Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Puste kościoły = pełne stadiony

29 czerwca 2008, 19:28, Sebastian Safian
Polska to przeciwieństwo zsekularyzowanej Anglii. Żeby na stadion przyszło dwadzieścia tysięcy ludzi potrzeba nad Wisłą hitu typu Wisła – Legia czy Lech – Legia. Przede wszystkim potrzeba stadionu, który by ten „tłum” pomieścił, ale to już inna sprawa. W Anglii za największych dziwaków uchodzą mieszkańcy Wigan, którzy wolą rugby, a i tak spokojnie są w stanie pobić każda polska frekwencję. W kościołach odwrotnie.

Gdyby spytać pierwszego lepszego brytyjskiego proboszcza, obojętnie protestanta czy katolika, to z pewnością oddałby cały brytyjski futbol w zamian za pełen kościół. Hasło „świątynia futbolu” w pełni oddaje odwrócenie potrzeb współczesnego społeczeństwa. Do tego stopnia, że kościoły muszą się reklamować na bilbordach hasłami w stylu „Let`s meet at my house Sunday…before the game. God”. Choć oczywiście „najświętsza” pora rozgrywania meczów to sobota 15:00 GMT i teoretycznie jest miejsce na obie formy religijności. Celowo piszę bez cudzysłowu, bo cześć z jaką spotyka się futbol i jego idole dawno już przekroczyła wyżyny Olimpu.

Dla większości kibiców wejście na stadion ulubionej drużyny, to wkroczenie na święty grunt. Stadiony zwiedza się dziś całkiem podobnie jak średniowieczne katedry. Niekoniecznie w dniu meczu nawet, tak jak niekoniecznie średniowieczna katedra musi dziś być kościołem. Sam mecz jest swoistym nabożeństwem, posiada swoją liturgię i kapłanów. Większość stadionowych przyśpiewek została żywcem przeniesiona z kościołów. Moje ulubione „When the Spurs go marching in” to nic innego jak przeróbka nowoorleańskiej pieśni pogrzebowej (sic!) „When the Saints Go Marching In”. Przeróbka na tyle udana, że większe ciary po plecach wywołuje wersja stadionowa niż kościelne „kiedy święci wejdą tam”. Śpiewane na WHL „Glory, glory Tottenham Hotspur” to wersja „Glory, glory, hallelujah” znanej w większości protestanckich kościołów na świecie, tyle że zamiast Spurs przez świat maszeruje Prawda.

Jedna z najważniejszych pieśni (jak kościół to kościół) wykonywanych na Ibrox w Glasgow to ‘Follow, follow”, które śpiewane jest do melodii "Follow, follow, we will follow Jesus”, a w wersji hard zawiera nawet słowa „"Dundee, Hamilton, fuck the Pope and the Vatican". Wojna religijna jednym słowem.
O ile kiedyś świątynie wypełniały się by oddawać w nich cześć Bogu, stadiony służą temu samemu tyle, że wielbieni są tam bogowie. O ile tu możemy jeszcze zachować zasady gramatyki i zdrowego rozsądku, to w wydaniu stadionowym już jest inaczej. Henrik Larsson dzięki strzeleniu, w barwach Celticu, prawie dwu i pół setek bramek doczekał się w Glasgow prawdziwego kultu, a jego nazwisko na wielu koszulkach wymieniono na GOD, zostawiając 7 żeby nie było wątpliwości komu kibice oddają cześć. Na miano mesjasza jest zapracować nieco łatwiej, bo wystarczy bramka w przełomowym momencie meczu. Sami piłkarze dość łatwo dają się ponieść tym religijnym uniesieniom. Stąd niosące zbawienie gesty rozkładanych rąk. Czasem zahacza to nawet o bluźnierstwo, jak w przypadku reklamy Nike z Wayne`m Rooney. Półnagiemu anglikowi wymalowano na ciele krwisty krzyż, który niby nawiązywał do angielskiej flagi, niby do wypraw krzyżowych, niby dawał do zrozumienia kto jest w stanie zbawić reprezentację Anglii na Mundialu w Niemczech. Gol strzelony ręką przez Maradone na Mundialu`86 stał się słynniejszy od genialnej pierwszej bramki Argentyńczyka strzelonej tego dnia Anglikom, tylko dzięki wmieszaniu we wszystko sił nadprzyrodzonych.

Na koniec, na podsumowanie, krótki cytat ze słynnego Koguta , Salmana Rushdie:
Kiedy wychodziłem ze stadionu uśmiechnięty jak głupek, rozpoznał mnie inny kibic Spursów i pomachał mi radośnie. „Szczęść Boże, Salman”, zawołał cockneyem. Też mu pomachałem, ale nie powiedziałem tego, co miałem ochotę powiedzieć: że Bóg nie gra w naszej drużynie. Ale po co jeszcze Bóg, kiedy ma się Davida Ginolę? Kiedy opuszcza się Wembley ze zwycięstwem w kieszeni.”

autor: aapa
Źródło: własne

0 komentarzy ODŚWIEŻ

tabela ligowa

Drużyna M Z R P PKT
1. AFC Bournemouth 0 0 0 0 0
2. Arsenal FC 0 0 0 0 0
3. Aston Villa F.C. 0 0 0 0 0
4. Brighton & Hove Albion F.C. 0 0 0 0 0
5. Burnley FC 0 0 0 0 0
6. Chelsea FC 0 0 0 0 0
7. Crystal Palace 0 0 0 0 0
pokaż całą tabelę

ankieta

Na którym miejscu w tabeli drużyna Tottenhamu zakończy rozgrywki Premier League w sezonie 2020/2021?
1 0%
2-3 37.5%
4-6 25%
7-10 25%
11-20 12.5%
8 oddanych głosów
archiwum ankiet
Użytkownicy online: Gości online: 15 Zarejestrowanych użytkowników: 4913 Ostatnio zarejestrowany: galon11

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się