Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Wolverhampton FC -:- Tottenham Hotspur

Wolverhampton FC
15 grudnia 2019, 15:00 Molineux Stadium
Tottenham Hotspur
Premier League

Bayern Monachium 3:1 Tottenham Hotspur

Bayern Monachium
11 grudnia 2019, 21:00 Allianz Arena
Tottenham Hotspur
Champions League Faza grupowa

Tottenham Hotspur 5:0 Burnley FC

Tottenham Hotspur
7 grudnia 2019, 16:00 Tottenham Hotspur Stadium
Burnley FC
Premier League

Manchester United 2:1 Tottenham Hotspur

Manchester United
4 grudnia 2019, 20:30 Old Trafford
Tottenham Hotspur
Premier League Canal+ Sport 2

Rose ratuje remis

27 sierpnia 2016, 22:19, Michał Bylicki
Rose ratuje remis
Jak oceniacie występ naszych piłkarzy?
Michel Vorm
Kyle Walker
Toby Alderweireld
Jan Vertonghen
Danny Rose
Eric Dier
Victor Wanyama
Erik Lamela
Dele Alli
Christian Eriksen
Harry Kane
Vincent Janssen
Joshua Onomah
Harry Winks
11 oddanych głosów

Tottenham zremisował z dobrze dysponowaną drużyną Liverpoolu. The Reds przypominali trochę Conora McGregora w pierwszej walce z Natem Diazem. W pierwszej rundzie podopieczni Kloppa wyprowadzali piekielnie mocne ciosy i mieli nas na deskach raz po razie, jednak nie potrafili zakończyć pojedynku. W drugiej części opadli z sił i dali sobie założyć duszenie na szyje. Słaba skuteczności, źle rozdysponowane siły pozwoliły gospodarzom wywalczyć punkt. 

Początek meczu był dość wyrównany, obie drużyny stwarzały groźne sytuacje, ale z minuty na minute wzrastała przewaga Liverpoolu. Przez nieodpowiedzialne straty w środku pola, coraz częściej do głosu dochodzili The Reds. Wyborną sytuację zmarnował Coutinho. Jego strzał obronił Vorm, który godnie zastępuje Llorisa między słupkami. 

Mimo zdecydowanej przewagi, Liverpool nie był w stanie przekuć tego na bramki. Szczęście dopisało mi w końcówce pierwszej połowy. Firmino zahaczył stopą biegnącego za nim Lamelę i skorzystał z sytuacji, przewracając się w pole karne. Sędzie wskazał na wapno, a jedenastkę wykorzystał James Milner. Wcześniej sędzia nie miał odwagi usunąć brutalnie faulującego Sadio Mane, który już miał na koncie żółtą kartkę, więc kibice na White Hart Lane czuli się lekko pokrzywdzeni. 

Przed przerwą boisko opuścił kontuzjowany Kyle Walker, którego zastąpił Vincent Janssen. Na prawej stronie wylądował Dier, a do środka pomocy cofnięty został Dele Alli. 

W drugiej połowie spotkanie się wyrównało. Liverpool nie był już w stanie założyć takiego pressingu jak w pierwszych 45 minutach. Tottenham coraz częściej dochodził do bramkowych sytuacji. Szanse na zdobycie gola głową miał Alderweireld, ale znów zabrakło szczęścia.

Przełamanie nastąpiło w 73 minucie. Akcja rozpoczęła się na prawej flance. Piłkę w pole karne dośrodkował Eric Dier. Piłka nie trafiła do adresata, bo główką sparował ją obrońca gości. Zrobił to na tyle niefortunnie dla Liverpoolu, że piłka spadła wprost pod nogi Dannego Rose'a. Nasz lewy obrońca szybko skleił piłkę do ziemi i uderzył po krótkim słupku, dając nam upragnione wyrównanie. 

Tottenham dalej próbował szturmować opadniętą z sił drużynę Kloppa. Liverpool ograniczał się już do groźnych kontrataków i kilka razy mogli nam sprawić przykrą niespodzianke. Ostatecznie spotkanie zakończyło się podziałem punktów i z przebiegu meczu chyba możemy być zadowoleni. Myślę, że bardziej czego żałować mają piłkarze Liverpoolu. 

Spurs nie błyszczą formą, ale jak się głębiej zastanowić wcale nie mieliśmy łatwych rywali. Najpierw Everton, który bardzo dobrze rozpoczął sezon. Bardzo silny w ataku Liverpool, choć słaby w obronie. No i trzy punkty z Palace. To nie jest wymarzony start sezonu, ale nie ma też zbyt dużych powodów do narzekań. No może tylko na stan naszej ławki rezerwowych. 

Spurs (4-2-3-1): Vorm; Walker (Janssen 27), Alderweireld, Vertonghen, Rose; Dier, Wanyama; Lamela, Alli, Eriksen (Winks 90+3); Kane (c, Onomah 83). 

Liverpool (4-3-3): Mignolet; Clyne, Matip, Lovren, Milner; Henderson, Wijnaldum, Lallana (Stewart 90+3); Mane (Sturridge 88), Firmino, Coutinho (Origi 69).

Bramki: Spurs – Rose 72; Liverpool – Milner (pen) 43.

Żółte kartki: Spurs – Rose, Vertonghen, Alli; Liverpool – Mane, Coutinho, Henderson, Matip.

Sędzia główny: Bobby Madley.

Źródło: Spurs Official

Autor

Z wykształcenia ekonomista-administrator. Na studiach odkryłem, że zupełnie mnie to nie interesuje. Od kilkunastu lat mieszkam w Wielkiej Brytanii, gdzie pracuje jako kontroler jakości. Tottenhamowi kibicuję od 2004 roku, pasja która w przeciągu lat przerodziła się w obsesję. Ze Spursmanią współpracuję od 2008 roku. Poza piłką nożną interesuje mnie polska siatkówka, sporty walki na poziomie lokalnym i światowym, historia i polityka.

11 komentarzy ODŚWIEŻ

Sawik
29 sierpnia 2016, 18:07
Liczba komentarzy: 342
Potrzebujemy jeszcze 2-3 wzmocnień w letnim okienku transferowym. Moim zdaniem niektórzy zawodnicy potrzebują poczuć wiatr na plecach, bo jestem zawiedziony grą Eriksena, Alliego, czy Vertonghena, ale mam nadzieję, że chłopaki się rozkręcą.

Mimo wszystko sezon jest długi, gramy w LM, dlatego przydałby się środkowy obrońca (np. Mangala), ofensywny pomocnik (np. Isco), dynamiczny skrzydłowy (np. N'Koudou).
0
Walu
29 sierpnia 2016, 10:16
Liczba komentarzy: 791
Ale my mamy ławkę. Jak wszyscy powracają z kontuzji to łąwka będzie znacznie lepsza niż rok temu.

Vorm, Wimmer, Trippier, Davies, Wanyama, Son, Onomah, Janssen. To wszystko nie są zawodnicy pierwszego składu. Sądzę, że przyjdzie jeszcze 1-2 zawodników przed zamknięciem okienka i będziemy mieć dwie jedenastki, przy czym na ławce będzie kilku zawodników, którzy będą potrafić wejść w trakcie meczu i zrobić różnicę, tak jak zrobił to Janssen z Evertonem, czy Son pod koniec poprzedniego sezonu kiedy wskoczył do jedenastki i w meczu na przykład z Southampton był naszym najlepszym zawodnikiem.
0
varba
28 sierpnia 2016, 19:07
Liczba komentarzy: 4432
Tak Piekny, tylko w końcówce przydałby się ktoś mega ofensywny, żeby dobić podmęczony Liverpool, ktoś taki jak N'Koudou. Szybki drybler mógł dać nam zwycięstwo.Niezasłużone, ale kogo to obchodzi.
0
piekny
28 sierpnia 2016, 13:12
Liczba komentarzy: 196
Mnie tez martwi lawka ktora bardziej przeciwnikow rozsmieszy niz przestraszy!Poch nie ma jak zrobic roznicy na boisku z takimi zmianami, chociaz Janssen dal super zmiane, widac bylo od razu poprawe gry.
0
trzaskal
28 sierpnia 2016, 12:38
Liczba komentarzy: 803
Nam w tym sezonie brakuje ewidentnie ławki. W seszłym sezonie narzekaliśmy na ławkę mając na niej Masona, Carrolla, Sona, Wimmera, Trippiera czy Daviesa. W tym sezonie Poch chyba przesadził z młodzieżą. Z całym szacunkiem dla Pocha ale CCV, świetny Onomah czy Wings to nie zawodnicy, którzy mogą coś zmienić z takim przeciwnikiem jak LFC. A swoją drogą czekam z niecierpliwością na wyniki Walkera choć Trippier dość dobrze zastępował Walkera.
0
rafcio
28 sierpnia 2016, 11:46
Liczba komentarzy: 35
Na początku chciałbym zaznaczyć,że Live zagrało bardzo dobry mecz. Wysoka gra pressingiem, szybka wymiana podań, kombinacyjna gra. Mieliśmy spore problemy z wyprowadzeniem piłki z własnej połowy. Aczkolwiek sędzia skrzywdził nas i to okrutnie. Brak czerwo dla Mane i poźniej ten karny którego moim zdaniem nie powinno być. To nie było ani podcięcie, ani go nie popchnął, nie trzymał go za koszulkę. Nieszczęśliwie stuknęli się nogami i ten się w.....szkoda. Cieszy remis bo byliśmy słabsi w tym meczu. Oglądałem na YT wypowiedzi kibiców Spurs po meczu i tam jeden gościu stwierdził,że w jego opinii Eriksen gra tak jakby już nie chciał grać dla tego klubu. Ciekawa uwaga. Zainteresowanie klubów duńczykiem jest, jakieś problemy z kontraktem. Może coś jest na rzeczy. Może on sam już czuje,że nie rozwija się jako piłkarz w naszym klubie. Szczerze Eriksen nie gra tak jakbyśmy wszyscy oczekiwali. Obym się mylił ale jeżeli on źle zaczyna się czuć w tym klubie to lepiej dla nas wszystkich byłoby gdyby odszedł. Oczywiście nie chciałbym tego. P.S. McGregor i Diaz to zawodnicy MMA :)
0
trzaskal
28 sierpnia 2016, 10:27
Liczba komentarzy: 803
A kim są Conor McGregor i Nat Diaz? Nie znam tych bokserów.
0
varba
28 sierpnia 2016, 19:01
Liczba komentarzy: 4432
UFC- najgłośniejsze walki ostatnio, bardzo popularne w UK
0
varba
28 sierpnia 2016, 05:52
Liczba komentarzy: 4432
Chciałbym przypomnieć, że w zeszłym sezonie Man City wygrało chyba 5 meczów pod rząd i wszyscy przypisali im już mistrzostwo, a my zaliczyliśmy false-start i wszyscy mówili, że o lidze mistrzów możemy zapomnieć.

Pochettino mówił, że przez Euro bardziej musi się skupiać na treningach, na przygotowaniu fizycznym niż taktycznym. To widać w meczu, że piłka skacze im od nogi, podania są niedokładne, co utrudnia przyjęcie. Mam wrażenie, że nasz pressing też jest na pół gwizdka, taki lekko zachowawczy
0
MatMar
28 sierpnia 2016, 02:46
Liczba komentarzy: 316
Słaby początek sezonu. Owszem, pięć punktów to całkiem sporo - szczególnie w porównaniu do zeszłego sezonu - ale gra, delikatnie mówiąc, nie powala. Manchestery i Chelsea zaczęły mocno, więc niestety nie ma czasu na powolne rozkręcanie się - trzeba jak najszybciej złapać formę.

TOP 4 w tym sezonie to będzie GIGANTYCZNY sukces.
0
Caps
27 sierpnia 2016, 23:31
Liczba komentarzy: 33
No cóż, jesteśmy niepokonani po trzech kolejkach, zatrzymaliśmy piekielnie mocny w ataku Liverpool, więc nie ma co narzekać. Pozostaje jedynie oczekiwać powrotu Dembele oraz bramek Janssena i Kane'a co by chłopaki rozwiązali worek z golami ;) Cieszy, że Vorm zaliczył świetny występ i to w głównej mierze dzięki niemu zdobyliśmy w tym spotkaniu punkt.
0

tabela ligowa

Drużyna M Z R P PKT
1. Liverpool FC 16 15 1 0 46
2. Leicester City 16 12 2 2 38
3. Manchester City 16 10 2 4 32
4. Chelsea FC 16 9 2 5 29
5. Manchester United 16 6 6 4 24
6. Wolverhampton FC 16 5 9 2 24
7. Tottenham Hotspur 16 6 5 5 23
pokaż całą tabelę

ankieta

Na którym miejscu w tabeli drużyna Tottenhamu zakończy rozgrywki Premier League w sezonie 2019/2020?
1 17.78%
2-3 42.22%
4-6 26.67%
7-10 8.89%
11-20 4.44%
45 oddanych głosów
archiwum ankiet
Użytkownicy online: Gości online: 19 Zarejestrowanych użytkowników: 4849 Ostatnio zarejestrowany: arekmus1234

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się