Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Forum dyskusyjne

|<  <<  <  306  307  308  309  310    >  >>  >|
Forum dyskusyjne » Hyde Park » Koguty, newsy, wszystko
11 lutego 2014, 15:33 [cytuj]
A ja popieram Levego i ma on moje zaufanie. Pomyślcie sobie, że prowadzicie swój interes. Chcecie, aby inwestycje się zwracały czy wolicie pompować cały czas hajs trwoniąc majątek? Pieniądz rządzi światem!
Mówcie, że to nie jest jego główne źródło dochodu, no to idźcie i sami pompujcie pieniądze w klub... Prezesi innych udzielają dobrodusznych pożyczek klubom, by wydrzeć więcej dla siebie.
Według mnie jest znakomitym biznesmenem, ale pewnie w świecie footballu nie jest nieomylny, potrzeba mu odpowiednich doradców.

Możliwe, że gdyby nie rozważna polityka finansowa Levego dziś dzielilibyśmy los Rangers Glasgow. Może trochę przesadzam, ale finanse mielibyśmy okropne
A ja popieram Levego i ma on moje zaufanie. Pomyślcie sobie, że prowadzicie swój interes. Chcecie, aby inwestycje się zwracały czy wolicie pompować cały czas hajs trwoniąc majątek? Pieniądz rządzi światem! Mówcie, że to nie jest jego główne źródło dochodu, no to idźcie i sami pompujcie pieniądze w klub... Prezesi innych udzielają dobrodusznych pożyczek klubom, by wydrzeć więcej dla siebie. Według mnie jest znakomitym biznesmenem, ale pewnie w świecie footballu nie jest nieomylny, potrzeba mu odpowiednich doradców. Możliwe, że gdyby nie rozważna polityka finansowa Levego dziś dzielilibyśmy los Rangers Glasgow. Może trochę przesadzam, ale finanse mielibyśmy okropne
11 lutego 2014, 15:42 [cytuj]
Mamy inne spojrzenie na zależność piłka nożna - biznes...

W tym "interesie" chodzi o sukcesy, wyniki i chwałę, a nie o pieniądze. Jeśli tak sobie Pan DL myśli to powinien zmienić profesję, a już napewno klub, na którym chce się jedynie dorobić.

Klub piłkarski to nie jest burdel, czy budka z hot-dogami. Wchodząc w to, stajesz się osobą publiczną i odpowiadasz przed dziesiątkami tysięcy kibiców, którzy notabene wspierają każdego dnia tenże "biznes"...

Klub piłkarski bez kibiców nie istnieje. A jeśli dobrze zauważyłeś, nasi kibice już tracą cierpliwość co do tego jegomościa. Dlatego też, nie powinno się jebać ich na każdym kroku "listami otwartymi" z zapewnieniami świetlanej przyszłości, obietnicami bez pokrycia względem nowego stadionu, współpracą z policją względem naszych tradycyjnych przyspiewek, czy też przymusem odkupywania biletów przez pieprzony StubHub (gdzie ceny na derby dochodzą do 300-400 funtów za bilet!!!). Właściciel dorobi się i sprzeda z zyskiem, a kibic pozostanie do grobowej deseczki...

Ot taka subtelna różnica.
Mamy inne spojrzenie na zależność piłka nożna - biznes... W tym "interesie" chodzi o sukcesy, wyniki i chwałę, a nie o pieniądze. Jeśli tak sobie Pan DL myśli to powinien zmienić profesję, a już napewno klub, na którym chce się jedynie dorobić. Klub piłkarski to nie jest burdel, czy budka z hot-dogami. Wchodząc w to, stajesz się osobą publiczną i odpowiadasz przed dziesiątkami tysięcy kibiców, którzy notabene wspierają każdego dnia tenże "biznes"... Klub piłkarski bez kibiców nie istnieje. A jeśli dobrze zauważyłeś, nasi kibice już tracą cierpliwość co do tego jegomościa. Dlatego też, nie powinno się jebać ich na każdym kroku "listami otwartymi" z zapewnieniami świetlanej przyszłości, obietnicami bez pokrycia względem nowego stadionu, współpracą z policją względem naszych tradycyjnych przyspiewek, czy też przymusem odkupywania biletów przez pieprzony StubHub (gdzie ceny na derby dochodzą do 300-400 funtów za bilet!!!). Właściciel dorobi się i sprzeda z zyskiem, a kibic pozostanie do grobowej deseczki... Ot taka subtelna różnica
Can't Smile Without You!!!
11 lutego 2014, 15:57 [cytuj]
misteq powiedział/a:
A ja popieram Levego i ma on moje zaufanie. Pomyślcie sobie, że prowadzicie swój interes. Chcecie, aby inwestycje się zwracały czy wolicie pompować cały czas hajs trwoniąc majątek? Pieniądz rządzi światem!
Mówcie, że to nie jest jego główne źródło dochodu, no to idźcie i sami pompujcie pieniądze w klub... Prezesi innych udzielają dobrodusznych pożyczek klubom, by wydrzeć więcej dla siebie.
Według mnie jest znakomitym biznesmenem, ale pewnie w świecie footballu nie jest nieomylny, potrzeba mu odpowiednich doradców.

Możliwe, że gdyby nie rozważna polityka finansowa Levego dziś dzielilibyśmy los Rangers Glasgow. Może trochę przesadzam, ale finanse mielibyśmy okropne

Finanse to jedno, progres/sytuacja sportowa to drugie.
To nie chodzi o interes a o sport. The game is about the glory nie o piniądzach :P
Finanse to jedno, progres/sytuacja sportowa to drugie. To nie chodzi o interes a o sport. The game is about the glory nie o piniądzach :P
Offence win games, defence wins titles
11 lutego 2014, 17:14 [cytuj]
Jak się czasem czyta te komentarze , to mam wątpliwości czy Hala Dzieci poszły wraz z Bale`m czy przyszły wraz z letnim okienkiem ... Levy to niewłaściwa osoba na swoim stanowisku ? Pragnę przypomnieć gdzie byliśmy 6-7 lat temu i wtedy kto nam dupe uratował ? Awansowaliśmy WRĘCZ ze strefy spadkowej do walki o LM - dla Was to mało? Oczywiście podczas tego czasu byli u nas takie osoby jak Carric , Berbatov , Bale , Modric , VdV i teraz jest kilku niezłych grajków , których ktoś zachęcił do gry u nas . Panowie , za dużo fify managera albo patrzycie na $hity , P$G czy Monaco które są robione na gównie , o którym w końcu nikt nie będzie pamiętał .
Jak się czasem czyta te komentarze , to mam wątpliwości czy Hala Dzieci poszły wraz z Bale`m czy przyszły wraz z letnim okienkiem ... Levy to niewłaściwa osoba na swoim stanowisku ? Pragnę przypomnieć gdzie byliśmy 6-7 lat temu i wtedy kto nam dupe uratował ? Awansowaliśmy WRĘCZ ze strefy spadkowej do walki o LM - dla Was to mało? Oczywiście podczas tego czasu byli u nas takie osoby jak Carric , Berbatov , Bale , Modric , VdV i teraz jest kilku niezłych grajków , których ktoś zachęcił do gry u nas . Panowie , za dużo fify managera albo patrzycie na $hity , P$G czy Monaco które są robione na gównie , o którym w końcu nikt nie będzie pamiętał
11 lutego 2014, 17:33 [cytuj]
Drugler masz 100% racji
Drugler masz 100% racji
11 lutego 2014, 17:36 [cytuj]
Liverpool też był w strefie spadkowej i to całkiem niedawno. Ba Dum Tss!
Liverpool też był w strefie spadkowej i to całkiem niedawno. Ba Dum Tss!
White Hart Lane was always a place where I felt I belonged
11 lutego 2014, 18:11 [cytuj]
Drugler, Swanslake - nie będę was obrażał, choć miałem taką ochotę... Powiem tylko, że jestem ze Spurs od 1991 roku i nazywanie mnie "hala dzieckiem" jest tak żałosne i przykre, że aż śmieszne...

Dla przypomnienia, panie "kibic" drugler, Levy jest naszym prezesem od 2001 roku, więc twoje przemyślenia dotyczące kryzysu sprzed 6-7 lat musisz zwalić na jego barki! Tenże kryzys, o którym piszesz, przezwyciężył nam Redknapp...

