Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zamiast pierdolić Panowie

Forum dyskusyjne » Hyde Park » Zamiast pierdolić Panowie
20 lipca 2012, 21:39
Może ten wątek da Wam do myślenia: laski, muzyka i cokolwiek tam macie. Byleby nie "Andre na zakupach"

Wiemy,że Adele jest naszą największą fanką i mamy jeszcze Phila C. oraz wiele innych gwiazd.

Dawajcie mjuzik:

http://www.youtube.com/watch?v=tkL82epshjA

szczególnie to: http://www.youtube.com/watch?v=HqyUNnyuNlM&feature=related
20 lipca 2012, 21:54
http://www.youtube.com/watch?v=HqyUNnyuNlM&feature=related

Czy to Stevie Nicks czy Laurie Anderson??
20 lipca 2012, 22:46
21 lipca 2012, 13:28
21 lipca 2012, 14:13
Jego mloda zona, wroc mloda wdowa, juz zaciera lapki...
21 lipca 2012, 16:46
Gan1982 napisał(a):
Jego mloda zona, wroc mloda wdowa, juz zaciera lapki


Nie gadaj tak. Moja dziewczyna ją zna i to bardzo dobrze. Nie poleciała na kasę, ba nawet nic nie dostanie. Po prostu zakochała się dziewczyna. A, że w starszym dużo facecie to co począć. Miłość jest jak biegunka nigdy nie wiesz kiedy przyjdzie
21 lipca 2012, 17:32
Gan1982 napisał(a):
Jego mloda zona, wroc mloda wdowa, juz zaciera lapki


Jin ma rację, nie gadaj. Trochę nie 'nasza' sprawa co się stanie z tym co pozostało.

jin_tae napisał(a):


Z Ciebie po prostu jest fan Pudel Rocka :D Może uczesanie już nie te, ale reszta po staremu. Technicznie super, odkrywczość zerowa. :P
21 lipca 2012, 17:34
trzaskal napisał(a):
http://www.youtube.com/watch?v=HqyUNnyuNlM&feature=related

Czy to Stevie Nicks czy Laurie Anderson??


Ale w jakim sensie jedna czy druga??
21 lipca 2012, 18:11
MARCUS napisał(a):
Ale w jakim sensie jedna czy druga??


Obydwie, naraz. 30 lat temu:-)
21 lipca 2012, 18:58
Szczerze to też trochę leję z tej narodowej żałoby po Łapickim. I Baro z tego co wiem też leje. W życiu nie widziałem dobrego filmu z jego główną rolą. Bo ok, wiem że grał w Ziemi Obiecanej, Salcie czy Mistrzu, ale to wszędzie drugi-trzeci plan (albo jeszcze dalszy). "Był wybitnym aktorem teatralnym." I ile procent tego narodu widziało go w tych rolach? W teatrze 0,001%? Na FB padł argument że nie znam się na historii (hmmm, szczerze poczułem się trochę urażony) i realiów PRL-u, bo występował przez lata w Teatrze TV. A ja akurat na tyle słyszałem i czytałem o realiach PRL-u, że mniej więcej zdaję sobie sprawę z odsetku osób posiadających do lat 80. TV. A nawet i później TV ze sprawną anteną było raczej wyjątkiem niż regułą. Ku**a, dla mnie jasne jest, że 90% Polaków tak gada bo "nie wypada inaczej skoro tacy ludzie jak Wajda mówią." Ku**a, dla mnie jasne jest, że 90% Polaków tak gada bo "nie wypada inaczej skoro tacy ludzie jak Wajda mówią." I 90% Polaków zna go z tego, że ostatnio pojawił się temat jego młodej dupy (żeby nie było nie oceniam, nie moja sprawa i nie moja dupa).
Nie zrozumcie mnie źle, tu nie chodzi o to że brechtam z gościa. Brechtam z atmosfery, bo gdybym nie wiedział że to Łapicki, tylko zobaczył ile się o tym pisze i gada, doszedłbym do wniosku, że zmarł co najmniej Olbrychski. Albo Seweryn.
BTW ciekaw jestem ile procent teatro-filmowych Januszy myli Łapickiego z Łomnickim, "bo to podobne nazwiska":D
21 lipca 2012, 19:15
Leję na maksa. Wajda powiedział, że Łapicki wielkim aktorem był i mamy żałobę międzynarodową. Kurwa - co to jest? Kto z nim widział choć jeden dobry film, gdzie on grał rolę główną? Paranoja normalnie.

Łapicki znany jest tylko z tego, że miał o 60 lat młodszą żonę. I jakbym miał tytuł - "Zmarł aktor. 60 lat młodsza żona w rozpaczy" to bym skojarzył o kogo chodzi. A jak mam "Zmarł wybitny polski aktor" i zdjęcie Łapickiego to nie kumam o co chodzi :glupek:
21 lipca 2012, 19:42
Dokładnie Panowie. Było i jest kilku większych aktorów od Łapickiego....Gajos, Olbrychski, Wilhelmi, Pszoniak, Fronczewski, Cybulski itd. i pierdolenie, że skończyła się jakaś epoka to ciągłe śpiewki "starej gwardii" typu Wajda, Olbrychski.
Gościa nie pamiętam z żadnej pierwszoplanowej roli TV...choć najbardziej, starsze pokolenie pamięta go Kronik Filmowych w których spi(EA)kerował do 56' !!!
21 lipca 2012, 19:45
Ja tam się pochylam nad śmiercią. Nie oceniam. Ogólnie ta Twoja(Iwan) wypowiedx mi się nie podoba za grosz. W ten sposób możesz zdyskredytować wszystko i wszystkich. A jeżeli by to był Olbrychski to to cos większego by było?? Czym to mierzyć, wywiadami i występami w TV?? Niesamowicie doceniają gościa aktorzy, nie tylko za grę, ale i za osobowość. Liczby i czas aktywności zawodowej też chyba o czymś świadczą.
W jakimś sensie ufam temu co mówią. Inaczej, nie wyczuwam fałszu i obłudy w tym co mówią. A masz jakieś dowody, ze nie był wybitny??

A kto wie, kto to był Kapuściński?? I co, to, że zna go może z pięciu na 5 tys, oznacza, że to nie była strata? A temat się nagłośnił jak odszedł. Mi więcej o jego wartości powiedziała reakcja Miecugowa, którego bardzo szanuję, niż wspomnienia, które sie ukazały po śmierci.

Krystyna Feldman dobrze, że zagrałą w Nikiforze, bo by całą Polska opłakiwała babcię z kiepskich. Też sobie ojczyzna "nagle' przypomniała. Inna skala, ale ta to już była "ultrateatralna' osoba więc to nie dziwne. Pewnie mógłbyś stwierdzić to samo. Problem w tym, że ten kto bywał w Nowym, nie miałby prawa Ci przyklasnąć. Mieszkasz w Wawie, możę trzeba było sprawdzić czy duży czy mały aktor/reżyser/twórca z niego był??

Olbrychski to dla mnie taki sobie przykład. Przez ostatnie lata to jakoś się chyba nie przemęcza, co mu lodów razem z Rodowiczką nie przeszkadza reklamować. Z synem relacji chyba też szczególnie nie naprawia. Przypuszczam, że przez to ,że jednak dużo więcej jest go w mediach, poruszenie byłoby większe w analogicznej sytuacji, czy aby słusznie??
21 lipca 2012, 19:49
Widać, że teatrów nie odwiedzacie.
21 lipca 2012, 19:58
trzaskal napisał(a):
Obydwie, naraz. 30 lat temu:-)


Jak na mój gust, to nic z tych rzeczy. Florence bije je na głowę. Chociaż nie mogę sie do końca wypowiadać, bo mam do niej potworną słabość. Ogólnie jakoś jestem na 'nie' do kobiecych głosów, po prostu to co spotykałem, mnie nie powalało. Nie chodzi o techniczną stronę, ale całość. Są 2 momenty jednak kiedy padam do stóp : Kate Bush i właśnie Florence. Może nie aż tak, ale jednak jeszcze bardzo lubię Hannę Banaszak i Ewę Bem.
21 lipca 2012, 19:59
Dzisiaj albo jutro zamiast 07 zgłoś się, leci "Wesele" z Łapickim. Może panowie warto, obejrzeć i zastanowić się nad kunsztem Andrzeja Łapickiego. Ja osobiście nie uważam go za jakiegoś wybitnego aktora w historii polskiego kina, ale na pewno o 2 klasy lepszego od większości, których nasza matka ziemia wydaje nam teraz na naszej polskiej ziemii. Ale chyba dzisiaj leci o 22:25.
21 lipca 2012, 20:14
MARCUS napisał(a):
Niesamowicie doceniają gościa aktorzy, nie tylko za grę, ale i za osobowość. Liczby i czas aktywności zawodowej też chyba o czymś świadczą.
W jakimś sensie ufam temu co mówią. Inaczej, nie wyczuwam fałszu i obłudy w tym co mówią. A masz jakieś dowody, ze nie był wybitny??


