Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Forum dyskusyjne

|<  <<  <  349  350  351  352  353    >  >>  >|
Forum dyskusyjne » Hyde Park » Koguty, newsy, wszystko
27 maja 2014, 01:49 [cytuj]
Gan1982 powiedział/a:
Sorry Sawik ale pozostawianie szczura i Garetha to było ryzyko.
1) mogli grać, ale nie musieli w tę grę wkładać 100%
2) ich wartość by spadła
3) potencjalni kupcy wiedząc o ich potencjalie wcale by się chwilowym spadkiem formy nie przejmowali.
4) Tottenham by na tym nic nie zyskał
I zapominasz o jednym
Luka już sezon wcześniej chciał odejść ale został. Levu go nie puścił i pamiętamy jak wyglądało bieganie do prasy i psucie atmosfery. Bale też zaczął ściemniać z kontuzją, na zgrupowaniu mówił kolegom że w koszulce Tottenhamu już nie zagra itp.
To Ty żyjesz jakiś oderwany od rzeczywistości, Tottenham to nie Twoja barcelona która może kupić Neymara ( sorry ale nie wart swojej ceny ) za kupę kasy, a potem niezadowolonemu Messiemu dać mega podwyżkę. Zejdź wreszcie na ziemie i nie porównuj nas chociażby do Liverpooli. Oni mają
1 - większy stadion
2 - większą wartość marketingową
3 - znacznie większą ilość kibiców na świecie
4 - bogatszego właściciela
Żałuję że nie ma już z nami GB ale co by nie powiedzieć to Levy rozegrał to po królewsku


Zawsze jest ryzyko, ale ten kto nie ryzykuje, nie pije szampana. Jeżeli zakładasz, że coś się nie uda, to się nie uda. Trzeba wierzyć w projekt, w który wykłada się tyle pieniędzy.

Zapominasz też o wielu kwestiach. Gareth Bale i Luka Modrić to nie są małe dzieci. Im zależało na wielkim transferze. Jak to mówią, oferta z takiego klubu jak Real Madryt pojawia się raz w życiu. Jeśli nie podchodziliby poważnie do swoich obowiązków, to nie tylko klub by stracił, ale także zawodnicy.

Myślisz, że specjalnie opierdzielaliby się na boisku i nie przychodzili na treningi? Jesteś w błędzie. Mino Raiola, słynny agent Zlatana Ibrahimovicia jak tylko zobaczył Szweda, to kazał mu dawać z siebie wszystko na każdym treningu. Tu nie chodzi tylko o grę, ale także wartość marketingową. Zawodnik nie tylko traci na wartości i na zainteresowaniu ze strony inny klubów, ale także spada jego popularność, nie może liczyć na ekskluzywne kontrakty reklamowe. To nie są małe dzieci, które mówią, że musi być tak, a nie inaczej.

Liverpool ma większy stadion, ale przede wszystkim ma kupę długów (przede wszystkim poprzez złe inwestycje na rynku transferowym), a mimo to zdecydowali się na znaczną podwyżkę dla Luisa Suareza. W ostatnim okienku wydali też sporo kasy na transfery. Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. Tym razem im się udało i wszystko zmierza w dobrym kierunku.

Rozegrał to po królewsku w kwestii finansowej. Projekt sportowy, jak i wartość marketingowa Tottenhamu spadły. Niestety tak wygląda rzeczywistość. Słowo królewskie jest tutaj komiczne. Jeżeli tak rozkładasz wszystko na czynniki, to rób to chociaż skrupulatniej, a nie w jedną stronę.

Jeszcze co do właściciela klubu. Właścicielem drużyny jest Joe Lewis, którego majątek wynosi 4,2 miliarda dolarów. Czyli w chwili obecnej posiada niewiele mniej niż właściciel AS Monaco. Mimo wszystko tamten dużo chętniej inwestuje w projekt. Nie wyskakuj tylko z podatkami, bo u nas żaden zawodnik nie zarabia połowy tego, co chociażby Radamel Falcao.

Nie mówię już o ściąganiu tak wielkich gwiazd. Mówię o tym, aby zatrzymywać w drużynie najlepszych zawodników. To mniej kosztuje :)
Zawsze jest ryzyko, ale ten kto nie ryzykuje, nie pije szampana. Jeżeli zakładasz, że coś się nie uda, to się nie uda. Trzeba wierzyć w projekt, w który wykłada się tyle pieniędzy. Zapominasz też o wielu kwestiach. Gareth Bale i Luka Modrić to nie są małe dzieci. Im zależało na wielkim transferze. Jak to mówią, oferta z takiego klubu jak Real Madryt pojawia się raz w życiu. Jeśli nie podchodziliby poważnie do swoich obowiązków, to nie tylko klub by stracił, ale także zawodnicy. Myślisz, że specjalnie opierdzielaliby się na boisku i nie przychodzili na treningi? Jesteś w błędzie. Mino Raiola, słynny agent Zlatana Ibrahimovicia jak tylko zobaczył Szweda, to kazał mu dawać z siebie wszystko na każdym treningu. Tu nie chodzi tylko o grę, ale także wartość marketingową. Zawodnik nie tylko traci na wartości i na zainteresowaniu ze strony inny klubów, ale także spada jego popularność, nie może liczyć na ekskluzywne kontrakty reklamowe. To nie są małe dzieci, które mówią, że musi być tak, a nie inaczej. Liverpool ma większy stadion, ale przede wszystkim ma kupę długów (przede wszystkim poprzez złe inwestycje na rynku transferowym), a mimo to zdecydowali się na znaczną podwyżkę dla Luisa Suareza. W ostatnim okienku wydali też sporo kasy na transfery. Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. Tym razem im się udało i wszystko zmierza w dobrym kierunku. Rozegrał to po królewsku w kwestii finansowej. Projekt sportowy, jak i wartość marketingowa Tottenhamu spadły. Niestety tak wygląda rzeczywistość. Słowo królewskie jest tutaj komiczne. Jeżeli tak rozkładasz wszystko na czynniki, to rób to chociaż skrupulatniej, a nie w jedną stronę. Jeszcze co do właściciela klubu. Właścicielem drużyny jest Joe Lewis, którego majątek wynosi 4,2 miliarda dolarów. Czyli w chwili obecnej posiada niewiele mniej niż właściciel AS Monaco. Mimo wszystko tamten dużo chętniej inwestuje w projekt. Nie wyskakuj tylko z podatkami, bo u nas żaden zawodnik nie zarabia połowy tego, co chociażby Radamel Falcao. Nie mówię już o ściąganiu tak wielkich gwiazd. Mówię o tym, aby zatrzymywać w drużynie najlepszych zawodników. To mniej kosztuje :)
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą...
27 maja 2014, 01:52 [cytuj]
Hades powiedział/a:
Sawik, po prostu bądź realistą i przynajmniej czasami staraj się być choć trochę obiektywny. A twoja opinia często ma się nijak do rzeczywistości i z tym wiele osób ma problem. Swoją drogą fajna wymówka na bezmyślność


Ja nie zakładam jednej strony medalu, którą widzi tutaj spora część osób. Zakładam tą która byłaby z korzyścią dla Tottenhamu, bo zależy mi na tym, aby klub się rozwijał.

Jeżeli bierzemy pod uwagę "rzeczywistość", w której żyje tutaj część osób, to faktycznie ma się do tego nijak. To, że nie zgadzasz się z moim zdaniem, to nie jest równoznaczne z tym, że jestem nieobiektywny.

Wymówka? Sporo osób przyznaje mi rację, a to, że jakaś część się z tym nie zgadza, to co z tego? Mam specjalnie pisać pod publikę? Nie kpij sobie :)

Kibic to jest osoba, która cieszy się sukcesów swojej drużyny, a nie z tego, że robi za akademię piłkarską jednego z największych klubów na świecie :)

Dla mnie sukcesy przekładają się w pucharach, dla Ciebie i części osób tutaj w tym ile klub zarobi na sprzedaży najlepszych zawodników.

Najdobitniej o obecnej sytuacji wypowiedział się niedawno Clive Alllen, który pracował na White Hart Lane.

"Nie sądzę, by Levy był człowiekiem futbolu. To rozczarowujące, że Tottenham skończył sezon na szóstym miejscu, chociaż szczerze powiedziawszy Spurs nie mają składu, który umożliwiłby im walkę o czołową czwórkę. Klub podjął decyzję, że zacznie zmierzać w nowym kierunku. Ja zastanawiam się tylko nad tym, jaki jest ten kierunek..."

