Forum dyskusyjne

<  1  2  3  4  5  
Forum dyskusyjne » Europejski puchary » Tottenham - Juventus
8 marca 2018, 10:58 [cytuj]
Nie bardzo mam ochotę spierać się o to czy właściwe dano rzeczy słowo ale jedno trzeba Juventusowi oddać. Przeczekali nasz napór, bez większych strat, a gdy tylko złapali chwilę oddechu zadali dwa ciosy, wyszli na prowadzenie i już nie pozwolili go sobie wyrwać. Tak jak pisałem przed meczem-mają zadanie do wykonania to je wykonują, bez względu na to jak by się sytuacja spierdoliła. Byli lepsi. Można by gdybać co by było gdyby Son czy Kane trafił ale jaki to ma sens?

Tak czy siak, świetny występ w LM. Wygrana w grupie, dobry dwumecz z Juve:ok:

Miło zaskoczeni powinni być ci, co przed sezonem lamentowali, że się kompromitacją skończy, no bo zakupów nie ma.
Nie bardzo mam ochotę spierać się o to czy właściwe dano rzeczy słowo ale jedno trzeba Juventusowi oddać. Przeczekali nasz napór, bez większych strat, a gdy tylko złapali chwilę oddechu zadali dwa ciosy, wyszli na prowadzenie i już nie pozwolili go sobie wyrwać. Tak jak pisałem przed meczem-mają zadanie do wykonania to je wykonują, bez względu na to jak by się sytuacja spierdoliła. Byli lepsi. Można by gdybać co by było gdyby Son czy Kane trafił ale jaki to ma sens? Tak czy siak, świetny występ w LM. Wygrana w grupie, dobry dwumecz z Juve:ok: Miło zaskoczeni powinni być ci, co przed sezonem lamentowali, że się kompromitacją skończy, no bo zakupów nie ma
8 marca 2018, 11:29 [cytuj]
Ja też się obawiam, że po sezonie odejdzie Kane i Eriksen. Są już ukształtowani piłkarsko, najlepsze lata przed nimi. Na sukcesy i zarobienie kasy. Walker się uparł i odszedł.

Swoją drogą, to kuleje u nas środek obrony. Vertonghen wczoraj ryzykownie, Sanchez jeszcze długo nie, Alderweireld świruje. To co było najmocniejsze, posypało się wczoraj.
Ja też się obawiam, że po sezonie odejdzie Kane i Eriksen. Są już ukształtowani piłkarsko, najlepsze lata przed nimi. Na sukcesy i zarobienie kasy. Walker się uparł i odszedł. Swoją drogą, to kuleje u nas środek obrony. Vertonghen wczoraj ryzykownie, Sanchez jeszcze długo nie, Alderweireld świruje. To co było najmocniejsze, posypało się wczoraj
8 marca 2018, 13:15 [cytuj]
Marcin powiedział/a:
Nie bardzo mam ochotę spierać się o to czy właściwe dano rzeczy słowo ale jedno trzeba Juventusowi oddać. Przeczekali nasz napór, bez większych strat, a gdy tylko złapali chwilę oddechu zadali dwa ciosy, wyszli na prowadzenie i już nie pozwolili go sobie wyrwać. Tak jak pisałem przed meczem-mają zadanie do wykonania to je wykonują, bez względu na to jak by się sytuacja spierdoliła. Byli lepsi. Można by gdybać co by było gdyby Son czy Kane trafił ale jaki to ma sens?

zgadzam sie ze byli lepsi i dlatego awansowali, pewnie gdyby musieli strzelic 3 gole to tez by wcisneli.
nie zgadzam sie ze to dzieki doswiadczeniu czy innemu tego typu pierdu pierdu. to ze Son czy Kane nie skonczyli meczu to tylko wynik ich farta a naszego pecha.

