Forum dyskusyjne
12 marca 2014, 21:54 [cytuj]
[quote=MatMar]Do Sherwooda jako człowieka nic nie mam, również nie miałbym nic przeciwko, żeby pozostał w sztabie. To pewnie mój ulubiony kibic arsenalu

/quote]
Były słuchy że Tim był piątą kolumną AvB i wynosił poza klub. Więc dla mnie lepiej by sobie poszedł
[quote=MatMar]Do Sherwooda jako człowieka nic nie mam, również nie miałbym nic przeciwko, żeby pozostał w sztabie. To pewnie mój ulubiony kibic arsenalu :rotfl: /quote]
Były słuchy że Tim był piątą kolumną AvB i wynosił poza klub. Więc dla mnie lepiej by sobie poszedł :P
Offence win games, defence wins titles
12 marca 2014, 22:53 [cytuj]
Mateuszek powiedział/a:
Adebayor, albo pewnie nam go sfaulują jak my Walcotta. Jakieś takie dziwne odnosze wrażenie. tfu, tfu, tfu
Nikt od nas nie faulował Walcotta. On sam, źle upadając/stając, zrobił sobie krzywdę...
Co do panów "managerów"...
Zwolnienie Redknappa i zatrudnienie leszcza AVB to przecież żadna nowa sytuacja w Tottenhamie. Można to spokojnie przyrównać do pożegnania Martina Jola i powierzenia drużyny "maestro" Ramosowi. Aaaależ miało być pięknie, a jak wyszło wiemy wszyscy...
Sherwood jest tylko pokłosiem bezmyślnych decyzji Daniela Levy, niestety.
Boję się patrzeć w przyszłość. Nawet jeśli w lecie przybędzie, wszem i wobec znany Luis van Gaal, to osobiście nie mam pewności, że dwa lata później nie zastąpi go... Malky Mackay
Nikt od nas nie faulował Walcotta. On sam, źle upadając/stając, zrobił sobie krzywdę...
Co do panów "managerów"...
Zwolnienie Redknappa i zatrudnienie leszcza AVB to przecież żadna nowa sytuacja w Tottenhamie. Można to spokojnie przyrównać do pożegnania Martina Jola i powierzenia drużyny "maestro" Ramosowi. Aaaależ miało być pięknie, a jak wyszło wiemy wszyscy...
Sherwood jest tylko pokłosiem bezmyślnych decyzji Daniela Levy, niestety.
Boję się patrzeć w przyszłość. Nawet jeśli w lecie przybędzie, wszem i wobec znany Luis van Gaal, to osobiście nie mam pewności, że dwa lata później nie zastąpi go... Malky Mackay :bezradny:
Can't Smile Without You!!!
12 marca 2014, 23:21 [cytuj]
nie wiem jak wy, ale ja tęsknie za Big Tomem, BAE w dobrej dyspozycji, pewnym w defensywie Corluką i JUŻ tęsknię za Defoe.
nie wiem jak wy, ale ja tęsknie za Big Tomem, BAE w dobrej dyspozycji, pewnym w defensywie Corluką i JUŻ tęsknię za Defoe
"If you don't have to drag yourself off the field exhausted after 90 minutes, you can't claim to have done your best."
13 marca 2014, 13:42 [cytuj]
A propos AVB i Sherwooda, patrzcie na to:
https://pbs.twimg.com/media/BimKVHbCEAAFdtX.jpg
A propos AVB i Sherwooda, patrzcie na to:
https://pbs.twimg.com/media/BimKVHbCEAAFdtX.jpg
"It is better to fail aiming high than to succeed aiming low" - Bill Nicholson.
13 marca 2014, 13:53 [cytuj]
MatMar powiedział/a:
A propos AVB i Sherwooda, patrzcie na to:
https://pbs.twimg.com/media/BimKVHbCEAAFdtX.jpg
Nie rozśmieszaj, ta statystyka zawiera mecze w lidze europy z takimi ogórkami, co pospadali w słabiutkich ligach. Odejmij te 6 meczy i wtedy sobie podlicz. Jedna wielka manipulacja, na którą nabierają sie tylko amatorzy nie znający tematu.
Nie rozśmieszaj, ta statystyka zawiera mecze w lidze europy z takimi ogórkami, co pospadali w słabiutkich ligach. Odejmij te 6 meczy i wtedy sobie podlicz. Jedna wielka manipulacja, na którą nabierają sie tylko amatorzy nie znający tematu
"If you dont have to drag yourself of the field exhausted after 90 minutes, you cant claim to have done my best" Sir Bill Nicholson
13 marca 2014, 14:32 [cytuj]
Ciekawe czy te zjeby znowu dadzą
typ kondonierzy.com 5:2?
