Arsenal - Tottenham 26.02.2012
26 lutego 2012, 14:26
Gość
Graliśmy dobrze do 10. minuty. Potem Arsenal wziął nas w obroty i tylko szczęściu zawdzięczamy, że po pierwszej połowie jest remis, a nie prowadzenie Anali.
26 lutego 2012, 14:27
Taktyka strzelmy i przeczekajmy nie daje rady nie w Anglii. Trzeba zacząć strzelać i trzymać piłkę w środku pola a nie pod własną bramką.
26 lutego 2012, 14:27
Ekotto trochę skiksował przy golu Van Persie, wystarczyło dalej wybić tą piłkę! Kurwa szkoda ale nie wszystko stracone. Trzeba grać swoje i nie dać tak się spychać!
26 lutego 2012, 14:28
Zajebiście w huj na dodatek rozjebałem ze złości jedyne wejście do ładowarki Nokii kurrrwa
26 lutego 2012, 14:29
Cholera, ale mecz!!! Zreszta jak zwykle - to zdecydowanie najlepsze derby na swiecie, dwoch godnych siebie rywali, zawsze walka, fantastyczna atmosfera, uwielbiam to!
Po pierwszej polowie jestem wkurzony, ale po prawdzie sami jestesmy sobie winni - za kazdym razem, gdy cofalismy sie zbyt gleboko, byly problemy, no i nas pokarali. Pocieszajace jest to, ze w Arsenalu zagrozenie stwarza w zasadzie tylko van Persie, u nas jest z tym duzo lepiej. Ogolnie na razie mecz paradoksalny - pierwszy gol po pieknej akcji, ale jednak rykoszet, potem gdy Arsenal mial przewage, wpada druga bramka (dla mnie na pograniczu nurkowania, taki przynajmniej mial zamiar Bale, ale jednak mimo wszystko karny - swoja droga ostatnio coraz czesciej Bale szuka wymuszen, nieladnie), a potem pokarali nas za zbyt glebokie cofniecie sie. Przerwa w idealnym momencie, Harry powinien powiedziec - panowie, zapominamy o pierwszych 45. minutach, jestesmy lepszym zespolem, jedziemy z nimi. Ps. Napisalbym, jaki ten Walcott beznadziejny (co sie z nim stalo?), ale nie chce zapeszac
Ps2 - Adebayor to dzis najwiekszy paradoks, gra totalna padake, ale gdy juz sie pokazal, to asysta i gol
Po pierwszej polowie jestem wkurzony, ale po prawdzie sami jestesmy sobie winni - za kazdym razem, gdy cofalismy sie zbyt gleboko, byly problemy, no i nas pokarali. Pocieszajace jest to, ze w Arsenalu zagrozenie stwarza w zasadzie tylko van Persie, u nas jest z tym duzo lepiej. Ogolnie na razie mecz paradoksalny - pierwszy gol po pieknej akcji, ale jednak rykoszet, potem gdy Arsenal mial przewage, wpada druga bramka (dla mnie na pograniczu nurkowania, taki przynajmniej mial zamiar Bale, ale jednak mimo wszystko karny - swoja droga ostatnio coraz czesciej Bale szuka wymuszen, nieladnie), a potem pokarali nas za zbyt glebokie cofniecie sie. Przerwa w idealnym momencie, Harry powinien powiedziec - panowie, zapominamy o pierwszych 45. minutach, jestesmy lepszym zespolem, jedziemy z nimi. Ps. Napisalbym, jaki ten Walcott beznadziejny (co sie z nim stalo?), ale nie chce zapeszac
26 lutego 2012, 14:30
Było już tak pięknie , no cóż w drugiej połowie trzeba być bardziej skoncentrowanym i upolować coś .
26 lutego 2012, 14:34
Dać LENNONA na boisko i od razu gra się zmieni więcej będzie piłki w środku i więcej dynamicznych akcji które jak widać było po pierwszej bramce mylą Arsenal kompletnie.
26 lutego 2012, 14:35
Podstawowa zasada, jeśli wygrywasz nie możesz się cofać, brakuje przetrzymania piłki w środku pola, względnie tacy piłkarze jak Modrić czy Parker nie powinni mieć takich problemów, jedyne czego mi szkoda, że straciliśmy 2 gole przed zejściem do szatni na przerwę, ale liczę, że Harry zrobi w szatni burze mózgów i wszystko wróci po przerwie do normy.
26 lutego 2012, 14:38
Gość
Słyszałem już o suszarce Fergusona, ale o burzy mózgów w szatni dowiaduję się po raz pierwszy
26 lutego 2012, 14:43
Kyle Walker nie wygląda najlepiej, mam nadzieję, że nic mu się nie stało i zaraz wróci do gry.
26 lutego 2012, 14:44
NO KURWA i 3! Ja pierdole, jak można stracić taką przewagę i jeszcze przegrywać!
26 lutego 2012, 14:44
To musiało się tak skończyć, gramy wielki chuj. Ustawić się też nie potrafimy ani w obronie ani w ataku!
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.