21 września 2014, 14:27
Oglądając wszystkie mecze Spursów w tym sezonie ciężko nie zauważyć, że żadna z drużyn, które z nami grały, wcale się nie przestraszyły i zaczynały od defensywy. Jesteśmy jeba**mi panienkami do ogrywania. Jak zobaczyłem post o nadaniu opaski kapitańskiej Kaboulowi to pierwsza myśl - "Ja pierdole a miałem nadzieję, że jak się Fazio i inni zaklimatyzują to wejdą a Kaboul wstawiany tylko bo jest luka w obronie (choć moim zdaniem w 10, bez niego, byłoby łatwiej).. Nie mamy w ogóle skrzydeł i napastników. Są nazwiska, nie ma gry. Jakbyśmy dziś grali z Leicester zamiast ManU, to byłoby 5 ale do 0. Bezpłciowa, nudna gra. Nikt niczego od siebie nie daje, nikt się nie stara. Wpierdolimy - a co tam, za tydzień też mecz. Zgodzę się z wcześniejszą wypowiedzią, że to kwestia mentalności zawodników, nie trenera. Tylko, żeby tu coś zmienić, trzeba wypierdolić pół składu i zacząć układać coś co ma ręce i nogi. Nie wiem jak jeszcze mogę to skomentować... Żenada, kompromitacja, tak tragicznego Tottenhamu nie widziałem od bardzo dawna... Nawet jak przegraliśmy derby z analami nie byłem tak wkurwiony dzisiejszym i czwartkowym meczem. Nic kurwa od siebie ci zawodnicy nie dają...