19 września 2013, 21:07
Co do meczu to jak dla mnie właśnie w taki sposób możemy przejść przez cała fazę grupową LE. Najmniejszym nakładem sił, bez niepotrzebnych nerwów. Zwycięstwo ani przez chwile nie podlegało wątpliwości, a kilku kluczowych piłkarzy odpoczęło przed mini-maratonem jaki ans czeka w najbliższych dniach. Żałuję tylko, że swoich szans nie dostali Kane i Fryers, którego zabrakło nawet na ławce rezerwowych(!)
EDIT: To, że Kaboula w końcówce nie było na boisku przeoczyłem. W takim razie to jest już ósmy zawodnik z problemami zdrowotnymi w tym sezonie. Mały szpital nam się robi...