Wydaje mi się, że ich problemy w obronie (7 straconych bramek w 6 ligowych meczach) i brak bramkostrzelnego zmiennika dla Giroud (Podolski czy Walcott takimi nie są) z czasem sprawią, że Arsenal potraci trochę punktów. Na dodatek, do tej pory nie trafili jeszcze w lidze na nikogo, kto mógłby obnażyć ich słabe strony. Poza meczem z nami w trzeciej kolejce, kiedy graliśmy jeszcze bardzo przeciętnie do tej pory w Premier League potykali się z zespołami z dołu i środka tabeli. Faktycznie, są regularni i zdobywają komplety punktów, ale przecież my też straciliśmy punkty tylko z Arsenalem i Chelsea, a więc z czołówką. Do 9. kolejki włącznie mogą faktycznie iść jak burza, choć nie zdziwię się jak punkty stracą już w ten weekend z coraz lepiej grającym WBA na The Hawthorns. Prawdziwą wartość tej drużyny poznamy w drugiej części rundy, poczynając od kolejki 10, czyli po kolei: Liverpool (H), Man Utd (A), Southampton (H), Cardiff (A), Hull (H), Everton (H), Man City (A), Chelsea (H). Praktycznie z każdym mogą stracić punkty. Nie zazdroszczę takiego terminarza

Faktycznie, do tej pory prezentują się bardzo dobrze, ale z czasem, tak jak pisze MatMar na pewno trochę obniżą loty, bo nie da się trzymać szczytowej formy przez cały sezon, a z kolei zespoły z nowymi trenerami (Chelsea, United, City, Everton) za miesiąc, czy dwa, jak będą grać przeciwko Arsenalowi będą pewnie w lepszej dyspozycji niż teraz. Podsumowując, nie uważam, żeby byli lepsi od nas, więc jeśli oni będą się bić o mistrza, to my też. Arsenal póki co nie spędza mi snu z powiek
Inna sprawa, że w tym sezonie jeszcze kilka innych zespołów gra nadspodziewanie dobrze. Liverpool wzmocnił się bardzo rozsądnie, a do tego Sturridge jest w formie chyba jeszcze lepszej niż w zeszłym sezonie, a po dyskwalifikacji wraca Suarez. Everton zmienił styl gry i chwile im zajęło przystosowanie się do filozofii Martineza, ale widziałem ich przeciwko Chelsea i wyglądało to bardzo dobrze. Na pewno będą urywać punkty czołówce. Southampton powoli w mojej opinii klaruje się na czarnego konia tego sezonu. Oprócz tego jest w tym sezonie dużo zespołów (WBA, AV, Cardiff) które stać na sprawianie niespodzianek, a z kolei Ci, którzy mają walczyć o mistrzostwo wydają się - przynajmniej narazie - być słabsi niż przed rokiem. Moim zdaniem poziom PL w tym sezonie się bardzo wyrównał i będziemy mieć wyjątkowo dużo niespodzianek. Jak dotąd chyba tylko w piątej kolejce obyło się bez porażek kandydatów do mistrzostwa z teoretycznie słabszymi przeciwnikami.