Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Forum dyskusyjne

|<  <  2  3  4  5  6    >  >>  >|
Forum dyskusyjne » Hyde Park » A książki to co? Gorsze?
1 grudnia 2009, 23:46 [cytuj]
a ja lubię Dana Browna, oraz wszelkie inne interesujące książki, które kupię w Empiku :D:D:rotfl:
a ja lubię Dana Browna, oraz wszelkie inne interesujące książki, które kupię w Empiku :D:D:rotfl:
2 grudnia 2009, 17:12 [cytuj]
Carlos Ruiz Zafon - dobre ksiązki pisze i teraz jakaś nowa wyszła :)
Carlos Ruiz Zafon - dobre ksiązki pisze i teraz jakaś nowa wyszła :)
Tottenham 'Til I Die
9 grudnia 2009, 02:00 [cytuj]
Właśnie skończyłem czytań "Przypadek Adolfa H." Erica-Emmanuela Schmitta (autor m.in. "Oskara i Pani Róży" jak ktoś nie skojarzył). Polecam obowiązkowo, czyta się fenomenalnie.
Dwie równoległe opowieści, obie zaczynają się w momencie ogłaszania wyników do ASP w Wiedniu. W jednej Adolfik się dostaje, w drugiej nie...
Właśnie skończyłem czytań "Przypadek Adolfa H." Erica-Emmanuela Schmitta (autor m.in. "Oskara i Pani Róży" jak ktoś nie skojarzył). Polecam obowiązkowo, czyta się fenomenalnie. Dwie równoległe opowieści, obie zaczynają się w momencie ogłaszania wyników do ASP w Wiedniu. W jednej Adolfik się dostaje, w drugiej nie
In a world full of Uniteds, Citys and Rovers, there is only One Hotspur!!!
9 grudnia 2009, 14:48 [cytuj]
Polecam książki Nekroskop
Polecam książki Nekroskop
www.instagram.com/spursmaniak
9 grudnia 2009, 14:58 [cytuj]
ginloa, powiem Ci, że chętnie przeczytam "Przypadek...". W sumie to nie jest nowa koncepcja, bo już w czasie wojny mówiono, że gdyby Adolfik miał choć trochę talentu i dostał się na wiedeńska akademię, to uniknęlibyśmy jako ludzkość wielu kłopotów.
ginloa, powiem Ci, że chętnie przeczytam "Przypadek...". W sumie to nie jest nowa koncepcja, bo już w czasie wojny mówiono, że gdyby Adolfik miał choć trochę talentu i dostał się na wiedeńska akademię, to uniknęlibyśmy jako ludzkość wielu kłopotów
Well, stone me! We've had cocaine, bribery and Arsenal scoring two goals at home. But just when you thought there were truly no surprises left in football, Vinnie Jones turns out to be an international player!
9 grudnia 2009, 18:45 [cytuj]
ginola powiedział/a:
Właśnie skończyłem czytań "Przypadek Adolfa H." Erica-Emmanuela Schmitta (autor m.in. "Oskara i Pani Róży" jak ktoś nie skojarzył). Polecam obowiązkowo, czyta się fenomenalnie.
Dwie równoległe opowieści, obie zaczynają się w momencie ogłaszania wyników do ASP w Wiedniu. W jednej Adolfik się dostaje, w drugiej nie


I w jednej wersji staje się tym, kogo znamy z historii a w drugiej nie?

Łaaaał.
;)

To ja jednak zostanę w tym swoim fantastycznym getto-bagienku.

A poza tym, słyszałem lepszą, równie wg mnie naciąganą teorię czemu Hitler stał się kim się stał. Podobno stracił jądro na pierwszej wojnie.
I w jednej wersji staje się tym, kogo znamy z historii a w drugiej nie? Łaaaał. ;) To ja jednak zostanę w tym swoim fantastycznym getto-bagienku. A poza tym, słyszałem lepszą, równie wg mnie naciąganą teorię czemu Hitler stał się kim się stał. Podobno stracił jądro na pierwszej wojnie
10 grudnia 2009, 01:10 [cytuj]
Marcin powiedział/a:
A poza tym, słyszałem lepszą, równie wg mnie naciąganą teorię czemu Hitler stał się kim się stał. Podobno stracił jądro na pierwszej wojnie

To nie jest żadna teoria a jedynie zajebista powieść zajebistego autora. Przeczytaj, a później komentuj:P Lepiej ku**a czytać o tym że wilkołak zabił strzygę i dlatego wszystkie smoki wyginęły;)
To nie jest żadna teoria a jedynie zajebista powieść zajebistego autora. Przeczytaj, a później komentuj:P Lepiej ku**a czytać o tym że wilkołak zabił strzygę i dlatego wszystkie smoki wyginęły;)
In a world full of Uniteds, Citys and Rovers, there is only One Hotspur!!!
