11 ligowych bohaterów ;)
26 maja 2011, 20:45
poważnie
Jak w takim razie wytłumaczyś fakt,że Berbatow ma najwięcej zwycięskich bramek w lidze? słyszałeś o tym? Nie chcę tutaj wdawać się w niepotrzebne spory i rozliczać ich na drobne jak ty,ale naprawdę sądzę, że nie masz racji... fakt, Hernandez miał świetny sezon, drugi-kiedy Ferguson zaczął stawiać juz na niego regularnie od lutego Hernandez,nie zawiódł,ale mówienie,że "zrobił 3xtyle"... przyjmę tylko z ust jakiegoś meksykanina
26 maja 2011, 20:58
Gość
Ale co znaczy zwycięskich bramek
? Ja pół godziny temu widziałem wszystkie statystyki i Hernandesa i Berbatova i owszem, Berbatov swoje mecze wygrał dla United, Hernandes swoje mecze wygrał, tylko Berbatov wygrywał mecze w których Manchesterowi szło od pierwszej praktycznie do ostatniej minuty, może 2 mecze to Berbatov wymęczył dla United. A Hernandes gdy wchodził, wchodził praktycznie zawsze w sytuacji kryzysowej, bo albo drużyna rywali zaczynała się rozkręcać i śmierdziało pod bramką Van der Sara, albo przegrywali i potrzebowali bramek, albo remisowali i potrzebowali na ostatnie minuty zwinnego małego meksykanina, który wsadzi głowę, nogę czy cokolwiek innego tam, gdzie przez 70 minut nie umiał wsadzić ani Berbatov ani Rooney. To jest ta różnica. W meczach w których strzelał Berbatov w większości gdyby nie strzelił on, strzeliłby praktycznie każdy inny, kto by tam stał. A Hernandes robił to, czego nie umiała jego drużyna zrobić przez większość meczu. Dlatego zrobił 3 razy tyle, bo wygrywał dla United mecze, które były dla nich mękami, a Berbatov spacerki. Dlatego w następnej części sezonu Bułgar siedział na ławce, bo Ferguson głupi nie jest. Spacerki się skończyły, trzeba postawić na gościa, który będzie strzelał raz, ale gdy będzie potrzeba. Nie ujmuję nic Berbie, zagral świetny sezon i swoje zrobił. Ale patrząc na okoliczności, Meksykanin był po prostu lepszy. Gdyby grał w tych spotkaniach w których akurat rywale United się podkładali na 7-0 czy 6-0, to byłby lepszy od Berby nawet w klasyfikacji strzelców. Ale takie gdybanie nie ma sensu. Swoimi wejściami z ławki zapewnił United przynajmniej kilkanaście punktów, a właśnie tak wygrywa się mistrzostwa, a nie spotkaniami wygranymi 7-0, 3-0 czy 5-1.
26 maja 2011, 21:00
ginola napisał(a):Moim zdaniem także sezon był słaby, w Premier League (przez wielu nazywaną najlepszą ligą świata) zaszło podobne zjawisko, co w Ekstraklasie. Poziom się wyrównał, ale to nie dlatego, że słabsze kluby podciągnęły poziom, tylko ponieważ te mocne obniżyły loty. Na pewno Premier League była w zeszłym sezonie najbardziej wyrównaną z mocnych lig, ale jeśli chodzi o poziom, to (zaraz zostanę tu pewnie zjedzony) hiszpańska jej mocno odskoczyła.
Sam też miałbym problem z wybraniem jedenastki - na bramkę chyba rzeczywiście Hart, choć może jednak zdecydowałbym się na van der Sara. Do obrony na pewno Vidić i Baines, a dalej mam już problem. Luka, Tevez, Hernandez - tu nie będę oryginalny. Jeśli chodzi o resztę Meireles miał słabiutką jesień, więc jeśli on, to i Rafa, bo też miał jedną fantastyczną rundę. Adam mnie w ogóle nie przekonuje, przeciętny do bólu zawodnik wyróżniający się na tle słabiutkich partnerów. To samo chyba z Parkerem, Sambą i Dempseyem. Downing i Kompany nieźle, ale nie wyrastali jakoś specjalnie ponad ligę. Nominacja w niektórych typach dla Yaya Toure (którego zresztą bardzo lubię) jest dla mnie zagadką. Z Waszych typów może jeszcze Silva, a od siebie dodam (choć sam nie wierzę, że to piszę) Darrena Benta. No, może jeszcze z Pawła typów El Mohammady, ale to dlatego, że koleś nie wiadomo w ogóle skąd się wziął, więc może coś a la największe pozytywne zaskoczenie?!
