Zacznę tak, w ogóle mi nie żal Polonii. Tzn. było mi jej bardzo żal, ale cztery lata temu, kiedy oficjalnie, przy przyzwoleniu kibiców, przestała być klubem piłkarskim, a stała się towarem. Towarem, którym rządzą prawa rynku - raz go ktoś kupi, raz go ktoś sprzeda.
Gan1982 napisał(a):Szacunek dla Pogoni Szczecin która nigdy nie weszła tylnymi drzwiami do ekstraklasy, i potrafiła odmówić panu W. To się nazywa honor i tradycja polskiej piłki a nie jakieś twory
Dokładnie to Drzymale. A wcześniej jeszcze Śląsk Wrocław, oczywiście dzięki protestom kibiców. W Warszawie była zaś euforia, że "odradza się" wielka Polonia. Historia lubi sobie czasem zażartować i tak Śląsk w tym roku świętował mistrzostwo, Pogoń awans, a Polonia ląduje w B klasie.
faiTH napisał(a):ale panu Ptakowi nie odmówili..
Oczywiście uznasz, że jestem stronniczy bo kibicuję Pogoni, ale różnica była taka, że wtedy klub należał do Lesa Gondora, który koniecznie chciał go opylić i niczyje zdanie go nie obchodziło. Protesty były też ogromne, ale miał to w dupie. Wszyscy trzej kibice Polonii nie zebrali się w obecnej sytuacji nawet na to, nie widziałem żadnej manifestacji czy pikiety, o niczym nie słyszałem.
faiTH napisał(a):Tacy byli przeciwni, że swoją największą średnią frekwencję w 10-leciu mieli..
Bądźmy poważni, mówimy o kibicach czy Januszach? Patrząc na to, co działo się na Euro, polscy kibice cieszą się z naturalizowania odrzutów z innych zespołów. Ale czy to na pewno prawda? Pomijam już to, że w tym dziesięcioleciu Pogoń grała już tylko w niższych ligach, to jednak "drobne" znaczenie ma (żeby nie było, nie dla mnie, ogólnie).
faiTH napisał(a):Polecam ci artykuł czemu akurat ten klub jest tak wyjątkowy i czemu był po wojnie szkalowany napisany kibica Legii, autora książki o Deynie - żebyś, tu stronniczości nie zarzucał.
Naprawdę, nie chcę żeby zabrzmiało to ofensywnie, ale... Ty traktujesz Szczepłka poważnie? Przecież ten koleś bredzi! Czytałeś choćby przytoczoną biografię Deyny? Jak nie to nie czytaj, bo nie dowiesz się niczego czego już nie wiedziałeś, strata czasu i kasy.
Generalnie, jak przeczytałem pod tekstem Olkiewicza (którego tekstów generalnie nie trawię) na Weszło - "Wóz Drzymały jedzie dalej". Celnie, boleśnie i prawdziwie. Następni w kolejce kibice, których nie będzie mi żal, to ci GKS-u. Wszystko było ładnie, klub się wygrzebał z dna, i na finiszu zastrzyk ze sterydami?! Teraz GKS przestał być klubem a stał się towarem. I niestety przy powszechnej zgodzie, ba radości fanów, coś jak cztery lata temu przy Konwiktorskiej.