10 grudnia 2009, 08:28 [cytuj]
Ej no, przeciez wiem, ze powieść. I wcale nie napisalem, ze jest słaba. Tylko dałem do zrozumienia, ze pomysł, który stanowi jej kanwe jest raz, ze naciągany, dwa oklepany. I ten tytuł... Błeh. Dlatego wole swoje 'smoki, wampiry itp' tam jak cos jest tak wtórne i niewiarygodne to sie to szybko piętnuje.
Ej no, przeciez wiem, ze powieść. I wcale nie napisalem, ze jest słaba. Tylko dałem do zrozumienia, ze pomysł, który stanowi jej kanwe jest raz, ze naciągany, dwa oklepany. I ten tytuł... Błeh. Dlatego wole swoje 'smoki, wampiry itp' tam jak cos jest tak wtórne i niewiarygodne to sie to szybko piętnuje
10 grudnia 2009, 08:39 [cytuj]
Z Adolfem jest jeszcze jedna ciekawa historia, pewnie nie ostatnia. Otóż jego matka służyła w jako gosposia w domu żydowskiego przedsiębiorcy. Jej obowiązki podobno nie kończyły się na sprzątaniu i gotowaniu i skąd wziął się Adi wiedziała podobno cała okolica, co mu przy byle okazji przypominano. Gdy dorósł postąpił inaczej niż kibice Spurs, zamiast powiedzieć "so what", na siłę chciał udowodnić, że jednak nie jest żydowskim bękartem.
Z Adolfem jest jeszcze jedna ciekawa historia, pewnie nie ostatnia. Otóż jego matka służyła w jako gosposia w domu żydowskiego przedsiębiorcy. Jej obowiązki podobno nie kończyły się na sprzątaniu i gotowaniu i skąd wziął się Adi wiedziała podobno cała okolica, co mu przy byle okazji przypominano. Gdy dorósł postąpił inaczej niż kibice Spurs, zamiast powiedzieć "so what", na siłę chciał udowodnić, że jednak nie jest żydowskim bękartem
Well, stone me! We've had cocaine, bribery and Arsenal scoring two goals at home. But just when you thought there were truly no surprises left in football, Vinnie Jones turns out to be an international player!
10 grudnia 2009, 14:33 [cytuj]
aapa powiedział/a:
Z Adolfem jest jeszcze jedna ciekawa historia, pewnie nie ostatnia. Otóż jego matka służyła w jako gosposia w domu żydowskiego przedsiębiorcy. Jej obowiązki podobno nie kończyły się na sprzątaniu i gotowaniu i skąd wziął się Adi wiedziała podobno cała okolica, co mu przy byle okazji przypominano. Gdy dorósł postąpił inaczej niż kibice Spurs, zamiast powiedzieć "so what", na siłę chciał udowodnić, że jednak nie jest żydowskim bękartem

Dawno nie słyszałem tak spiskowej teorii dziejów. Podkreślam jedną rzecz, Eric-Emmanuel Schmitt nigdy nie pozował na bycie historykiem, jest jedynie wybitnym twórcą literatury pięknej.
Co do takich teorii - wiesz aapa, są i historycy którzy uważają, że w 1943 roku udał się zamach feldmarszałka von Kluge i generała von Tresckowa i Hitler wyleciał w powietrze w czasie lotu ze Smoleńska do Wilczego Szańca. Miano go wtedy jakoby zastąpić sobowtórem, którym kierował Martin Bormann, który nawiasem mówiąc według kilku oszołomów był sowieckim szpiegiem! Na prawdę są teorie "historyków", które obrażają inteligencję ludzi znających choć trochę historię.
I tu jest różnica. Jak miałem 14-16 lat to bardzo lubiłem takie spiskowe gówna poczytywać. terqaz nawet tego nie ruszam. Schmitta zaś bardzo lubię za świetny język jakim pisze, połączenie wątków socjo-kulturowych z czysto kulturowymi typu malarstwo czy opera. I co najważniejsze, podkreślam jeszcze raz. Schmitt (w ogróżnieniu od np. Grossa) NIGDY nie pozował na historyka!!!
Dawno nie słyszałem tak spiskowej teorii dziejów. Podkreślam jedną rzecz, Eric-Emmanuel Schmitt nigdy nie pozował na bycie historykiem, jest jedynie wybitnym twórcą literatury pięknej. Co do takich teorii - wiesz aapa, są i historycy którzy uważają, że w 1943 roku udał się zamach feldmarszałka von Kluge i generała von Tresckowa i Hitler wyleciał w powietrze w czasie lotu ze Smoleńska do Wilczego Szańca. Miano go wtedy jakoby zastąpić sobowtórem, którym kierował Martin Bormann, który nawiasem mówiąc według kilku oszołomów był sowieckim szpiegiem! Na prawdę są teorie "historyków", które obrażają inteligencję ludzi znających choć trochę historię. I tu jest różnica. Jak miałem 14-16 lat to bardzo lubiłem takie spiskowe gówna poczytywać. terqaz nawet tego nie ruszam. Schmitta zaś bardzo lubię za świetny język jakim pisze, połączenie wątków socjo-kulturowych z czysto kulturowymi typu malarstwo czy opera. I co najważniejsze, podkreślam jeszcze raz. Schmitt (w ogróżnieniu od np. Grossa) NIGDY nie pozował na historyka!!!
In a world full of Uniteds, Citys and Rovers, there is only One Hotspur!!!
10 grudnia 2009, 15:06 [cytuj]
Ale ja nie twierdzę, że Schmitt na kogoś pozuję, w ogóle nie dotykam tego tematu. Przeciwnie, z przyjemnością przeczytam, jako powieść, bo znam tego autora choćby z "Oskara..." czy "Pan Ibrahim i kwiaty Koranu". To, że przytaczam jakąś historyjkę nie znaczy, że jest ona prawdziwa, albo że w nią wierze. Ot, ciekawostka.
A Gross pozuje na historyka? Byłem na kilku spotkaniach z nim, przeczytałem kilka książek i zauważyłem raczej coś odwrotnego. Jasno mówi, że nie jest historykiem co wcale nie znaczy, ze nie ma prawa opisywać wydarzeń historycznych. Nie dajmy się zwariować, bo niedługo okaże się, że tylko historycy, najlepiej z IPN, mają monopol na prawdę. "Rewers", "Dom Zły", "Wroniec" Dukaja nie są dziełami historycznymi, czy zrobionymi przez historyków, co nie znaczy, ze są gorze. Jest dokładnie odwrotnie.
Ale ja nie twierdzę, że Schmitt na kogoś pozuję, w ogóle nie dotykam tego tematu. Przeciwnie, z przyjemnością przeczytam, jako powieść, bo znam tego autora choćby z "Oskara..." czy "Pan Ibrahim i kwiaty Koranu". To, że przytaczam jakąś historyjkę nie znaczy, że jest ona prawdziwa, albo że w nią wierze. Ot, ciekawostka. A Gross pozuje na historyka? Byłem na kilku spotkaniach z nim, przeczytałem kilka książek i zauważyłem raczej coś odwrotnego. Jasno mówi, że nie jest historykiem co wcale nie znaczy, ze nie ma prawa opisywać wydarzeń historycznych. Nie dajmy się zwariować, bo niedługo okaże się, że tylko historycy, najlepiej z IPN, mają monopol na prawdę. "Rewers", "Dom Zły", "Wroniec" Dukaja nie są dziełami historycznymi, czy zrobionymi przez historyków, co nie znaczy, ze są gorze. Jest dokładnie odwrotnie
Well, stone me! We've had cocaine, bribery and Arsenal scoring two goals at home. But just when you thought there were truly no surprises left in football, Vinnie Jones turns out to be an international player!
