No cóż. Z pewnością dużo lepsze to 2:2 niż 1:2 czy 2:3 na co niewiele brakowało pod koniec spotkania. Z tego udaremnionego gola wślizgiem powiśmy się mocno cieszyć bo to pewnością mocny szczegół, który pozbawił dzisiaj rywali świętowania.
Natomiast przykre jest, że zawodnicy pomimo znacznie lepszej gry od paru latek wciąż popełniają tak rażące i idiotyczne błędy. Masę niecelnych podań, łatwego gubienia piłek, oddawania inicjatywy przeciwnikowi, próby strzałów w żałosnym stylu, brak solidnych wykończeń, składnego zamykania akcji, egoistyczne zachowania zamiast podawania do graczy na lepszych pozycjach itd. Tak nie powinno być u kandydata na mistrza.