Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Sezon 2010 / 2011

Forum dyskusyjne » Tottenham Hotspur » Sezon 2010 / 2011
10 maja 2011, 10:42
Jak uważacie czego nam zabrakło w tym sezonie ? Najprościej powiedziec ze napastnika, ale czy tylko to jest powodem naszej niemocy ? Zastanawia mnie czemu w tym sezonie w lidze ani razu nie zdominowaliśmy rywala, nie zagraliśmy żadnego meczu w którym wygraliśmy zdecydowanie, z każdym były problemy i walka o wynik do końca ( Czy to beniaminek, czy ktoś z czołówki ). Nie potrafie sobie tego wytłumaczyc, jedyne co mi przychodzi do głowy to fakt że zespoły z PL traktują nas już na równi z drużynami MU, Chelsea, LFC i grają bardzo defensywnie z nami, a my nie umiemy poradzic sobie z rolą faworyta. W ostatnich kilkunastu meczach nie potrafiliśmy rozklepac przeciwnika i dojśc do czystej pozycji w polu karnym. Czemu w tym sezonie patrząc na byle jakie MU ( fakt, że konsekwentne ), miewającą wzloty i upadki Chelsea, frajerstwo Arsenalu i słabości MC nie walczymy o coś więcej ??
10 maja 2011, 10:49
Nie walczymy o nic wiecej, bo jestesmy slabsi od tamtych druzyn - simple. I daj Boze zebysmy byli tacy bylejacy jak MU...:D
10 maja 2011, 10:57
oglądałem MU w tym sezonie kilka razy i nie uważam żeby grali jakiś futbol poza naszym zasięgiem. To co ich różni od nas to mentalnośc zwycięzców bo nie wierze że piłkarsko nas przewyższają o tyle, żeby mie 17 punktów więcej
10 maja 2011, 11:41
Sezon się jeszcze nie skończył, trochę chyba za wcześnie na podsumowania i wyszukiwanie winnych czegokolwiek. Zagraliśmy w Lidze Mistrzów, pokonaliśmy Milan, Inter czy Werder Brema. Pokazaliśmy "koguci" charakter na Emirates, gdzie wygraliśmy we wspaniałym stylu. W czasie świąt bożonarodzeniowych graliśmy fantastyczną piłkę, choć w niemal każdym meczu musieliśmy występować w osłabieniu (na szczególne brawa zasługuje postawa z Aston Villą, którą roznieślibyśmy, gdyby nie czerwień dla Defoe). W ogóle na przełomie 2010/11 mieliśmy serię dziewięciu meczów bez porażki w lidze. Pokazaliśmy światu swoją moc na San Siro, gdzie w dziesięciu dociągnęliśmy z 4:0 do przerwy na 4:3. Graliśmy z Realem Madryt w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Mówcie co chcecie, szukajcie winnych gdzie się da - dla mnie to był, jest i będzie wspaniały sezon :)
10 maja 2011, 11:57
oczywiście nie można narzekac, ale mam spore obawy co będzie się działo z nami za rok. Mieliśmy teraz szanse poszalec na rynku transferowym, jako że mieliśmy kartę przetargową - LM. Czy dalej będziemy dążyc do dorównania czołowym zespołom, czy odejdą kluczowi zawodnicy a my pozyskamy zapchajdziury i wrócimy do środka tabeli ?
10 maja 2011, 12:01
Tak, pozyskamy zapchajdziury i wrócimy do środka tabeli :]
10 maja 2011, 13:50
Czego zabrakło? Punktów. I jak się okazało nie z czołówką, tylko z ogonem tabeli. Przegraliśmy jak do tej pory tylko 7 razy (nawet jak przegramy 3 ostatnie mecze, co uważam za bardzo prawdopodobne to wyrównamy w tej statystyce wyczyn z poprzedniego sezonu). Cóż z tego skoro zanotowaliśmy aż 14 remisów.
10 maja 2011, 14:31
Skoro przez cały sezon zdobyli tyle punktow więcej to znaczy , ze są o tyle lepsi. Gadanie, że inni sa tacy słabi , a my.... może nas tylko pognebić. Co do ostatecznych wyrokow i ocen to trzeba się wstrzymac do końca, bo co jak np wygramy 3 razy z rzędu, albo 3 rqazy przegramy?? A co jak będzie remis i albo my będziemy gonili albo nas dogonią??
10 maja 2011, 17:37
Od polowy lutego wygralismy ledwie jedno spotkanie, wiec na podsumowania to juz ... jest raczej za pozno. Najwyzsza forme osiagnelismy chyba na przelomie roku. Nie podoba mi sie ze nie wprowadzamy nowych zawodnikow zwiazanych ze Spurs emocjonalnie. Nie chce mi sie juz wymieniac z nazwisk zagranicznych gwiazd, ale taki Harry Kane albo inny Andros Townsend to gorzej w wielu przypadkach by sie nie prezentowali.
