Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Boxing Day

Forum dyskusyjne » Premier League » Boxing Day
27 grudnia 2015, 09:35
27 grudnia 2015, 10:16
Wduwek - ale czytamy, co piszesz :D
Ale dla mnie nie jest istotne wyśmiewanie głównych rywali, ponieważ istotą piłki nie jest to. Ja jestem zwolennikiem romantycznej wizji, gdzie wszyscy rywalizują ze sobą dopóki trwa mecz, a poza meczem łączy wszystkich miłość do piłki. Ale to ja jestem jakiś porypany, bo nie ma we mnie zbyt wiele hejtu na Arsenal czy Chelsea.


Będzie dobrze, Dembele to twardy ...
facet.
27 grudnia 2015, 10:49
iZgone napisał(a):
Wduwek - ale czytamy, co piszesz :D
Ale dla mnie nie jest istotne wyśmiewanie głównych rywali, ponieważ istotą piłki nie jest to. Ja jestem zwolennikiem romantycznej wizji, gdzie wszyscy rywalizują ze sobą dopóki trwa mecz, a poza meczem łączy wszystkich miłość do piłki. Ale to ja jestem jakiś porypany, bo nie ma we mnie zbyt wiele hejtu na Arsenal czy Chelsea.


Będzie dobrze, Dembele to twardy ...
facet


Nawet w literaturze pięknej a konkretnie w groteskach i makabreskach niemieckich termin Schadenfreude nie jest ludziom obcy. Tak jest ten świat zbudowany, że człowiek cieszy się z czyjegoś nieszczęścia. Nic nie zrobisz.
27 grudnia 2015, 10:58
iZgone napisał(a):
Ale to ja jestem jakiś porypany, bo nie ma we mnie zbyt wiele hejtu na Arsenal czy Chelsea.
facet

Hejt to złe słowo, bardzo złe słowo.

Dla mnie szydera (to też złe słowo, ale nie chce mi się szukać lepszego) z głównych przeciwników jest pewną gałęzią całej tej rywalizacji. Czymś prawie tak naturalnym jak to, że najważniejszymi meczami sezonu są dla kibica Tottenhamu NLD.

Jak graliśmy w Lidze Mistrzów to na WHL były transparenty z pytaniem do Wengera czy to widzi. To coś złego albo nawet dziwnego? Kiedy Blackpool grało o wejście do Premier League można było kupić koszulkę w ich barwach z takim samym pytaniem do kibiców Preston. To złe lub dziwne? Dla mnie to coś absolutnie naturalnego.

Osobiście stokroć bardziej szanuję Arsenal niż City za model budowania siły drużyny (bo Chelsea to akurat inna bajka), a jednak tydzień temu po cichu kibicowałem City. Może to i niedobre, ale na pewno higieniczne dla mojej psychiki, bo nie walczę ze sobą :P

Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji