Forum dyskusyjne
8 lutego 2009, 21:03 [cytuj]
Ja lubie klimaty rockowo-metalowe. Najbardziej to Rise Against - kocham ich, kazda piosenka boska, Disturbed- tez mili dla ucha, oczywiscie Slipknot, ktorego chyba nie trzeba przedstawiac. Dobrze nieraz posluchac totalnego ryku. Moj kumpel zaczal sluchac Viking metalu, sluchal ktos czegos takiego?
Ja lubie klimaty rockowo-metalowe. Najbardziej to Rise Against - kocham ich, kazda piosenka boska, Disturbed- tez mili dla ucha, oczywiscie Slipknot, ktorego chyba nie trzeba przedstawiac. Dobrze nieraz posluchac totalnego ryku. Moj kumpel zaczal sluchac Viking metalu, sluchal ktos czegos takiego?
White Hart Lane was always a place where I felt I belonged
8 lutego 2009, 21:03 [cytuj]
A ja Limp Bizkit lubiłem do Bakflipa.Wtedy dopiero usłyszałem co to jest porządny rapcore.Nawet RATM wymiękają przy ekipie Jaśka Gajdowicza.
A ja Limp Bizkit lubiłem do Bakflipa.Wtedy dopiero usłyszałem co to jest porządny rapcore.Nawet RATM wymiękają przy ekipie Jaśka Gajdowicza
8 lutego 2009, 21:08 [cytuj]
Przepraszam, że tak posty nabijam ale ich edycja ciągle leży.
"Moj kumpel zaczal sluchac Viking metalu, sluchal ktos czegos takiego?"Ja słucham.Potężna muzyka.Ale nie dla wszystkich.Moi kumple np leją z tego.Ale takie Amon Amarth jest rewelacyjne.No, jeśli ktos lubi wymachujących łbami "brudasów" wyjących o potedze Odina.Moonsorrow też uwielbiam(w ogóle jestem zafascynowany takimi folkowo-metalowymi klimatami).No i moje najnowsze odkrycie, Kroplikaani też się o Viking ociera..
Przepraszam, że tak posty nabijam ale ich edycja ciągle leży.
"Moj kumpel zaczal sluchac Viking metalu, sluchal ktos czegos takiego?"Ja słucham.Potężna muzyka.Ale nie dla wszystkich.Moi kumple np leją z tego.Ale takie Amon Amarth jest rewelacyjne.No, jeśli ktos lubi wymachujących łbami "brudasów" wyjących o potedze Odina.Moonsorrow też uwielbiam(w ogóle jestem zafascynowany takimi folkowo-metalowymi klimatami).No i moje najnowsze odkrycie, Kroplikaani też się o Viking ociera
8 lutego 2009, 21:29 [cytuj]
Marcin jedno małe ALE. Tak jak Biohazard to nie HC tak RATM to nie rapcore - jak oni to zaczynali, to nawet takiego pojęcia nie było.
Marcin jedno małe ALE. Tak jak Biohazard to nie HC tak RATM to nie rapcore - jak oni to zaczynali, to nawet takiego pojęcia nie było
Kogucie życie!
8 lutego 2009, 21:34 [cytuj]
Może i masz rację, MARCUS, wielokrotnie się przyznawałem, że na muzyce się niespecjalnie znam.Ale na oficjalnym majspejsie Biohazardu jest on zakfalifikowany jako hardcore.A co do RATM-no, jak dla mnie rapcore-jest i rapowany wokal i gitara w tle.Ale upierac się nie będę.
Może i masz rację, MARCUS, wielokrotnie się przyznawałem, że na muzyce się niespecjalnie znam.Ale na oficjalnym majspejsie Biohazardu jest on zakfalifikowany jako hardcore.A co do RATM-no, jak dla mnie rapcore-jest i rapowany wokal i gitara w tle.Ale upierac się nie będę
8 lutego 2009, 21:37 [cytuj]
Podłączam sie: wyłącznie Slayer,Nuclear Assault,Pantera,stara Metallica,Mastodont,Iron Maiden. Tutaj ciekawostka panowie: basista i założyciel Iron Maiden należał do Inter City Firm czyli najbardziej zadymiarskich kibiców West Ham United i do dzisiaj jest zagorzałym kibicem Młotów.
Z drugiej strony bardzo lubie Kraftwerk

za inteligentną muzykę elektroniczną która ma duszę i Roda Stewarta za fantastyczny głos godny najwiekszych czarnych muzyków soulowych.
Podłączam sie: wyłącznie Slayer,Nuclear Assault,Pantera,stara Metallica,Mastodont,Iron Maiden. Tutaj ciekawostka panowie: basista i założyciel Iron Maiden należał do Inter City Firm czyli najbardziej zadymiarskich kibiców West Ham United i do dzisiaj jest zagorzałym kibicem Młotów.
Z drugiej strony bardzo lubie Kraftwerk :) za inteligentną muzykę elektroniczną która ma duszę i Roda Stewarta za fantastyczny głos godny najwiekszych czarnych muzyków soulowych
"Potrzebujemy dużego, brzydkiego obrońcy. Taki poradziłby sobie w akcji przy pierwszym golu. Usunąłby piłkę, napastnika i trzy pierwsze rzędy trybun" - Ian Holloway, menedżer Blackpool
8 lutego 2009, 22:51 [cytuj]
Odpowiem ci w ten sposób Marcin, że w niektórych kręgach za nazwanie Biohazardu za HC można dostać w papę. To po prostu metal, taki typowy z NY, raczej prosty i szorstki, nieprzesterowany, niociosany, ale jednak metal. "Chórki" w tle to typowe dla tamtych stron granie, może i zapożyczone ze sceny HC, ale jednak tylko tyle. Co do RATM, to naprawdę nie pasuje określenie rapcore, bo oni takie granie rozpoczynali pod koniec lat 80 w LA, a termin jest znacznie świeższy. Po prostu ze względu na to jak grał RATM, nie sposób ich zakwalifikować, a to , że Zack rapował to jednak trochę mało.
Odpowiem ci w ten sposób Marcin, że w niektórych kręgach za nazwanie Biohazardu za HC można dostać w papę. To po prostu metal, taki typowy z NY, raczej prosty i szorstki, nieprzesterowany, niociosany, ale jednak metal. "Chórki" w tle to typowe dla tamtych stron granie, może i zapożyczone ze sceny HC, ale jednak tylko tyle. Co do RATM, to naprawdę nie pasuje określenie rapcore, bo oni takie granie rozpoczynali pod koniec lat 80 w LA, a termin jest znacznie świeższy. Po prostu ze względu na to jak grał RATM, nie sposób ich zakwalifikować, a to , że Zack rapował to jednak trochę mało
Kogucie życie!
8 lutego 2009, 22:57 [cytuj]
Didier z tym należeniem Harrisa do INF to trochę przesadziłeś, nawet w czasie by się miało kłopot to pokrywać, no chyba, że kończył granie i szedł robić zadymę z Firmą. Fakt jednak, że jest zagorzałym fanem WHU, bardzo to podkreśla i często występuje w ich koszulkach na scenie. Nie pamiętam nazwiska ale jeden z Ironów to "nasz".
Didier z tym należeniem Harrisa do INF to trochę przesadziłeś, nawet w czasie by się miało kłopot to pokrywać, no chyba, że kończył granie i szedł robić zadymę z Firmą. Fakt jednak, że jest zagorzałym fanem WHU, bardzo to podkreśla i często występuje w ich koszulkach na scenie. Nie pamiętam nazwiska ale jeden z Ironów to "nasz"
Kogucie życie!
9 lutego 2009, 00:46 [cytuj]
Velveci grają naprawde fajnie i z tym zgodze się z Tobą... Brakuje i tam jednak... głosu Axla. Czyli starego GN'R. Po prostu brakuje mi ich razem... Ale to przeszłość niestety.......
Velveci grają naprawde fajnie i z tym zgodze się z Tobą... Brakuje i tam jednak... głosu Axla. Czyli starego GN'R. Po prostu brakuje mi ich razem... Ale to przeszłość niestety
Can't Smile Without You!!!
