Świr. Zrób tak na boisku, a nie piłki Ci się od sęków odbijają i owngoale pakujesz. Nie no, myśle, że do Ani Mru Mru by się nadawał. Mi przypomina "Tofika" ze skeczu.
Chyba prędzej docenię jego poczucie humoru niż talent piłkarski. czekam na dzien w którym Harry tez stwierdzi, że jego powołaniem jest scena - ale ta z dechami a nie dywanem z trawy