Carrick(WHU), Berbatov(Leverkusen), Bale(Saints) i Modric(Zagrzeb) przyszli do nas jako talenty, a nie renomowani/utytułowani piłkarze. Wielu scoutów/managerów odrzucało tych graczy, więc nie trzeba było ich specjalnie do przejścia zachęcać. Natomiast już ich sposoby odchodzenia i to co mówili po odejściu, ukazało bardzo wydatnie ich relacje/stosunek do osoby DL...

VdV, jak już pisałem, został nam zaoferowany na parę godzin przed końcem okna. Zaoferowany za grosze i po tym, jak nie został zgłoszony do rozgrywek przez Real. To był fart, a sam Levy nawet nie marzył o takim zakupie przez całe tamtejsze okienko...

Jeśli nie przeżyliście tylu upadków Tottenhamu, których ja w swym życiu byłem świadkiem, to zamknijcie jadaczki i nie starajcie się opowiadać o czymś, o czym nie macie pojęcia...

Ps. W fife, ani fm'a nie gram. Natomiast na kibicowskim szlaku od dziecka pozostaję wierny jedynie Bałtykowi Gdynia (też nazwiecie mnie "hala", a może "plastikowy"???) i od początku 90tych Tottenhamowi...

Idźcie pouczać innych!
Drugler, Swanslake - nie będę was obrażał, choć miałem taką ochotę... Powiem tylko, że jestem ze Spurs od 1991 roku i nazywanie mnie "hala dzieckiem" jest tak żałosne i przykre, że aż śmieszne... Dla przypomnienia, panie "kibic" drugler, Levy jest naszym prezesem od 2001 roku, więc twoje przemyślenia dotyczące kryzysu sprzed 6-7 lat musisz zwalić na jego barki! Tenże kryzys, o którym piszesz, przezwyciężył nam Redknapp... Carrick(WHU), Berbatov(Leverkusen), Bale(Saints) i Modric(Zagrzeb) przyszli do nas jako talenty, a nie renomowani/utytułowani piłkarze. Wielu scoutów/managerów odrzucało tych graczy, więc nie trzeba było ich specjalnie do przejścia zachęcać. Natomiast już ich sposoby odchodzenia i to co mówili po odejściu, ukazało bardzo wydatnie ich relacje/stosunek do osoby DL... VdV, jak już pisałem, został nam zaoferowany na parę godzin przed końcem okna. Zaoferowany za grosze i po tym, jak nie został zgłoszony do rozgrywek przez Real. To był fart, a sam Levy nawet nie marzył o takim zakupie przez całe tamtejsze okienko... Jeśli nie przeżyliście tylu upadków Tottenhamu, których ja w swym życiu byłem świadkiem, to zamknijcie jadaczki i nie starajcie się opowiadać o czymś, o czym nie macie pojęcia... Ps. W fife, ani fm'a nie gram. Natomiast na kibicowskim szlaku od dziecka pozostaję wierny jedynie Bałtykowi Gdynia (też nazwiecie mnie "hala", a może "plastikowy"???) i od początku 90tych Tottenhamowi... Idźcie pouczać innych!
Can't Smile Without You!!!
11 lutego 2014, 19:57 [cytuj]
tuczi z tego co mówisz stary chłop jesteś a podpalasz się jak świerzynka. nikt chyba nie pije bezpośrednio do ciebie więc wyluzuj. za kadencji Levego dołączyliśmy do czołowki chyba już na dobre, mamy coraz większe ambicje. bez tego postępu jaki się dokonał podczas jego prezesury moglibyśmy być gdzieś na poziomie Aston Villi albo Fulham. nie sposób tego kwestionować.
niektórym tu jednak apetyt rośnie chyba zbyt bardzo w miarę jedzenia. przed sezonem panował tu hurraoptymizm ze względu na transfery i uwielbienie do AVB. raczej nie z winy Levego ten projekt delikatnie mówiąc nie wypalił. wszystko co Levy mógł zrobić to ugasić pożar i to się udało. decyzja o zatrudnieniu Sherwooda tymczasowo jest decyzją najlepszą. po MŚ będziemy mieli wybór co do kolejnego trenera. Levy nie ustala składu. nie jest też odpowiedzialny za styl gry.
nie zrobie odkrycia jeśli powiem, że duża część tu komentujących popada w euforie po jednym dobrym meczu a po słabym zwalnia trenera, prezesa, piłkarzy. jeśli jednak spojrzeć obiektywnie to Tottenham za Levego rozwija się.
tuczi z tego co mówisz stary chłop jesteś a podpalasz się jak świerzynka. nikt chyba nie pije bezpośrednio do ciebie więc wyluzuj. za kadencji Levego dołączyliśmy do czołowki chyba już na dobre, mamy coraz większe ambicje. bez tego postępu jaki się dokonał podczas jego prezesury moglibyśmy być gdzieś na poziomie Aston Villi albo Fulham. nie sposób tego kwestionować. niektórym tu jednak apetyt rośnie chyba zbyt bardzo w miarę jedzenia. przed sezonem panował tu hurraoptymizm ze względu na transfery i uwielbienie do AVB. raczej nie z winy Levego ten projekt delikatnie mówiąc nie wypalił. wszystko co Levy mógł zrobić to ugasić pożar i to się udało. decyzja o zatrudnieniu Sherwooda tymczasowo jest decyzją najlepszą. po MŚ będziemy mieli wybór co do kolejnego trenera. Levy nie ustala składu. nie jest też odpowiedzialny za styl gry. nie zrobie odkrycia jeśli powiem, że duża część tu komentujących popada w euforie po jednym dobrym meczu a po słabym zwalnia trenera, prezesa, piłkarzy. jeśli jednak spojrzeć obiektywnie to Tottenham za Levego rozwija się
11 lutego 2014, 20:07 [cytuj]
Tuczi nie chodziło mi dokładnie o Ciebie , ale mówienie , że Levy się nie sprawdza to wielka kpina . Podczas gdy cały czas jesteśmy osłabiani a czysto typowej kasy na transfery nie ma to i tak osiągnęliśmy wiele i chyba z tym się zgadzamy . Do tego dochodzi jeszcze stadion i wiele innych czynników .