natomiast w drugiej polowie zagrali swietnie. zmienili taktyke, ustawienie zwiekszyli pressing.
Poch sie tego nie spodziewal nie wiedzial co sie dzieje i jak zareagowac. nawet to wprowadzenie lameli 7 minut po drugim golu dla juve. 7 minut zajelo mu ograniecie co sie stalo i ze potrzebne sa zmiany.
zgadzam sie ze byli lepsi i dlatego awansowali, pewnie gdyby musieli strzelic 3 gole to tez by wcisneli. nie zgadzam sie ze to dzieki doswiadczeniu czy innemu tego typu pierdu pierdu. to ze Son czy Kane nie skonczyli meczu to tylko wynik ich farta a naszego pecha. natomiast w drugiej polowie zagrali swietnie. zmienili taktyke, ustawienie zwiekszyli pressing. Poch sie tego nie spodziewal nie wiedzial co sie dzieje i jak zareagowac. nawet to wprowadzenie lameli 7 minut po drugim golu dla juve. 7 minut zajelo mu ograniecie co sie stalo i ze potrzebne sa zmiany
8 marca 2018, 14:16 [cytuj]
Juve to w tym dwumeczu było lepsze może przez 15 minut. Nie wygrało żadne cwaniactwo czy wyrachowanie, tylko najzwyklejszy w świecie fart. Lepsza drużyna przegrała.

Mam jedynie pretensję do Pocha, który kompletnie, KOMPLETNIE nie zareagował na zmiany Juve. Nic, zero. A gdy musieliśmy gonić - czemu na boisku nie pojawił się Lucas?

Po meczu byłem w takim szoku, że przez 15 minut nie wiedziałem, co powiedzieć... Nie wiem, czy to w ogóle możliwe, ale mam nadzieję, że mecz podziała na naszych motywująco...
Edytowano dnia: 8 marca 2018, 14:18
Juve to w tym dwumeczu było lepsze może przez 15 minut. Nie wygrało żadne cwaniactwo czy wyrachowanie, tylko najzwyklejszy w świecie fart. Lepsza drużyna przegrała. Mam jedynie pretensję do Pocha, który kompletnie, KOMPLETNIE nie zareagował na zmiany Juve. Nic, zero. A gdy musieliśmy gonić - czemu na boisku nie pojawił się Lucas? Po meczu byłem w takim szoku, że przez 15 minut nie wiedziałem, co powiedzieć... Nie wiem, czy to w ogóle możliwe, ale mam nadzieję, że mecz podziała na naszych motywująco
"It is better to fail aiming high than to succeed aiming low" - Bill Nicholson.
8 marca 2018, 14:50 [cytuj]
Lepsza drużyna to taka co strzela więcej goli. Juventus strzelił więcej goli. Ergo?

Owszem, mieli farta, że Kane czy Son nie trafiali. Jednak:
1.) nie wiemy jak zareagowaliby gdybyśmy podwyższyli na 2:0; może zaczęliby grę w kości wcześniej? Dybala obudziłby się z letargu w jakim jest od jakiegoś czasu pogrążony i zajebał by nam hat-tricka do przerwy? chłopaki tak by uwierzyli, że awans mamy w kieszeni i odpuścili by?
2.) my mieliśmy farta, że sędzia nie gwizdnął karnego po faulu Jana na Coście.

Nie wiem czego to kwestia, doświadczenia czy nie, ale przetrwali trudne chwile i skutecznie uderzyli. Czy to przypadek, że zdobyli dwa gole w krótkim odstępie czasu? Akurat w momencie gdy się Sanczezowi podpalili styki? Nie załamali się, nie spanikowali. Wytrzymali, wiedzieli jak zareagować. Jeszcze raz, nie będę się upierał czy to doświadczenie, odporność psychiczna, wyrachowanie czy ogólnie jakiś wypracowany etos ale mieli coś czego nam brakowało. I dlatego opowiadanie, że Juventus był gorszy i awansował fartem to bzdury.

