyk: kto by pomyślał :)
9 lutego 2014, 09:48 [cytuj]
Cóż, jeżeli chcemy pozostać w walce z LFC to jest ten moment kiedy skończyły się żarty i Soldado musi robić to do czego został kupiony, strzelać bramki ... ;D
Cóż, jeżeli chcemy pozostać w walce z LFC to jest ten moment kiedy skończyły się żarty i Soldado musi robić to do czego został kupiony, strzelać bramki ... ;D
9 lutego 2014, 10:43 [cytuj]
Trzeba dziś się modlić o Clinta, Parkera i Holtbyego żeby uwali punkty MU bo inaczej zrobi się brzydko przy naszej stracie punktów. Z plusów to na pewno to że nie wygrali z nami na WHL od 6 lat
Trzeba dziś się modlić o Clinta, Parkera i Holtbyego żeby uwali punkty MU bo inaczej zrobi się brzydko przy naszej stracie punktów. Z plusów to na pewno to że nie wygrali z nami na WHL od 6 lat :kwiatek:
9 lutego 2014, 10:48 [cytuj]
Obiektywnie patrząc nasze szanse na lm są limitowane... dlatego ja od pewnego czasu oglądam kolejne mecze Tottenhamu traktując je jako oddzielne, artystyczne i emocjonujące wydarzenie (oderwane od tabeli, rozgrywek itd.), w którym zawsze liczę na zwycięstwo, niż jako kolejki składające się łącznie na cały sezon, gdzie pojawia się element kalkulacji (że dobrze byłoby wygrać by nie stracić dystansu, niezły byłby remis bo w następnych kolejkach się odkujemy, itp.) Aczkolwiek wiadomo, że co jakiś czas człowiek rzuci oko na tę tabelę z nadzieją, bo w końcu o coś walka się toczy
Obiektywnie patrząc nasze szanse na lm są limitowane... dlatego ja od pewnego czasu oglądam kolejne mecze Tottenhamu traktując je jako oddzielne, artystyczne i emocjonujące wydarzenie (oderwane od tabeli, rozgrywek itd.), w którym zawsze liczę na zwycięstwo, niż jako kolejki składające się łącznie na cały sezon, gdzie pojawia się element kalkulacji (że dobrze byłoby wygrać by nie stracić dystansu, niezły byłby remis bo w następnych kolejkach się odkujemy, itp.) Aczkolwiek wiadomo, że co jakiś czas człowiek rzuci oko na tę tabelę z nadzieją, bo w końcu o coś walka się toczy
9 lutego 2014, 11:05 [cytuj]
Ciekawe jakim składem dzisiaj nas zaskoczy Tim, czy patrząc na ostatni mecz postawi jednak na 1 napastnika czy dalej będzie piłować Soldado i wystawi go razem z Ade. Jedyne na co mam nadzieję to, że przy powrocie Dembele i Paulinho, którzy w końcu mogą grać razem nie zobaczymy Bentalaba, bo zawodnikiem jest z ogromnym potencjałem, ale to jeszcze nie ten czas by co tydzień grał 90'
Ciekawe jakim składem dzisiaj nas zaskoczy Tim, czy patrząc na ostatni mecz postawi jednak na 1 napastnika czy dalej będzie piłować Soldado i wystawi go razem z Ade. Jedyne na co mam nadzieję to, że przy powrocie Dembele i Paulinho, którzy w końcu mogą grać razem nie zobaczymy Bentalaba, bo zawodnikiem jest z ogromnym potencjałem, ale to jeszcze nie ten czas by co tydzień grał 90'
9 lutego 2014, 11:56 [cytuj]
Ta, już widzę, jak Timmy rezygnuje z Bentaleba. Prędzej wyjdziemy z Gomesem w bramce...
Ta, już widzę, jak Timmy rezygnuje z Bentaleba. Prędzej wyjdziemy z Gomesem w bramce
"It is better to fail aiming high than to succeed aiming low" - Bill Nicholson.
9 lutego 2014, 13:01 [cytuj]
Tymczasem Iago Falque strzelił 2 bardzo ładne bramki Maladze
Tymczasem Iago Falque strzelił 2 bardzo ładne bramki Maladze
9 lutego 2014, 17:04 [cytuj]
A w prasie huczy, że latem mimo wszystko pozegnamy się z Timem. Głównym faworytem do objęcia stanowiska pierwszego trenera Tottenhamu jest van Gaal, ale ostatnio pojawiają się nazwiska zwolnionego z Swansea Laudrupa i Montelli, który obecnie kieruje z ławki grą Fiorentiny. Ja osobiście chciałbym najbardziej van Gaala, najbardziej doświadczony i chyba najpewniejszy, chociaż Laudrupem też bym nie pogardzil (w końcu te 1,5 sezonu w PL spędził. Co do młodych, utalentowanych trenerów, to ja po wyczynach AVB czuję do nich nie chęć i jak już wcześniej napisałem wolalbym kogoś z dłuższym CV.
A w prasie huczy, że latem mimo wszystko pozegnamy się z Timem. Głównym faworytem do objęcia stanowiska pierwszego trenera Tottenhamu jest van Gaal, ale ostatnio pojawiają się nazwiska zwolnionego z Swansea Laudrupa i Montelli, który obecnie kieruje z ławki grą Fiorentiny. Ja osobiście chciałbym najbardziej van Gaala, najbardziej doświadczony i chyba najpewniejszy, chociaż Laudrupem też bym nie pogardzil (w końcu te 1,5 sezonu w PL spędził. Co do młodych, utalentowanych trenerów, to ja po wyczynach AVB czuję do nich nie chęć i jak już wcześniej napisałem wolalbym kogoś z dłuższym CV
9 lutego 2014, 17:21 [cytuj]
HOLTBY !!!!!!!!!!!!!
HOLTBY !!!!!!!!!!!!!
9 lutego 2014, 17:21 [cytuj]
Stadiony swiata!! To co Holtby zagral na OT do Sidwella, el primo.. Juz mi go brakuje na WHL
Stadiony swiata!! To co Holtby zagral na OT do Sidwella, el primo.. Juz mi go brakuje na WHL
It's not the size of the dog in the fight, it's the size of the fight in the dog.
9 lutego 2014, 17:21 [cytuj]
Ależ asysta młodego Niemca



takie piły to u nas nikt nie wykorzysta
Ależ asysta młodego Niemca :krzyk::krzyk::krzyk: takie piły to u nas nikt nie wykorzysta
9 lutego 2014, 17:30 [cytuj]
http://www.101greatgoals.com/gvideos/0-1-steve-sidwell-fulham-v-manchester-united/ pięknie zagrał
http://www.101greatgoals.com/gvideos/0-1-steve-sidwell-fulham-v-manchester-united/ pięknie zagrał
9 lutego 2014, 17:59 [cytuj]
No, ale po co go trzymać u nas w składzie?! Przecież mamy tyyyyyyylu kreatywnych zawodników w najwyższej formie i stwarzamy sobie tyyyyyle sytuacji bramkowych, że młody Niemiec nie był nam wcale potrzebny... Naprawdę zaczynam mocno powatpiewac w politykę kadrowo-transferową tego klubu.
No, ale po co go trzymać u nas w składzie?! Przecież mamy tyyyyyyylu kreatywnych zawodników w najwyższej formie i stwarzamy sobie tyyyyyle sytuacji bramkowych, że młody Niemiec nie był nam wcale potrzebny... Naprawdę zaczynam mocno powatpiewac w politykę kadrowo-transferową tego klubu. :bezradny:
9 lutego 2014, 18:57 [cytuj]
co bent im urwał punkty
co bent im urwał punkty :D
9 lutego 2014, 18:59 [cytuj]
nie wiem czy ktoś już pisał ,ale Iago Falque wczoraj strzelił 2 bramki w meczu z Malagą ,może coś jeszcze z niego będzie
nie wiem czy ktoś już pisał ,ale Iago Falque wczoraj strzelił 2 bramki w meczu z Malagą ,może coś jeszcze z niego będzie :brawo: