18 września 2009, 08:44
Jadę na mecz ze STOKE.
Ale dla mnie to najważniejszy SPURS w życiu. Po raz pierwszy zasiądę na trybunach WHL z moimi synami. Starszy już był ale dla młodszego to debiut. Co prawda był w Krakowie na meczu z Wisłą ale to nie to samo.
Tak więc moje marznie jako ojca się spełni..Mam nadzieję że wielu z was również doczeka takiej chwili gdy po dwudziestu kilku latach kibicowania będziecie mogli pójść na mecz z własnymi synami/synem a moze córkami .
Oczywiście ważna będzie pierwsza wizyta w sklepie i zakup szalika na całe życie (Szalik jeden i na całe życie- taka jest moja dewiza. Mój jest z 1990)
No już nie moge się doczekać. A jak wrócę to może napiszę taki bardzo osobisty, mało obiektywny artykuł o tym wyjeżdzie...
Oczywiście wszystko w celu aby wam uświadomić jak fajne moze być posidanie dzieci