Spursmania.org

Forum · Premier League

Spurs vs N'castle

102 wpisy · 9289 odsłon

gld1337

13 grudnia 2015, 17:50

Jednak jesteśmy największymi frajerami na świecie.

Gość

13 grudnia 2015, 17:53

Wyjąć Dembele ze składu i Tottenham robi się 3x słabszy.
Wchodzą Son i Chadli, gówno dają. Żenada przegrac u siebie z tak słabym zespołem, tym bardziej prowadzac 1:0, wstyd

Arcz

13 grudnia 2015, 17:53

Na prawdę ciezko to zrozumieć, wychodzimy na boisko mega zmobilizowani, ciśniemy pierwsze 15-20 minut, strzelamy bramkę i jakby ktoś z nas spuścił powietrze...

Diego

13 grudnia 2015, 17:54

Adriano napisał(a):
Wyjąć Dembele ze składu i Tottenham robi się 3x słabszy.
Wchodzą Son i Chadli, gówno dają. Żenada przegrac u siebie z tak słabym zespołem, tym bardziej prowadzac 1:0, wstyd
A myślisz, że wchodzący po kilkumiesięcznej kontuzji , w 86 minucie Chadli, będzie cudotwórcą i strzeli dwa gole?

dzejkob

13 grudnia 2015, 17:56

Nasz środek pola dzisiaj wyglądał tragicznie. Carrolla i Alliego od 60 min nie powinno być na boisku.

Diego

13 grudnia 2015, 17:57

Tak samo było ze Stoke w 2. kolejce. A na koniec sezonu braknie nam tego punktu do TOP4 kurwa...

smackey

13 grudnia 2015, 17:59

jak newcastle strzeliło na 1-1 to wiedziałem, że już więcej nic nie ugramy. fakt faktem, myślałem, że jednak remis dowieziemy, no ALE PO CO. nasza gra w ostatnich 20 minutach straaasznie irytowała. bez pomysłu klepanie wzdłuż boiska nagle ktoś chce zagrać do przodu i gra niecelnie i tak cały czas.

jest jeden plus. nie ma pompowania balonika w 'serii nieprzegranych meczów' i teraz może zaczną zapierdalać a nie zadowalać się remisami bo kilka razy dało się odczuć jakby grali 'aaa remis nie jest taki zły'. trzeba zacząć wygrywać

iZgone

13 grudnia 2015, 18:01

Najgorsze jest to, że dzisiaj byliśmy absolutnie bezradni.
W zeszłym tygodniu mogliśmy wygrać i wydawało się to dużo łatwiejsze do osiągnięcia. Dzisiaj miałem flashbacki sprzed dwóch sezonów.

Boyd

13 grudnia 2015, 18:02

Pełna racja smackey- remis na własnym boisku jest jak porażka. Dell Alli dziś najgorszy mecz w naszych barwach, brakowało mocy w środku pola,za Carrolla spodziewałem się Bentaleba.Jakaś klątwa z tym top 4.

mosaj

13 grudnia 2015, 18:03

smackey napisał(a):
jak newcastle strzeliło na 1-1 to wiedziałem, że już więcej nic nie ugramy. fakt faktem, myślałem, że jednak remis dowieziemy, no ALE PO CO. nasza gra w ostatnich 20 minutach straaasznie irytowała. bez pomysłu klepanie wzdłuż boiska nagle ktoś chce zagrać do przodu i gra niecelnie i tak cały czas.

jest jeden plus. nie ma pompowania balonika w 'serii nieprzegranych meczów' i teraz może zaczną zapierdalać a nie zadowalać się remisami bo kilka razy dało się odczuć jakby grali 'aaa remis nie jest taki zły'. trzeba zacząć wygrywać


miałem o tym pisać, czasem też miałem takie wrażenie, że ostatecznie remis nie będzie taki zły, w końcu "seria" trwa nadal ... tak trzeźwo patrząc to w tym sezonie wygraliśmy zaledwie sześć spotkań, a półmetek tuż tuż ... to nie jest wynik na top4, po prostu ratują nas niespodzianki w innych spotkaniach ;)

_jaroszy

13 grudnia 2015, 18:04

przegraliśmy wygrany mecz , w drugiej połowie ostatnie dwadzieścia minut zadecydowało o tym . Szkoda że prowadząc , nie staramy się za wszelką cenę podwyższyć prowadzenia i gubimy później cenne punkty

Gość

13 grudnia 2015, 18:13

Diego napisał(a):
A myślisz, że wchodzący po kilkumiesięcznej kontuzji , w 86 minucie Chadli, będzie cudotwórcą i strzeli dwa gole?


Skoro wchodzi to znaczy, że jest gotowy?! Tak czy nie? Jeżeli jest gotowy to oczekuje od Niego, że będzie się pokazywał do gry i bedzie potrafił zagrać dokładną piłke, a on nie dość, ze niewidoczny to w jednej ciekawej akcji niedokłądnie podał. Są inni zmiennicy którzy nie dostali swojej gry.

Prawda jest taka, że sił starczyło na 45 minut. Jedyny zawodnik godny pochwały to Rose. Może jeszcze Eriksen który próbował strzalów z dystansu.

Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.

Nie pamiętam hasła