9 listopada 2014, 15:55
No i cały mecz w arsenal.
podzielę się przemyśleniami, choć może zacznie to jakąś dyskusję - choć pewnie nikt nie przeczyta
Brakuje Dużego Tomka. Big Tom robił spokój w pomocy i obronie, wybijał długą, dokładną piłkę, gdy było trzeba. Tymczasem Fazio, Kaboul, Capoue, Rose, Naughton i cała reszta ferajny przy znikomym pressingu ze strony kogokolwiek (czy to Stoke, czy Newcastle czy ktokolwiek) załączają opcję 'panic'a gaming' i biją piłę byle gdzie - zazwyczaj pod nogi przeciwników. Dziś straciliśmy tak dwie bramki (choć w zasadzie pierwsza to akurat z krótkiego podania, chodzi jednak o to, że spokoju nie ma za grosz).
Kolejna sprawa, to ofensywa. Wszyscy chyba zgadzają się co do tego, że potencjał ofensywny jest ogromny. Wszyscy zgodzą się co do tego, że groźnych akcji, jakie wypracowują [dla siebie, wypracowywanie groźnych akcji podbramkowych przeciwnikom zazwyczaj wychodzi doskonale] jest mało. Piłka zazwyczaj jest wrzucana w pole karne i przelatuje nad głowami Hurrikane'a lub ew. Ade, czasami doskakuje do nich Chadli, żeby z mocą pierwszej kosmicznej wysłać piłę na orbitę (choć dzisiaj piłka została zatrzymana przez siatkę), ale mimo wszystko - wszyscy wiedzą, co Spurs spróbuje zagrać. I nie budzi to strachu szeregach wroga. Brakuje szybkich zagrań z klepki 2on1, np. Lamela -> Kane jako odgrywający z obrońcą lub dwoma na plecach -> Lamela sam na sam.
Kolejna sprawa - czy w ogóle obrońcy trenują z pomocnikami? Dziura pomiędzy tymi liniami jest olbrzymia, z wyjątkiem skrzydłowych i Kaboula [który chyba chciałby zostać skrzydłowym, może nie byłoby to takie głupie z resztą], kiedy to wbiegają najpierw w linię pomocy z piłką i stracić ją przy polu karnym. Tak czy inaczej, chłopaki z pomocy zdają się nie wspierać należycie obrony - dobry przykład to bramka Bojana, choć trzeba oddać sprawiedliwość - chłopaki mieli mało czasu na reakcję.
Podsumowując - jest lepiej, niż było niedawno, choć mecz przegrany, to nie wszystko było tragiczne, ale Poch musi jeszcze wiele pracować nad tymi bzdurnymi stratami przez obrońców i pomocników. Może wystarczy chłopakom sezon, żeby się dograć? Bo w końcu cały garnitur prawie został wymieniony w ciągu 3 sezonów, z paroma wyjątkami, więc o zgraniu ciężko mówić.