Ciekawe czy te zjeby znowu dadzą
typ kondonierzy.com 5:2? :wysmiewacz:
13 marca 2014, 15:28 [cytuj]
Ciekawa statystyka tylko co będzie jak pozostałe 9 spotkań np wygra lub przegra Sherwood ? Wynik Sherwooda to na tą chwilę około 65% całości Andre (z tego porównania). Mnie bardziej interesuje zestawienie 17 kolejnych meczy (lub innej liczby) Andre i Tima z taką samą ilością meczy w pucharach i lidze. Wtedy dla mnie to porównanie ma sens bo teraz wszyscy możemy się spierać na czyją korzyść to przemawia.
Ciekawa statystyka tylko co będzie jak pozostałe 9 spotkań np wygra lub przegra Sherwood ? Wynik Sherwooda to na tą chwilę około 65% całości Andre (z tego porównania). Mnie bardziej interesuje zestawienie 17 kolejnych meczy (lub innej liczby) Andre i Tima z taką samą ilością meczy w pucharach i lidze. Wtedy dla mnie to porównanie ma sens bo teraz wszyscy możemy się spierać na czyją korzyść to przemawia
13 marca 2014, 20:44 [cytuj]
MatMar powiedział/a:
A propos AVB i Sherwooda, patrzcie na to:
https://pbs.twimg.com/media/BimKVHbCEAAFdtX.jpg
Statystyki AVB z samej BPL w tym sezonie: ave scored 0,9375, ave conceded 1,31, win rate 50%, loss rate 31,2%
Ale i tak te wszystkie zestawienia są bez sensu. Jak to ktoś kiedyś powiedział, statystyka jest jak bikini - to, co odsłania jest fascynujące, lecz co jest ważniejsze pozostaje w ukryciu ;p
Statystyki AVB z samej BPL w tym sezonie: ave scored 0,9375, ave conceded 1,31, win rate 50%, loss rate 31,2%
Ale i tak te wszystkie zestawienia są bez sensu. Jak to ktoś kiedyś powiedział, statystyka jest jak bikini - to, co odsłania jest fascynujące, lecz co jest ważniejsze pozostaje w ukryciu ;p
14 marca 2014, 07:46 [cytuj]
DOBRE Z TYM BIKINI
DOBRE Z TYM BIKINI
be three times in London and not see Big Ben - I'm Yido!
14 marca 2014, 11:00 [cytuj]
varba powiedział/a:
Nie rozśmieszaj, ta statystyka zawiera mecze w lidze europy z takimi ogórkami, co pospadali w słabiutkich ligach. Odejmij te 6 meczy i wtedy sobie podlicz. Jedna wielka manipulacja, na którą nabierają sie tylko amatorzy nie znający tematu
Wiesz co? Myślę, że Sherwood byłby w stanie przegrać i z tymi ogórkami. Nieobliczalny człowiek. Zresztą, nie muszę się podpierać żadnymi statystykami. Za AVB byliśmy przynajmniej drużyną, która przegrywając 0:1 potrafiła się podnieść i wygrać 2:1. Nieważne, że były to mecze ze słabymi Fulham czy Sunderlandem; ważne, że było widać zaangażowanie. I pomysł, którego być może większość nie tolerowała, ale którego Timmy nie ma W OGÓLE. Zaangażowania też nie widać ŻADNEGO. Serio, bardzo trzeba nie lubić AVB, żeby twierdzić, że za Sherwooda jest lepiej. Bo nie jest. Za AVB (swoją drogą - coś za często ostatnio używam zwrotu "za AVB" ) było niespecjalnie, za Sherwooda jest najgorzej, jak tylko może.
Wiesz co? Myślę, że Sherwood byłby w stanie przegrać i z tymi ogórkami. Nieobliczalny człowiek. Zresztą, nie muszę się podpierać żadnymi statystykami. Za AVB byliśmy przynajmniej drużyną, która przegrywając 0:1 potrafiła się podnieść i wygrać 2:1. Nieważne, że były to mecze ze słabymi Fulham czy Sunderlandem; ważne, że było widać zaangażowanie. I pomysł, którego być może większość nie tolerowała, ale którego Timmy nie ma W OGÓLE. Zaangażowania też nie widać ŻADNEGO. Serio, bardzo trzeba nie lubić AVB, żeby twierdzić, że za Sherwooda jest lepiej. Bo nie jest. Za AVB (swoją drogą - coś za często ostatnio używam zwrotu "za AVB" ) było niespecjalnie, za Sherwooda jest najgorzej, jak tylko może
"It is better to fail aiming high than to succeed aiming low" - Bill Nicholson.