PS. Spora część osób tutaj (nie wszyscy), w tym z Tobą nie zgadza się ze mną z jednego bardzo ważnego powodu. Bo poza Tottenhamem kibicujecie Realowi Madryt, a to już wiele wyjaśnia :)

Chyba nie będziesz ukrywał, że Gareth Bale, jak i Luka Modrić mieli ogromny wpływ na zdobycie Pucharu Ligi Mistrzów przez Real Madryt?

Jako, że jestem kibicem zarówno FC Barcelony, jak i Tottenhamu Hotspur, to już dawno temu zadeklarowałem, że nie jestem zwolennikiem transferów na linii tych dwóch klubów. A na pewno nie w przypadku, kiedy jeden z nich traci na tym sportowo. I nie ważne za jakie pieniądze, bo kibice muszą wyznawać pewne wartości, a nie zachowywać się jak prostytutki, które udają, że wszystko jest w porządku za pewną ilość pieniędzy.
Ja nie zakładam jednej strony medalu, którą widzi tutaj spora część osób. Zakładam tą która byłaby z korzyścią dla Tottenhamu, bo zależy mi na tym, aby klub się rozwijał. Jeżeli bierzemy pod uwagę "rzeczywistość", w której żyje tutaj część osób, to faktycznie ma się do tego nijak. To, że nie zgadzasz się z moim zdaniem, to nie jest równoznaczne z tym, że jestem nieobiektywny. Wymówka? Sporo osób przyznaje mi rację, a to, że jakaś część się z tym nie zgadza, to co z tego? Mam specjalnie pisać pod publikę? Nie kpij sobie :) Kibic to jest osoba, która cieszy się sukcesów swojej drużyny, a nie z tego, że robi za akademię piłkarską jednego z największych klubów na świecie :) Dla mnie sukcesy przekładają się w pucharach, dla Ciebie i części osób tutaj w tym ile klub zarobi na sprzedaży najlepszych zawodników. Najdobitniej o obecnej sytuacji wypowiedział się niedawno Clive Alllen, który pracował na White Hart Lane. "Nie sądzę, by Levy był człowiekiem futbolu. To rozczarowujące, że Tottenham skończył sezon na szóstym miejscu, chociaż szczerze powiedziawszy Spurs nie mają składu, który umożliwiłby im walkę o czołową czwórkę. Klub podjął decyzję, że zacznie zmierzać w nowym kierunku. Ja zastanawiam się tylko nad tym, jaki jest ten kierunek..." PS. Spora część osób tutaj (nie wszyscy), w tym z Tobą nie zgadza się ze mną z jednego bardzo ważnego powodu. Bo poza Tottenhamem kibicujecie Realowi Madryt, a to już wiele wyjaśnia :) Chyba nie będziesz ukrywał, że Gareth Bale, jak i Luka Modrić mieli ogromny wpływ na zdobycie Pucharu Ligi Mistrzów przez Real Madryt? Jako, że jestem kibicem zarówno FC Barcelony, jak i Tottenhamu Hotspur, to już dawno temu zadeklarowałem, że nie jestem zwolennikiem transferów na linii tych dwóch klubów. A na pewno nie w przypadku, kiedy jeden z nich traci na tym sportowo. I nie ważne za jakie pieniądze, bo kibice muszą wyznawać pewne wartości, a nie zachowywać się jak prostytutki, które udają, że wszystko jest w porządku za pewną ilość pieniędzy.
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą...
27 maja 2014, 02:03 [cytuj]
Gan1982 powiedział/a:
Zwróć też uwagę w tym okienku co będzie się działo z Atletico Madryt, klubie z zagwarantowaną LM.
I zastanów się co może w tym przypadku zdziałać Tottenham który takich możliwości nie ma.
Niestety piłką nożną rządzą pieniądze i jak spojrzysz w przeszłość, to zobaczysz że maluczcy mogą co najwyżej podrażnić tych bogatych, Tak było z klubami francuskimi, Ajaxem, FC Porto czy w zasadzie Borussia. I tak samo będzie z Atletico. Kluby ter miały sukcesy po czym zostały rozgrabione przez menadżerów którzy naobiecywali piłkarzom złote góry


Dlatego w klubie jest potrzebny mądry prezes i mądry trener. W tej chwili posiada to Atletico Madryt. Ta drużyna od lat miała potencjał, ale brakowało kolesia, który to poukłada.

I nie wmawiaj, że inne kluby rozgrabiają Atletico. Co raz robią bardzo mądre transfery, zastępując jednych zawodników innymi. Swego czasu mieli Fernando Torresa. Potem w ataku rządzili Aguero i Forlan. Przyszedł czas na Falcao, który odszedł. A teraz jest Diego Costa. To klub, który jest bardzo mądrze budowany. Nikt tam nie jest za bardzo skłonny, aby oddawać graczy.

W kwestii Borussii to wiele błędów popełnili włodarze klubu. Śmieszna klauzula odejścia Mario Goetze (37 milionów euro). Brak podwyżki dla Roberta Lewandowskiego w odpowiednim momencie. Teraz klauzula odejścia Marco Reusa (35 milionów euro, która wejdzie w życie w 2015 roku). Tylko dziecinne błędy zarządu powodują, że ten klub powoli upada. Za bezcen oddali dwóch swoich najlepszych graczy do największego wroga. A w przyszłym roku klub opuści Marco Reus.

W kwestii FC Porto sytuacja wygląda trochę inaczej. Ten klub od wielu lat jest budowany w ten sposób, że kupuje zawodników, aby sprzedać ich o wiele drożej. Niewiele tam się zmieniło. Przez tyle lat zarobili tyle kasy, że mogliby spokojnie zbudować wielki team. W ostatnich latach sprzedali m.in. Falcao, Hulka, Pepe, Joao Moutinho, Bruno Alvesa, czy Andersona.

Teraz mają takich graczy jak Mangala, Danilo, Alex Sandro, Fernando, Juan Quinteiro, Juan Iturbe, czy Jackson Martinez. Każdego z nich sprzedadzą i za każdego wezmą przynajmniej 20 milionów euro.

Najlepszy przykład z ostatnich lat to Juventus Turyn, który był zdegradowany do Serie A. Wrócili jeszcze silniejsi. Przypomnij sobie jacy zawodnicy i za jak śmieszne pieniądze wówczas opuścili klub Mają mądrych właścicieli, który starają się w drużynie zatrzymywać najlepszych zawodników. Tego lata pozyskają pewnie kilku ciekawych graczy. Tworzą bardzo ciekawy projekt i pewnie niedługo sięgną po Ligę Mistrzów.
Dlatego w klubie jest potrzebny mądry prezes i mądry trener. W tej chwili posiada to Atletico Madryt. Ta drużyna od lat miała potencjał, ale brakowało kolesia, który to poukłada. I nie wmawiaj, że inne kluby rozgrabiają Atletico. Co raz robią bardzo mądre transfery, zastępując jednych zawodników innymi. Swego czasu mieli Fernando Torresa. Potem w ataku rządzili Aguero i Forlan. Przyszedł czas na Falcao, który odszedł. A teraz jest Diego Costa. To klub, który jest bardzo mądrze budowany. Nikt tam nie jest za bardzo skłonny, aby oddawać graczy. W kwestii Borussii to wiele błędów popełnili włodarze klubu. Śmieszna klauzula odejścia Mario Goetze (37 milionów euro). Brak podwyżki dla Roberta Lewandowskiego w odpowiednim momencie. Teraz klauzula odejścia Marco Reusa (35 milionów euro, która wejdzie w życie w 2015 roku). Tylko dziecinne błędy zarządu powodują, że ten klub powoli upada. Za bezcen oddali dwóch swoich najlepszych graczy do największego wroga. A w przyszłym roku klub opuści Marco Reus. W kwestii FC Porto sytuacja wygląda trochę inaczej. Ten klub od wielu lat jest budowany w ten sposób, że kupuje zawodników, aby sprzedać ich o wiele drożej. Niewiele tam się zmieniło. Przez tyle lat zarobili tyle kasy, że mogliby spokojnie zbudować wielki team. W ostatnich latach sprzedali m.in. Falcao, Hulka, Pepe, Joao Moutinho, Bruno Alvesa, czy Andersona. Teraz mają takich graczy jak Mangala, Danilo, Alex Sandro, Fernando, Juan Quinteiro, Juan Iturbe, czy Jackson Martinez. Każdego z nich sprzedadzą i za każdego wezmą przynajmniej 20 milionów euro. Najlepszy przykład z ostatnich lat to Juventus Turyn, który był zdegradowany do Serie A. Wrócili jeszcze silniejsi. Przypomnij sobie jacy zawodnicy i za jak śmieszne pieniądze wówczas opuścili klub Mają mądrych właścicieli, który starają się w drużynie zatrzymywać najlepszych zawodników. Tego lata pozyskają pewnie kilku ciekawych graczy. Tworzą bardzo ciekawy projekt i pewnie niedługo sięgną po Ligę Mistrzów
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą...
27 maja 2014, 02:07 [cytuj]
PatricziwwersjiBeta powiedział/a:

