Eli Junior Kroupi przez większość lata był łączony z Tottenhamem jako główny cel na pozycję środkowego napastnika. Transfer nie doszedł do skutku, bo w lipcu Francuz złamał kość śródstopia i przeszedł operację, która wyklucza go z gry do końca października.
Spurs w tym czasie przebudowali ofensywę bez niego — do klubu trafili Omar Marmoush, Sávio i Mykhailo Mudryk. Doniesienia sugerują jednak, że temat Kroupiego wróci w zimowym okienku, kiedy napastnik odzyska pełną sprawność.
Bournemouth nie zamierza sprzedawać
Problem w tym, że po drugiej stronie nie ma woli do rozmów. Według Football Insider Bournemouth nie planuje sprzedaży Kroupiego w styczniu, a wycena zawodnika ma pozostać na poziomie ustalonym w lecie, czyli 80 mln funtów.
Trudno się dziwić. W poprzednim sezonie Kroupi zdobył 13 goli w Premier League i był jednym z filarów drużyny, która zajęła szóste miejsce i wywalczyła awans do Ligi Europy. Obecny sezon Cherries rozpoczęli znacznie słabiej — bez zwycięstwa, na 15. pozycji w tabeli — i również czekają na powrót napastnika.
Arsenal z przewagą
Tottenham nie jest jedynym zainteresowanym. Arsenal śledził sytuację Kroupiego już w lecie i ma zamiar odświeżyć temat zimą, a według Football Insider to Kanonierzy są obecnie w lepszej pozycji w tym wyścigu.
Zespół Mikela Artety potrzebuje wzmocnień w ataku po sprzedaży Gabriela Martinellego i Gabriela Jesusa — jedynym nabytkiem ofensywnym był Christos Tzolis. Dla Spurs oznacza to, że styczniowa próba, jeśli w ogóle zostanie podjęta, wymagałaby zarówno przekonania Bournemouth do zmiany stanowiska, jak i wyprzedzenia rywala z północnego Londynu.