25 maja 2011, 08:29
No to temat zrobił się aktualny! możemy zaczynać! :cwaniak::cwaniak:
25 maja 2011, 08:51
HR twierdzi, że powinniśmy się cieszyć z tego co mamy. I ma rację. Natomiast argument o niemożliwości podjęcia konkurencji z pierwszą czwórką jest nie do obrony. Harry, nikt nie kazał ci kopać się z koniem, wystarczyło wygrać mecze (przynajmniej po jednym) z Wigan, Blackpool, WHU, WBA, Evertonem. 10 punktów więcej - 2 miejsce w lidze.
25 maja 2011, 11:41
A może zrobimy wybór najlepszej 11 sezonu w PL:)
Mój typ:
Hart
Ivanovic Hangeland Vidic Baines
Nani Modric Toure Bale
Berbatow Tevez
25 maja 2011, 15:00
Nie tylko w Anglii, ale ogólnie w wielu ligach myślę, że ten sezon wygladał dość burzliwie, ale koniec końców tabele przedstawiają jakby status quo. Wygral ekipy najbardziej skoncentrowane i najmniej dające zwodzić się pozorą. Te , które jak coś się kończyło to nie grzebały, tylko koncentrowały się na tym co pozostało. Tak było z Mułami, tak było z Milanem , Borussią, nawet Wisłą. Cała reszta sięz tego modelu wyłamywała i notowala dziwne wzloty i upadki. Nie ma chyba lepszego przykładu niż Cwelski. Od mega wejścia, przez kompletną dolinę i na "dwójce" kończąc. Piszę to po to, bo uwazam, że my nie istniejemy w próżni, wiec i nas to w pewnym sensie musiało trafić. Zwykła logika i matematyka się kłania.
25 maja 2011, 15:43
Przechodzać do szczegółów to mysłę, ze sezon można uznac, za udany, może i bardzo udany. Z tym ,że nie wiem czy to w naszym przypadku dobre słowo. Jeżeli brac pod uwagę to z jakiego poziomu startowalismy i co nam groziło (bardzo często pomijany argument) to uważam ,ze zdecydowanie OBRONILIŚMY to co udalo się osiągnąć. LM to nie zabawa tylko konkretne granie o konkretne pieniądze i tu trzeba siecieszyć, bo daliśmy radę. Niestety przełożyło się to na ligę, bo moim zdaniem po porstu nie mamy wystarczającego doświadczenia jak fizycznie sięprzygotować się na taki sezon. To było widać aż za bardzo w marcu i kwietniu oraz na poczatku sezonu. Mamy nauczkę, ciekawe czy coś z tego będzie dalej, ale to sie zobaczy. Druga rzecz to polityka kadrowa. Już naprawdę czas wyjebać kilka osobistości, nawet "w promocji",bo to jest kpina posiadanie JJ, Keana czy Bentleya. Nie za bardzo trafia do mnie argument o tym, ze potrzebujemy napastnika. Ok, z chęcią obejrzę kogoś lepszego (kupowanie w styczniu to największa głupota), ale z drugiej miał być napadzior i pojawił się Vdv, który przecież grał jako napstnik, raczej spełniając swoją rolę. Ogólnie 2 nasze "czołowe" wzmocnienia czyli VdV i Gallas, tak naprawde nic nam nie dały wielkiego. Można gdybać co by było gdyby ich nie było itd. Jednak nie spowodowali, że ktokolwiek sięrozwinął, zyskał. VdV strasznie uzależnia grę od siebie, jak idzie to jestesmy blisko nieba, jak nie to zamiast szukać drzwi, próbujemy ropier... mur łbe i samemu zrobić przejście. Gallas niby często ok(chodziaż moim zdaniem czasami efektownie nadrabia własne błedy), ale zastanawia mnie dlaczego inni z nim w składzie grają przeciętnie. Najlepiej to widac na Dawsie, który z LFC przy Kingu grał super, tak jak przez cały poprzedni sezon. A my z WG przedłużamy kontrakt..... Za to zdecydowanie na plus Sandro, moim zdaniem perełka się trafiła. Bardzo fajny sezon BAE i Modrica(zajebiście wpłynęło na niego przyjscie VdV, wziął dupę w troki i sięzmienił, nareszcie). Nawet trochę mi zeszło ciśnienie na Pava, oprócz tego, że gra w innej drużynie, to przynajmniej nie płacze. Tak, więc sezon obroniony, szkoda, że nie było postepów w jakości, ale raz, że zdecydowana większość grala strasznie nierówno, dwa blędy były jednak może nie w dużych ilościach, ale jednak dotkliwe. Jak ktoś chce to może siepodniecać Mułami , CFC czy analami, ja sięciesze, że nie notowaliśmy dołów jak kiedyś Everton. Pozycja wyjściowa jest dobra, przed nastepnym sezonem. Największy plus to to ,że chya możemy pierwszy raz od dawien dawna, powiedziec, że THFC to marka, a nie "sleeping giant", który dużo chce, czasem coś mu się uda, ale przez innych uznawany jest za wiecznie zawodzacego.

Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji