Emocję troche opadły to tylko napiszę jedno. Son zupełnie nie wytrzymał tej ogromnej presji. Jako jedyny z kogutów zagrał mecz zły. Bardzo zły. Debilne nieudane dryblingi, granie ciągle solo, straty, dobrze że w końcówce się opamiętał. Piękny wieczór poza tym