14 marca 2014, 11:03 [cytuj]
Mateuszek powiedział/a:
Ciekawe czy te zjeby znowu dadzą
typ kondonierzy.com 5:2?

Raczej coś w stylu 6:1. I tym razem trudno im się będzie dziwić
Raczej coś w stylu 6:1. I tym razem trudno im się będzie dziwić :)
"It is better to fail aiming high than to succeed aiming low" - Bill Nicholson.
14 marca 2014, 20:01 [cytuj]
MatMar powiedział/a:
Raczej coś w stylu 6:1. I tym razem trudno im się będzie dziwić
Nie no, Mateusz... chcesz żebym wykorkował jeszcze przed meczem?
Nie no, Mateusz... chcesz żebym wykorkował jeszcze przed meczem?
Can't Smile Without You!!!
14 marca 2014, 23:15 [cytuj]
Nawet mi to przez myśl nie przeszło
W każdym razie ja się nastawiam jak najgorzej. I jak dostaniemy wpierdziel, to nie będzie aż tak bolało. A jak osiągniemy wynik pozytywny - radość będzie podwójna
Nawet mi to przez myśl nie przeszło :rotfl:
W każdym razie ja się nastawiam jak najgorzej. I jak dostaniemy wpierdziel, to nie będzie aż tak bolało. A jak osiągniemy wynik pozytywny - radość będzie podwójna :)
"It is better to fail aiming high than to succeed aiming low" - Bill Nicholson.
14 marca 2014, 23:45 [cytuj]
Mówcie co chcecie, ja stawiam całą jutrzejszą wypłatę(lewa fucha) na nas i jak wygramy to będę w chu bogaty
Mówcie co chcecie, ja stawiam całą jutrzejszą wypłatę(lewa fucha) na nas i jak wygramy to będę w chu bogaty :rotfl:
Life is short, too short to have fun
Life is long, too long to go wrong
15 marca 2014, 10:39 [cytuj]
Albo będzie boleć podwójnie.
Albo będzie boleć podwójnie
15 marca 2014, 10:49 [cytuj]
jin_tae powiedział/a:
Mówcie co chcecie, ja stawiam całą jutrzejszą wypłatę(lewa fucha) na nas i jak wygramy to będę w chu bogaty

Poczekaj przynajmniej do ogłoszenia składów
Poczekaj przynajmniej do ogłoszenia składów :skromny:
15 marca 2014, 14:52 [cytuj]
MatMar powiedział/a:
Wiesz co? Myślę, że Sherwood byłby w stanie przegrać i z tymi ogórkami. Nieobliczalny człowiek. Zresztą, nie muszę się podpierać żadnymi statystykami. Za AVB byliśmy przynajmniej drużyną, która przegrywając 0:1 potrafiła się podnieść i wygrać 2:1. Nieważne, że były to mecze ze słabymi Fulham czy Sunderlandem; ważne, że było widać zaangażowanie. I pomysł, którego być może większość nie tolerowała, ale którego Timmy nie ma W OGÓLE. Zaangażowania też nie widać ŻADNEGO. Serio, bardzo trzeba nie lubić AVB, żeby twierdzić, że za Sherwooda jest lepiej. Bo nie jest. Za AVB (swoją drogą - coś za często ostatnio używam zwrotu "za AVB" ) było niespecjalnie, za Sherwooda jest najgorzej, jak tylko może
Ty w ogóle pamiętasz czasy Ramosa, że wygłaszasz takie teorie? Najgorzej jak tylko może to było, jak byliśmy na samym dnie tabeli z 2pkt. Z AVB nigdy nie chodziło o wyniki, tylko że zrobił z nas toporną drużynę, która nie potrafi zdobyć bramki. Jakbyśmy grali fajny ofensywny football to pierwszy bym go bronił, nawet jakbyśmy kończyli na 5 miejscu co sezon. Sherwood to tylko opcja do końca sezonu, bo widać że nie ma umiejętności trenerskich. Ma wizję footballu z lat w których zdobywał mistrzostwo, a świat piłki już dawno poszedł do przodu. Mimo wszystkich tych wad drużyna zdobywa więcej goli i punktów niż za jego poprzednika, to o czym to świadczy? Skoro taki Sherwood (zero pojęcia) robi lepsze rezultaty? Myślę że to lekko kompromituje AVB i jego warsztat trenerski
