14 marca 2012, 14:41
jin_tae napisał(a):
Zolter widzę, że Ty dobrym gustem dysponujesz ;p potrzebowałbym oceny trzech kawałków hip hopowych dla znajomego Koreańczyka.
Koreański hip hop ale dwa kawałki śpiewane po Angielsku, a jestem z napisami angielskimi. Przyjmujesz wyzwanie

?
http://www.youtube.com/watch?v=JFNx5M_eOto
http://www.youtube.com/watch?v=JuoPQYRV_QE
http://www.youtube.com/watch?v=MswzV1-4jy0
Ostatni teledysk kojarzy mi się z Jareckim:
http://www.youtube.com/watch?v=ScId68jUXRM
14 marca 2012, 18:46
Nie obrazisz się zolter, że to przetłumaczyłem na koreański i podrzuciłem znajomemu na jego blog?
Jakbyś dał radę jeszcze to przetrawić to byłbym zajebiście wdzięczny <piwo>
Z góry uprzedzam, że to trochę inna muzyka i dla hardkorowego hip hopowca to nawet nie jest w 1/1000 hip hop xD
http://www.youtube.com/watch?v=PDfsavhjpUE
14 marca 2012, 20:03
jin_tae: nie ma problemu, jednak nie są to jakieś super recenzje lub coś.
To co dałeś to nie jest czysty rap, raczej mieszanka jakaś. Tekstowo chyba nie jest tak źle, wykonanie do mnie nie trafia. Flow nie oceniam bo...go nie ma.
14 marca 2012, 21:53
a tak spytam chytrze

jest tu ktoś kto umiałby pisać recenzje z dziedziny Rocka? Potrzebuje recenzenta na moją stronę(kogoś kto nie jest przesiąknięty zespołem o którym tworzę stronę) Oczywiście nic nie oferuję w zamian, ale przy jakimś spotkaniu można się w podziękowaniu bardziej uwalić za free

.
19 marca 2012, 09:37
Zolter napisał(a):
nie żeby coś, bo sam mega stary nie jestem, ale widzę że rocznik 97 zobowiązuje. Moge ci wymienić najwyższą półke, od Wu-tang clanu, Mobb Deep, Cypress hill, Naughty by Nature (nawet w avku mam), Onyxu po Notorious'a Biga czy Eminema z lat 98-06 (nowszy to już nie to samo, już siebie nie przebije.) Wymieniać jeszcze można sporo, ale już podałem.
Sory że tak się wbijam z czym innym w środek waszej dyskusji, ale musiałem odpowiedzieć
Chodziło mi o tych, którzy wciąż coś nagrywają, a z tych podanych przez ciebie tylko Eminem (który również się wypala i faktycznie kiedyś był lepszy). Poza tym z reszty kojarzę tylko Notoriusa. Zesztą nie chodzi mi o tworzenie napinki i szanuję twoje zdanie, ale po prostu jestem ciekawy czy lubisz dzisiejszy rap.
19 marca 2012, 13:14
Jak kojarzysz tylko Notoriousa, to masz ogromne braki, na prawdę. Co do dzisiejszego rapu, lubię ale nie do końca w takiej postaci jaką podałeś. Jay-z i Kanye West wydali dobrą płytę, Jay udowadnia że dalej jest dobrym raperem, a Kanye że dalej ma skillsy mimo głupich zabaw z autotune i featami z pop gwiazdkami. Jeśli dzisiejszy rap ma być w postaci jak płytka Watch the Throne od owego duetu to jestem na tak.
19 marca 2012, 15:35
Notorious

.......od razu stanęła mi przed oczami sytuacja, gdy w ubiegłym stuleciu z kumplami osiągalismy stan najwyższego nawalenie, regularnie komuś wyrywała sie przyśpiewka z Notoriousa:
biggie biggie biggie cant you see
sometimes your words just hypnotize me
obowiązkowo intonowana z patykiem w łapie nasladując jego machanie laską

A po tym automatycznie zaczynały sie licytacje, który raper ma najzajebistsze gangsa-pimpiarsko teledyski. Ja zawsze argumentowałem za Snoopem w futrze
20 marca 2012, 10:22
Płytka Jaya i Kanyego również uważam za fajną. Faktycznie mam zaległości, ale klasycznego rapu nie słucham, jakoś mnie nie ciągnie.
21 marca 2012, 10:55
Przecież to pipczenie dla gimnazjalistek, które uważają się za buntowniczki, bo słuchają pop-punka. Buli, zadziwiasz mnie in minus...
21 marca 2012, 11:33
Mówi to człowiek który słucha Zabili Mi Żółwia i Koniec Świata
Poza tym myśle że gimnazjaliści nie nie trafiają na składanki z PornoSkinsami, Antidotum czy Lunaticsami
http://jimmyjazz.pl/news.php?id=1331159782
Aaa! I jest to chyba muzycznie jeden z najmniej banalnych zespołów w tej chwili na scenie -
Po pierwsze - w Polsce była chyba jedna kapela która swoją twórczością tak otwarcie odwoływała się do X-rey Spex (a teraz studencie powiedz ile gimbusów wie kim jest Poly Styrene