Oczywiście nie twierdzę , że Levy to najlepszy prezes na świecie i że jest nie omylny , ale spójrzmy prawdzie w oczy , jest bardzo solidny i ma pewną wizję na przyszłość - co z tego będzie? zobaczymy
Tuczi nie chodziło mi dokładnie o Ciebie , ale mówienie , że Levy się nie sprawdza to wielka kpina . Podczas gdy cały czas jesteśmy osłabiani a czysto typowej kasy na transfery nie ma to i tak osiągnęliśmy wiele i chyba z tym się zgadzamy . Do tego dochodzi jeszcze stadion i wiele innych czynników . Oczywiście nie twierdzę , że Levy to najlepszy prezes na świecie i że jest nie omylny , ale spójrzmy prawdzie w oczy , jest bardzo solidny i ma pewną wizję na przyszłość - co z tego będzie? zobaczymy
11 lutego 2014, 20:07 [cytuj]
a akurat to, że taki Modrić nie ma najlepszego zdania o Danielu to chyba świedczy o tym, że Levy kieruje się interesem Tottenhamu a nie zachciankami piłkarzy.
a akurat to, że taki Modrić nie ma najlepszego zdania o Danielu to chyba świedczy o tym, że Levy kieruje się interesem Tottenhamu a nie zachciankami piłkarzy
11 lutego 2014, 20:22 [cytuj]
Drugler powiedział/a:
Podczas gdy cały czas jesteśmy osłabiani


nie jesteśmy osłabiani tylko w naturalny sposób dla europejskich średniaków tracimy gwiazdy, które dorosły do gry w topowych klubach jak Real. a że trafiło nam się takich piłkarzy w ostatnim czasie paru i potrafimy wyciągać za nich spore pieniądze to dobrze.
kolekcjonujemy najlepiej zapowiadających się zawodników. chyba nie muszę wymieniać. jedyne czego nam brakuje to równowagi doświadczenia i młodości charakterystycznej dla Chelsea Mourihno.
nie jesteśmy osłabiani tylko w naturalny sposób dla europejskich średniaków tracimy gwiazdy, które dorosły do gry w topowych klubach jak Real. a że trafiło nam się takich piłkarzy w ostatnim czasie paru i potrafimy wyciągać za nich spore pieniądze to dobrze. kolekcjonujemy najlepiej zapowiadających się zawodników. chyba nie muszę wymieniać. jedyne czego nam brakuje to równowagi doświadczenia i młodości charakterystycznej dla Chelsea Mourihno
11 lutego 2014, 20:36 [cytuj]
Panowie... Totenham za Levy'ego i ENIC rozwinął sie, nie ma co dyskutować. Jednak czy jesteśmy w stanie rozwijać się dalej za ich panowania?

Kibice, od tych kilkunastu lat, są ogłupiani tym co obiecuje im każdego roku Daniel Levy. To on nakręcił ten nadmierny optymizm i apetyt. Teraz spójrzmy na efekty jego obietnic...

Już w 2007 roku nasz prezes wystosował list otwarty do kibiców, w którym przedstawiał nową jakość w osobie Juande Ramosa i zapewniał, że Spurs nie będą klubem "sprzedającym", ale gwarantującym stabilizację i możliwość rozwoju dla zawodników...
Od lat, przede wszystkim przed okienkiem transferowym, jest powtarzana kwestia "odkładania" finansów na nowy stadion. W tej chwili nie ma nawet planu budowy oraz wykonawcy, a na "podwalinach" stoi supermarket...
Projekt AVB nie wypalił... Który za czasów Levy'ego wypalił? (Powiedziałbym, że projekt z Redknappem, ale on się go pozbył bez żalu...) On rozmawia z managerami, wysłuchuje ich "projektów" i zatrudnia... a także zwalnia. Na kogo zwalić winę? Na bufetową?
Levy nie ustala składu, przynajmniej mam taką nadzieję... Za to systematycznie "majstruje" przy transferach i tym samym nie pomaga tym, którzy są odpowiedzialni za wyniki zespołu. To też nie jego wina?

Zachcianki piłkarzy nie są w porządku, przyznam rację. Ale... Gomes, Bentley, Jenas to są przykłady, gdy wolał wydawać dziesiątki tysięcy tygodniowo na ich wynagrodzenie, gdy siedzieli na "głębokiej" ławie, zamiast sprzedać za mniejsze, niż oczekiwał, pieniądze. To wcale w interesie Tottenhamu nie było. A już sprzedaż VdV, piłkarza dla nas nieocenionego, jedynie dla uzyskania jakiegokolwiek profitu - to kurwa czysty skandal...

Mógłbym tak przez całą noc rozmawiać sobie o naszych poczynaniach, ale nie o to chodzi. Levy zaczyna być kulą u nogi - jeśli chcemy pójść jeszcze dalej...
Panowie... Totenham za Levy'ego i ENIC rozwinął sie, nie ma co dyskutować. Jednak czy jesteśmy w stanie rozwijać się dalej za ich panowania? Kibice, od tych kilkunastu lat, są ogłupiani tym co obiecuje im każdego roku Daniel Levy. To on nakręcił ten nadmierny optymizm i apetyt. Teraz spójrzmy na efekty jego obietnic... Już w 2007 roku nasz prezes wystosował list otwarty do kibiców, w którym przedstawiał nową jakość w osobie Juande Ramosa i zapewniał, że Spurs nie będą klubem "sprzedającym", ale gwarantującym stabilizację i możliwość rozwoju dla zawodników... Od lat, przede wszystkim przed okienkiem transferowym, jest powtarzana kwestia "odkładania" finansów na nowy stadion. W tej chwili nie ma nawet planu budowy oraz wykonawcy, a na "podwalinach" stoi supermarket... Projekt AVB nie wypalił... Który za czasów Levy'ego wypalił? (Powiedziałbym, że projekt z Redknappem, ale on się go pozbył bez żalu...) On rozmawia z managerami, wysłuchuje ich "projektów" i zatrudnia... a także zwalnia. Na kogo zwalić winę? Na bufetową? Levy nie ustala składu, przynajmniej mam taką nadzieję... Za to systematycznie "majstruje" przy transferach i tym samym nie pomaga tym, którzy są odpowiedzialni za wyniki zespołu. To też nie jego wina? Zachcianki piłkarzy nie są w porządku, przyznam rację. Ale... Gomes, Bentley, Jenas to są przykłady, gdy wolał wydawać dziesiątki tysięcy tygodniowo na ich wynagrodzenie, gdy siedzieli na "głębokiej" ławie, zamiast sprzedać za mniejsze, niż oczekiwał, pieniądze. To wcale w interesie Tottenhamu nie było. A już sprzedaż VdV, piłkarza dla nas nieocenionego, jedynie dla uzyskania jakiegokolwiek profitu - to kurwa czysty skandal... Mógłbym tak przez całą noc rozmawiać sobie o naszych poczynaniach, ale nie o to chodzi. Levy zaczyna być kulą u nogi - jeśli chcemy pójść jeszcze dalej
Can't Smile Without You!!!
11 lutego 2014, 21:04 [cytuj]
tuczi powiedział/a:
Mamy inne spojrzenie na zależność piłka nożna - biznes...

W tym "interesie" chodzi o sukcesy, wyniki i chwałę, a nie o pieniądze. Jeśli tak sobie Pan DL myśli to powinien zmienić profesję, a już napewno klub, na którym chce się jedynie dorobić.

Klub piłkarski to nie jest burdel, czy budka z hot-dogami. Wchodząc w to, stajesz się osobą publiczną i odpowiadasz przed dziesiątkami tysięcy kibiców, którzy notabene wspierają każdego dnia tenże "biznes"...

Klub piłkarski bez kibiców nie istnieje. A jeśli dobrze zauważyłeś, nasi kibice już tracą cierpliwość co do tego jegomościa. Dlatego też, nie powinno się jebać ich na każdym kroku "listami otwartymi" z zapewnieniami świetlanej przyszłości, obietnicami bez pokrycia względem nowego stadionu, współpracą z policją względem naszych tradycyjnych przyspiewek, czy też przymusem odkupywania biletów przez pieprzony StubHub (gdzie ceny na derby dochodzą do 300-400 funtów za bilet!!!). Właściciel dorobi się i sprzeda z zyskiem, a kibic pozostanie do grobowej deseczki...

Ot taka subtelna różnica


tuczi powiedział/a:
Zachcianki piłkarzy nie są w porządku, przyznam rację. Ale... Gomes, Bentley, Jenas to są przykłady, gdy wolał wydawać dziesiątki tysięcy tygodniowo na ich wynagrodzenie, gdy siedzieli na "głębokiej" ławie, zamiast sprzedać za mniejsze, niż oczekiwał, pieniądze. To wcale w interesie Tottenhamu nie było. A już sprzedaż VdV, piłkarza dla nas nieocenionego, jedynie dla uzyskania jakiegokolwiek profitu - to kurwa czysty skandal...


:brawo:
[quote=tuczi]Zachcianki piłkarzy nie są w porządku, przyznam rację. Ale... Gomes, Bentley, Jenas to są przykłady, gdy wolał wydawać dziesiątki tysięcy tygodniowo na ich wynagrodzenie, gdy siedzieli na "głębokiej" ławie, zamiast sprzedać za mniejsze, niż oczekiwał, pieniądze. To wcale w interesie Tottenhamu nie było. A już sprzedaż VdV, piłkarza dla nas nieocenionego, jedynie dla uzyskania jakiegokolwiek profitu - to kurwa czysty skandal
Tottenham till I die, I'm Tottenham till I die, I know I am, I'm sure I am, I'm Tottenham till I die...
11 lutego 2014, 21:18 [cytuj]
co do stadionu to oby stanał tam ten Sainsburys a projekt nowego stadionu jakimś cudem upadł. ja bym nie miał nic przeciwko.
co do nieudanych projektów to faktycznie tylko Redknappa wspominam dobrze. prawdopodobnie już w przyszłym sezonie spotkamy się z już trzecim londyńskim klubem prowadzonym przez Harrego w PL.
za to VDV zdaje się nie pasował do koncepcji AVB a wszyscy spodziewali się, że Portugalczyk zabawi u nas dłużej. koniec końców mamy Eriksena i Holtby'ego (chwilowo nie, ale niech się rozegra). dwóch perspektywicznych za jednego starego (dzisiaj jego 31 urodziny :kwiatek: ) ale nieocenionego to w miarę uczciwa wymiana. może należało zamiast VDV zrezygnować z AVB? z drugiej strony kto wie czy gdyby nie AVB to przyciągnęli byśmy tylu klasowych piłkarzy? a może właśnie lepiej gdyby taki Lamela czy Soldado nigdy na WHL nie trafili? :mysli: nikt tego nie wie, ale ja byłbym daleki od stwierdzenia, że Daniel jest kulą u nogi Tottenhamu.
co do stadionu to oby stanał tam ten Sainsburys a projekt nowego stadionu jakimś cudem upadł. ja bym nie miał nic przeciwko. co do nieudanych projektów to faktycznie tylko Redknappa wspominam dobrze. prawdopodobnie już w przyszłym sezonie spotkamy się z już trzecim londyńskim klubem prowadzonym przez Harrego w PL. za to VDV zdaje się nie pasował do koncepcji AVB a wszyscy spodziewali się, że Portugalczyk zabawi u nas dłużej. koniec końców mamy Eriksena i Holtby'ego (chwilowo nie, ale niech się rozegra). dwóch perspektywicznych za jednego starego (dzisiaj jego 31 urodziny :kwiatek: ) ale nieocenionego to w miarę uczciwa wymiana. może należało zamiast VDV zrezygnować z AVB? z drugiej strony kto wie czy gdyby nie AVB to przyciągnęli byśmy tylu klasowych piłkarzy? a może właśnie lepiej gdyby taki Lamela czy Soldado nigdy na WHL nie trafili? :mysli: nikt tego nie wie, ale ja byłbym daleki od stwierdzenia, że Daniel jest kulą u nogi Tottenhamu
11 lutego 2014, 21:32 [cytuj]
Pomyśl tylko, jak bardzo przydatny byłby ten stary VdV w szatni aktualnie. Brakuje nam lidera z prawdziwego zdarzenia, a dobrze wiemy, że Rafa takim był. On nie odpuszczał i nigdy nie dawał odpuszczać innym...