Wybaczcie, muszę,
Jak możesz nazwać Sawika realistą? :rotfl: Toż to się nie godzi!
Jak mówiłem, musiałem, przepraszam


Kretynom się nie wybacza :)

Powtarzałem wielokrotnie, ale jak do kogoś proste przekazy nie docierają, to znaczy, że pewnego zakresu wiedzy nie jest w stanie wpoić. To, że nie zgadzam się, z czyimś zdaniem, to nie jest równoznaczne z tym, że nie jestem realistą i nie jestem obiektywny. Równie dobrze mógłbym podać taki sam argument, ale wtedy byłbym skończonym idiotą, tak jak Ty :). Dlatego nie obrażaj się na to, co napisałem na samym wstępie :)
Kretynom się nie wybacza :) Powtarzałem wielokrotnie, ale jak do kogoś proste przekazy nie docierają, to znaczy, że pewnego zakresu wiedzy nie jest w stanie wpoić. To, że nie zgadzam się, z czyimś zdaniem, to nie jest równoznaczne z tym, że nie jestem realistą i nie jestem obiektywny. Równie dobrze mógłbym podać taki sam argument, ale wtedy byłbym skończonym idiotą, tak jak Ty :). Dlatego nie obrażaj się na to, co napisałem na samym wstępie :)
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą...
27 maja 2014, 08:22 [cytuj]
Sawik powiedział/a:
Jakie to ma znaczenie ile razy Tottenham grał w ostatnich latach w Lidze Mistrzów? Swego czasu graliśmy i doszliśmy nawet do ćwierćfinału. Borussia dopiero wchodzi na piłkarskie salony. Ja mam dłuższą pamięć i dłużej interesują się piłką nożną, aby trzy lata robiły na mnie wrażenie. Może robią, ale na 10 latku, który od trzech lat interesuje się futbolem.

Jeżeli chcesz już tak bardzo analizować prehistorię to ćwierćfinał Tottenhamu był JEDYNYM ich sukcesem w Europie od zakończenia bana dla angielskich zespołów po Haysel. Borussia miała sukcesy w czasach Kolera i Rosickiego. Także bardzo się cieszę, że Borussia wchodzi na salony, a Tottenham jest tam od zawsze.

A jakie to ma znaczenie? Zasadnicze. LM to prestiż, pieniądze i większa szansa dla zawodnika na zwrócenie na siebie uwagi. Choćby po to, żeby pójść do Realu, który da większą tygodniówkę, albo selekcjonera przy wyborze kadry narodowej.

Sawik powiedział/a:
Jakiś czas temu odnośnie afery związanej z zakazem transferowym. Pisałem na początku, że cały ten zakaz jest śmieszny, bo jest niezgodny z prawem. FIFA zawiesiła i wiele wskazuje na to, że zostanie całkowicie anulowany. Na razie się nie myliłem.
Mógłbym wspomnieć o tzw. "Neymargate". LFP uznało, że transfer Brazylijczyka został przeprowadzony zgodnie z prawem. Niektórzy musieli pokrzyczeć o rzekomych przekrętach.

Ja nie pytam co było jakiś czas temu, tylko czemu rzucasz się teraz. Ból wiadomej części ciała po finale LM i remisie z Atletico, oto dlaczego.

Żeby nie było w lidze hiszpańskiej kibicowałem (byłem za, bo nie oglądam nawet tych rozgrywek) Barcelonie, a w finale LM Realowi. Nie lubię takich sezonowych wynalazków jak swego czasu La Coruna, a potem Valencia.

Sawik powiedział/a:
W takiej samej obłudzie żyją niektórzy twierdząc, że nie dało się zatrzymać Luki Modricia, czy Garteha Bale'a. Wszystko się da, tylko są ku temu potrzebne odpowiednie chęci. Jak nie ma chęci, to nie ma rezultatów. Levy nie skupił się na tym, aby graczy zatrzymać, tylko wyciągnąć jak najwięcej szmalu.

Ja mam chęci żeby Tottenham wygrywał tytuły i jednak się nie da :(
Dobra, bez głupot. Levy (poza tym, że chciał zarobić) chciał zbudować zespół na LM. Było to głupie, bo za Boasem na ławce i takimi transferami to mógł sobie pomarzyć. Ale miał jakiś pomysł. Gdyby nie sprzedał Bale'a nie sprowadziłby 7 zawodników. A Bale grając bez wsparcia pokazał, że LM nie da, bo wyciągnął Nas "tylko" na 5 miejsce.

Można było podwyższyć Bale'owi pensję i dodatkowo sprowadzić kilku piłkarzy? Nie nie można. Real, Barcelona i Bayern mogliby sobie na to pozwolić. I szejki wszelkiej maści. Koniec. Nawet Chelsea (z Abramowiczem!!!) robi co może żeby wyjść na zero. To jest norma od Manchesteru United zacząwszy na Mazovii Ciechanów skończywszy.

Sawik powiedział/a:
Wykazujesz się taką logiką, że po prostu chce mi się śmiać. Żaden klub nie ma obowiązku sprzedać zawodnika. Czy Bale i Modrić są małymi dziećmi, że nie wiedzą co podpisują?

Ale każdy ma chęć jeśli wyczuje okazje. Real dwa razy przepłacił, więc 2 razy skorzystaliśmy. Byłoby to naprawdę korzystne gdyby mądrze te pieniądze wydać. Wydaliśmy głupio.

Sawik powiedział/a:
Sporo osób przyznaje mi rację

Tu, na Spursmanii? :D

Sawik powiedział/a:
Dla mnie sukcesy przekładają się w pucharach, dla Ciebie i części osób tutaj w tym ile klub zarobi na sprzedaży najlepszych zawodników.

Może dla Bale'a i Modrica też ma znaczenie czy zdobędą puchary czy co roku usłyszą, że za rok dokonamy zmian i wejdziemy do CL? Myślisz, że dla kibica liczą się puchary, a zawodnik ma wywalone czy gra w Tottenhamie ćwierćfinał LE czy w Atletico/Borussi finał LM?

Sawik powiedział/a:
PS. Spora część osób tutaj (nie wszyscy), w tym z Tobą nie zgadza się ze mną z jednego bardzo ważnego powodu. Bo poza Tottenhamem kibicujecie Realowi Madryt, a to już wiele wyjaśnia

To dobrze, że dodałeś "nie wszyscy" ;)

Sawik powiedział/a:
Powtarzałem wielokrotnie, ale jak do kogoś proste przekazy nie docierają, to znaczy, że pewnego zakresu wiedzy nie jest w stanie wpoić.

Podziwiam samokrytykę i dużą dozę autoironii.