10 grudnia 2009, 15:50 [cytuj]
No ale też nie dajmy się zwariować z tym IPN-em, przecież znasz moje zdanie o tej poronionej instytucji, w której pracują w większości "historycy", którzy byli zbyt słabi by pracować na uczelni czy samemu coś wydawać. A co do Grossa, nie znam jego twórczości, przeczytałem tylko Sąsiadów i Strach. I mam wrażenie, że naprawdę wierzy on w to co pisze. Jak czytam Strach to mam wrażenie, że on na serio wierzy, że każdy Żyd zabuty na terenie Polski po wojnie został zabity przez AK ze względu na jej narodowość i prawicowość. Oczywiście jak najbardziej zgadzam się że takie przypadki były, wiele i trzeba je napiętnować, ale jak to słusznie powiedziałeś, nie dajmy się zwariować.
No ale też nie dajmy się zwariować z tym IPN-em, przecież znasz moje zdanie o tej poronionej instytucji, w której pracują w większości "historycy", którzy byli zbyt słabi by pracować na uczelni czy samemu coś wydawać. A co do Grossa, nie znam jego twórczości, przeczytałem tylko Sąsiadów i Strach. I mam wrażenie, że naprawdę wierzy on w to co pisze. Jak czytam Strach to mam wrażenie, że on na serio wierzy, że każdy Żyd zabuty na terenie Polski po wojnie został zabity przez AK ze względu na jej narodowość i prawicowość. Oczywiście jak najbardziej zgadzam się że takie przypadki były, wiele i trzeba je napiętnować, ale jak to słusznie powiedziałeś, nie dajmy się zwariować
In a world full of Uniteds, Citys and Rovers, there is only One Hotspur!!!
10 grudnia 2009, 15:59 [cytuj]
Hola hola, musisz użyć cytatów, bo ja tam nie wyczytuje, że "każdy Żyd zabuty na terenie Polski po wojnie został zabity przez AK ze względu na jej narodowość i prawicowość".
Hola hola, musisz użyć cytatów, bo ja tam nie wyczytuje, że "każdy Żyd zabuty na terenie Polski po wojnie został zabity przez AK ze względu na jej narodowość i prawicowość"
Well, stone me! We've had cocaine, bribery and Arsenal scoring two goals at home. But just when you thought there were truly no surprises left in football, Vinnie Jones turns out to be an international player!
10 grudnia 2009, 16:15 [cytuj]
aapa powiedział/a:
Hola hola, musisz użyć cytatów, bo ja tam nie wyczytuje, że "każdy Żyd zabuty na terenie Polski po wojnie został zabity przez AK ze względu na jej narodowość i prawicowość"

Chwilowo tego nie zrobię, Stach mam w Szczecinie. Nie wiem, każdy kogo znam tak to odbiera, dostrzegając przy tym oczywiście niezaprzeczalne walory tej publikacji. No, może oprócz mojego starego, który na punkcie Żydów jest prawie tak spaczony jak ty. Bo niestety jesteś drogi aapo, doskonale wiedziałem, że pisząc o Grossie Ciebie pierwszego wywołam do tablicy. Musimy kiedyś pogadać na żywo, ciekawe czy w takich tematach jest z tobą tak jak z moim starszym - jakikolwiek, nawet najbardziej niewygodny temat związany ze sprawą żydowską by się nie przewinął, ostateczny argument jest taki, że był Holocaust i mają moralne prawo:D Szkoda, że nikt takiego moralnego prawa nie daje Ormianom, Hutu, Darfurczykom etc.etc.etc.
Chwilowo tego nie zrobię, Stach mam w Szczecinie. Nie wiem, każdy kogo znam tak to odbiera, dostrzegając przy tym oczywiście niezaprzeczalne walory tej publikacji. No, może oprócz mojego starego, który na punkcie Żydów jest prawie tak spaczony jak ty. Bo niestety jesteś drogi aapo, doskonale wiedziałem, że pisząc o Grossie Ciebie pierwszego wywołam do tablicy. Musimy kiedyś pogadać na żywo, ciekawe czy w takich tematach jest z tobą tak jak z moim starszym - jakikolwiek, nawet najbardziej niewygodny temat związany ze sprawą żydowską by się nie przewinął, ostateczny argument jest taki, że był Holocaust i mają moralne prawo:D Szkoda, że nikt takiego moralnego prawa nie daje Ormianom, Hutu, Darfurczykom etc.etc.etc
In a world full of Uniteds, Citys and Rovers, there is only One Hotspur!!!
10 grudnia 2009, 16:47 [cytuj]
Widzisz ginola jak mnie znasz. Nie wiem jak Twój starszy na to, ja na pewno jestem gorzej spaczony :) O ile spaczeniem można nazwać prośbę o cytat. Nie lubię stereotypów, a przy "tych" tematach niestety często je słyszę. Z prawem Ormian, Hutu i Darfurczków pojechałeś ostro, bo jakoś nie słyszałem żeby ktoś im odmawiał prawa, a już na pewno nie słyszałem tego od siebie samego. Nie używaj takich argumentów, bo skończy się na tym, że Ty mnie wyzwiesz od fanatyków, ja zarzucę Ci slasowanie głowy trawą i wstępną schizofrenię, a chyba nie ma sensu wytaczać najcięższych dział (bo to nie ta strona nawet).
Widzisz ginola jak mnie znasz. Nie wiem jak Twój starszy na to, ja na pewno jestem gorzej spaczony :) O ile spaczeniem można nazwać prośbę o cytat. Nie lubię stereotypów, a przy "tych" tematach niestety często je słyszę. Z prawem Ormian, Hutu i Darfurczków pojechałeś ostro, bo jakoś nie słyszałem żeby ktoś im odmawiał prawa, a już na pewno nie słyszałem tego od siebie samego. Nie używaj takich argumentów, bo skończy się na tym, że Ty mnie wyzwiesz od fanatyków, ja zarzucę Ci slasowanie głowy trawą i wstępną schizofrenię, a chyba nie ma sensu wytaczać najcięższych dział (bo to nie ta strona nawet)
Well, stone me! We've had cocaine, bribery and Arsenal scoring two goals at home. But just when you thought there were truly no surprises left in football, Vinnie Jones turns out to be an international player!
10 grudnia 2009, 17:29 [cytuj]
Ja tylko jestem ciekaw Aapa czy broniłbyś tak bardzo tego, że jestes Polakiem?
Ja tylko jestem ciekaw Aapa czy broniłbyś tak bardzo tego, że jestes Polakiem?
Kogucie życie!
10 grudnia 2009, 17:48 [cytuj]
Ale Marcus co to do znaczy? Przecież jestem, urodziłem się tu, mieszkam w tym kraju, podatki nawet płacę, na polski paszport jeżdżę za granicę. Czego mam bronić? Niepodległości? Wszystkiego co polskie? Wiary? Czy jak Polacy spalili w stodole swoich żydowskich sąsiadów, to mam udawać, że tak nie było, bo jestem Polakiem? Zgaduję, bo nie bardzo rozumiem skąd pytanie?
Ale Marcus co to do znaczy? Przecież jestem, urodziłem się tu, mieszkam w tym kraju, podatki nawet płacę, na polski paszport jeżdżę za granicę. Czego mam bronić? Niepodległości? Wszystkiego co polskie? Wiary? Czy jak Polacy spalili w stodole swoich żydowskich sąsiadów, to mam udawać, że tak nie było, bo jestem Polakiem? Zgaduję, bo nie bardzo rozumiem skąd pytanie?
Well, stone me! We've had cocaine, bribery and Arsenal scoring two goals at home. But just when you thought there were truly no surprises left in football, Vinnie Jones turns out to be an international player!
10 grudnia 2009, 19:00 [cytuj]
aapa powiedział/a:
Z prawem Ormian, Hutu i Darfurczków pojechałeś ostro, bo jakoś nie słyszałem żeby ktoś im odmawiał prawa, a już na pewno nie słyszałem tego od siebie samego. Nie używaj takich argumentów, bo skończy się na tym, że Ty mnie wyzwiesz od fanatyków, ja zarzucę Ci slasowanie głowy trawą i wstępną schizofrenię, a chyba nie ma sensu wytaczać najcięższych dział (bo to nie ta strona nawet)

Widzisz jak bardzo osobiście reagujesz? Wyluzuj i nabierz dystansu do niektórych tematów. Czy ja ci zarzuciłem że odmawiasz czegoś Ormianom czy Hutu? Nie. Ale nigdy nie usłyszałem od ciebie, mojego starszego i wszystkich innych filosemitów nawet słowa o nich. Jakkolwiek głupio to nie zabrzmi, przy całej mojej wrogości do spiskowych teorii, jest coś takiego jak ogólnoświatowe poczucie jakiejś absurdalnej winy, przez które na wiele rzeczy jest przymykane oko.