My, jak to już było powiedziane, nie mieliśmy planu b. Niekoniecznie winiłbym za to Pocha, bo czasami nie ma planu b ale wyszło jak wyszło.
Lepsza drużyna to taka co strzela więcej goli. Juventus strzelił więcej goli. Ergo? Owszem, mieli farta, że Kane czy Son nie trafiali. Jednak: 1.) nie wiemy jak zareagowaliby gdybyśmy podwyższyli na 2:0; może zaczęliby grę w kości wcześniej? Dybala obudziłby się z letargu w jakim jest od jakiegoś czasu pogrążony i zajebał by nam hat-tricka do przerwy? chłopaki tak by uwierzyli, że awans mamy w kieszeni i odpuścili by? 2.) my mieliśmy farta, że sędzia nie gwizdnął karnego po faulu Jana na Coście. Nie wiem czego to kwestia, doświadczenia czy nie, ale przetrwali trudne chwile i skutecznie uderzyli. Czy to przypadek, że zdobyli dwa gole w krótkim odstępie czasu? Akurat w momencie gdy się Sanczezowi podpalili styki? Nie załamali się, nie spanikowali. Wytrzymali, wiedzieli jak zareagować. Jeszcze raz, nie będę się upierał czy to doświadczenie, odporność psychiczna, wyrachowanie czy ogólnie jakiś wypracowany etos ale mieli coś czego nam brakowało. I dlatego opowiadanie, że Juventus był gorszy i awansował fartem to bzdury. My, jak to już było powiedziane, nie mieliśmy planu b. Niekoniecznie winiłbym za to Pocha, bo czasami nie ma planu b ale wyszło jak wyszło
8 marca 2018, 15:05 [cytuj]
MatMar powiedział/a:
Juve to w tym dwumeczu było lepsze może przez 15 minut. Nie wygrało żadne cwaniactwo czy wyrachowanie, tylko najzwyklejszy w świecie fart. Lepsza drużyna przegrała.

w drugiej polowie Juve mialo cel strzelic dwa i nie stracic. o ile w pierwsze mielismy szanse i juve faktycznie mialo szczescie to w drugiej Juve robilo co chcialo. przyspieszyli, strzelili, zabili mecz. to jest definicja bycia lepszym

to co sam piszesz, ze poch nie zareagowal znowu oznacza ze Juve bylo lepsze. umieli zmienic sie, dostosowac do lepszego technicznie przeciwnika. my nie potrafilismy odpowiedziec..


aaa. Juve w drugiej zagralo tak ze gdyby mialo strzelic 3 to by strzelili..
Edytowano dnia: 8 marca 2018, 15:08
w drugiej polowie Juve mialo cel strzelic dwa i nie stracic. o ile w pierwsze mielismy szanse i juve faktycznie mialo szczescie to w drugiej Juve robilo co chcialo. przyspieszyli, strzelili, zabili mecz. to jest definicja bycia lepszym to co sam piszesz, ze poch nie zareagowal znowu oznacza ze Juve bylo lepsze. umieli zmienic sie, dostosowac do lepszego technicznie przeciwnika. my nie potrafilismy odpowiedziec.. aaa. Juve w drugiej zagralo tak ze gdyby mialo strzelic 3 to by strzelili
8 marca 2018, 17:05 [cytuj]
Nie wiem, może macie rację, na chłodną analizę tego meczu to ja będę może gotowy za dwa miesiące...
Nie wiem, może macie rację, na chłodną analizę tego meczu to ja będę może gotowy za dwa miesiące...
"It is better to fail aiming high than to succeed aiming low" - Bill Nicholson.
8 marca 2018, 18:02 [cytuj]
Taki suchar, żeby chociaż odrobinę osłodzić gorycz:
Leci samolot pasażerski. Nagle przy nim pojawił się F16. Piloci przez radio zaczeli się sprzeczać który samolot jest lepszy. W końcu postanowili, że założą się o to, który z nich zrobi coś bardziej niezwykłego. Zaczął pilot myśliwca. Przelatuje nad pasażerskim, pod nim, wykręca beczki, korkociągi w niebezpiecznej odległości itd. Twoja kolej, nawołuje drugiego pilota. Mija minuta, druga, trzecia, piąta. Samolot pasażerski jak leciał spokojnie tak leci. Zniecierpliwiony pilot myśliwca wywołuje co chwilę rywala. W końcu ten oznajmia "już". Pilot F16 zaczyna się rzucać "jak to, przecież nic nie zrobiłeś ?!". W odpowiedzi "zrobiłem, byłem w toalecie".
Pewnych rzeczy się jeszcze Tottenham musi nauczyć.
Taki suchar, żeby chociaż odrobinę osłodzić gorycz: Leci samolot pasażerski. Nagle przy nim pojawił się F16. Piloci przez radio zaczeli się sprzeczać który samolot jest lepszy. W końcu postanowili, że założą się o to, który z nich zrobi coś bardziej niezwykłego. Zaczął pilot myśliwca. Przelatuje nad pasażerskim, pod nim, wykręca beczki, korkociągi w niebezpiecznej odległości itd. Twoja kolej, nawołuje drugiego pilota. Mija minuta, druga, trzecia, piąta. Samolot pasażerski jak leciał spokojnie tak leci. Zniecierpliwiony pilot myśliwca wywołuje co chwilę rywala. W końcu ten oznajmia "już". Pilot F16 zaczyna się rzucać "jak to, przecież nic nie zrobiłeś ?!". W odpowiedzi "zrobiłem, byłem w toalecie". Pewnych rzeczy się jeszcze Tottenham musi nauczyć
8 marca 2018, 22:04 [cytuj]
Nie mam pojęcia dlaczego wczoraj Juventus wygrał, nie trafiają do mnie wszystkie teksty o tym, że wygrali doświadczeniem, wyrachowaniem itp itd. Gdyby byli tacy wyrachowani to w pierwszym meczu do przerwy wygrywaliby 4:1, a nie 2:1 (świetna okazja Higuaina po kontrze + zmarnowany karny) i już wtedy byłoby po dwumeczu, a tymczasem dali nam wrócić do gry i odrobić dwubramkową stratę. "Wyrachowane" drużyny tak nie robią, jakkolwiek by to wyrachowanie zdefiniować.

