MARCUS to co powiedzieć o nas

? Prymitywna taktyka wrzucania na Croucha w polu karnym za każdym razem ( wszyscy Bale, VdV, Huddlestone, Hutton, Ekotto - wszyscy zamiast zrobić coś pożytecznego, wjechać z tą piłą, rozegrać to ciągle rzucali na Croucha ) - no fakt dała nam jednego karnego i potem bramę, no ale miałem jakieś dziwne wrażenie że jak Crouch zszedł to zaczęliśmy normalnie grać. I od razu lepiej się to oglądało. A może to dlatego że w "10" graliśmy, a my praktycznie zawsze w "10" gramy lepiej niz w "11". Uważam że powinniśmy każdy mecz zaczynać w "10" i jak nam nie będzie szło to dopiero około 60 minuty powinniśmy wpuścic 11 grajka. Albo zamiast zmiany bezsensowne typu Pav->Keane może po prostu ściągnąć Pava i niech grają w 10. Jakieś wyjście to jest. Ale który to już mecz że grajac w 10 gramy świetnie, a gdy gramy z przewagą to gramy padakę. To jest właśnie Tottenham. Jak im się chce, jak mają nóż na gardle to grają ładną piłę. A gdy im się da za dużo swobody i pomyślą że rywal jest na kolanach, to nagle zaczynają się kłopoty..