Marcus może zadał niezbyt trafne pytanie, ale idąc tym tokiem myślenia czy ja mam nienawidzić Niemców bo zniszczyli nasz kraj, wymordowali nie mniej Polaków niż Żydów (często wielu tych pierwszych FAŁSZYWIE wlicza się w strat tych drugich), zabili pół mojej rodziny, a moja Ojczyzna nie powąchała nawet złotówki reparacji?! Do tego z szerszego punktu widzenia obok Japonii została największym przegranym wojny, a Niemcy jej długofalowymi zwycięzcami. To tylko fakty. Ale nikt normalny nie ma żadnych roszczeń ani pretensji do obecnych Niemców, dzieci nie mogą odpowiadać za winy rodziców. Dlaczego więc w przypadku Żydów (czy raczej obecnie Izraela) dzieci są niejako beneficjentami krzywd rodziców (rodziców oczywiście w szerszym tego słowa znaczeniu) skoro my nie i nas ma od dawna cały świat w tym temacie w dupie.
W ogóle wracamy tu do dyskusji o powstaniu Izraela i jakiegoś chorego poczucia winy, które doprowadziło do odebrania wcześniejszym mieszkańcom ich własności. Dlaczego wszyscy oburzają się (słusznie) na arabskie akty terroryzmu, a nikt nie wspomina o terrorystach z Lehi, Irgunu, masakrach dokonanych przez Haganę etc.etc.etc?! Teraz odmawia się Palestyńczykom za terroryzm praw do roszczenia żądań, ale 60. lat temu na identyczne zachowania (które w ogóle dały początek zjawisku zwanemu terroryzmem) ze strony Żydów przymykano oko. Co więcej, w dużej mierze dzięki zamachom doszli oni do głosu, a dużo cichszych wtedy Arabów olano. Jakim cudem można było puścić płazem takie akcje jak morderstwo Lorda Moyne'a, zamach w Hotelu Króla Dawida, masakrę w Deir Jassin, egzekucje brytyjskich żołnierzy i wiele, wiele innych. Ba, w nagrodę dostali swoje panstwo. Bo Ben Gurion i Weizmann je potępili? Arafat też potępiał w latach 90. praktycznie wszystkie zamachy i świat miał to w dupie (tu nie wiem czy słusznie). Co więcej, pozwala się na to by członkowie Hagana czy Irgun były do dziś przez wielu Izraelczyków kultywowani jako bohaterowie narodowi. Icchak "Szamir" Isernicki został w latach 80. i 90. dwukrotnie premierem!!!
Nie odczytaj tego w zły sposób. Juz Ci aapa mówiłem, że w konflikcie izraelsko-palestyńskim nie umiem opowiedzieć się po żadnej ze stron. Zastanawia mnie tylko ta uprzywilejowana w stosunku do innych pozycja Żydów i przymykanie oko na ich różne "numery", za które inni są ścigani po całym świecie. Wierzę w to, że jest to tylko i wyłącznie kwestia absurdalnego od 7 (8) maja 1945 roku poczucia winy za cierpienia narodu żydowskiego, nie zaś bublowsko-farfałowskiej socjety żydowskiej mającej dużo do powiedzenia na świecie. Ale tu znów zastanawiający jest brak takiego poczucia w stosunku do narodu polskiego, który wycierpiał niemniej (śmiem twierdzić, że nawet więcej).I szczerze mówiąc czasem nachodzą mnie wątpliwości, czy te teorie Bubli i innych oszołomów nie mają w sobie ziarnka prawdy.