Kolejna sprawa, gdybyśmy wykorzystali to co mieliśmy w pierwszej połowie to do przerwy byłoby pozamiatane, a nie było w tym żadnych ich nadzwyczajnych umiejętności, wyrachowania ani doświadczenia, że Kane po minięciu Buffona strzelił w boczną siatkę, że Son strzelił sam na sam tuż obok bramki itp itd.

Wyrachowane drużyny raczej też nie pozwalają rywalom (abstrahując od spalonego) na strzał w słupek i nie wybijają piłki z linii w 90 minucie meczu. No chyba że są wyrachowane aż do tego stopnia, że sobie to tak wyliczyli, zeby jeszcze na koniec dodać dramaturgii i podkreślić to swoje legendarne wyrachowanie ;)

Powodu dla naszej porażki nie potrafię wskazać bo przez 160 minut tego dwumeczu ich tłamsiliśmy i nie ma w tym ich zasługi że byliśmy nieskuteczni i nie potrafiliśmy wykorzystać swoich okazji. Najbliżej mi do stwierdzenia, że po prostu mieli cholernie dużo szczęścia.

Wiem natomiast, że przez 8 lat kibicowania Spurs żadna porażka mnie tak nie zabolała jak wczorajsza. Myślę, że mamy wystarczająco mocną drużynę, żeby namieszać w Lidze Mistrzów i nawet powalczyć o zwycięstwo, ale z jakiegoś powodu nie będzie nam to dane. W tym sezonie nie będzie.