)
po drugie mamy tutaj do czynienia z jakimiś elementami postpunk/posthardcore i poraz pierwszy od nie wiem kiedy nie jest to odgrzewanie kotletów w stylu Joy Division czy Gang of Four.
Nie wiem czy dobrym argumnentem na Twoje "pipczenie" (a to w ogole jakiś argument?) jest fakt że o kapeli dowiedziałem się z Lampy. Słabo się znam na współczesnym 'wierszowaniu', ale gwarantuje Ci że Twoich nu-metalowców tam nie znajdziesz
21 marca 2012, 14:58
Z Jimmy Jazz Records miałem kiedyś płyty do recenzji. Jak wrócę do domu, to poszukam, może coś Ci znajdę

A na Lunaticsów może się natknąć każdy, kto słucha Czwórki
22 marca 2012, 16:43
Buli napisał(a):
Może nie cały nakład ale tak z jedną na pewno.
No i mam za sobą nowych Analogsów. Miałem nadzieję, że się miło rozczaruję a tu kicha. Jest dokładnie to czego się spodziewałem-smutno, ponuro i bez jaj. W zasadzie to nie ma co się dziwić, zegar tyka
Za to zdecydowanie na plus nowy ADHD syndrom. Nie wiem czy to lepsza czy gorsza płyta niż poprzednia ale na pewno inna. Mocniejsza, bardziej surowa, bardziej wściekła.
22 marca 2012, 16:52
Buli napisał(a):
Nie wiem czy dobrym argumnentem na Twoje "pipczenie" (a to w ogole jakiś argument?) jest fakt że o kapeli dowiedziałem się z Lampy. Słabo się znam na współczesnym 'wierszowaniu', ale gwarantuje Ci że Twoich nu-metalowców tam nie znajdziesz

Uno: nie słucham gatunków, tylko muzyki. Duo: klasyfikowanie tego, czy dany zespół jest dobry, czy też nie, bez wcześniejszego z nim zapoznania to poziom gimnazjum. Tres: w nu metalu też znajdziesz sporo ciekawych tworów. Quatro: Słabo patrzysz na ten last.fm chyba, bo w ostatnich trzech latach może tak z dwóch, trzech wykonawców stricte nu metalowych słuchałem
22 marca 2012, 20:43
Marcin napisał(a):
No i mam za sobą nowych Analogsów. Miałem nadzieję, że się miło rozczaruję a tu kicha. Jest dokładnie to czego się spodziewałem-smutno, ponuro i bez jaj. W zasadzie to nie ma co się dziwić, zegar tyka

A powiem Ci że jak pierwszy raz usłyszałem ten album miałem podobnie, teraz troche się do niego przyzwyczaiłem i stwierdzam że co do poprzedniego jest (jakiś) progres. Oczywiście są kawałki których nie da się słuchać (Wandale/pły/500zł), ale są takie które cieszą ucho (to miasto spłonie/heniek
A nowe BuLbuklatorsy Ci się podobają?
Raku aż boje się wiedzieć co tam napisałeś

Zapodaj jakimś linkiem

Bardzo mi się podoba zdanie "nie słucham gatunków..." - ktoś to ładnie na gej.fm'ie podsumował komentarzem 'Gimbo Walczy!'
Ejj, to już nie nosisz szerokich portek?

Ale jeden z Twoich post-szatanów bardzo mi się podobał
22 marca 2012, 20:57
A to już bardziej Szatany,Hardkory czy Ziomki?
http://www.youtube.com/watch?v=M5Dr46U5gaI
22 marca 2012, 21:00
Nie mam zamiaru promieniować swoim gustem muzycznym na prawo i lewo. Chcesz sobie coś znaleźć, wpadnij obadać mojego lasta, na którego powołujesz się w dyskusji.
I naprawdę, musisz nawalić dwadzieścia emotek na pięć zdań? Denerwują prawie tak samo mocno, co wykrzykniki przy każdej wypowiedzi varby
22 marca 2012, 23:41
ze tak zarzuce komercha co sadzicie o plycie Me and my guitar - G. Skawinskiego(tego od ONA)
23 marca 2012, 00:21
Słyszałem tylko dwie piosenki: singla, który leci w radio oraz tytułowe Me and my guitar, chcąc przekonać się, co zrobił Nergal ze swoim wiosłem. Powiem jedno: szału nie ma, a angielski Skawińskiego naprawdę denerwuje. Gościowi nie można odmówić talentu, ale to już nie to samo jest...