BTW zauważyliście, że w żadnej z Waszych (ani mojej) "11" nie ma Bale'a. To chyba także świadczy o tym, jak bardzo na wyrost była ta jego nagrodaŚmieszne jest to, że ludzie, którzy teoretycznie powinni świetnie znać temat, nie oglądają chyba meczów ligowych i nagrodę dali mu za pojedyncze przebłyski w LM
Ginola mówiąc Liga Hiszpańaska masz na myśli dwa klubu! Bo reszta to raczej nie odskoczyła, no chyba że od Barcelony i Realu w dół tabeli. Valencia jeszcze coś tam próbuje ciągnąć, a reszta jest tak biedna że nawet nikt nie chce tego ogladać. Liga Angielska przynosi trzy raz większe zyski niż hiszpańska. Kluby z Premier League w przyszłym sezonie dostaną więcej kasy, bo wzrasta zysk z praw telewizyjnych sprzedawanych poza wyspami. Barcelona tak bije wszystkich na głowę, ale liga ogóleni jest słaba. Założe się że większość tutaj ludzi nawet nie potrafiła by wymienić po jednym piłkarzu i trenerze z każdego klubu ligi hiszpańskiej, (ty pewnie z resztą też) takie są dobre niektóre drużyny. Ja nawet nie wymieniłbym wszystkich klubów. W czym tkwi potęga tej ligi, poaz Barcelona i Realem!?
Kiedyś w pracy bawiliśmy się w te jedenaski z kumplami! Moja to Van der Sar, Rafael, Vidić, Kompany, Evra, Van der Vaart, Yaya Toure, Modrić, Bale, Hernandez, Tevez
26 maja 2011, 21:05
Gość
Berbatov: Bramka z Newcastle (3:0), bramka z West hamem (3-0), Everton bramka (3:3 - dobrze pamiętamy w jakich okolicznosciach te 3:3...) Liverpool 3 bramki (3:2) i prawdziwie zajebisty jego mecz, fakt, Blackburn 5 bramek (7-1), później faktycznie wygrany mecz Berby z Sunderlandem, 2 bramki 2:0, potem 1:1 z Birmingham i tez Berba, później znowu Birmingham 5:0 i 3 bramki Berby, Blackpool 3:2, dwie bramki Berby ( po wejsciu na boisko Hernandesa) i na koniec sezonu wygrał 1:0 z Evertonem berba manchesterowi i dorzucił swoje z Fulham 2:0. Proszę cię...
Gdzie te zwycięskie bramki
? chyba że te 5 z Blackburn liczymy osobno
26 maja 2011, 21:06
Pawle,jest chyba takie powiedzenie,że niekonieczne ten kto krzyczy głośniej ma rację (albo wypisze więcej). Berbatow strzelał generalnie tym, przeciwko którym był na boisku... a 3 punkty są 3 punkty niezależnie od przeciwnika. berbatow ma ich wiecej od Hernandeza. tyle w temacie.