Ale już poważnie, zastanów się czemu odpisujesz n osobom jednocześnie, bo wszyscy mają przeciwne zdanie. Zdarza się że wszyscy się mylą, a jeden ma rację, ale prawdopodobieństwo jest o wiele mniejsze niż sytuacji odwrotnej. To logika, ta dziedzina na którą tak lubisz się powoływać ;)
Jeżeli chcesz już tak bardzo analizować prehistorię to ćwierćfinał Tottenhamu był JEDYNYM ich sukcesem w Europie od zakończenia bana dla angielskich zespołów po Haysel. Borussia miała sukcesy w czasach Kolera i Rosickiego. Także bardzo się cieszę, że Borussia wchodzi na salony, a Tottenham jest tam od zawsze. A jakie to ma znaczenie? Zasadnicze. LM to prestiż, pieniądze i większa szansa dla zawodnika na zwrócenie na siebie uwagi. Choćby po to, żeby pójść do Realu, który da większą tygodniówkę, albo selekcjonera przy wyborze kadry narodowej. [quote=Sawik]Jakiś czas temu odnośnie afery związanej z zakazem transferowym. Pisałem na początku, że cały ten zakaz jest śmieszny, bo jest niezgodny z prawem. FIFA zawiesiła i wiele wskazuje na to, że zostanie całkowicie anulowany. Na razie się nie myliłem. Mógłbym wspomnieć o tzw. "Neymargate". LFP uznało, że transfer Brazylijczyka został przeprowadzony zgodnie z prawem. Niektórzy musieli pokrzyczeć o rzekomych przekrętach
COYS!
27 maja 2014, 08:42 [cytuj]
Chadli - gol w towarzyskim meczu Belgia-Luxemburg (5-1)
Janek - 77 minut gry na prawej obronie
M. Dembele - ławka :mysli:
Chadli - gol w towarzyskim meczu Belgia-Luxemburg (5-1) Janek - 77 minut gry na prawej obronie M. Dembele - ławka :mysli:
be three times in London and not see Big Ben - I'm Yido!
27 maja 2014, 08:47 [cytuj]
dziś Francja - Norwegia - i LL na bramce pewnie
dziś Francja - Norwegia - i LL na bramce pewnie
be three times in London and not see Big Ben - I'm Yido!
27 maja 2014, 11:35 [cytuj]
Sawik, pewnie, 3/4 ludzi tutaj to kibice Realu. Nikt nie chce widzieć w Tottenhamie trofeów, tylko coroczne transfery najlepszych piłkarzy do Realu(teraz Eriksen i Lloris).
Zdecydowana większość reszty użytkowników uważa, że kasa musi się zgadzać. Piłka nożna to biznes i Tottenhamowi kibicuje tylko dlatego, że wyciąga ogromne ilości kasy. Tak naprawdę to fani Daniela Levy'ego.
A potem jest SAWIK! Prawdziwy fan Barcelony i Tottenhamu, wielki znawca futbolu, znakomity specjalista w zarządzaniu klubem. Tylko spojrzy i już wie co zrobić, żeby stać się potęgą, a do tego nie ma kontraktu, którego by nie przeanalizował. Jako jeden z nielicznych na tej stronie chciałby zobaczyć Tottenham wygrywający puchar lub ligę. Ach, cóż za inteligentny, skromny i do tego zabawny osobnik. Gdyby tylko nie był otoczony bandą madridistów i niewolników pieniądza. :wysmiewacz::X:X
Sawik, pewnie, 3/4 ludzi tutaj to kibice Realu. Nikt nie chce widzieć w Tottenhamie trofeów, tylko coroczne transfery najlepszych piłkarzy do Realu(teraz Eriksen i Lloris). Zdecydowana większość reszty użytkowników uważa, że kasa musi się zgadzać. Piłka nożna to biznes i Tottenhamowi kibicuje tylko dlatego, że wyciąga ogromne ilości kasy. Tak naprawdę to fani Daniela Levy'ego. A potem jest SAWIK! Prawdziwy fan Barcelony i Tottenhamu, wielki znawca futbolu, znakomity specjalista w zarządzaniu klubem. Tylko spojrzy i już wie co zrobić, żeby stać się potęgą, a do tego nie ma kontraktu, którego by nie przeanalizował. Jako jeden z nielicznych na tej stronie chciałby zobaczyć Tottenham wygrywający puchar lub ligę. Ach, cóż za inteligentny, skromny i do tego zabawny osobnik. Gdyby tylko nie był otoczony bandą madridistów i niewolników pieniądza. :wysmiewacz::X:X
LMAO
27 maja 2014, 12:52 [cytuj]
Sezon za pasem, trener na horyzoncie a my zajmujemy się przez x stron na forum jakimś Sawikiem. Są ciekawsze tematy niż Sawik i jakaś tam nic nie znacząca dla kibiców Tottenhamu Barcelona
Sezon za pasem, trener na horyzoncie a my zajmujemy się przez x stron na forum jakimś Sawikiem. Są ciekawsze tematy niż Sawik i jakaś tam nic nie znacząca dla kibiców Tottenhamu Barcelona
Life is short, too short to have fun Life is long, too long to go wrong
27 maja 2014, 14:05 [cytuj]
Wduwek,
Jak tak przypominasz historię, to nie zapominaj o tym, że Borussia miała bardzo ważny kryzys, dlatego musiała wejść na giełdę. Ten klub na nowo buduje renomę, którą miał kilkanaście lat temu.

Samą Ligą Mistrzów nikt nie zwróci uwagi na zawodnika. Równie dobrze można byłoby zrobić kilkunastominutową kompilacje na YouTube. Jakbyś miał troszkę czytał wypowiedzi, to byś wiedział, że skauci obserwują zawodników przez wiele spotkań, a nie przez parę. Nikt nie kupi gracza, który rozegra parę przyzwoitych spotkań.

Ja się rzucam? Wygłosiłem swoje zdanie, które tutaj się nie spodobało paru osobom. Potępiłem zachowanie Varane'a, bo nie było przyzwoite. W przeciwieństwie do wielu osób nie cieszę się z 20 milionów funtów, bo to pokazuje jakich zawodników straciliśmy. A kolejna kwestia, że napisałem, że szkoda mi zawodników Atletico Madryt, bo zasłużyli na to trofeum. Chciałeś zabłysnąć, nie wyszło :)

Nie wnikam w to co Levy chciał, bo jesteśmy od tego, aby oceniać ostatni sezon. Właśnie, Bale bez wsparcia pokazał, że wyciągnie nas na piątą pozycję. Tych nowych siedmiu zawodników dało nam szóstą lokatę. Widać jak bardzo opłacała się sprzedaż Walijczyka.

Nie można było? A może można było, tylko prezes nie chciał, bo wyczuł szmal? Widzisz, Andre Villas Boas miał zapewnione od prezesa, że Bale zostanie w klubie na następny sezon, a Portugalczyk w maju przyleciał chociażby do Barcelony, aby rozmawiać z Davidem Villą. To się nie dodaje, co napisałeś. Twoja teza o tym, że trzeba było sprzedać Bale'a się nie układa.

Real Madryt dwa razy przepłacił? :mysli: Za Garteha Bale'a faktycznie przepłacili, ale za Lukę Modricia? Za sam transfer Chorwata dostaliśmy 30 milionów euro. W tym samym okienku PSG proponowało 40 milionów funtów, ale chciał przejść do Madrytu. Rok wcześniej Chelsea dawała tyle samo. Coś się pomyliłeś.

Nawet tutaj :) Chociaż u wielu osób (nie mówię o Tobie) wyczułem taką nagonkę, kiedy przyznałem się, że kibicuję również Barcelonie. Nikt nie lubi klubu, który przez tyle lat dominował w futbolu i wygrywał w stylu, który zachwycił wszystkich ludzi na świecie. Teraz tytułów jest mniej, a tiki-taka w takim o sobie wykonaniu. PS. tiki-taka nie polega na posiadaniu piłki i bezmyślnym klepaniu futbolówki. Właściwie wypowiedział się o tym przyjaciel Guardioli:

- Moim zdaniem Bayern przegrał z Realem dlatego, że Pep był za mało sobą. Chodzi o to, że system gry Guardioli, zwany popularnie tiki taką, nie ma z tym nic wspólnego. To chwytliwe hasło marketingowe nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. W przypadku Pepa nie chodzi o bezmyślne utrzymywanie się przy piłce - on tego nienawidzi. Kluczowym pojęciem jest gra pozycyjna - wszystkie pozycje muszą być obstawione przez zawodników jego drużyny po to, by gracz z piłką przy nodze zawsze miał do kogo podać. Do tego potrzebne jest posiadanie piłki. Jest ono zatem nie celem, ale narzędziem, dzięki któremu można zdobywać bramki - mam nadzieję, że niektórzy zapamiętają na przyszłość, co to jest tiki-taka.

Co najciekawsze, to od razu po meczu z Bayernem pisał, że Niemcy nie grali tiki-taki. Znaleźli się tutaj "eksperci", którzy starali się wmówić, że to była tiki-taka.

