Ja myślę, że te wstążki na NK, świeczki na forach itp to tylko kolejny przejaw tego, że coraz większa część życia (towarzyskiego i w ogóle) przenosi się do internetu. A w internecie są trochę inne sposoby okazywania emocji niż w życiu codziennym, realnym. I niekoniecznie to jest jakieś obłudne afiszowanie się. A przynajmniej nie zawsze. A co do zmiany podejścia do prezydenta... To ja mam podobnie. Z prezydenta wielkorotnie kpiłem, szydziłem, większość posunięć politycznych mniej lub bardziej mi się nie podobała (choć za niektóre rzeczy go chwaliłem). Nie chciałem na niego głosować. Jego żonę z kolei już bardzo ceniłem. Ale już większość tych co zginęli doprowadzała mnie do szału ilekroć widziałem ich w telewzji, czytałem wywiady. No ale, cholera, ja im nigdy śmierci nie życzyłęm, tylko co rychlejszej emerytury

A teraz ,mimo, że się nie zgadzam z gadkami o elicie inteligenckiej itp (tak, tak, wiem De mortuis aut bene aut nihil), to mi starsznie ich żal.