Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Ekskluzywny wywiad z Grzegorzem Rasiakiem

28 czerwca 2008, 19:22, Sebastian Safian
Spursmania: Na dzisiejszym treningu (we wtorek 21 września) po tym nieszczęsnym meczu z Grimsby panowała zapewne grobowa atmosfera?

Grzegorz Rasiak: - Nie miałem jeszcze okazji porozmawiać z chłopakami, którzy grali w tym spotkaniu, ponieważ na porannym treningu ćwiczyliśmy w dwóch grupach, ale na pewno atmosfera nie była najlepsza. Przegraliśmy ważny pojedynek, odpadliśmy z pucharu, teraz musimy wyciągnąć z tego wnioski i zagrać dużo lepiej już w dwóch nadchodzących meczach derbowych.

Ma Pan za sobą dwa występy w barwach Tottenhamu. Czy jest Pan zadowolony ze swojej dotychczasowej postawy?

- Na pewno jestem bardziej zadowolony z drugiego meczu (z Aston Villą - przyp. KR). Wprawdzie to w spotkaniu z Liverpoolem byłem bliższy strzelenia gola, ale z kolei w pojedynku z Aston Villą lepiej rozumiałem się z partnerami i dobrze realizowałem zalecenia trenera. Po moich zgraniach głową groźnie strzelali Jermain Defoe i Robbie Keane, dzięki naszej trójkowej akcji padł wyrównujący gol. Szkoda, że nie udało się wygrać żadnego z tych spotkań, ale należy pamiętać, że graliśmy z naprawdę klasowymi rywalami. Liverpool to przecież zwycięzca Ligi Mistrzów, zaś Aston Villa jest bardzo groźna na własnym stadionie. Mieliśmy dobre sytuacje, zwłaszcza druga połowa na Villa Park była w naszym wykonaniu bardzo udana. Tym bardziej szkoda, że nie udało się przywieźć stamtąd kompletu punktów.

Jakiego stylu gry wymaga od Pana Martin Jol?

- Holender preferuje ustawienie z dwoma napastnikami posiadającymi odmienne predyspozycje, wówczas ich umiejętności uzupełniają się. Oczywiście moja rola nie sprowadza się tylko do zgrywania piłki głową - trener wymaga ode mnie również oddawania strzałów i w perspektywie strzelania goli. Chciałbym oprócz zdobywania bramek ciężko pracować dla dobra zespołu. Wbrew pozorom nie preferuje górnych piłek, tylko dogrania do nogi, kiedy mogę rozegrać z kimś piłkę na jeden, dwa kontakty i wypracować dogodną sytuację sobie, albo koledze. Myślę, że z każdym treningiem będę coraz lepiej rozumiał się z partnerami i moja gra będzie coraz lepsza, a mój wkład w grę drużyny coraz większy.

Zostając przy osobie trenera - jakim typem szkoleniowca jest Martin Jol? Czy każdy z was dostaje precyzyjne instrukcje, czy może zostawia więcej miejsce na improwizację?

- Holender jest bardzo elastyczny. Chce, aby każdy z nas dawał drużynie to, co umie robić najlepiej. Nasi obrońcy są bardzo dobrze wyszkoleni technicznie, umieją wyprowadzić piłkę z własnej połowy, linia pomocy jest bardzo silna, dzięki czemu mamy kilka opcji rozgrywania ataku. Są to zarówno dogrania na wysokiego napastnika, akcje oskrzydlające, jak i podania na dobieg do szybkich Defoe i Keane'a. Taką grę preferuje właśnie Martin Jol - każdy ma robić to, w czym jest najlepszy. Jeśli będziemy realizować te zalecenia, gra będzie się nam układać, a trener będzie zadowolony.

Pana głównym rywalem do miejsca w składzie jest Egipcjanin Mido. Jak ten piłkarz prezentuje się na treningach? Jest szansa na wygryzienie go z pierwszej jedenastki, bo to zapewne on wybiegnie w podstawowym składzie w meczu z Fulham?

- Pewnie tak, chociaż trener nie podał jeszcze składu na poniedziałkowy mecz, więc sprawa jest otwarta. Z pewnością Mido jest świetnym piłkarzem, co ma odzwierciedlenie w jego piłkarskiej biografii. Zaliczył już przecież kilka znakomitych klubów. Jest bardzo dobrze wyszkolony technicznie i będę musiał dawać z siebie wszystko, aby przekonać do mojej osoby Martina Jola. Mogę jednak obiecać, że na treningach będę pracował za dwóch. Łatwo nie będzie, ale przecież gdyby trener uznał, że nie mam szans na walkę o miejsce w pierwszym składzie, w ogóle by mnie do klubu nie sprowadzał. W sezonie jest wiele spotkań, każdy dostanie swoją szansę i o tym, kto będzie podstawowym napastnikiem zadecyduje dyspozycja na treningach i w meczach. Mimo wszystko jestem dobrej myśli.

Porozmawiajmy teraz o atmosferze w szatni. Zdążył się Pan już z kimś zakolegować?

- Bardzo sympatycznym człowiekiem jest Goran Bunjevcevic. W szatni siedzimy niedaleko siebie, obok mnie przebiera się również Radek Ĉerny i to z nimi mam jak na razie najlepszy kontakt. Mimo to nie mogę narzekać na przyjęcie, jakie zgotowali mi pozostali koledzy. Zostałem przyjęty bardzo dobrze, z każdym zdążyłem już zamienić chociaż kilka słów. Oprócz Gorana i Radka bardzo dobrze rozmawia mi się z Teemu Tainio i Paulem Stalterim.

A kto "rządzi" w szatni Spurs?

- Atmosfera w szatni jest naprawdę fajna. Każdy jest traktowany jak pełnoprawny członek zespołu, każdy ma coś do powiedzenia i może mówić bez obaw o negatywną reakcję innych. Tworzymy kolektyw i widać to również w szatni. Nie ma przywódców w negatywnym tego słowa znaczeniu. Ani Edgar Davids, ani kapitan Ledley King nie wywyższają się z racji doświadczenia, ani pełnionej funkcji.

Kto zatem jest największym wesołkiem?

- Jestem jeszcze za krótko, aby definitywnie ocenić poczucie humoru wszystkich kolegów. Na pewno Goran jest bardzo wesołym człowiekiem, lubi się pośmiać i swoim zachowaniem wprowadza w szatni bardzo sympatyczną atmosferę.

Na zakończenie zapytam o cele, jakie chciałby Pan osiągnąć grając w Tottenhamie?

- Cel podstawowy to wygrać każdy kolejny mecz. Jest to oczywiście niemożliwe, jednak bez takiego podejścia nie ma czego szukać w profesjonalnym futbolu. Poza tym chciałbym strzelać dużo goli, grając jednocześnie zespołowo i nie egoistycznie. Wprawdzie trener wie, że moim głównym zadaniem jest dogrywanie piłek do Defoe i Keane'a, napastnika rozlicza się jednak głównie ze strzelonych bramek. Poza tym chciałbym dobrze i na długo zaaklimatyzować się w drużynie Kogutów. Gra w tak wielkim klubie, jednym z najbardziej znanych w Europie jest spełnieniem moich najskrytszych marzeń i mam nadzieję, że ten sen będzie trwał jak najdłużej z pożytkiem dla klubu i dla mnie.

Dziękuję za rozmowę i życzę samych sukcesów!

Rozmawiał Krzysztof Runowski
Źródło: -

0 komentarzy ODŚWIEŻ

tabela ligowa

Drużyna M Z R P PKT
1. Liverpool FC 21 20 1 0 61
2. Manchester City 22 15 2 5 47
3. Leicester City 22 14 3 5 45
4. Chelsea FC 22 12 3 7 39
5. Manchester United 22 9 7 6 34
6. Sheffield United F.C. 22 8 8 6 32
7. Wolverhampton FC 22 7 10 5 31
pokaż całą tabelę

ankieta

Na którym miejscu w tabeli drużyna Tottenhamu zakończy rozgrywki Premier League w sezonie 2019/2020?
1 17.24%
2-3 36.21%
4-6 29.31%
7-10 13.79%
11-20 3.45%
58 oddanych głosów
archiwum ankiet
Użytkownicy online: Gości online: 15 Zarejestrowanych użytkowników: 4891 Ostatnio zarejestrowany: Severter

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się