Powoli, ale dochodzimy do podobnych wniosków. Ci zajmuje to więcej czasu. Napisałem, że klub poza wyższą tygodniówką, mając takich graczy miał obowiązek nakreślić pewien projekt sportowy. Problem polega na tym, że takiego projektu brakowało, dlatego spierdzielili. To samo dzieje się w Borussii Dortmund, która zrobiła krok do tytułu.

Pisałem o tym w kwestii Juventusu Turyn, który co roku robi krok do przodu. Ta drużyna grała niedawno w Serie B, a teraz jest jedną z najlepszych na świecie. Włodarze "Starej Damy" nie oddają najlepszych graczy, ale wręcz przeciwnie - wzmacniają się. Zawodnicy mają poczucie, że się każdego dnia rozwijają.

Wiem, że akurat Ty nie jesteś kibicem Realu, dlatego z Tobą w miarę optymalnie się dyskutuje.

To akurat nie było w moim kierunku, ale widzę, że bardzo chętnie to przeczytałeś :) Myślę, że nie bez powodu :)

Tutaj mamy zupełnie inne zdanie, bo jak już tak się powołujesz, to musisz wiedzieć, że większość społeczeństwa jest niestety głupsza. Co potwierdza Twoją tezę, że muszą kilku osobom odpisywać. Ale fajnie, że chciałeś się na to powołać, bo mogłem to przytoczyć. Najdobitniej o tym, że większość społeczeństwa jest głupia pokazują to ostatnie wybory parlamentarne :)
Wduwek, Jak tak przypominasz historię, to nie zapominaj o tym, że Borussia miała bardzo ważny kryzys, dlatego musiała wejść na giełdę. Ten klub na nowo buduje renomę, którą miał kilkanaście lat temu. Samą Ligą Mistrzów nikt nie zwróci uwagi na zawodnika. Równie dobrze można byłoby zrobić kilkunastominutową kompilacje na YouTube. Jakbyś miał troszkę czytał wypowiedzi, to byś wiedział, że skauci obserwują zawodników przez wiele spotkań, a nie przez parę. Nikt nie kupi gracza, który rozegra parę przyzwoitych spotkań. Ja się rzucam? Wygłosiłem swoje zdanie, które tutaj się nie spodobało paru osobom. Potępiłem zachowanie Varane'a, bo nie było przyzwoite. W przeciwieństwie do wielu osób nie cieszę się z 20 milionów funtów, bo to pokazuje jakich zawodników straciliśmy. A kolejna kwestia, że napisałem, że szkoda mi zawodników Atletico Madryt, bo zasłużyli na to trofeum. Chciałeś zabłysnąć, nie wyszło :) Nie wnikam w to co Levy chciał, bo jesteśmy od tego, aby oceniać ostatni sezon. Właśnie, Bale bez wsparcia pokazał, że wyciągnie nas na piątą pozycję. Tych nowych siedmiu zawodników dało nam szóstą lokatę. Widać jak bardzo opłacała się sprzedaż Walijczyka. Nie można było? A może można było, tylko prezes nie chciał, bo wyczuł szmal? Widzisz, Andre Villas Boas miał zapewnione od prezesa, że Bale zostanie w klubie na następny sezon, a Portugalczyk w maju przyleciał chociażby do Barcelony, aby rozmawiać z Davidem Villą. To się nie dodaje, co napisałeś. Twoja teza o tym, że trzeba było sprzedać Bale'a się nie układa. Real Madryt dwa razy przepłacił? :mysli: Za Garteha Bale'a faktycznie przepłacili, ale za Lukę Modricia? Za sam transfer Chorwata dostaliśmy 30 milionów euro. W tym samym okienku PSG proponowało 40 milionów funtów, ale chciał przejść do Madrytu. Rok wcześniej Chelsea dawała tyle samo. Coś się pomyliłeś. Nawet tutaj :) Chociaż u wielu osób (nie mówię o Tobie) wyczułem taką nagonkę, kiedy przyznałem się, że kibicuję również Barcelonie. Nikt nie lubi klubu, który przez tyle lat dominował w futbolu i wygrywał w stylu, który zachwycił wszystkich ludzi na świecie. Teraz tytułów jest mniej, a tiki-taka w takim o sobie wykonaniu. PS. tiki-taka nie polega na posiadaniu piłki i bezmyślnym klepaniu futbolówki. Właściwie wypowiedział się o tym przyjaciel Guardioli: - Moim zdaniem Bayern przegrał z Realem dlatego, że Pep był za mało sobą. Chodzi o to, że system gry Guardioli, zwany popularnie tiki taką, nie ma z tym nic wspólnego. To chwytliwe hasło marketingowe nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. W przypadku Pepa nie chodzi o bezmyślne utrzymywanie się przy piłce - on tego nienawidzi. Kluczowym pojęciem jest gra pozycyjna - wszystkie pozycje muszą być obstawione przez zawodników jego drużyny po to, by gracz z piłką przy nodze zawsze miał do kogo podać. Do tego potrzebne jest posiadanie piłki. Jest ono zatem nie celem, ale narzędziem, dzięki któremu można zdobywać bramki - mam nadzieję, że niektórzy zapamiętają na przyszłość, co to jest tiki-taka. Co najciekawsze, to od razu po meczu z Bayernem pisał, że Niemcy nie grali tiki-taki. Znaleźli się tutaj "eksperci", którzy starali się wmówić, że to była tiki-taka. Powoli, ale dochodzimy do podobnych wniosków. Ci zajmuje to więcej czasu. Napisałem, że klub poza wyższą tygodniówką, mając takich graczy miał obowiązek nakreślić pewien projekt sportowy. Problem polega na tym, że takiego projektu brakowało, dlatego spierdzielili. To samo dzieje się w Borussii Dortmund, która zrobiła krok do tytułu. Pisałem o tym w kwestii Juventusu Turyn, który co roku robi krok do przodu. Ta drużyna grała niedawno w Serie B, a teraz jest jedną z najlepszych na świecie. Włodarze "Starej Damy" nie oddają najlepszych graczy, ale wręcz przeciwnie - wzmacniają się. Zawodnicy mają poczucie, że się każdego dnia rozwijają. Wiem, że akurat Ty nie jesteś kibicem Realu, dlatego z Tobą w miarę optymalnie się dyskutuje. To akurat nie było w moim kierunku, ale widzę, że bardzo chętnie to przeczytałeś :) Myślę, że nie bez powodu :) Tutaj mamy zupełnie inne zdanie, bo jak już tak się powołujesz, to musisz wiedzieć, że większość społeczeństwa jest niestety głupsza. Co potwierdza Twoją tezę, że muszą kilku osobom odpisywać. Ale fajnie, że chciałeś się na to powołać, bo mogłem to przytoczyć. Najdobitniej o tym, że większość społeczeństwa jest głupia pokazują to ostatnie wybory parlamentarne :)
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą...
27 maja 2014, 14:13 [cytuj]
Hades powiedział/a:
Sawik, pewnie, 3/4 ludzi tutaj to kibice Realu. Nikt nie chce widzieć w Tottenhamie trofeów, tylko coroczne transfery najlepszych piłkarzy do Realu(teraz Eriksen i Lloris).
Zdecydowana większość reszty użytkowników uważa, że kasa musi się zgadzać. Piłka nożna to biznes i Tottenhamowi kibicuje tylko dlatego, że wyciąga ogromne ilości kasy. Tak naprawdę to fani Daniela Levy'ego.
A potem jest SAWIK! Prawdziwy fan Barcelony i Tottenhamu, wielki znawca futbolu, znakomity specjalista w zarządzaniu klubem. Tylko spojrzy i już wie co zrobić, żeby stać się potęgą, a do tego nie ma kontraktu, którego by nie przeanalizował. Jako jeden z nielicznych na tej stronie chciałby zobaczyć Tottenham wygrywający puchar lub ligę. Ach, cóż za inteligentny, skromny i do tego zabawny osobnik. Gdyby tylko nie był otoczony bandą madridistów i niewolników pieniądza. :wysmiewacz::X:X


Ale akurat Ty jesteś kibicem Realu Madryt. Co zauważył Wduwek, napisałem nie wszyscy. Ale Twój poziom IQ musi być na tyle niski, że nawet tego nie zauważyłeś.

Oczywiście, że kasa musi się zgadzać, tylko tyle, że swego czasu wziąłem pod uwagę kilka ostatnich lat i w kwestii transferów jesteśmy na plusie. Futbol to przede wszystkim trofea i jak ich nie ma, to klub nie ma renomy.

