31 grudnia 2012, 17:58
RAFO THFC napisał(a):Sawik - byłem - jak dla mnie żaden przełom. Nie podoba mi się, że fabuła powiela pomysły z wcześniejszych 3 części [chodzi mi o Władce Pierścieni] --- Gandalf gubi się - po czym za każdym razem ratuje drużynę z opresji, uciekają na wielkich orłach, które zanoszą ich na jakieś urwisko -- a dlaczego nie zaniosły ich pod zamek w którym mieszka Smok ??- ect. natomiast hieny, które dosiadają orkowie - genialne!
--
--
a i leją się w tym filmie co 10 minut , bitwa za bitwą i nikt nie ginie z drużyny ... bajkowość jakaś -- to sprowadza ten film w stronę Harrego Potera - kina dla dzieci w wieku 12-16 lat
Wiadomo, zdania zawsze będą podzielone. Dla mnie hiszpańska piłka jest na przykład świetna i bardzo ciekawa, a inni twierdzą, że nudna. Tak samo mi się Hobbit podoba, a komuś innemu nie, krytycy zawsze się znajdą
Już Ci tłumaczę, dlaczego wykorzystana jest fabuła z Władcy Pierścieni i niektóre rzeczy są dodane. Po pierwsze, Jackson chciał, aby widz mógł obejrzeć Hobbita, a potem Władcę Pierścieni, po kolei, aby to się sklejało, bo tacy fani się znajdą. Bo na początku chciał on wypuścić Hobbita, ale producenci na to się nie zgodzili. Chodzi oto, aby to wszystko się zgrywało w całość. Co do fabuły kolejna rzecz, że on korzystał z notatek Tolkiena, które ukazały się dopiero po po wydanych przez niego książkach, dlatego m.in. Gandalf ratuje drużynę z opresji, bo Tolkien też wszystkiego nie napisał w 300 stronicowej książce, a potem w notatkach dodał pewne rzeczy, aby były bardziej zrozumiałe czy wyjaśnione. Dlaczego urwisko? Tak jest w książce, ponadto Jackson buduje ten film w napięciu, ponadto jest on podzielony na 3 części, więc musi przedstawiać schemat, który ma widza zaciekawić. Przyznaję się, że książki nie czytałem, ale kolega czytał i mówił, że tylko kilka schematów jest inaczej. Schemat z orłami? Bo tak jest napisane w książce, a film jest przecież na jej podstawie, w dodatku daje to rozwinięcie fabuły, a ponadto ptaki udadzą się w stronę zamku dopiero później, tutaj chyba nie uważałeś, bo w filmie była wzmianka na ten temat, że wszystko się rozegra, kiedy ptaki wrócą do Samotnej Góry.
Bajkowość, zależy jak kto to widzi. Dla mnie bajkowością jest fakt, że jeden bohater w filmach akcji wygrywa z całą mafią czy innymi wrogami, nie będąc nawet przy tym rannym, a łatwiej kogoś zabić pistoletem maszynowym niż mieczem. Wystarczy obejrzeć filmy z Seagalem, Schwarzennegerem, Van Dammem czy Stallonem, a Hobbit przestanie nam się wydawać bajkowy. Wczoraj leciał jakiś film na tvp1 i tam główny bohater został szybko postrzelony podczas misji w wojsku, a był to melodramat, a nie film akcji, więc bajkowość filmów akcji bardziej nie przeraża, bo nie zapominajmy, że Hobbit to film fantasy, co z góry to wszystko tłumaczy, w dodatku jest tam 15 bohaterów, a nie jeden.