Teatr marzeń zdobyty! Manchester United 0:3 Tottenham

28 sierpnia 2018, 00:42, Przemysław Grudzień Spurs News
Teatr marzeń zdobyty! Manchester United 0:3 Tottenham
Zespół Tottenhamu sięga po 3 zwycięstwo z rzędu w tegorocznych rozgrywkach Premier League wygrywając na trudnym terenie z drużyną Manchesteru United 3:0.

Początek spotkania należał do podopiecznych Jose Mourinho, doskonałą szansę na strzelenie bramki w 17 minucie meczu zaprzepaścił Romelu Lukaku, który otrzymał prezent od Danego Rose'a w postaci podania, wyszedł sam na sam z Hugo Llorisem, minął go, lecz jego uderzenie na pustą bramkę minęło minimalnie światło bramki i wyszło za linie końcowa.

W 33 minucie miała miejsce akcja z udziałem dwóch mistrzów świata. Zza pola karnego strzelał Paul Pogba, a jego strzał skutecznie zatrzymał Hugo Lloris.

Po zmianie stron zobaczyliśmy zupełnie inną drużynę Tottenhamu. Już w 50 minucie koguty wyszły na prowadzenie. Doskonałe dośrodkowanie Trippiera z rzutu różnego spadło wprost na głowę Harrego Kane, który nie miał najmniejszego problemu by skierować piłkę do siatki.

Dwie minuty później Tottenham wyprowadził kolejny cios, tym razem z prawej strony boiska w pole karne podawał Eriksen, a Lucas, który był dobrze ustawiony z pierwszej piłki uderzył na bramkę, pokonując hiszpańskiego bramkarza rywali.

To nie był koniec popisu Brazylijczyka. w 84 minucie po podaniu z środka pola od Kane'a strzelec drugiej bramki pokusił się o drybling z dwoma obrońcami United, a następnie oddał strzał na bramkę gospodarzy i ku uciesze własnych kibiców zdołał po raz kolejny pokonać najlepszego bramkarza dwóch ubiegłych sezonów w angielskiej ekstraklasie.

Chwile wcześniej przed doskonałą szansa stanął Alli, który w starciu oko w oko z De Gea starał się go minąć. Interwencja hiszpańskiego bramkarza gospodarzy była na tyle skuteczna, że zdołała wytrącić młodego anglika z równowagi, co pozwoliło następnie zatrzymać jego uderzenie.

Zwycięstwo nad ekipą czerwonych diabłów przedłuża serię zwycięstw w tym sezonie i w tabeli przekłada się na drugie miejsce tuż za Liverpoolem, z takim samym bilansem punktowym, lecz nieco gorszym bilansem bramkowych. Oprócz Liverpoolu i Tottenhamu kompletem punktów mogą się pochwalić także Chelsea Londyn oraz Watford, z którym przyjdzie nam się mierzyć w następnej kolejce, w niedzielę 2 września o godz 17:00.
Źródło: Własne