Nie trzeba być specjalistą, aby wiedzieć co zrobić, aby osiągnąć sukces. Wystarczy podążać drogą takich klubów jak Atletico Madryt, czy Juventus Turyn. Czy to coś nadzwyczajnie trudnego? Widocznie dla Ciebie tak :wysmiewacz: Można też bazować się trochę na Borussii :)

Ja w przeciwieństwie do tej większości nie wmawiam, że osiągnięcie sukcesów jest możliwe bez najlepszych zawodników, a Ty proponujesz komuś to propagować. Już wcześniej przerabialiśmy to, że jeśli mamy rywalizować z najlepszymi, to potrzebujemy najlepszych. Bardzo prosty wniosek. Ale za trudny, żebyś zrozumiał :wysmiewacz:

Inteligentny to na pewno nie jesteś, bo nie potrafisz konstruować wniosków. Skromny też raczej nie, bo w głowie tylko duże sumy z transferów do ulubionego klubu. Zabawny też raczej nie, bo to zachowanie a'la "hala dzieci" już nikogo nie śmieszny. Fajnie próbowałeś, ale znowu nie wyszło.

A co do Twojej puenty. To Wduwek zauważył, że specjalnie napisałem "nie wszyscy", ale czego miałbym wymagać od kolesia, który ma klapki na oczach :wysmiewacz:
Ale akurat Ty jesteś kibicem Realu Madryt. Co zauważył Wduwek, napisałem nie wszyscy. Ale Twój poziom IQ musi być na tyle niski, że nawet tego nie zauważyłeś. Oczywiście, że kasa musi się zgadzać, tylko tyle, że swego czasu wziąłem pod uwagę kilka ostatnich lat i w kwestii transferów jesteśmy na plusie. Futbol to przede wszystkim trofea i jak ich nie ma, to klub nie ma renomy. Nie trzeba być specjalistą, aby wiedzieć co zrobić, aby osiągnąć sukces. Wystarczy podążać drogą takich klubów jak Atletico Madryt, czy Juventus Turyn. Czy to coś nadzwyczajnie trudnego? Widocznie dla Ciebie tak :wysmiewacz: Można też bazować się trochę na Borussii :) Ja w przeciwieństwie do tej większości nie wmawiam, że osiągnięcie sukcesów jest możliwe bez najlepszych zawodników, a Ty proponujesz komuś to propagować. Już wcześniej przerabialiśmy to, że jeśli mamy rywalizować z najlepszymi, to potrzebujemy najlepszych. Bardzo prosty wniosek. Ale za trudny, żebyś zrozumiał :wysmiewacz: Inteligentny to na pewno nie jesteś, bo nie potrafisz konstruować wniosków. Skromny też raczej nie, bo w głowie tylko duże sumy z transferów do ulubionego klubu. Zabawny też raczej nie, bo to zachowanie a'la "hala dzieci" już nikogo nie śmieszny. Fajnie próbowałeś, ale znowu nie wyszło. A co do Twojej puenty. To Wduwek zauważył, że specjalnie napisałem "nie wszyscy", ale czego miałbym wymagać od kolesia, który ma klapki na oczach :wysmiewacz:
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą...
27 maja 2014, 14:20 [cytuj]
jin_tae powiedział/a:
Sezon za pasem, trener na horyzoncie a my zajmujemy się przez x stron na forum jakimś Sawikiem. Są ciekawsze tematy niż Sawik i jakaś tam nic nie znacząca dla kibiców Tottenhamu Barcelona


Z Tobą skończyłem dyskusję, kiedy to zacząłeś wypisywać głupoty na mój temat i nie tylko. Na to wciąż nie odpowiedziałeś, ale ciężko, żebyś wymyślał kolejne kłamstwa. Wychodzi Ci to dobrze pod warunkiem, że ktoś nie sprawdza tego co piszesz. Mniej więcej Twoje wpisy wyglądają jak na wp.pl, jak banda idiotów nie sprawdza pewnych faktów i je lajkuje

Jakby FC Barcelona byłaby nic nie znacząca dla kibiców Tottenhamu (a za takiego się uważasz), to byś sam z siebie wielokrotnie tutaj na forum nie zaczynał pewnych tematów odnośnie tego klubu. Dalej chcesz robić z siebie obłudnika?

Na ulicy rozumiem, że jakbym coś do Ciebie powiedział, to byś przeszedł bez zwracania uwagi, bo uważasz, że to mądre zachowanie? Szkoda, że w internecie już taką mądrością się nie wykazujesz :wysmiewacz:

Jak to mówi teraz młodzież: "Kozak w necie, pizda w świecie". Kto jak kto, ale idealnie wpisujesz się w ten scenariusz swoim zachowaniem :wysmiewacz:
Z Tobą skończyłem dyskusję, kiedy to zacząłeś wypisywać głupoty na mój temat i nie tylko. Na to wciąż nie odpowiedziałeś, ale ciężko, żebyś wymyślał kolejne kłamstwa. Wychodzi Ci to dobrze pod warunkiem, że ktoś nie sprawdza tego co piszesz. Mniej więcej Twoje wpisy wyglądają jak na wp.pl, jak banda idiotów nie sprawdza pewnych faktów i je lajkuje Jakby FC Barcelona byłaby nic nie znacząca dla kibiców Tottenhamu (a za takiego się uważasz), to byś sam z siebie wielokrotnie tutaj na forum nie zaczynał pewnych tematów odnośnie tego klubu. Dalej chcesz robić z siebie obłudnika? Na ulicy rozumiem, że jakbym coś do Ciebie powiedział, to byś przeszedł bez zwracania uwagi, bo uważasz, że to mądre zachowanie? Szkoda, że w internecie już taką mądrością się nie wykazujesz :wysmiewacz: Jak to mówi teraz młodzież: "Kozak w necie, pizda w świecie". Kto jak kto, ale idealnie wpisujesz się w ten scenariusz swoim zachowaniem :wysmiewacz:
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą...
27 maja 2014, 14:41 [cytuj]
Sawik powiedział/a:
A kolejna kwestia, że napisałem, że szkoda mi zawodników Atletico Madryt, bo zasłużyli na to trofeum.


Czym przepraszam? Bramką podarowaną przez Casillasa czy obroną Częstochowy przez znaczną część drugiej połowy i dogrywkę.

Na trofeum zasługuje zespół który w finałowym meczu mniej goli straci/więcej strzeli. Kropka.

Sawik powiedział/a:
Powoli, ale dochodzimy do podobnych wniosków. Ci zajmuje to więcej czasu. Napisałem, że klub poza wyższą tygodniówką, mając takich graczy miał obowiązek nakreślić pewien projekt sportowy. Problem polega na tym, że takiego projektu brakowało, dlatego spierdzielili. To samo dzieje się w Borussii Dortmund, która zrobiła krok do tytułu.

Nie do takich samych, ani podobnych. Projekt był. Sprzedać za teoretycznie zbyt wysoką cenę Bale'a i w to miejsce nakupować piłkarzy po normalnych cenach. Sprzedajemy za 100mln "towar" wart 70-80 i kupujemy normalnie - za 100 wart 100. Podjęto słuszne założenie, że bez radykalnego i przekraczającego możliwości budżetu klubu zwiększenia tygodniówki nie utrzymamy GB - zawodnika, który nie pokazując się w LM załapał się do 10 najlepszych graczy świata (i nie ma znaczenia, że miał n lat do końca kontraktu, bo już zaczynał marudzić). Błędy zaczęły się przy kupowaniu piłkarzy, bo kupiliśmy ich za dużo na raz z różnych lig i o różnych narodowościach. I też przepłacaliśmy, możesz mieć inne zdanie, ale mnie nikt nie przekona, że Lamela wart był 30 mln nawet w dłuższej perspektywie. Do tego zawiódł Boas, który nie miał planu B, gdy plan 'podaj do Bale'a i licz, że coś strzeli' stał się niewykonalny z braku Walijczyka.

Spieprzyliśmy to koncertowo, bo wykorzystując kretynizm Pereza (przepłacanie za zawodników w imię budowania kiedyś galacticos a obecnie Realu po prostu) zrobiliśmy to samo. Nie ważne na jaką pozycję ważne, że z nazwiskiem. I zostaliśmy bez boków obrony choćby.
Przy tym wciąż uważam, że odejście Bale'a było przesądzone, bo na tamtą chwilę miał praktycznie większą renomę i markę niż Tottenham. A tak nie może być.