Co do tekstów o odejściu kluczowych zawodników latem - jestem na 99% pewien, że Levy nie puści nikogo ważnego w okienku poprzedzającym otwarcie nowego stadionu. Jedynym wyjątkiem może być Toby, z którym się coś nie mogą dogadać, a ma już krótki kontrakt (ale bez niego gramy w zasadzie od listopada i okazuje się, że jest do zastąpienia, na pewno nie jest aż tak kluczowy jak wydawało się przed sezonem). Reszta jest związana z klubem długoletnimi kontraktami. Bardziej bym się skłaniał ku temu, że zrobi głośny transfer elektryzujący kibiców (Bale? chociaż to mało realne) chcąc przyciągnąć komplet widowni na każdy mecz. Dlatego uważam, ze ten znakomity skład ma przed sobą jezcze przynajmniej jeden sezon. Jeśli za rok nie wygramy ligi bądź ligi mistrzów to o utrzymanie trzonu drużyny moze być już o wiele trudniej.
Nie mam pojęcia dlaczego wczoraj Juventus wygrał, nie trafiają do mnie wszystkie teksty o tym, że wygrali doświadczeniem, wyrachowaniem itp itd. Gdyby byli tacy wyrachowani to w pierwszym meczu do przerwy wygrywaliby 4:1, a nie 2:1 (świetna okazja Higuaina po kontrze + zmarnowany karny) i już wtedy byłoby po dwumeczu, a tymczasem dali nam wrócić do gry i odrobić dwubramkową stratę. "Wyrachowane" drużyny tak nie robią, jakkolwiek by to wyrachowanie zdefiniować. Kolejna sprawa, gdybyśmy wykorzystali to co mieliśmy w pierwszej połowie to do przerwy byłoby pozamiatane, a nie było w tym żadnych ich nadzwyczajnych umiejętności, wyrachowania ani doświadczenia, że Kane po minięciu Buffona strzelił w boczną siatkę, że Son strzelił sam na sam tuż obok bramki itp itd. Wyrachowane drużyny raczej też nie pozwalają rywalom (abstrahując od spalonego) na strzał w słupek i nie wybijają piłki z linii w 90 minucie meczu. No chyba że są wyrachowane aż do tego stopnia, że sobie to tak wyliczyli, zeby jeszcze na koniec dodać dramaturgii i podkreślić to swoje legendarne wyrachowanie ;) Powodu dla naszej porażki nie potrafię wskazać bo przez 160 minut tego dwumeczu ich tłamsiliśmy i nie ma w tym ich zasługi że byliśmy nieskuteczni i nie potrafiliśmy wykorzystać swoich okazji. Najbliżej mi do stwierdzenia, że po prostu mieli cholernie dużo szczęścia. Wiem natomiast, że przez 8 lat kibicowania Spurs żadna porażka mnie tak nie zabolała jak wczorajsza. Myślę, że mamy wystarczająco mocną drużynę, żeby namieszać w Lidze Mistrzów i nawet powalczyć o zwycięstwo, ale z jakiegoś powodu nie będzie nam to dane. W tym sezonie nie będzie. Co do tekstów o odejściu kluczowych zawodników latem - jestem na 99% pewien, że Levy nie puści nikogo ważnego w okienku poprzedzającym otwarcie nowego stadionu. Jedynym wyjątkiem może być Toby, z którym się coś nie mogą dogadać, a ma już krótki kontrakt (ale bez niego gramy w zasadzie od listopada i okazuje się, że jest do zastąpienia, na pewno nie jest aż tak kluczowy jak wydawało się przed sezonem). Reszta jest związana z klubem długoletnimi kontraktami. Bardziej bym się skłaniał ku temu, że zrobi głośny transfer elektryzujący kibiców (Bale? chociaż to mało realne) chcąc przyciągnąć komplet widowni na każdy mecz. Dlatego uważam, ze ten znakomity skład ma przed sobą jezcze przynajmniej jeden sezon. Jeśli za rok nie wygramy ligi bądź ligi mistrzów to o utrzymanie trzonu drużyny moze być już o wiele trudniej
8 marca 2018, 22:18 [cytuj]
Walu powiedział/a:

Kolejna sprawa, gdybyśmy wykorzystali to co mieliśmy w pierwszej połowie to do przerwy byłoby pozamiatane,


W tym rzecz, że nie wiemy co by było. Tym samym wyciąganie wniosków z takiego założenia nie ma sensu.
Edytowano dnia: 8 marca 2018, 22:19
W tym rzecz, że nie wiemy co by było. Tym samym wyciąganie wniosków z takiego założenia nie ma sensu
9 marca 2018, 18:15 [cytuj]
Panowie, na spokojnie po dwumeczu.

Byliśmy lepsi, ale po prostu zabrakło nam szczęścia. Juventus był skuteczniejszy. Możemy dyskutować co by było, gdyby w pierwszym meczu arbiter odgwizdał karnego na Harrym Kane'ie, co by było gdyby w drugim meczu odgwizdał którąś rękę w polu karnym (Chiellini i Benatia) czy dał czerwoną kartkę Barzagliego. O niewykorzystanych sytuacjach już nie wspominam. Mimo wszystko jestem dumny z naszych zawodników.