Może "kula u nogi" to średnie stwierdzenie, ale nie zauważyłeś, że po jednej dobrej decyzji, Levy robi dwie kolejne, które uwalają kibiców na "cycki"? Brak myślenia, czy też brak umiejętności na tym poziomie?

Ps. Sainsbury's już stoi, więc na nasze przemyślenia za późno ;P
Pomyśl tylko, jak bardzo przydatny byłby ten stary VdV w szatni aktualnie. Brakuje nam lidera z prawdziwego zdarzenia, a dobrze wiemy, że Rafa takim był. On nie odpuszczał i nigdy nie dawał odpuszczać innym... Może "kula u nogi" to średnie stwierdzenie, ale nie zauważyłeś, że po jednej dobrej decyzji, Levy robi dwie kolejne, które uwalają kibiców na "cycki"? Brak myślenia, czy też brak umiejętności na tym poziomie? Ps. Sainsbury's już stoi, więc na nasze przemyślenia za późno ;P
Can't Smile Without You!!!
11 lutego 2014, 21:54 [cytuj]
by się przydał ale w tamtym czasie zaufano koncepcji AVB.
ja też byłem zwolennikiem jego talentu ale nie można dziwić się, że VDV wolał grać w Hamburgerze niż skończyć jak Adebayor na ławce albo poza składem.
za to teraz kilku takich doświadczonych piłkarzy jak Rafael bardzo by się nam przysłużyło.

Kiedy ten Sainsburys otworzyli?
by się przydał ale w tamtym czasie zaufano koncepcji AVB. ja też byłem zwolennikiem jego talentu ale nie można dziwić się, że VDV wolał grać w Hamburgerze niż skończyć jak Adebayor na ławce albo poza składem. za to teraz kilku takich doświadczonych piłkarzy jak Rafael bardzo by się nam przysłużyło. Kiedy ten Sainsburys otworzyli?
11 lutego 2014, 22:01 [cytuj]
Swanlake powiedział/a:
Kiedy ten Sainsburys otworzyli?