Sawik powiedział/a:
Tutaj mamy zupełnie inne zdanie, bo jak już tak się powołujesz, to musisz wiedzieć, że większość społeczeństwa jest niestety głupsza. Co potwierdza Twoją tezę, że muszą kilku osobom odpisywać. Ale fajnie, że chciałeś się na to powołać, bo mogłem to przytoczyć. Najdobitniej o tym, że większość społeczeństwa jest głupia pokazują to ostatnie wybory parlamentarne :)

Parlamentarne? Czy te do Europarlamentu?
Czym przepraszam? Bramką podarowaną przez Casillasa czy obroną Częstochowy przez znaczną część drugiej połowy i dogrywkę. Na trofeum zasługuje zespół który w finałowym meczu mniej goli straci/więcej strzeli. Kropka. [quote=Sawik]Powoli, ale dochodzimy do podobnych wniosków. Ci zajmuje to więcej czasu. Napisałem, że klub poza wyższą tygodniówką, mając takich graczy miał obowiązek nakreślić pewien projekt sportowy. Problem polega na tym, że takiego projektu brakowało, dlatego spierdzielili. To samo dzieje się w Borussii Dortmund, która zrobiła krok do tytułu
COYS!
27 maja 2014, 15:24 [cytuj]
Sawik powiedział/a:
Z Tobą skończyłem dyskusję, kiedy to zacząłeś wypisywać głupoty na mój temat i nie tylko. Na to wciąż nie odpowiedziałeś, ale ciężko, żebyś wymyślał kolejne kłamstwa. Wychodzi Ci to dobrze pod warunkiem, że ktoś nie sprawdza tego co piszesz. Mniej więcej Twoje wpisy wyglądają jak na wp.pl, jak banda idiotów nie sprawdza pewnych faktów i je lajkuje

Jakby FC Barcelona byłaby nic nie znacząca dla kibiców Tottenhamu (a za takiego się uważasz), to byś sam z siebie wielokrotnie tutaj na forum nie zaczynał pewnych tematów odnośnie tego klubu. Dalej chcesz robić z siebie obłudnika?

Na ulicy rozumiem, że jakbym coś do Ciebie powiedział, to byś przeszedł bez zwracania uwagi, bo uważasz, że to mądre zachowanie? Szkoda, że w internecie już taką mądrością się nie wykazujesz :wysmiewacz:

Jak to mówi teraz młodzież: "Kozak w necie, pizda w świecie". Kto jak kto, ale idealnie wpisujesz się w ten scenariusz swoim zachowaniem :wysmiewacz:


Jeśli ktoś wypisuje takie bzdury(prawie wszystko to bzdury) to aż żal nie zareagować. W normalnym życiu nie mam czasu na użeranie się z osobnikami takimi jak Ty. Zresztą nie mam z takimi kontaktu, bo moi znajomi(kibice Barcelony) nie uskuteczniają twierdzenia "najlepszy klub na świecie" na każdym kroku.

Nie rzucaj kowinizmem, bo cytowanie korwina zakrawa o pomstę do nieba(chyba że lubisz cytować karykatury polityków) Większość wie czego chce i jeśli 10 osób mówi jednej, że jest w błędzie to jest. Wynika to i z matematycznego jak i psychologicznego punktu widzenia. Prędzej pomyli się jedna niż 10 osób w tym samym momencie
Jeśli ktoś wypisuje takie bzdury(prawie wszystko to bzdury) to aż żal nie zareagować. W normalnym życiu nie mam czasu na użeranie się z osobnikami takimi jak Ty. Zresztą nie mam z takimi kontaktu, bo moi znajomi(kibice Barcelony) nie uskuteczniają twierdzenia "najlepszy klub na świecie" na każdym kroku. Nie rzucaj kowinizmem, bo cytowanie korwina zakrawa o pomstę do nieba(chyba że lubisz cytować karykatury polityków) Większość wie czego chce i jeśli 10 osób mówi jednej, że jest w błędzie to jest. Wynika to i z matematycznego jak i psychologicznego punktu widzenia. Prędzej pomyli się jedna niż 10 osób w tym samym momencie
Life is short, too short to have fun Life is long, too long to go wrong
27 maja 2014, 16:28 [cytuj]
Niech go wypuszczą w końcu:

http://www.dailymail.co.uk/news/article-2640190/Spurs-fan-Britains-dangerous-prisoner-Charles-Bronson-61-smears-butter-taking-TWELVE-officers-Arsenal-win-FA-Cup.html
Niech go wypuszczą w końcu: http://www.dailymail.co.uk/news/article-2640190/Spurs-fan-Britains-dangerous-prisoner-Charles-Bronson-61-smears-butter-taking-TWELVE-officers-Arsenal-win-FA-Cup.html
You're the first thing, and the last thing on my mind Tottenham Hotspur
27 maja 2014, 16:32 [cytuj]
Sawik powiedział/a:

PS. Spora część osób tutaj (nie wszyscy), w tym z Tobą nie zgadza się ze mną z jednego bardzo ważnego powodu. Bo poza Tottenhamem kibicujecie Realowi Madryt, a to już wiele wyjaśnia :)

Chyba nie będziesz ukrywał, że Gareth Bale, jak i Luka Modrić mieli ogromny wpływ na zdobycie Pucharu Ligi Mistrzów przez Real Madryt?

Jako, że jestem kibicem zarówno FC Barcelony, jak i Tottenhamu Hotspur, to już dawno temu zadeklarowałem, że nie jestem zwolennikiem transferów na linii tych dwóch klubów. A na pewno nie w przypadku, kiedy jeden z nich traci na tym sportowo. I nie ważne za jakie pieniądze, bo kibice muszą wyznawać pewne wartości, a nie zachowywać się jak prostytutki, które udają, że wszystko jest w porządku za pewną ilość pieniędzy.


nie wszyscy, chyba tylko po za tobą
nie każdy jest kibicem realu to juz masz paranoje:wysmiewacz:
szczególnie mi, gdzie uważam lige hiszpanska za pedalską, a barcelone za nudną:luzik:

zostawiasz furtkę na możliwy transfer, większość z nas była by za transferem, ale ludzi którzy nam sie nie przydadzą i nie beda grac


nie wierzysz w paranoje? to zobacz ile ty tutaj sie naprodukowałeś
nie wszyscy, chyba tylko po za tobą nie każdy jest kibicem realu to juz masz paranoje:wysmiewacz: szczególnie mi, gdzie uważam lige hiszpanska za pedalską, a barcelone za nudną:luzik: zostawiasz furtkę na możliwy transfer, większość z nas była by za transferem, ale ludzi którzy nam sie nie przydadzą i nie beda grac nie wierzysz w paranoje? to zobacz ile ty tutaj sie naprodukowałeś
27 maja 2014, 16:40 [cytuj]
Panowie! Otwórzcie sobie nowy wątek i tam się kłóćcie bo tu zaśmiecacie okropnie. Zaraz wszystko skasuję!
Panowie! Otwórzcie sobie nowy wątek i tam się kłóćcie bo tu zaśmiecacie okropnie. Zaraz wszystko skasuję!
You're the first thing, and the last thing on my mind Tottenham Hotspur
27 maja 2014, 16:40 [cytuj]
trzaskal powiedział/a:
Panowie! Otwórzcie sobie nowy wątek i tam się kłóćcie bo tu zaśmiecacie okropnie. Zaraz wszystko skasuję!


Poczekaj jeszcze chwilę :P
Poczekaj jeszcze chwilę :P
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą...
27 maja 2014, 16:48 [cytuj]
Wduwek,
Na trofeum zasługuje się przez całokształt, a nie tylko przez finałowe spotkanie. W finale grali dosyć przyzwoicie i zabrakło tylko sekund, aby sięgnęli po trofeum. Nikt nie mówił, że futbol jest sprawiedliwy.

Ty zakładasz, że sprzedaż Bale'a była ok, a zakup zawodników w jego miejsce już nie. Ja zakładam, ze sprzedaż Bale'a była zła, bo mądry prezes wiedziałby kogo sprowadzić w jego miejsce, aby klub działał we właściwy sposób. Nie sprzedaje się gracza (w dodatku tak ważnego), nie mając dla niego żadnej alternatywy. Dlatego trzeba patrzyć na początkowy stan rzecz.