Mamy młodą, szeroką i coraz bardziej doświadczoną kadrę. Trzeba wyciągnąć odpowiednie wnioski, zatrzymać kluczowych zawodników i w przyszłym sezonie walczyć na wszystkich frontach. Nie ma co ukrywać, że na przestrzeni całego sezonu, czy to w lidze, czy w pucharach traciliśmy głupie bramki.

Sezon się nie skończył, tak więc trzeba powalczyć o wicemistrzostwo Anglii oraz Puchar Anglii. To powinny być priorytety. Jeżeli zdobędziemy to trofeum i zagramy ponownie w Lidze Mistrzów to trzeba będzie uznać to za sukces. Powoli do celu!
Panowie, na spokojnie po dwumeczu. Byliśmy lepsi, ale po prostu zabrakło nam szczęścia. Juventus był skuteczniejszy. Możemy dyskutować co by było, gdyby w pierwszym meczu arbiter odgwizdał karnego na Harrym Kane'ie, co by było gdyby w drugim meczu odgwizdał którąś rękę w polu karnym (Chiellini i Benatia) czy dał czerwoną kartkę Barzagliego. O niewykorzystanych sytuacjach już nie wspominam. Mimo wszystko jestem dumny z naszych zawodników. Mamy młodą, szeroką i coraz bardziej doświadczoną kadrę. Trzeba wyciągnąć odpowiednie wnioski, zatrzymać kluczowych zawodników i w przyszłym sezonie walczyć na wszystkich frontach. Nie ma co ukrywać, że na przestrzeni całego sezonu, czy to w lidze, czy w pucharach traciliśmy głupie bramki. Sezon się nie skończył, tak więc trzeba powalczyć o wicemistrzostwo Anglii oraz Puchar Anglii. To powinny być priorytety. Jeżeli zdobędziemy to trofeum i zagramy ponownie w Lidze Mistrzów to trzeba będzie uznać to za sukces. Powoli do celu!
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą...
15 marca 2018, 17:44 [cytuj]
Witam
Na wstępie gratulacje z powodu dobrej gry w dwumeczu. Nie wystarczyło, ale było blisko.
Byłem na meczu Tottenham-Juventus i musiałem wykupić członkostwo w oficjalnym fanklubie Spurs, a co za tym idzie otrzymałem Welcome Pack a w nim:
- piękny, elegancki brelok Tottenhamu (z zatopionymi w nim kawałkami trawy z White Hart Lane; czyli dla fanów Spurs może być wyjątkowo cenny)
- szalik klubowy
- trzy specjalne pocztówki z White Hart Lane
- przypinkę inspirowaną strojem Spurs na ten sezon, włącznie z klubowym herbem
- wszystko w porządnym pudełku z logo Tottenham

Jeśli ktoś byłby zainteresowany kupnem tych gadżetów zapraszam pod maila brutalo@poczta.onet.pl albo niech odpisze w tym temacie. Jestem skłonny do negocjacji bo szczerze mówiąc mi to nie potrzebne.
MAM DWA TAKIE ZESTAWY.
Witam Na wstępie gratulacje z powodu dobrej gry w dwumeczu. Nie wystarczyło, ale było blisko. Byłem na meczu Tottenham-Juventus i musiałem wykupić członkostwo w oficjalnym fanklubie Spurs, a co za tym idzie otrzymałem Welcome Pack a w nim: - piękny, elegancki brelok Tottenhamu (z zatopionymi w nim kawałkami trawy z White Hart Lane; czyli dla fanów Spurs może być wyjątkowo cenny) - szalik klubowy - trzy specjalne pocztówki z White Hart Lane - przypinkę inspirowaną strojem Spurs na ten sezon, włącznie z klubowym herbem - wszystko w porządnym pudełku z logo Tottenham Jeśli ktoś byłby zainteresowany kupnem tych gadżetów zapraszam pod maila brutalo@poczta.onet.pl albo niech odpisze w tym temacie. Jestem skłonny do negocjacji bo szczerze mówiąc mi to nie potrzebne. MAM DWA TAKIE ZESTAWY
16 marca 2018, 17:17 [cytuj]
Masakra
Masakra
<  1  2  3  4  5  

forum dyskusyjne

tabela ligowa

kontuzje / pauza

ankieta

zdjęcie tygodia

statystyki

reklama

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się