18 komentarzy ODŚWIEŻ

Kamilos
30 sierpnia 2018, 15:33
no niestety Varba ja już oglądam na chłodno , w porównaniu do kilku ostatnich meczy z MU wlasnie na OT, w których to paradoksalnie wygrywali 1-0, to w tym mieli zdecydowanie najwięcej sytuacji i wyglądali najkorzystniej ,a my najmniej, paradoks piłki nożnej. Kibice niestety kierują się tylko/głownie wynikiem ,a w Polsce to już w ogóle, patrz przykład Nawałki
1
Marcin
30 sierpnia 2018, 17:59
To żaden paradoks a jakieś dziwne podejście do piłki. O co w niej chodzi? Stwarzanie sytuacji i sprawianie wrażenia czy o wygrywanie?
0
snajper
30 sierpnia 2018, 19:32
Do historii przechodzi wynik. Kto za 10 lat będzie pamiętał jak ustawił ich Mou do meczu? Za 10 lat będzie się mówiło, ze Tottenham wygrał 0:3 i tyle.
Edytowano dnia: 30 sierpnia 2018, 19:33
0
varba
28 sierpnia 2018, 21:30
Jeszcze chciałem dodać kilka słów o Lucasie, bo ten chłopak zasłużył na osobny komentarz. Jak przychodził z PSG, to bałem się czy to nie jest jakaś gwiazdeczka, ale chłopak zaskoczył mnie pozytywnie swoją skromnością. Najwięcej walczy na boisku, do tego jest bardzo dobry technicznie w tym wszystkim, potrafi dryblować i wykończyć akcję. Szybko stanie się ulubieńcem kibiców jak Van der Vaart.
2
Marcin
30 sierpnia 2018, 18:02
Nie pamiętam już gdzie, chyba na fejsbuku, czytałem wypowiedź jakiegoś kibica Sao Paolo, który komentując transfer Lucasa na WHL stwierdził, że będziemy mieli z niego (Lucasa, nie tego kibica) sporo pociechy. Bo to chłopak nie tylko utalentowany ale też właśnie skromny i pracowity.
0
varba
28 sierpnia 2018, 21:26
Cieszę się, że ta drużyna stawia sobie kolejne cele i je realizuje, coś co kiedyś się nie zdarzało teraz jest to możliwe. Wygrywamy na Old Trafford, Stamford Brigde. Harry Kane strzela w sierpniu i to na Old Trafford. Mam nadzieje, że Levy szybko wykończy ten stadion bo to może być wyjątkowy sezon, jak będziemy wygrywać mecze taktyczne. Bo pierwsza połowa była bardzo taktyczna i ją przetrzymaliśmy. W drugiej Poch dokonał zmian i byliśmy lepsi, konkretniejsi.
0
_jaroszy
28 sierpnia 2018, 19:15
Lucas najlepszy zawodnik meczu . Jak to wielu przed rozpoczęciem sezonu mówiło że może on okazać się naszym najlepszym transferem tego lata (choć wiadomo że przyszedł do klubu zimą). Nie ma Sona , ale powodów póki co do narzekań też nie ma , trzy mecze 9 punktów . Super , oby tak dalej .
1
Kamilos
28 sierpnia 2018, 15:49
No właśnie niby 3-0 na OT jedno z najwspanialszych zwycięstw w mej historii kibicowania Spurs ,ale ja dostrzegam więcej minusów niż pozytywów w naszej grze. Obrona niczym ser szwajcarski, momentami wyglądało jakby nasi obroncy specjalnie ustawiali się pomiędzy graczami United, a nie przy nich, pomoc też zagubiona, jak MU atakowało to miało mnóstwo wolnego miejsca, my tak nie mieliśmy i w ogóle sami z siebie to my za dużo nie stworzyliśmy, raczej korzystaliśmy z baboli graczy United ,którzy bawią się w tym sezonie w gwiazdorów. Alli na skrzydle kompletnie zagubiony,nie jego pozycja, Dembele leci do pressingu na skrzydło notorycznie zostawiając w środku jednego Diera, w ogóle asekuracja przez cały mecz u nas tak jakby na hurra, pozostawianie wolnych graczy w pobliżu pola karnego notoryczne. Ale najbardziej zirytował mnie atak , Alli w pierwszej połowie musi dwa razy podać,a próbuje sam , co niestety u nas jest nagminne zwłaszcza u Sona. Poch musi musi zwrocic im na to uwagę ,ale sam chyba tego nie widzi, albo to teraz normalne, bo cały ten mecz to była taka bezmyślna sieczka typowa dla obecnej ligi angielskiej, mnóstwo pracy przed nami, ale może przynajmniej tak zwany gen zwycięstwa(tzn. szczęścia) powoli się w nas zaszczepia, bo dawny Tottenham do przerwy przegrywałby 0-3 i to raczej zasłużenie
1
varba
28 sierpnia 2018, 21:20
Chyba powinieneś jeszcze raz obejrzeć ten mecz bez emocji. Jak się ogląda w emocjach to wszystkie sytuacje w defensywie wydają się o wiele bardziej groźne, ale jak analizujesz na zimno, to United miał tylko jedną 100% sytuację w pierwszej połowie i to po błędzie naszego piłkarza. Wyglądali lepiej, ale 1-0 to maks na co zasłużyli po pierwszej połowie, a nam jeszcze należał się karny. Masz pretensje, że United miał sytuacje bramkowe na Old Trafford? Dziwne, żeby było inaczej.
2
heniek
28 sierpnia 2018, 12:55
Utarcie nosa bezcenne. Szkoda, ze Maurcy nie zrobił do kamery tego gestu z palcem uciszającym, co Mou rok temu.
0
Marcin
28 sierpnia 2018, 13:41
Szkoda? Ja tam się cieszę, że Pochettino nie jest takim samym bucem jak Mourinho. Zwłaszcza, że w przypadku Portugalczyka tłumaczenia, że to tylko przemyślana poza kryjąca geniusza futbolu są coraz bardziej karkołomne.
1
heniek
28 sierpnia 2018, 13:44
Masz rację. Chęć odgryzienia się Mou przyćmiła mi to wszystko, aby nie zniżać się do jego poziomu.
0
varba
28 sierpnia 2018, 21:12
Trochę nie bardzo rozumiem o czym piszesz. Czemu Pochettino miałby się odgryzać Mourinho za to że uciszył buczenie kibiców United? Obaj panowie bardzo się szanują i to widać na każdym kroku.
1
kiriak
28 sierpnia 2018, 12:18
Zagraliśmy Atletico. Pierwsza połowa poza kaedynalnym błędem Rose'a nie była tragiczna, była słaba owszem. W drugiej połowie było chirurgiczne punktowanie!
0
tmn
28 sierpnia 2018, 11:03
Tylko czekać, aż ta "maszyna" wejdzie na właściwe obroty.
0
Emilian
28 sierpnia 2018, 09:57
Wynik rewelacyjny, ale gra słaba. Całe szczęście... że dopisało nam szczęście w pierwszej połowie bo mogliśmy dostać standardowy oklep na OT. Nasi czołowi piłkarze w pierwszej połowie byli elektryczni. Masę nieudanych najprostszych podań. Nawet Eriksen czy Dembele zaliczyli sporo strat. Im dalej w las to było coraz lepiej, ale nadal to nie był Tottenham z poprzedniego sezonu, szczególnie z pierwszych połówek gdy mieliśmy piłkę i gnietliśmy przeciwników, którzy nic nie byli w stanie zrobić. Oczywiście, jako główny powód powyższego stanu rzeczy należy uznać wejście w sezon piłkarzy po "resecie międzysezonowym" i dochodzenie do formy (fizycznej). Całe szczęście, że Lucas po dobrym przygotowaniu do sezonu, jako jedyny ma odejście i obecnie robi różnicę bo inaczej byłoby krucho. Pozostali człapią i biegają w jednym tempie. Ale to nie czas na biadolenie tylko na satysfakcję. Z wyniku na najtrudniejszym dla nas terenie, z kompletu punktów po 3 meczach oraz z nabywania cech klasowej drużyny - gramy słabiej, ale klepiemy przeciwników. To efekt zdobywania doświadczenia w poprzednich sezonach oraz posiadania w składzie wielu koni, które mogą pociągnąć gdy inny gracz ma słabszy dzień. COYS!
1
polespur
28 sierpnia 2018, 05:43
i tak trzymać, COYS!!!
0
Zbyszek58
28 sierpnia 2018, 13:15
A widzieliście to poufałe klepnięcie Maurycego przez Mou tuż przed końcowym gwizdkiem? Znaczące. Dla mnie mecz był ok. Bez Koreańczyka nawet
0

forum dyskusyjne

tabela ligowa

następny mecz poprzedni mecz

kontuzje / pauza

ankieta

zdjęcie tygodia

statystyki

reklama

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się