24 maja 2011, 16:42
No nie wiadomo mianowicie tego czy się takiemu KPB po ludzku chciało robić. Ja tam nie siedzę przecież na co dzień, w ogóle nie siedzę mówiąc dokładnie, więc sobie gdybam. Każda taka sytuacja sprowadza się do stwierdzenia, że klub to zepsuł. Nie mam problemu z tym żeby to przyznać. Tak samo jak z tym, że KPB się nie chciało.