Sprzedaliśmy Modricia, ale nie zakupiliśmy na jego miejsce Moutinho, który był na wyciągnięcie ręki. To nie znaczy, że pieniądze były źle zainwestowane, tylko, że nie wolno było go sprzedawać w danym momencie, bo nie było nikogo na jego miejsce.

To samo tyczy się Garetha Bale'a. Fajnie, że klub zarobił 100 milionów euro, ale co z tego? Pieniądze poszły w błoto. Jeżeli nie wiesz jak zainwestować pieniędzy, to ich nie inwestujesz. W tym wypadku nie sprzedajesz Bale'a, aby pozyskać te pieniądze. Podstawy ekonomii.

Chodzi mi o wybory do europarlamentu. Jak można głosować na partię, która krzyczała, że nie podniesie podatków, a to zrobiła? Jak można głosować na partię, która podniosła wiek emerytalny, a mówiła, że tego nie zrobi? Kpią z ludzi, a oni tego nawet nie widzą.

Z drugiej strony mamy inną partię. Jak można głosować na rzekomych eurosceptyków, których lider negocjował traktat lizboński, a jego brat go podpisał? To się nie dodaje.

Masz bardzo prosty przykład, że większość nie musi mieć racji :) Powoływanie się na większość jest jednym z najśmieszniejszych argumentów. W myśl tego pięciu meneli ma rację w kwestiach ekonomicznych, polemizując z profesorem ekonomii. To tylko przykład, ale pokazuje jak śmieszne jest powoływanie się na większość :)
Wduwek, Na trofeum zasługuje się przez całokształt, a nie tylko przez finałowe spotkanie. W finale grali dosyć przyzwoicie i zabrakło tylko sekund, aby sięgnęli po trofeum. Nikt nie mówił, że futbol jest sprawiedliwy. Ty zakładasz, że sprzedaż Bale'a była ok, a zakup zawodników w jego miejsce już nie. Ja zakładam, ze sprzedaż Bale'a była zła, bo mądry prezes wiedziałby kogo sprowadzić w jego miejsce, aby klub działał we właściwy sposób. Nie sprzedaje się gracza (w dodatku tak ważnego), nie mając dla niego żadnej alternatywy. Dlatego trzeba patrzyć na początkowy stan rzecz. Sprzedaliśmy Modricia, ale nie zakupiliśmy na jego miejsce Moutinho, który był na wyciągnięcie ręki. To nie znaczy, że pieniądze były źle zainwestowane, tylko, że nie wolno było go sprzedawać w danym momencie, bo nie było nikogo na jego miejsce. To samo tyczy się Garetha Bale'a. Fajnie, że klub zarobił 100 milionów euro, ale co z tego? Pieniądze poszły w błoto. Jeżeli nie wiesz jak zainwestować pieniędzy, to ich nie inwestujesz. W tym wypadku nie sprzedajesz Bale'a, aby pozyskać te pieniądze. Podstawy ekonomii. Chodzi mi o wybory do europarlamentu. Jak można głosować na partię, która krzyczała, że nie podniesie podatków, a to zrobiła? Jak można głosować na partię, która podniosła wiek emerytalny, a mówiła, że tego nie zrobi? Kpią z ludzi, a oni tego nawet nie widzą. Z drugiej strony mamy inną partię. Jak można głosować na rzekomych eurosceptyków, których lider negocjował traktat lizboński, a jego brat go podpisał? To się nie dodaje. Masz bardzo prosty przykład, że większość nie musi mieć racji :) Powoływanie się na większość jest jednym z najśmieszniejszych argumentów. W myśl tego pięciu meneli ma rację w kwestiach ekonomicznych, polemizując z profesorem ekonomii. To tylko przykład, ale pokazuje jak śmieszne jest powoływanie się na większość :)
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą...
27 maja 2014, 16:54 [cytuj]
jin_tae powiedział/a:
Jeśli ktoś wypisuje takie bzdury(prawie wszystko to bzdury) to aż żal nie zareagować. W normalnym życiu nie mam czasu na użeranie się z osobnikami takimi jak Ty. Zresztą nie mam z takimi kontaktu, bo moi znajomi(kibice Barcelony) nie uskuteczniają twierdzenia "najlepszy klub na świecie" na każdym kroku.

Nie rzucaj kowinizmem, bo cytowanie korwina zakrawa o pomstę do nieba(chyba że lubisz cytować karykatury polityków) Większość wie czego chce i jeśli 10 osób mówi jednej, że jest w błędzie to jest. Wynika to i z matematycznego jak i psychologicznego punktu widzenia. Prędzej pomyli się jedna niż 10 osób w tym samym momencie


Dlatego reaguję jak napiszesz jakieś głupoty :) Zdarza Ci się to bardzo często, jak nie prawie zawsze :wysmiewacz:

A gdzie uskuteczniłem twierdzenie w ostatnim roku, czy dwóch, że to najlepszy klub na świecie? Znajdziesz łaskawie :wysmiewacz:

Rok temu jak mieliśmy tutaj ciekawą dyskusję, to przyznałeś się do lewicowych poglądów, więc w kwestii Korwina nie możesz być obiektywny. Chociaż każdy lewak myśli, że tak jest :wysmiewacz:

Już Ci udowadniam "ekspercie", że piszesz głupoty. Jeżeli pojedziesz do Afryki, gdzie masz 10 czarnoskórych mężczyzn, to oni będą twierdzili, że przeciętny poziom IQ czarnoskórego jest większy niż rasy białej. A badania pokazują co innego. Czy to oznacza, że tych 10 czarnoskórych mężczyzn ma rację, tylko dlatego, że są w większości? Mógłbym pokazać Ci więcej takich przykładów, ale pewnych rzeczy nie jesteś w stanie pojąć :)

Jak już wspominałem. Kwestia Twoich racji zależy od tego przede wszystkim z kim masz do czynienia i jakie te osoby mają na pewne kwestie poglądy. Jak zajdziesz do klubu dla homoseksualistów, to będą starali Ci się wmówić, że są w stanie lepiej wychować dziecko niż nie jedno małżeństwo. Mimo, iż badania psychologów pokazują, że do wychowania dzieci jest potrzebna matka i ojciec.
Dlatego reaguję jak napiszesz jakieś głupoty :) Zdarza Ci się to bardzo często, jak nie prawie zawsze :wysmiewacz: A gdzie uskuteczniłem twierdzenie w ostatnim roku, czy dwóch, że to najlepszy klub na świecie? Znajdziesz łaskawie :wysmiewacz: Rok temu jak mieliśmy tutaj ciekawą dyskusję, to przyznałeś się do lewicowych poglądów, więc w kwestii Korwina nie możesz być obiektywny. Chociaż każdy lewak myśli, że tak jest :wysmiewacz: Już Ci udowadniam "ekspercie", że piszesz głupoty. Jeżeli pojedziesz do Afryki, gdzie masz 10 czarnoskórych mężczyzn, to oni będą twierdzili, że przeciętny poziom IQ czarnoskórego jest większy niż rasy białej. A badania pokazują co innego. Czy to oznacza, że tych 10 czarnoskórych mężczyzn ma rację, tylko dlatego, że są w większości? Mógłbym pokazać Ci więcej takich przykładów, ale pewnych rzeczy nie jesteś w stanie pojąć :) Jak już wspominałem. Kwestia Twoich racji zależy od tego przede wszystkim z kim masz do czynienia i jakie te osoby mają na pewne kwestie poglądy. Jak zajdziesz do klubu dla homoseksualistów, to będą starali Ci się wmówić, że są w stanie lepiej wychować dziecko niż nie jedno małżeństwo. Mimo, iż badania psychologów pokazują, że do wychowania dzieci jest potrzebna matka i ojciec
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą...
|<  <<  <  349  350  351  352  353    >  >>  >|

ankieta

Na którym miejscu w tabeli Tottenham zakończy sezon Premier League 2025/2026?
1 20%
2-3 0%
4-6 20%
7-10 20%
11-20 40%
5 oddanych głosów
archiwum ankiet

kontuzje

Użytkownicy online: Gości online: 25 Zarejestrowanych użytkowników: 5256 Ostatnio zarejestrowany: bartekbartek321

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się