SPURS - Man City
29 października 2018, 22:28
Mam wrazenie, ze Pochettino jednak za pozno zaregowal ze zmianami. Juz w okolicach 60 minuty prosilo sie o wymiane srodka pola. W jak tragicznej formie musi byc Dembele, ze dopiero po wejsciu Winksa cos tam zaczelismy grac srodkiem. Jak zwykle zabraklo troche szczescia.
30 października 2018, 06:44
Mieliśmy sytuacje żeby wyrwać chociaż punkt, dlatego boli bardziej, bo City zagrało słaby mecz, a my dla równowagi jeden z lepszych, ale kolejny głupi błąd i przegrywamy. Dembele jest tragiczny w obecnej formie, od tamtego sezonu to równia pochyła, a Lloris dalej ma jakieś zaniki mózgu i ma szczęście, że ten żałosny wykop nie kosztował nas kolejnej bramki. Na pochwałę zasłużył Sissoko, z piłką przy nodze i jak sie rozpędził to wchodził w środek pola jak w masło.
No i na co Poch czekał ze zmianami? Eriksen na 10 minut? Oszczędza go na carabao cup? Skoro potem i tak wystawi młodzików.
No i na co Poch czekał ze zmianami? Eriksen na 10 minut? Oszczędza go na carabao cup? Skoro potem i tak wystawi młodzików.
30 października 2018, 19:37
Ja tu tylko na chwilę, z jednym pytaniem.
Czy Wy naprawdę jesteście z czegoś zadowoleni, albo inaczej, nie jesteście rozczarowani?
Przeciez ten mecz pokazał, że Tottenham nie ma zespołu. ZESPOŁU. Nie potrafimy nic stworzyć, liczymy tylko na błędy rywala.
W poprzednich sezonach kreaowaliśmy tyle sytuacji podbramkowych w jednym meczu co teraz w 5 i wcale nie przesadzam.
Ile meczów było po 20 strzałów, teraz jak mamy 5 strzałów w meczu to jest dobrze.
Wczoraj 4 strzały i 1 celny? Na takie statystyki może sobie pozwolić Burnley grający u siebie, nieważne czy z City, Barceloną czy Realem.
Tottenham nie dość że nie ma zespołu, kolektywu to na dodatek nie ma charakteru. Kilku zawodników robi pressing, reszta stoi.
Zamiast grać piłką, to długie dzidy i akcje indywidualne Lameli i Lucasa.
Z meczu na mecz mam coraz bardziej dość własnie Lucasa. Szybko zrobiliscie z Niego gwiazdeczke bo wybijał się ponad kiepski zespoł Tottenhamu, ale nie dlatego bo jest taki cudowny ale dlatego bo Spurs gra słabo. W popdrzednich latach nie potrzebowalismy Lameli i lucasa a gralismy piłą. Teraz to tylko te rajdy, aż się rzygać chce.
Nie wszystko jest winą braku transferów bo cały skład został, nie zostalismy osłabieni, powinnismy byc jesczze bardziej doswiadczeni, zjednoczeni a tu zawodnicy sa wypaleni a Poch nie potrafił przygotowac zespołu taktycznie do sezonu. Wiem, MS zrobiły swoje. Ale bez przesady by w ciągu 4 miesiecy zaliczyc taki regres.
Ps. aha jeszcze jedno, to ze mamy 21 punktów w lidze to jakiś cud, zważywszy na to, że w 80 % meczach gramy w 10, bez napastnika
Najwazniejsze, ze klub idzie do przodu, nowy stadion, dobrze jest, jestesmy na dobrej drodze na to by byc Tottenhamem sprzed dekady.
Czy Wy naprawdę jesteście z czegoś zadowoleni, albo inaczej, nie jesteście rozczarowani?
Przeciez ten mecz pokazał, że Tottenham nie ma zespołu. ZESPOŁU. Nie potrafimy nic stworzyć, liczymy tylko na błędy rywala.
W poprzednich sezonach kreaowaliśmy tyle sytuacji podbramkowych w jednym meczu co teraz w 5 i wcale nie przesadzam.
Ile meczów było po 20 strzałów, teraz jak mamy 5 strzałów w meczu to jest dobrze.
Wczoraj 4 strzały i 1 celny? Na takie statystyki może sobie pozwolić Burnley grający u siebie, nieważne czy z City, Barceloną czy Realem.
Tottenham nie dość że nie ma zespołu, kolektywu to na dodatek nie ma charakteru. Kilku zawodników robi pressing, reszta stoi.
Zamiast grać piłką, to długie dzidy i akcje indywidualne Lameli i Lucasa.
Z meczu na mecz mam coraz bardziej dość własnie Lucasa. Szybko zrobiliscie z Niego gwiazdeczke bo wybijał się ponad kiepski zespoł Tottenhamu, ale nie dlatego bo jest taki cudowny ale dlatego bo Spurs gra słabo. W popdrzednich latach nie potrzebowalismy Lameli i lucasa a gralismy piłą. Teraz to tylko te rajdy, aż się rzygać chce.
Nie wszystko jest winą braku transferów bo cały skład został, nie zostalismy osłabieni, powinnismy byc jesczze bardziej doswiadczeni, zjednoczeni a tu zawodnicy sa wypaleni a Poch nie potrafił przygotowac zespołu taktycznie do sezonu. Wiem, MS zrobiły swoje. Ale bez przesady by w ciągu 4 miesiecy zaliczyc taki regres.
Ps. aha jeszcze jedno, to ze mamy 21 punktów w lidze to jakiś cud, zważywszy na to, że w 80 % meczach gramy w 10, bez napastnika
Najwazniejsze, ze klub idzie do przodu, nowy stadion, dobrze jest, jestesmy na dobrej drodze na to by byc Tottenhamem sprzed dekady.
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.