Ahh Witam , jestem tutaj nowy.. byłem dwa lata w Północnym Londynie mieszkając na Creighton Rd. przy White Hart Land station (Overground) <- Tam wysiadali kibice tottenhamu idący na mecz ;-)) Więc i ja na niejednym meczu byłem , gdyż stadion miałem spacerkiem kolo 5 minut ;-) z tej okazji zrobiłem sobie Tatuaż , czekam na opinie ;-))
http://img199.imageshack.us/img199/8566/qf54.jpg Zdjęcie zrobione tego samego dnia co zrobiony został tatuaż ;-)
*no musiałem się pochwalić*
POZDRAWIAM WSZYSTKICH SPURS MANIAKÓW ... swoją drogą .. na nowy sezon są jakieś ustawki w Łodzi żeby spotkać się i obejrzeć mecz?
Tatuaże Tottenhamu
16 sierpnia 2013, 08:14
16 sierpnia 2013, 09:32
saikor napisał(a):piękny kogut, ale ja bym dał ciemniejszy odcień niebieskiego
https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/427209_346699402083800_1657154749_n.jpg
Coś takiego?
16 sierpnia 2013, 09:43
16 sierpnia 2013, 10:16
Łódź spotyka się o 14:30 w Bistro na Piotrkowskiej. Zapraszamy 
edit: no tak, warto napisać w jaki dzień - niedziela, mecz z Crystal Palace
edit: no tak, warto napisać w jaki dzień - niedziela, mecz z Crystal Palace
16 sierpnia 2013, 11:14
Motorniczy napisał(a):trochę dziwne miejsce na tatuaż ale wygląda świetnie
Dlaczego dziwne? Na jajach miał sobie zrobić?
16 sierpnia 2013, 11:19
Na łydce? Ja jakby miał robić to nie wiem, gdzieś na piersi po lewej stronie. Nigdy na łydce, ale rozumiem że chodzi o to żeby był widoczny jakby. Weź od razu jak nie tam to na jajach. Dałbyś na wstrzymanie z takim czymś
16 sierpnia 2013, 11:41
Motorniczy napisał(a):Na łydce? Ja jakby miał robić to nie wiem, gdzieś na piersi po lewej stronie. Nigdy na łydce, ale rozumiem że chodzi o to żeby był widoczny jakby. Weź od razu jak nie tam to na jajach. Dałbyś na wstrzymanie z takim czymś
A co z łydką jest nie tak? Może jeszcze powiedz, że lepiej byłoby mi mieć na pysku, jak ten wydziarany kibic Leeds. Mam na łydce i jestem z niego bardzo zadowolony. Warto było pocierpieć. Z dumą noszę koguta na ciele.
16 sierpnia 2013, 11:47
No to miej, każdy ma na to jakiś swój pogląd. Tak trochę zbaczając z tematu. Sporo zapłaciłeś? Jestem szalenie ciekaw jak się wycenia tatuaż. Nie znam się na tym kompletnieDzudolffo napisał(a):A co z łydką jest nie tak? Może jeszcze powiedz, że lepiej byłoby mi mieć na pysku, jak ten wydziarany kibic Leeds. Mam na łydce i jestem z niego bardzo zadowolony. Warto było pocierpieć. Z dumą noszę koguta na ciele
16 sierpnia 2013, 11:53
Czemu tatuaż na łydce jest dla ciebie taki zły? 
Po znajomości 180zł zapłaciłem. Ale z 300 bym zapłacił pewnie, bo to w kolorze. Nie wiem dokładnie jak się wycenia tatuaż, czy od stopnia trudności wykonania, czy bardziej o ilość zużycia materiału. Może jest jakiś Spursmaniak co zna się w tym temacie.
Po znajomości 180zł zapłaciłem. Ale z 300 bym zapłacił pewnie, bo to w kolorze. Nie wiem dokładnie jak się wycenia tatuaż, czy od stopnia trudności wykonania, czy bardziej o ilość zużycia materiału. Może jest jakiś Spursmaniak co zna się w tym temacie.
16 sierpnia 2013, 11:59
Nie wiem jakoś po prostu bardziej tatuowanie kojarze w miejscach typu przedramiona, ramiona, piersi ty też tors albo plecy. Jakoś właśnie łydki mi nie pasują. Ale to zależy od człowieka. Jednemu się podoba a drugiemu nie bardzo
Ale tak szczerze mówiąc to ten twój (myślałem że to po prostu jakaś fota z internetu a nie twój) wygląda lepiej IMO niż ten z pierwszego posta.
Nie wkurwiajcie sie na mnie tak od razu, bo ja już normalnie się boję pisać cokolwiek
Nie wkurwiajcie sie na mnie tak od razu, bo ja już normalnie się boję pisać cokolwiek
16 sierpnia 2013, 12:01
Ja się tylko zapytałem, bo powiedziałeś, że nigdy na łydce. Chciałem tylko się dowiedzieć czemu.
Dzięki.
Dzięki.
21 sierpnia 2013, 16:02
tak sie zastanawiam, odważylibyście się pochodzić po Londynie w krótkich spodenkach? Lekko to chyba by nie było
22 sierpnia 2013, 06:21
Saga kibiców rodem z filmu Hooligans skończyła się.
W Londynie są kibice którzy chodzą na mecze i chcą tam chodzić.. teraz przykład który widziałem na własne oczy
MECZ Tottenham - Villareal (Towarzyski) idzie 5 kibiców Virealu jakies 1000 yardów od stadionu zaczepili kibiców Tottenhamu przy barze , nie mineło 5 min policja była z każdej strony. A o meczach w Angli mogą już zapomnieć ponieważ Karty Kibica anulowali im przez Radio.
W Londynie są kibice którzy chodzą na mecze i chcą tam chodzić.. teraz przykład który widziałem na własne oczy
MECZ Tottenham - Villareal (Towarzyski) idzie 5 kibiców Virealu jakies 1000 yardów od stadionu zaczepili kibiców Tottenhamu przy barze , nie mineło 5 min policja była z każdej strony. A o meczach w Angli mogą już zapomnieć ponieważ Karty Kibica anulowali im przez Radio.
22 sierpnia 2013, 06:37
To świetnie, ja to tak patrzę na to z tej strony jako kolebka tego wszystkiego. Przecież to z wysp się wzięło ale dobrze że to zwalczyli. W Polsce szkoda że niema czegoś takiego, tu sie napierdalają żeby szaliki zabrać a potem zszyć wszystkie razem i wywiesić ile to kibiców w pierdol dostało
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.