W listopadzie.
W listopadzie
Can't Smile Without You!!!
11 lutego 2014, 22:16 [cytuj]
Oglądał ktoś może teraz na nsport wywiad z Adebayorem? Chłopak chwali TS i w miarę sensownie gada.
Oglądał ktoś może teraz na nsport wywiad z Adebayorem? Chłopak chwali TS i w miarę sensownie gada
11 lutego 2014, 23:28 [cytuj]
te qurwy wygrały z Norwich - chyba się utrzymają :blee:
te qurwy wygrały z Norwich - chyba się utrzymają :blee:
be three times in London and not see Big Ben - I'm Yido!
12 lutego 2014, 00:06 [cytuj]
Ja w temacie Levego bardziej skłaniam się do zdania Tucziego. Levy jako biznesmen, człowiek trzymający kasę i zarządzający naszym klubem sprawdza się świetnie. Za to cieszy się moim uznaniem i chciałbym by dalej był w naszym klubie. Jednak oceniając jego osobę z perspektywy sportowej to wydaje mi się, że właśnie jemu brakuje cierpliwości i wizji przyszłości klubu w drodze do zdobywania trofeów. Nie chodzi tu o wydawanie grubych milionów na transfery i szastanie pieniędzmi. Bardziej chodzi tu o stadion, o którym mówi od 2008 roku i koncepcję budowy zespołu. Od 2001 kiedy to Levy został prezesem mieliśmy ośmiu trenerów. Hoddle (01/03)
Pleat (03-04), Santini (04) Jol (04-07)Ramos (07-08)
Redknapp (08- 12),Villas-Boas (12-13) i Sherwood. Tylko dwóm udało się u nas dłużej popracować i przynajmniej ja oceniam te okresy bardzo dobrze (Jol 9 i dwa razy 5 miejsce i Redknapp ) bo wydaje mi się, że wtedy była jakaś stabilizacja. Jednak za rządów Levego na częściej na ławce trenerskiej mieliśmy rewolucje popadając ze skrajności w skrajność niż stabilizację.Zbyt często dla mnie prezes działa w tym temacie nerwowo nie mając planów awaryjnych przy zwalnianiu trenerów i zbyt ryzykując zatrudniając "egzotycznych". Może lepiej było by gdyby zatrudnił trenera na 2-3 sezony dając mu ultimatum dwa sezony na zbudowanie drużyny i w 3 ma być top 4 ? Na koniec żartując, Ferguson nie miałby szans u nas długo potrenować bo przecież na początku kariery w MU zanim zdobył mistrza zajmował 11, 2 i znów 11 miejsce w lidze. PS. Paradoksalnie najlepiej wychodziliśmy gdy Daniel zatrudniał ratowników na trenerów.
Ja w temacie Levego bardziej skłaniam się do zdania Tucziego. Levy jako biznesmen, człowiek trzymający kasę i zarządzający naszym klubem sprawdza się świetnie. Za to cieszy się moim uznaniem i chciałbym by dalej był w naszym klubie. Jednak oceniając jego osobę z perspektywy sportowej to wydaje mi się, że właśnie jemu brakuje cierpliwości i wizji przyszłości klubu w drodze do zdobywania trofeów. Nie chodzi tu o wydawanie grubych milionów na transfery i szastanie pieniędzmi. Bardziej chodzi tu o stadion, o którym mówi od 2008 roku i koncepcję budowy zespołu. Od 2001 kiedy to Levy został prezesem mieliśmy ośmiu trenerów. Hoddle (01/03) Pleat (03-04), Santini (04) Jol (04-07)Ramos (07-08) Redknapp (08- 12),Villas-Boas (12-13) i Sherwood. Tylko dwóm udało się u nas dłużej popracować i przynajmniej ja oceniam te okresy bardzo dobrze (Jol 9 i dwa razy 5 miejsce i Redknapp ) bo wydaje mi się, że wtedy była jakaś stabilizacja. Jednak za rządów Levego na częściej na ławce trenerskiej mieliśmy rewolucje popadając ze skrajności w skrajność niż stabilizację.Zbyt często dla mnie prezes działa w tym temacie nerwowo nie mając planów awaryjnych przy zwalnianiu trenerów i zbyt ryzykując zatrudniając "egzotycznych". Może lepiej było by gdyby zatrudnił trenera na 2-3 sezony dając mu ultimatum dwa sezony na zbudowanie drużyny i w 3 ma być top 4 ? Na koniec żartując, Ferguson nie miałby szans u nas długo potrenować bo przecież na początku kariery w MU zanim zdobył mistrza zajmował 11, 2 i znów 11 miejsce w lidze. PS. Paradoksalnie najlepiej wychodziliśmy gdy Daniel zatrudniał ratowników na trenerów
|<  <<  <  306  307  308  309  310    >  >>  >|

ankieta

Na którym miejscu w tabeli Tottenham zakończy sezon Premier League 2025/2026?
1 20%
2-3 0%
4-6 20%
7-10 20%
11-20 40%
5 oddanych głosów
archiwum ankiet

kontuzje

Użytkownicy online: Gości online: 24 Zarejestrowanych użytkowników: 5256 Ostatnio zarejestrowany: bartekbartek321

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się