może jeszcze to http://therepublikofmancunia.com/stats-berbas-winning-goals-scholes-passing/
może jeszcze to http://therepublikofmancunia.com/stats-berbas-winning-goals-scholes-passing/
26 maja 2011, 21:09
Gość
No widzisz, wrzuciłeś piękne statystyki gdzie są mecze i bramki, porównanie i super. A pragnę zaznaczyć, że Hernandes swoje 13 bramek strzelił będąc na boisku przez 1300 minut, a Berbatov swoje 21 strzelił będąc na boisku przez 2200. Więc średnia tak czy siak na korzyść Hernandesa patrząc na to, że Berba połowę bramek strzelił w 3 meczach
26 maja 2011, 21:17
Gość
I odnosząc się do kolejnego argumentu, że strzelał gdy był na boisku: strzelał bramki w 11 spotkaniach na 33. Czyli w co trzecim. W tylu samu spotkaniach bramki strzelał Hernandes, ale miał ich na swoim koncie o 8 mniej i jeszcze przeważnie w mniejszym rozmiarze czasowym. Wiem, że cię nie przekonam, ale wiem też, że w całej polemice mam rację. Przynajmniej raz
27 maja 2011, 06:48
No w tej akurat nie masz
ja z kolej nie mam czasu, żeby ci to udowadniać (ale srpóbuję za jakiś czas)
27 maja 2011, 07:30
Hart - Evra Vidic Kompany BAE - Bale Silva Modric Nasri- Hernandez Tevez
+Suarez (rozegrał niewiele meczy ale wniósł b.dużo jakości do gry Reds)
+Suarez (rozegrał niewiele meczy ale wniósł b.dużo jakości do gry Reds)
27 maja 2011, 09:33
Za 2 lata jak spojrzysz na tabele strzelców Premierleague w sezonie 2010-11, to na 1 rzuci się w oczy Berbatow i Tevez, a Chicharito poza pierwsza trójką i to przy całej klasie Meksykanina i świetnym starcie w tej lidze,przesądza kto był lepszym graczem w sezonie. Inaczej należałoby chyba mimo wszystko zdegradować Wigan i przywrócić Blackpool, ale to nie jazda figurowa
27 maja 2011, 10:07
Gość
I właśnie to jest problem. Człowiek patrzy na drugą wojnę światową i też pierwszy mu się rzuca w oczy Hitler, a od Hitlera było gorszych co najmniej z 500 osób w całej Rzeszy. Więc mnie nie obchodzi co sobie pomyśli lud, który spojrzy w tabelki, ja będę pamiętał, że Groszek załatwiał im 3 punkty potrafiąc wejść na 20 minut i nie będę musiał słuchać, co powie 200 innych osób po wejściu na wikipedię i sprawdzeniu statystyk.
27 maja 2011, 10:46
Oj pojechałeś z tym H
Masz więc cytacik, zmieniony na końcu, by nie było hardcorowo:
""I don't believe in Hitler, that's what I said
So all of you skins please give me more "help" .
Można mieć różne poglądy, nawet takie, ale temat jest tylko o piłce i statystykach...
Masz więc cytacik, zmieniony na końcu, by nie było hardcorowo:
""I don't believe in Hitler, that's what I said
So all of you skins please give me more "help" .
Można mieć różne poglądy, nawet takie, ale temat jest tylko o piłce i statystykach...
27 maja 2011, 20:05
Dobra,Pawle...więc z moich obliczeń wynika,że bez bramek Berbatowa, United miałoby 15 punktów mniej pod koniec sezonu. Bez bramek Hernandeza miałoby o 13 mniej... czy to jakoś bardziej cię przekonywuje, czy jednak cały czas nie?
28 maja 2011, 12:55
ja wyróżnił bym taką jedenastkę:
Hart - Ivanović , Vidić , Kompany , Baines - Dempsey , Meireles , Modrić , Nani - Van der Vaart - Tevez
Hart - Ivanović , Vidić , Kompany , Baines - Dempsey , Meireles , Modrić , Nani - Van der Vaart - Tevez
28 maja 2011, 14:20
Gość
koko,rozbawiłeś mnie do łez w tym momencie. Berbatov gra cały sezon, rozegrał przeszło 700 minut więcej i łaskawie jego bramki dały 15 punktów czyli normalnie całe 2 punkty więcej niż bramki Hernandesa, który wchodził na 20 minut przez pół sezonu... rzuciłeś kolejny argument, który ciebie pogrąża, a nie mnie. Bo z tego wynika, że 90 minut Hernandeza na boisku to było 0,78 punktu dla Manchesteru, ale 90 minut Berbatova na boisku to już punktów tylko 0,60. Co więcej, skoro strzelił 13 bramek, a punktów zapewnił 13, to jedna bramka można powiedzieć zawsze zapewniała 1 punkt Manchesterowi. Chciałbym takiego napastnika
Skoro grał o minutowo o 8 spotkań więcej Berbatov, to mógłby więcej punktów zdobyć nieprawdaż, skoro rozegrał sezon lepszy niż Meksykanin? Jeśli trzymamy sie statystyk to trzymajmy się wszystkich, a nie spojrzymy w pierwszą lepszą tabelkę i się cieszymy. Jak idziesz do szpitala to lekarz nie zagląda ci tylko do buzi i mówi "
anie, ma pan raka", tylko robi badania, porównuje ze wszystkim i wyciąga wnioski. Wychodzi z tego, że Hernandes i Berba grali świetnie razem do 30 kolejki, a potem Hernandes wyjechał na wczasy, a Berbatov grając w 8 spotkaniach od pierwszej do ostatnich minuty zapewnił Manchesterowi całe 2 remisy. Dziękuję, nie mam więcej do powiedzenia
28 maja 2011, 17:18
Nie ma problemu. Cieszę się, że wymienilismy poglądy i przy okazji cię rozbawiłem 
Tak jak powiedziałem-nie byłoby tytułu dla United bez bramek Berbatowa (jak i Hernandeza) więc mówienie, że jedny zrobił trzykrotnie więcej od drugiego przekracza moje zdolności rozumowania. I w zasadzie, pierwszy raz spotkałem się z taką opinią-może posiadłeś jakąś wiedzę tajemną
A może poprosto jak jest się do czegoś przekonanym, dowody widzi sięć wszędzie. Ja w każdym razie będę dalej próbował twojego poglądu zrozumieć.
Tak jak powiedziałem-nie byłoby tytułu dla United bez bramek Berbatowa (jak i Hernandeza) więc mówienie, że jedny zrobił trzykrotnie więcej od drugiego przekracza moje zdolności rozumowania. I w zasadzie, pierwszy raz spotkałem się z taką opinią-może posiadłeś jakąś wiedzę tajemną
28 maja 2011, 18:15
w mojej opini 11 najlepszych z tego sezonu byla by mniej wiecej taka :
Hart ( jak z reszta u wiekszosci) - Baines, Vidic, Skrtel,Sagna - Adam, Parker,Nani,Brunt(WBA)- Hernandez ( za udowodnienie ze sie nadaje do gry w angli) i Odemwingie ( za swietna dyspozycje w druzynie beniaminka )
Hart ( jak z reszta u wiekszosci) - Baines, Vidic, Skrtel,Sagna - Adam, Parker,Nani,Brunt(WBA)- Hernandez ( za udowodnienie ze sie nadaje do gry w angli) i Odemwingie ( za swietna dyspozycje w druzynie beniaminka )
29 maja 2011, 23:55
Biorąc pod uwagę całokształt to z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że mamy za sobą bardzo dobry sezon, mnóstwo emocji, pięknych bramek, zaskakujących rezultatów ... czego chcieć więcej? Staram się regularnie śledzić spotkania rozgrywane w najważniejszych ligach europejskich i jak dla mnie angielska ekstraklasa po prostu nie ma sobie równych, tu każdy może wyrwać punkty każdemu, czego nie da się powiedzieć o PD czy też Serie A ... już nie mogę się doczekać kolejnego sezonu 
A oto moja subiektywna "11" sezonu:
Bramka:
Van der Sar (40 lat i takie cuda w bramce wyprawiać, pełen szacun, godnie pożegnał się z futbolem)
Obrona:
Baines (transfer do większego klubu to chyba kwestia czasu...), Vidić (skała), Kompany (gość nie do przejścia, mistrz defensywy), Rafael (wkrótce w Premier League nie będzie lepszego prawego defensora)
Pomoc:
Modrić (nasz dyrygent i maestro), Wilshere (rodzi się nowa gwiazda angielskiego futbolu), Meireles (strzał w "10) i Van der Vaart (transfer sezonu)
Napastnicy:
Tevez (motor napędowy Manchesteru City, bez niego Mancini miałby znacznie, znacznie trudniej) i ... Bent (nie spodziewałem się, że kiedyś go wstawię do takiego zespołu, ale grał znakomicie, cóż począć, uratował Aston Villę przed spadkiem).
A oto moja subiektywna "11" sezonu:
Bramka:
Van der Sar (40 lat i takie cuda w bramce wyprawiać, pełen szacun, godnie pożegnał się z futbolem)
Obrona:
Baines (transfer do większego klubu to chyba kwestia czasu...), Vidić (skała), Kompany (gość nie do przejścia, mistrz defensywy), Rafael (wkrótce w Premier League nie będzie lepszego prawego defensora)
Pomoc:
Modrić (nasz dyrygent i maestro), Wilshere (rodzi się nowa gwiazda angielskiego futbolu), Meireles (strzał w "10) i Van der Vaart (transfer sezonu)
Napastnicy:
Tevez (motor napędowy Manchesteru City, bez niego Mancini miałby znacznie, znacznie trudniej) i ... Bent (nie spodziewałem się, że kiedyś go wstawię do takiego zespołu, ale grał znakomicie, cóż począć, uratował Aston Villę przed spadkiem).
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.