Widzisz jak bardzo osobiście reagujesz? Wyluzuj i nabierz dystansu do niektórych tematów. Czy ja ci zarzuciłem że odmawiasz czegoś Ormianom czy Hutu? Nie. Ale nigdy nie usłyszałem od ciebie, mojego starszego i wszystkich innych filosemitów nawet słowa o nich. Jakkolwiek głupio to nie zabrzmi, przy całej mojej wrogości do spiskowych teorii, jest coś takiego jak ogólnoświatowe poczucie jakiejś absurdalnej winy, przez które na wiele rzeczy jest przymykane oko. Marcus może zadał niezbyt trafne pytanie, ale idąc tym tokiem myślenia czy ja mam nienawidzić Niemców bo zniszczyli nasz kraj, wymordowali nie mniej Polaków niż Żydów (często wielu tych pierwszych FAŁSZYWIE wlicza się w strat tych drugich), zabili pół mojej rodziny, a moja Ojczyzna nie powąchała nawet złotówki reparacji?! Do tego z szerszego punktu widzenia obok Japonii została największym przegranym wojny, a Niemcy jej długofalowymi zwycięzcami. To tylko fakty. Ale nikt normalny nie ma żadnych roszczeń ani pretensji do obecnych Niemców, dzieci nie mogą odpowiadać za winy rodziców. Dlaczego więc w przypadku Żydów (czy raczej obecnie Izraela) dzieci są niejako beneficjentami krzywd rodziców (rodziców oczywiście w szerszym tego słowa znaczeniu) skoro my nie i nas ma od dawna cały świat w tym temacie w dupie. W ogóle wracamy tu do dyskusji o powstaniu Izraela i jakiegoś chorego poczucia winy, które doprowadziło do odebrania wcześniejszym mieszkańcom ich własności. Dlaczego wszyscy oburzają się (słusznie) na arabskie akty terroryzmu, a nikt nie wspomina o terrorystach z Lehi, Irgunu, masakrach dokonanych przez Haganę etc.etc.etc?! Teraz odmawia się Palestyńczykom za terroryzm praw do roszczenia żądań, ale 60. lat temu na identyczne zachowania (które w ogóle dały początek zjawisku zwanemu terroryzmem) ze strony Żydów przymykano oko. Co więcej, w dużej mierze dzięki zamachom doszli oni do głosu, a dużo cichszych wtedy Arabów olano. Jakim cudem można było puścić płazem takie akcje jak morderstwo Lorda Moyne'a, zamach w Hotelu Króla Dawida, masakrę w Deir Jassin, egzekucje brytyjskich żołnierzy i wiele, wiele innych. Ba, w nagrodę dostali swoje panstwo. Bo Ben Gurion i Weizmann je potępili? Arafat też potępiał w latach 90. praktycznie wszystkie zamachy i świat miał to w dupie (tu nie wiem czy słusznie). Co więcej, pozwala się na to by członkowie Hagana czy Irgun były do dziś przez wielu Izraelczyków kultywowani jako bohaterowie narodowi. Icchak "Szamir" Isernicki został w latach 80. i 90. dwukrotnie premierem!!! Nie odczytaj tego w zły sposób. Juz Ci aapa mówiłem, że w konflikcie izraelsko-palestyńskim nie umiem opowiedzieć się po żadnej ze stron. Zastanawia mnie tylko ta uprzywilejowana w stosunku do innych pozycja Żydów i przymykanie oko na ich różne "numery", za które inni są ścigani po całym świecie. Wierzę w to, że jest to tylko i wyłącznie kwestia absurdalnego od 7 (8) maja 1945 roku poczucia winy za cierpienia narodu żydowskiego, nie zaś bublowsko-farfałowskiej socjety żydowskiej mającej dużo do powiedzenia na świecie. Ale tu znów zastanawiający jest brak takiego poczucia w stosunku do narodu polskiego, który wycierpiał niemniej (śmiem twierdzić, że nawet więcej).I szczerze mówiąc czasem nachodzą mnie wątpliwości, czy te teorie Bubli i innych oszołomów nie mają w sobie ziarnka prawdy
In a world full of Uniteds, Citys and Rovers, there is only One Hotspur!!!
11 grudnia 2009, 09:06 [cytuj]
ginola, przeczytaj jeszcze raz swój wpis ( i kontekst z tematu) i zmierz się ze stwierdzeniem "Widzisz jak bardzo osobiście reagujesz?". :luzik: Zaczęliśmy od Schmitta, że fajny. Potem Marcin niby zarzucił mu jakąś naciąganą teorię (zwracam uwagę na słówko niby), ja dorzuciłem już w pełni naciąganą teorię jako ciekawostkę czy też alternatywną historię, moim skromnym zdaniem w sam raz na powieść. I tyle. Ani nie wyciągałem z szafy Grossa (jedyna moja wina jest taka, że zareagowałem na nazwisko, ale Gross to nie powieściopisarz więc zupełny brak związku tu widzę), Izraela, Irgunu, Arafata i filosemitów. Ale to ja reaguję emocjonalnie i osobiście :luzik:. Jestem nawet skłonny się do tego przyznać, ale cała historia od Schmitta do reparacji wojennych jest po prostu od Sasa do lasa. Jak zwykle bardzo chętnie podyskutuję na każdy z podanych przez Ciebie punktów ( to samo dotyczy Marcusa), ale załóżmy oddzielny wątek, albo piszmy w e-mailu.
ginola, przeczytaj jeszcze raz swój wpis ( i kontekst z tematu) i zmierz się ze stwierdzeniem "Widzisz jak bardzo osobiście reagujesz?". :luzik: Zaczęliśmy od Schmitta, że fajny. Potem Marcin niby zarzucił mu jakąś naciąganą teorię (zwracam uwagę na słówko niby), ja dorzuciłem już w pełni naciąganą teorię jako ciekawostkę czy też alternatywną historię, moim skromnym zdaniem w sam raz na powieść. I tyle. Ani nie wyciągałem z szafy Grossa (jedyna moja wina jest taka, że zareagowałem na nazwisko, ale Gross to nie powieściopisarz więc zupełny brak związku tu widzę), Izraela, Irgunu, Arafata i filosemitów. Ale to ja reaguję emocjonalnie i osobiście :luzik:. Jestem nawet skłonny się do tego przyznać, ale cała historia od Schmitta do reparacji wojennych jest po prostu od Sasa do lasa. Jak zwykle bardzo chętnie podyskutuję na każdy z podanych przez Ciebie punktów ( to samo dotyczy Marcusa), ale załóżmy oddzielny wątek, albo piszmy w e-mailu
Well, stone me! We've had cocaine, bribery and Arsenal scoring two goals at home. But just when you thought there were truly no surprises left in football, Vinnie Jones turns out to be an international player!
11 grudnia 2009, 13:21 [cytuj]
Nie no, spoko. Po prostu zarzuciłeś mi że oskarżam Cię o odmawianie jakichś praw Ormianom i innym pokrzywdzonym nacjom. Postanowiłem Ci więc wykazać, że nie chodziło mi o dyskryminację w tradycyjnym słowa znaczenia tylko o to, że nadmierne i bezpodstawne faworyzowanie jednej grupy samo w sobie jest pewną formą dyskryminacji.
To akurat kiedyś fajnie powiedział Edelman, że nie jest jakoś specjalnie dumny ani z bycia Polakiem, ani Żydem. Bo co to za powód do dumy?! Odpowiednio podobnie musiałby się czuć gdyby się urodził na terenie Niemiec czy Rosji. I ja mam tak samo, fajnie że jestem Polakiem, ale nie traktuję tego w żaden specjalny sposób. Bo już za wielu było w historii ludzi, którzy czuli zbyt wielką "dumę" z własnej narodowości, z takim jednym Austriakiem co postanowił zostać Niemcem na czele;)
Nie no, spoko. Po prostu zarzuciłeś mi że oskarżam Cię o odmawianie jakichś praw Ormianom i innym pokrzywdzonym nacjom. Postanowiłem Ci więc wykazać, że nie chodziło mi o dyskryminację w tradycyjnym słowa znaczenia tylko o to, że nadmierne i bezpodstawne faworyzowanie jednej grupy samo w sobie jest pewną formą dyskryminacji. To akurat kiedyś fajnie powiedział Edelman, że nie jest jakoś specjalnie dumny ani z bycia Polakiem, ani Żydem. Bo co to za powód do dumy?! Odpowiednio podobnie musiałby się czuć gdyby się urodził na terenie Niemiec czy Rosji. I ja mam tak samo, fajnie że jestem Polakiem, ale nie traktuję tego w żaden specjalny sposób. Bo już za wielu było w historii ludzi, którzy czuli zbyt wielką "dumę" z własnej narodowości, z takim jednym Austriakiem co postanowił zostać Niemcem na czele;)
In a world full of Uniteds, Citys and Rovers, there is only One Hotspur!!!
|<  <  2  3  4  5  6    >  >>  >|

ankieta

Na którym miejscu w tabeli Tottenham zakończy sezon Premier League 2025/2026?
1 20%
2-3 0%
4-6 20%
7-10 20%
11-20 40%
5 oddanych głosów
archiwum ankiet

kontuzje

Użytkownicy online: Gości online: 14 Zarejestrowanych użytkowników: 5256 Ostatnio zarejestrowany: bartekbartek321

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się