9 lutego 2009, 12:42 [cytuj]
miałem (i nadal mam) o kilka lat starszego brata,więc na początku (koniec lat 80tych) sluchałem co on przywoził.Na samym początku sluchalismy z gramofonu

Bardzo lubiłem Queen (z tych czasów pamiętam dwa kawalki Slade..muszę ich ściągnąć) Nawet Manowar mielismy na winilu

Na winilu też po raz pierwszy uslyszałem One... Potem już generalnie Metallica,Guns,ale także sporo innych podobnych.. Później już Faith No More...wielki Wielki szacun (Patton jest geniuszem,bez dwóch zdań) Potem trochę (albo i więcej) muzyki elektronicznej... Ostatnio słucham coraz mniej
miałem (i nadal mam) o kilka lat starszego brata,więc na początku (koniec lat 80tych) sluchałem co on przywoził.Na samym początku sluchalismy z gramofonu:D Bardzo lubiłem Queen (z tych czasów pamiętam dwa kawalki Slade..muszę ich ściągnąć) Nawet Manowar mielismy na winilu :) Na winilu też po raz pierwszy uslyszałem One... Potem już generalnie Metallica,Guns,ale także sporo innych podobnych.. Później już Faith No More...wielki Wielki szacun (Patton jest geniuszem,bez dwóch zdań) Potem trochę (albo i więcej) muzyki elektronicznej... Ostatnio słucham coraz mniej
I need a get. What!? Without a get I'm an aguna! You're what!?!?
9 lutego 2009, 12:58 [cytuj]
Marcus, z tym należeniem Harrisa do ICF to moze rzeczywiscie bzdet,gdzies to przeczytalem w necie, wiec w ogole nie bede bronił tego twierdzenia. Prawda jest jednak że jest kibicem WHU i z tego co kiedyś dawno dawno temu przeczytałem w Metal Hammerze kolesie z Iron Maiden lubią grać sobie w piłkę w czasie trasy koncertowej.
Marcus, z tym należeniem Harrisa do ICF to moze rzeczywiscie bzdet,gdzies to przeczytalem w necie, wiec w ogole nie bede bronił tego twierdzenia. Prawda jest jednak że jest kibicem WHU i z tego co kiedyś dawno dawno temu przeczytałem w Metal Hammerze kolesie z Iron Maiden lubią grać sobie w piłkę w czasie trasy koncertowej
"Potrzebujemy dużego, brzydkiego obrońcy. Taki poradziłby sobie w akcji przy pierwszym golu. Usunąłby piłkę, napastnika i trzy pierwsze rzędy trybun" - Ian Holloway, menedżer Blackpool
9 lutego 2009, 13:22 [cytuj]
biohazard to jedni z prekursorow sceny new york hardcore... hc na 100%
biohazard to jedni z prekursorow sceny new york hardcore... hc na 100%
9 lutego 2009, 15:26 [cytuj]
zaraz zaraz z tym HC! Prekursorzy to dla mnie Crumbsuckers, Agnostic Front czy Black Flag, z tym oficjalnym myspacem to żart jakiś? Kapela sama sie określa? To tak jakbym sam o sobie mówił, że jestem piękny i wspaniały. Guano Apes kiedyś pisali wszem i wobec, że grają crossover! I co z tego? Ja się nie będę sprzeczał z myspaceami, ale powiem szczerze, że 13-15 lat temu nikt tak nie uważał, a znajomi maniacy rasowego (przynajmniej tak to wyglądało kiedyś ) HC, tacy którzy na tamte czasy ściagali płyty takich kapel, które grały może w ze 2 garażach i kiedyś raz w barze, a nazwy ich znało oprócz członków kilka osób na świecie, nigdy, podkreślam nigdy, nie uznawali ich za HC. Nawet stylistycznie nie pasują, bo ideologicznie to HC od tego czasu rozrósł się na różne dziwne strony, więc tej kwestii nie poruszam - chociaż ja pamiętam tą scenę jako głównie pod tym względem zjednoczona. Była kiedys mania przypisywania wszystkiego co z NY epitetu HC, ale myślałem, że te brednie się skończyły? Tym bardziej, że HC wymyśliły dzieciaki z przedmieść, zakochane w panku , ale niezbyt ideologicznie do tego pasujące, a nie grabaże z Brooklynu, Bronxu czy Queens. Może teraz to się tak nazywa, ale z drugiej strony wszystko jest HC, nawet techno, dupy, balety, więc może i tak! Kiedyś mocno w tym siedziałem i nigdy bym Biohazardu - którego słuchałem, niezbyt gorliwie, ale byłem na bieżąco praktycznie ze wszystkim co zrobili; nie podejrzewał o rasowe, new york HC w jego czystej postaci. Może ja juz stary po prostu jestem i nie nadążam??
