15 sierpnia 2013, 14:09 [cytuj]
A
A
LMAO
15 sierpnia 2013, 14:11 [cytuj]
Rafo spacja miedzy linkiem a [/quote]. Siedzisz tu tak dlugo, a dalej nie potrafisz tego zrobic?
Co tu duzo mowic, wszystko zalezy od Bale'a. Jak chce powalczyc z nami o wysokie miejsce w lidze to zostanie. Jak leci bardziej na kase, pewne TOP2 w lidze, to pojdzie do Realu juz teraz.
Siedzisz tu tak dlugo, a dalej nie potrafisz tego zrobic?
Co tu duzo mowic, wszystko zalezy od Bale'a. Jak chce powalczyc z nami o wysokie miejsce w lidze to zostanie. Jak leci bardziej na kase, pewne TOP2 w lidze, to pojdzie do Realu juz teraz
LMAO
15 sierpnia 2013, 14:48 [cytuj]
Hades powiedział/a:
Siedzisz tu tak dlugo, a dalej nie potrafisz tego zrobic?
Co tu duzo mowic, wszystko zalezy od Bale'a. Jak chce powalczyc z nami o wysokie miejsce w lidze to zostanie. Jak leci bardziej na kase, pewne TOP2 w lidze, to pojdzie do Realu juz teraz
wiem - ale jak "piana mi" leci na tą całą sytuacje z GB to nie myślę
wiem - ale jak "piana mi" leci na tą całą sytuacje z GB to nie myślę
be three times in London and not see Big Ben - I'm Yido!
15 sierpnia 2013, 14:51 [cytuj]
co tu teraz Daniel może zrobić ? ... najwyraźniej, rozmowy z GB nie były owocne ... Walijczyk chce odejść i basta
;(
co tu teraz Daniel może zrobić ? ... najwyraźniej, rozmowy z GB nie były owocne ... Walijczyk chce odejść i basta
be three times in London and not see Big Ben - I'm Yido!
15 sierpnia 2013, 14:57 [cytuj]
http://www.goal.com/en-gb/news/2892/transfer-zone/2013/08/15/4188757/-?
http://www.goal.com/en-gb/news/2892/transfer-zone/2013/08/15/4188757/-?
15 sierpnia 2013, 14:58 [cytuj]
Avb po raz kolejny mówi że Bale nie jest na sprzedaż i dodatkowo uważa, że będziemy dalej się wzmacniać w tym oknie
Avb po raz kolejny mówi że Bale nie jest na sprzedaż i dodatkowo uważa, że będziemy dalej się wzmacniać w tym oknie :D
15 sierpnia 2013, 15:12 [cytuj]
Im dłużej czytam te wszystkie spekulacje na temat Bale'a tym mniej mam cierpliwości. Nie do Bale'a, nie do DL, czy nawet Realu. Ale do wszystkich tych osób, które wyrażają sądy oparte na jakichśtam przeciekach prasowych, półsłówkach innych trenerów, czy po prostu historiach wymyślonych przez dziennikarzy, którzy w sezonie ogórkowym z czegoś muszą żyć.
Każdy jest na 100% pewien, że Bale odmawia gry, buntuje się - tym samym jego sytuacja jest porównywana z sytuacją transferu Modricia.
Szczerze mówiąc - od samego początku uważam, że ta sytuacja jest prowadzona wzorcowo zarówno przez władze klubu jak i samego Bale'a. Z jednej strony nie dziwię się, jeśli Bale chce odejść do Realu - w końcu to jeden z największych klubów na świecie, możliwość grania w Lidze Mistrzów co roku, walczenia o najwyższe trofea, możliwość sprawdzenia własnych umiejętności wśród największych gwiazd na świecie. Nie bez znaczenia na pewno są też dużo większe możliwości finansowe klubu z Madrytu. Ale to wszystko zrozumiałe, każdy chce osiągać więcej, przynajmniej każdy, kto jest choć trochę ambitny.
Z drugiej strony, Bale nigdy nie pokazał braku szacunku do naszego klubu i nie przekroczył granic dobrego tonu, które naruszył np. Modrić, czy Berba. Nie biegał po gazetach, nie skarżył się i nie płakał, a potem nie poszedł na otwarty bunt wobec klubu, żeby tylko ugrać swój wymarzony transfer. Zachowanie Bale'a jest jeszcze bardziej w porządku przez to, że gwiazdy i gwiazdki Realu tyle razy nawoływały do jego transferu, kusiły i prowokowały. To cała ich technika - sprawić, że zawodnik się zbuntuje, a przez to klub nie będzie miał wyjścia, tylko będzie musiał zawodnika sprzedać prędzej czy później. Ale dzięki buntowi cena będzie dużo niższa - patrz Modrić, jego cena była mimo wszystko niższa niż oczekiwaliśmy. Ale nie było nas stać na trzymanie takiej gwiazdy w "klubie kokosa", więc musieliśmy go sprzedać.
Z Bale'm jest inaczej - zaryzykowałbym stwierdzenie, że jest to celowa polityka Levy'ego. Podejrzewam, że przy kwotach za transfer Bale'a, o których rozmawiamy, decyzja o jego sprzedaży zapadła już dawno. Wszyscy chcemy, żeby został, ale takie pieniądze pozwolą klubowi iść do przodu. Wiemy to my, wiedzą to inni kibice, wiedzą to eksperci i wiedzą to władze klubu. Z drugiej strony, DL na pewno chce zrobić wszystko, żeby wycisnąć z Realu każdy możliwy funciak za ten transfer. A fakt, że Bale w ogóle się nie odzywa zdecydowanie w tym pomaga - nigdy nie powiedział, że koniecznie chce dołączyć do Realu, więc nic oficjalnie nie wiadomo. Nigdy nie powiedział, że dla klubu nie zagra itp. Do tego, jeśli nie gra - nie ma możliwości, żeby zawalił jakiś mecz, żeby złapał kontuzję itp., co mogłoby obniżyć jego cenę. Dzięki temu mamy bardzo silną pozycję negocjacyjną.
Dlatego nie uważam, żeby Bale w tej sytuacji zachował się jakkolwiek nie tak. Prawdy pewnie nie dowiemy się nigdy, ale nie sądze, żeby odmówił gry dla Tottenhamu. Zbyt duży szacunek do klubu pokazywał przez całą karierę. A nawet jeśli odmówił (czego zdecydowanie nie pochwalam), to przynajmniej wszystko odbywa się za zamkniętymi drzwiami. W ten sposób renoma klubu nie ucierpiała w żaden sposób.
Nie wiem, co jeszcze Bale mógłby zrobić, żebyśmy mogli powiedzieć, że zachował się dobrze? Mógł powiedzieć, że chce grać dla Tottenhamu? Jeśli chce przejść do Realu, to nie może tego powiedzieć, bo potem wyzywalibyśmy go od zdrajców. Powiedzieć, że chce przejść do Realu, ale nie będzie naciskał na transfer? Wtedy pewnie jego cena by spadła, a my byśmy narzekali, że jest nielojalny.
Podsumowując, spokojnie - myślę, że saga transferowa zbliża się ku końcowi i wyjdziemy na tym dobrze, w którąkolwiek ze stron. In Levy we should trust!
COYS!
Im dłużej czytam te wszystkie spekulacje na temat Bale'a tym mniej mam cierpliwości. Nie do Bale'a, nie do DL, czy nawet Realu. Ale do wszystkich tych osób, które wyrażają sądy oparte na jakichśtam przeciekach prasowych, półsłówkach innych trenerów, czy po prostu historiach wymyślonych przez dziennikarzy, którzy w sezonie ogórkowym z czegoś muszą żyć.
Każdy jest na 100% pewien, że Bale odmawia gry, buntuje się - tym samym jego sytuacja jest porównywana z sytuacją transferu Modricia.
Szczerze mówiąc - od samego początku uważam, że ta sytuacja jest prowadzona wzorcowo zarówno przez władze klubu jak i samego Bale'a. Z jednej strony nie dziwię się, jeśli Bale chce odejść do Realu - w końcu to jeden z największych klubów na świecie, możliwość grania w Lidze Mistrzów co roku, walczenia o najwyższe trofea, możliwość sprawdzenia własnych umiejętności wśród największych gwiazd na świecie. Nie bez znaczenia na pewno są też dużo większe możliwości finansowe klubu z Madrytu. Ale to wszystko zrozumiałe, każdy chce osiągać więcej, przynajmniej każdy, kto jest choć trochę ambitny.
Z drugiej strony, Bale nigdy nie pokazał braku szacunku do naszego klubu i nie przekroczył granic dobrego tonu, które naruszył np. Modrić, czy Berba. Nie biegał po gazetach, nie skarżył się i nie płakał, a potem nie poszedł na otwarty bunt wobec klubu, żeby tylko ugrać swój wymarzony transfer. Zachowanie Bale'a jest jeszcze bardziej w porządku przez to, że gwiazdy i gwiazdki Realu tyle razy nawoływały do jego transferu, kusiły i prowokowały. To cała ich technika - sprawić, że zawodnik się zbuntuje, a przez to klub nie będzie miał wyjścia, tylko będzie musiał zawodnika sprzedać prędzej czy później. Ale dzięki buntowi cena będzie dużo niższa - patrz Modrić, jego cena była mimo wszystko niższa niż oczekiwaliśmy. Ale nie było nas stać na trzymanie takiej gwiazdy w "klubie kokosa", więc musieliśmy go sprzedać.
Z Bale'm jest inaczej - zaryzykowałbym stwierdzenie, że jest to celowa polityka Levy'ego. Podejrzewam, że przy kwotach za transfer Bale'a, o których rozmawiamy, decyzja o jego sprzedaży zapadła już dawno. Wszyscy chcemy, żeby został, ale takie pieniądze pozwolą klubowi iść do przodu. Wiemy to my, wiedzą to inni kibice, wiedzą to eksperci i wiedzą to władze klubu. Z drugiej strony, DL na pewno chce zrobić wszystko, żeby wycisnąć z Realu każdy możliwy funciak za ten transfer. A fakt, że Bale w ogóle się nie odzywa zdecydowanie w tym pomaga - nigdy nie powiedział, że koniecznie chce dołączyć do Realu, więc nic oficjalnie nie wiadomo. Nigdy nie powiedział, że dla klubu nie zagra itp. Do tego, jeśli nie gra - nie ma możliwości, żeby zawalił jakiś mecz, żeby złapał kontuzję itp., co mogłoby obniżyć jego cenę. Dzięki temu mamy bardzo silną pozycję negocjacyjną.
Dlatego nie uważam, żeby Bale w tej sytuacji zachował się jakkolwiek nie tak. Prawdy pewnie nie dowiemy się nigdy, ale nie sądze, żeby odmówił gry dla Tottenhamu. Zbyt duży szacunek do klubu pokazywał przez całą karierę. A nawet jeśli odmówił (czego zdecydowanie nie pochwalam), to przynajmniej wszystko odbywa się za zamkniętymi drzwiami. W ten sposób renoma klubu nie ucierpiała w żaden sposób.
Nie wiem, co jeszcze Bale mógłby zrobić, żebyśmy mogli powiedzieć, że zachował się dobrze? Mógł powiedzieć, że chce grać dla Tottenhamu? Jeśli chce przejść do Realu, to nie może tego powiedzieć, bo potem wyzywalibyśmy go od zdrajców. Powiedzieć, że chce przejść do Realu, ale nie będzie naciskał na transfer? Wtedy pewnie jego cena by spadła, a my byśmy narzekali, że jest nielojalny.
Podsumowując, spokojnie - myślę, że saga transferowa zbliża się ku końcowi i wyjdziemy na tym dobrze, w którąkolwiek ze stron. In Levy we should trust!
COYS!
It is better to fail aiming high, then to succeed aiming low. Set your sights so high, in fact, that even failure will have in it an echo of glory.
15 sierpnia 2013, 15:18 [cytuj]
"Avb po raz kolejny mówi że Bale nie jest na sprzedaż i dodatkowo uważa, że będziemy dalej się wzmacniać w tym oknie"
--
jednak jest jakaś nadzieja
"Avb po raz kolejny mówi że Bale nie jest na sprzedaż i dodatkowo uważa, że będziemy dalej się wzmacniać w tym oknie"
--
jednak jest jakaś nadzieja
be three times in London and not see Big Ben - I'm Yido!