Ty w ogóle pamiętasz czasy Ramosa, że wygłaszasz takie teorie? Najgorzej jak tylko może to było, jak byliśmy na samym dnie tabeli z 2pkt. Z AVB nigdy nie chodziło o wyniki, tylko że zrobił z nas toporną drużynę, która nie potrafi zdobyć bramki. Jakbyśmy grali fajny ofensywny football to pierwszy bym go bronił, nawet jakbyśmy kończyli na 5 miejscu co sezon. Sherwood to tylko opcja do końca sezonu, bo widać że nie ma umiejętności trenerskich. Ma wizję footballu z lat w których zdobywał mistrzostwo, a świat piłki już dawno poszedł do przodu. Mimo wszystkich tych wad drużyna zdobywa więcej goli i punktów niż za jego poprzednika, to o czym to świadczy? Skoro taki Sherwood (zero pojęcia) robi lepsze rezultaty? Myślę że to lekko kompromituje AVB i jego warsztat trenerski
"If you dont have to drag yourself of the field exhausted after 90 minutes, you cant claim to have done my best" Sir Bill Nicholson
15 marca 2014, 19:53 [cytuj]
varba powiedział/a:
Ty w ogóle pamiętasz czasy Ramosa, że wygłaszasz takie teorie? Najgorzej jak tylko może to było, jak byliśmy na samym dnie tabeli z 2pkt. Z AVB nigdy nie chodziło o wyniki, tylko że zrobił z nas toporną drużynę, która nie potrafi zdobyć bramki. Jakbyśmy grali fajny ofensywny football to pierwszy bym go bronił, nawet jakbyśmy kończyli na 5 miejscu co sezon. Sherwood to tylko opcja do końca sezonu, bo widać że nie ma umiejętności trenerskich. Ma wizję footballu z lat w których zdobywał mistrzostwo, a świat piłki już dawno poszedł do przodu. Mimo wszystkich tych wad drużyna zdobywa więcej goli i punktów niż za jego poprzednika, to o czym to świadczy? Skoro taki Sherwood (zero pojęcia) robi lepsze rezultaty? Myślę że to lekko kompromituje AVB i jego warsztat trenerski
otóż to...
otóż to
"If you don't have to drag yourself off the field exhausted after 90 minutes, you can't claim to have done your best."
16 marca 2014, 07:27 [cytuj]
varba powiedział/a:
Z AVB nigdy nie chodziło o wyniki, tylko że zrobił z nas toporną drużynę
Właśnie tego nigdy nie zrozumiem. Czepiać się możemy i powinniśmy wyników, a nie stylu gry. Możemy grać autobusy, tramwaje i bronienie się do 84 minuty żeby strzelić gola pod koniec meczu i zapewnić sobie 3 punkty. Styl w tym momencie gówno mnie obchodzi. Ktoś kto uważa, że tak samo jak wyniki ważny jest styl jakim się punkty zdobywa niech sobie idzie oglądać riki tiki takę. Liczą się 3 punkty, a czy tak czy śmak czy po karnym z dupy czy po obronie Częstochowy i golu Kabsa z rożnego to akurat mało ważny szczegół
Właśnie tego nigdy nie zrozumiem. Czepiać się możemy i powinniśmy wyników, a nie stylu gry. Możemy grać autobusy, tramwaje i bronienie się do 84 minuty żeby strzelić gola pod koniec meczu i zapewnić sobie 3 punkty. Styl w tym momencie gówno mnie obchodzi. Ktoś kto uważa, że tak samo jak wyniki ważny jest styl jakim się punkty zdobywa niech sobie idzie oglądać riki tiki takę. Liczą się 3 punkty, a czy tak czy śmak czy po karnym z dupy czy po obronie Częstochowy i golu Kabsa z rożnego to akurat mało ważny szczegół
Life is short, too short to have fun
Life is long, too long to go wrong
16 marca 2014, 07:28 [cytuj]
Nie ma czegoś takiego jak Tottenham = synonim jakiegoś stylu gry i nigdy nie było(niestety)
Nie ma czegoś takiego jak Tottenham = synonim jakiegoś stylu gry i nigdy nie było(niestety)
Life is short, too short to have fun
Life is long, too long to go wrong