zaraz zaraz z tym HC! Prekursorzy to dla mnie Crumbsuckers, Agnostic Front czy Black Flag, z tym oficjalnym myspacem to żart jakiś? Kapela sama sie określa? To tak jakbym sam o sobie mówił, że jestem piękny i wspaniały. Guano Apes kiedyś pisali wszem i wobec, że grają crossover! I co z tego? Ja się nie będę sprzeczał z myspaceami, ale powiem szczerze, że 13-15 lat temu nikt tak nie uważał, a znajomi maniacy rasowego (przynajmniej tak to wyglądało kiedyś ) HC, tacy którzy na tamte czasy ściagali płyty takich kapel, które grały może w ze 2 garażach i kiedyś raz w barze, a nazwy ich znało oprócz członków kilka osób na świecie, nigdy, podkreślam nigdy, nie uznawali ich za HC. Nawet stylistycznie nie pasują, bo ideologicznie to HC od tego czasu rozrósł się na różne dziwne strony, więc tej kwestii nie poruszam - chociaż ja pamiętam tą scenę jako głównie pod tym względem zjednoczona. Była kiedys mania przypisywania wszystkiego co z NY epitetu HC, ale myślałem, że te brednie się skończyły? Tym bardziej, że HC wymyśliły dzieciaki z przedmieść, zakochane w panku , ale niezbyt ideologicznie do tego pasujące, a nie grabaże z Brooklynu, Bronxu czy Queens. Może teraz to się tak nazywa, ale z drugiej strony wszystko jest HC, nawet techno, dupy, balety, więc może i tak! Kiedyś mocno w tym siedziałem i nigdy bym Biohazardu - którego słuchałem, niezbyt gorliwie, ale byłem na bieżąco praktycznie ze wszystkim co zrobili; nie podejrzewał o rasowe, new york HC w jego czystej postaci. Może ja juz stary po prostu jestem i nie nadążam?? :|
Kogucie życie!
9 lutego 2009, 15:35 [cytuj]
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dave_Murray
jeden nasz więcej, przypomniało mi się
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dave_Murray
jeden nasz więcej, przypomniało mi się
Kogucie życie!
9 lutego 2009, 15:35 [cytuj]
"teraz toleruje tylko starego KoRna a z LP chce mi się śmiać(sorry, Raku i Sajmon)."
luzik ^^ i zgadzam się z tobą, stary KoRn = dobry KoRn, chociaż ich najnowsza płytka daje radę! mimo, że ją niektórzy z błotem zmieszali
A LP też mi się strrrasznie już osłuchał... może nie śmieje się od razu, ale niestety robi się ta kapela coraz 'miększa'.. ileż razy można słuchać One Step Closer czy What I've Done :S
"teraz toleruje tylko starego KoRna a z LP chce mi się śmiać(sorry, Raku i Sajmon)."
luzik ^^ i zgadzam się z tobą, stary KoRn = dobry KoRn, chociaż ich najnowsza płytka daje radę! mimo, że ją niektórzy z błotem zmieszali
A LP też mi się strrrasznie już osłuchał... może nie śmieje się od razu, ale niestety robi się ta kapela coraz 'miększa'.. ileż razy można słuchać One Step Closer czy What I've Done :S
In a world full of Uniteds, Citys and Rovers, there is only One Hotspur!!!
9 lutego 2009, 15:37 [cytuj]
No ja się przecież nie upierałem, że Biohazard to HC a RATM rapcore.Po prostu wytłumaczyłem Ci MARCUS, dlaczego ich tak zakwalifikowałem.Błędnie jak się okazało.
A tak przy okazji linki do moich ulubionych utworów
http://www.youtube.com/watch?v=0IeiV_056uA
http://www.youtube.com/watch?v=fv-V44B-nEs
http://www.youtube.com/watch?v=hZzQqSxs7lg
http://www.youtube.com/watch?v=egMkWQ2sxyU
http://www.youtube.com/watch?v=Foa-Bf2wiQU
No ja się przecież nie upierałem, że Biohazard to HC a RATM rapcore.Po prostu wytłumaczyłem Ci MARCUS, dlaczego ich tak zakwalifikowałem.Błędnie jak się okazało.
A tak przy okazji linki do moich ulubionych utworów;)
http://www.youtube.com/watch?v=0IeiV_056uA
http://www.youtube.com/watch?v=fv-V44B-nEs
http://www.youtube.com/watch?v=hZzQqSxs7lg
http://www.youtube.com/watch?v=egMkWQ2sxyU
http://www.youtube.com/watch?v=Foa-Bf2wiQU