Dowody, że był wybitny?? No comments. Marcus, aktorzy tak samo doceniają swoich kolegów po fachu jak lekarze czy prawnicy. Ja osobiście mam własne zdanie na temat sztuki i nie kieruje się oceną innych.



Problem w tym, że ten kto bywał w Nowym, nie miałby prawa Ci przyklasnąć. Mieszkasz w Wawie, możę trzeba było sprawdzić czy duży czy mały aktor/reżyser/twórca z niego był??

Trzeba było bywać w Ateneum, Powszechnym, Komedią czy Polskim:-)

Olbrychski to dla mnie taki sobie przykład. Przez ostatnie lata to jakoś się chyba nie przemęcza, co mu lodów razem z Rodowiczką nie przeszkadza reklamować. Z synem relacji chyba też szczególnie nie naprawia. Przypuszczam, że przez to ,że jednak dużo więcej jest go w mediach, poruszenie byłoby większe w analogicznej sytuacji, czy aby słusznie??


No widzisz....sam się jakimś szajsem interesujesz. Jakiego prawdziwego "melomana" to obchodzi?
21 lipca 2012, 20:25
Poznałem lekarzy, którzy są bardzo krytycznie nastawieni do innych kolegów po fachu. Na prawnikach się nie wyznaję.
Powiedz mi kiedy Feldman grała w Wawie za mojej kadencji na tym świecie to odpowiem Ci czy byłem :F Tak ogólnie to wypowiedz sie coś więcej bo frazesami zasuwasz potwornymi , podziel to powyżej, bo to miks mojego z Twoim i wytłumacz mi co masz na mysli pisząć ' interesujesz szajsem'??
21 lipca 2012, 20:49
[quote=MARCUS]Jak na mój gust, to nic z tych rzeczy. Florence bije je na głowę. Chociaż nie mogę sie do końca wypowiadać, bo mam do niej potworną słabość. Ogólnie jakoś jestem na 'nie' do kobiecych głosów, po prostu to co spotykałem, mnie nie powalało. Nie chodzi o techniczną stronę, ale całość. Są 2 momenty jednak kiedy padam do stóp : Kate Bush i właśnie Florence. Może nie aż tak, ale jednak jeszcze bardzo lubię Hannę Banaszak i Ewę Bem.

Kate Bush.....moja nieodwzajemniona miłość. Co do Laurie to chyba przesadziłeś. Piękny i liryczny głos, który nie przeszkodził takim "męskim" artystom jak Lou Reed czy mój ukochany Peter Gabriel.
Stevie użyłem jako pewien wzór nowoczesnego country-music. A tak naprawdę największy głos to ma ta Pani: http://www.youtube.com/watch?v=4TYv2PhG89A&feature=artistob&playnext=1&list=TLGkvfqEn6cxE

wiem, że oklepane:-)
21 lipca 2012, 21:03
Co do Laurie, to znam mikroskopijnie, nie przeczę. Chodzi o powalenie, tego nie dostąpiłem. Jeżeli Ty tak, to fajnie. Co do Sade to, mamy sporo wspólnego :] Pewnie bym ją tutaj nawet wymienił jako pierwszą, gdyby termin obejmował czas do połowy lat 90. To co jest potem jest ok, ale tylko ok. Do dzisiaj nie pojmuję, dlaczego w pewnym momencie zrezygnowała z sax'a :boisie: Ale jak weźmiemy ten wcześniejszy czas, to ze spokojem wygrywa. Miałem jednak na myśli całość, samym głosem nie wygra.
Moim zdaniem the best jest

http://www.youtube.com/watch?v=kcPc18SG6uA&feature=relmfu

Ogólnie całkiem sporo słucham jej ostatnio.
A najnowszą Kate posiadasz??

Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji