Spurs vs Stoke
87 wpisów · 8834 odsłony
15 sierpnia 2015, 15:55
To było do przewidzenia! Zgraja dzieciaków nie potrafi dowieźć wyniku do końca. Co sobie myślał Poch zdejmując Kane i wpuszczając Lamele. Mógł wpuścić doświadczonego pomocnika, a zapomniałem, nie mamy żadnego bo Levy wszystkich sprzedał. Zostawił mu bandę nastolatków do walki w Premier League
Takie rzeczy tylko w Tottenhamie, humor zjebany na cały tydzień!
15 sierpnia 2015, 16:00
Czarosław napisał(a):Lol. Faktycznie. Diouf wbiega między środek obrony i to wina środka pola
Coś jednak się dzieje zanim Diouf odda strzał, co nie ? Prawda jest taka, że rozegrali to sobie jak na treningu, absurdalne zachowanie w środku, konsekwencją czego bez żadnego oporu Stoke dośrodkowuje i strzela. Niemniej jednak, wina środkowych obrońców również jest ewidentna, to nie był pojedynczy błąd.
15 sierpnia 2015, 16:00
Właśnie to miałem napisać. Zmiany Pocha wyszły nam bokiem. Owszem Czarosław ma rację obie bramki zawalili obrońcy ale po wprowadzeniu Lameli (którego głównie teraz pamiętam tylko z fauli) i Bentaleba zupełnie siadł środek pola. A to, że zdejmujemy jedynego napastnika nie mając żadnego na jego miejsce to już w naszym wykonaniu majstersztyk. I o to mi chodzi w kwestii doświadczonego DM lub pomocnika, który by to uspokoił a tak mamy młodych i zdolnych...
15 sierpnia 2015, 16:09
varba napisał(a):Mógł wpuścić doświadczonego pomocnika, a zapomniałem, nie mamy żadnego bo Levy wszystkich sprzedał.
ze środka pola sprzedaliśmy Paulinho, Capoue, Stambuliego i Holbego, pierwsza trójka mało co grała, a Holtby nie grał u nas od roku, to który to jest ten doświadczony środkowy pomocnik co by coś zrobił, bo nie sądzę żeby któryś z nich coś dał
Bentaleb póki co bez formy
15 sierpnia 2015, 16:10
skafander napisał(a):Coś jednak się dzieje zanim Diouf odda strzał, co nie ? Prawda jest taka, że rozegrali to sobie jak na treningu, absurdalne zachowanie w środku, konsekwencją czego bez żadnego oporu Stoke dośrodkowuje i strzela. Niemniej jednak, wina środkowych obrońców również jest ewidentna, to nie był pojedynczy błąd
Oczywiście że nie. W 50 minucie meczu cofneliśmy się głęboko oddaliśmy skrzydła, środek pola jakby to 90 minuta meczu była. Tam było zero ataku na piłkę. Przez 40 minut czekaliśmy na końcowy gwizdek. Kto miał nam pomóc "doświadczony" Bentaleb? Ten skład to jest żart. Kto tam ma dowodzić drugą linią? Kto ma uspokoić grę w takich momentach. Levy już po raz kolejny sprawia że do sezonu podchodzimy nieprzygotowani.
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.