17 października 2015, 12:46
Spurs - Liverpool w Lublinie
58 wpisów · 5868 odsłon
Im dalej ten mecz trwa tym lepiej gramy aż szkoda było jak schodzili na przerwę. Widać, że w ataku radzimy sobie coraz lepiej i o ile defensywa nie walnie babola to ten mecz powinniśmy wygrać. O Harrym się nie wypowiem, bo on w tym sezonie jest kompletnym nieporozumieniem...
Gość
17 października 2015, 13:29
Townsend dużo czasu dostał co by nie mówić
Ma szanse się wykazać
Gość
17 października 2015, 13:31
Najgorsze jest to, ze Kane choćby nie wiadomo jak koszmarnie grał to i tak bedzie grał bo nie ma kto go zastąpić 
Jak on bedzie tak non stop grał to nie wiem jak bedzie wyglądał w koncówce sezonu.
Jak on bedzie tak non stop grał to nie wiem jak bedzie wyglądał w koncówce sezonu.
17 października 2015, 14:06
Kane nie grał źle, moim zdaniem. Problem tylko taki, że jak już uderzał, to słabo. Jak na niego.
Ale zastanówmy się, kto zamiast niego miałby cokolwiek wykończyć? Eriksen nie potrafi, Lamela lepiej nie mówić, Townsend też nie. Chadli potrafił, to go wycięli.
Mecz nie był zły, ale ponarzekam na sędziego za to, że tak bardzo pozwalał grać Lpoolowi. Hańba co tam Milner wyprawiał i inni.
Clint może grać jako napastnik jako ewentualne zastępstwo dla Kane'a, ale nie potrafi się tak zastawić ani podać.
No nic, stracone dwa punkty, Liverpool nie pokazywał wybitnego futbolu, ewentualnie był to futbol wybitnie angielski.
Ale zastanówmy się, kto zamiast niego miałby cokolwiek wykończyć? Eriksen nie potrafi, Lamela lepiej nie mówić, Townsend też nie. Chadli potrafił, to go wycięli.
Mecz nie był zły, ale ponarzekam na sędziego za to, że tak bardzo pozwalał grać Lpoolowi. Hańba co tam Milner wyprawiał i inni.
Clint może grać jako napastnik jako ewentualne zastępstwo dla Kane'a, ale nie potrafi się tak zastawić ani podać.
No nic, stracone dwa punkty, Liverpool nie pokazywał wybitnego futbolu, ewentualnie był to futbol wybitnie angielski.
17 października 2015, 20:03
Damian88 napisał(a):No nie, nie zagrał źle, tylko spierdolił dwie setki (nie mówiąc o straconych piłkach). 9 kolejek za nami, a nasz jedyny napastnik ma na koncie 1 bramkę. Z 4-5 kolejek temu można było go usprawiedliwiać, obecnie nawet nie wypada
To on wybił piłkę praktycznie z linii bramkowej po rożnym Lpoolu
To on stworzył okazję Clintowi
Po jego uderzeniu, niezbyt dobrym nawiasem mówiąc, ale nie nagannym, Dele Alli miał dobrą okazję do uderzenia, wolał jednak kopnąć w obrońcę. Jeśli tę okazję liczyłeś Kane'owi jako setkę, to chyba się go za dużo w zeszłym sezonie naoglądałeś. Mało który napastnik trafia takie w 50%.
Swoją drogą, które akcje liczysz niby mu jako setki? Jakbym nie patrzył, ja się u niego dwóch dobrych sytuacji nie mogę doszukać.
Straconych piłek wiele nie miał, w porównaniu do innych przynajmniej. Dobra celność podań (83%, tylko Dembele [90%] miał więcej, Townsend [100%] teoretycznie też, ale on wiele nie pograł).
Oddał 4 strzały, z tego dwa celne. Czyli przesadnie wielu okazji nie miał.
Parę dryblingów wyszło mu solidnie.
Faktem jest natomiast, że początek sezonu Kane'a jest fatalny. Jednak bardziej obwiniałbym go nie o to, że strzelił tylko jedną bramkę, a o to, że miał udział tylko w tej 1 na 11 bramek całego zespołu. Napastnikowi można wybaczyć, jeśli stworzy sytuację koledze z drużyny, w tym meczu jakieś stworzył, czasem umyślnie, czasem przypadkiem.
Jednak w tym meczu nie przyczepiałbym się przesadnie do nikogo (no dobra, może do Clinta za jego hańbiące 58% celnych podań, disgrace!), bo to mecz walki. Sędzia pozwalał na wszystko, kości trzeszczały, faule na czerwone kartki były co najwyżej przewinieniami na żółtą lub nawet nie były gwizdane. Ani druga strona nie tworzyła zbyt wielu dobrych okazji, pewnie każdy bał się piłki
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.