SPURS vs CARDIFF
2 marca 2014, 18:27
Z takim graniem to powodzenia w reszcie marca. Jako takie zaangażowanie było widać tylko do strzelenia bramki, potem w naszych odezwała się dobroduszność i dali pograć Cardiff. Coraz mniej grania z meczu na mecz, myśleli, że strzelona bramka oznacza wygrany mecz i całe szczęście, że się na tym nie przejechali. Jedynie Lennon w drugiej połowie coś się starał, reszta wyglądała, jakby grali, bo musieli i odliczali minuty do końca meczu. Szkoda, że Kane nie strzelił, bo bardzo liczyłem na jego gola.
2 marca 2014, 18:49
nie oglądałem meczu, dobrze że w końcu Soldado coś ukuł. Oprócz tego że ukuł to pewnie sporo zmarnował?
2 marca 2014, 18:57
Nie miał za bardzo co marnować, bo sytuacji było jak na lekarstwo
W 2 minucie miał okazję, ale nie jakąś rewelacyjną, poza tym lipa.
2 marca 2014, 19:34
w sumie jedyne okazje na gola to była ta bramkowa, potem Adebayora co mu Naughton wrzucił ale ten chyba myslał, że jest spalony no i akcja Hurricane'a
2 marca 2014, 20:04
Nie marudźcie już... trzy punkty zdobyte lekkim ch****. Nie przemęczali się, bo w sobotę Chelsea na Stamford
2 marca 2014, 20:18
Ja nie marudze, ważne 3 pkt i gol Soldado z akcji. Myslę, że jak zagra to coś strzeli z Chelsea
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.