29 czerwca 2012, 16:05
Ile można czytać o jego marudzeniu, lidze mistrzów i rozwijaniu się bardziej w sensie finansowym niż sportowym. Jak pójdzie za ładne pieniążki to i ktoś inny się w jego miejsce znajdzie, nie ma ludzi niezastąpionych.
Tak jeszcze podsumowując to przez ten zamęt jaki zrobiły mu w głowie pieniądze, za dużo meczów mu się przytrafiało gdzie myślami był chyba bliżej swojego konta bankowego niż boiska. Jak to ma tak dalej wyglądać to raczej za dużo pożytku z niego mieć nie będziemy.