To koniec pewnej epoki na Tottenham Hotspur Stadium. Heung-Min Son – kapitan „Kogutów”, jeden z najwybitniejszych graczy w historii klubu – ogłosił, że po dziesięciu latach odchodzi z północnego Londynu. Wiek, czas i nowe ambicje skłoniły go do wyboru nowego kierunku – prawdopodobnie będzie to Major League Soccer, a najbliżej jego podpisu jest Los Angeles FC.
„Potrzebuję zmiany, nowego bodźca”
Son, który ma już 33 lata, poinformował o swojej decyzji na konferencji prasowej przed towarzyskim meczem z Newcastle, który odbędzie się w jego ojczyźnie – Korei Południowej. Będzie to ostatnie spotkanie Koreańczyka w barwach Spurs. Trener Thomas Frank potwierdził, że to właśnie on wyprowadzi drużynę na murawę jako kapitan.
– Zdecydowałem się odejść tego lata. Klub podszedł do tego z szacunkiem i mnie wspiera. To była najtrudniejsza decyzja w moim życiu. Dziesięć lat to szmat czasu. Przyszedłem tutaj jako 23-letni chłopak, a odchodzę jako dorosły mężczyzna – mówił ze wzruszeniem Son.
– Potrzebuję nowego środowiska, żeby się dalej rozwijać. Mam nadzieję, że to dobry moment, by się pożegnać. Dziękuję wszystkim kibicom za niesamowitą miłość.
Ikona Spurs i Premier League
Son opuszcza Tottenham jako jedna z największych legend klubu. 173 gole i 101 asyst we wszystkich rozgrywkach, w tym 127 trafień i 27 ostatnich podań w 333 meczach Premier League – te liczby mówią same za siebie. Koreańczyk zajmuje czwarte miejsce na liście najlepszych strzelców w historii klubu – przed nim są tylko Harry Kane, Jimmy Greaves i Bobby Smith.
Jego ostatni oficjalny występ w barwach Spurs miał miejsce w finale Ligi Europy w Bilbao, gdzie drużyna pokonała Manchester United. Choć wszedł na boisko z ławki, to właśnie on uniósł puchar – pierwszy znaczący triumf klubu od 2008 roku. Symboliczne zamknięcie dekady.
Frank: „Jeden z najlepszych skrzydłowych w historii ligi”
Nowy trener Spurs, Thomas Frank, nie krył zachwytu nad swoim odchodzącym kapitanem:
– Chciałbym z nim pracować, bo to nie tylko wybitny zawodnik, ale też wyjątkowy człowiek. Dla mnie to jeden z najlepszych skrzydłowych w historii Premier League – powiedział Duńczyk.
– Dziesięć niesamowitych lat. Jest prawdziwą legendą Tottenhamu. Wygrał upragniony puchar, zakończył pewien rozdział i odchodzi z podniesioną głową. To piękne zakończenie. A że ostatni mecz zagra w Korei? Nie można było sobie wymarzyć lepszego finału tej historii.
Kto przejmie pałeczkę?
Po odejściu Sona obowiązki kapitańskie prawdopodobnie przejmie Cristian Romero. Frank jednak nie wyklucza, że na lewej flance pojawią się nowe twarze. Wśród kandydatów wymienia Brennana Johnsona, Wilsona Odoberta czy Mathysa Tela. – Mamy kilku młodych, utalentowanych piłkarzy, którzy mogą wejść w buty Sona – podkreśla.
Nie tylko legenda Tottenhamu, ale i całej Premier League
Heung-Min Son to piłkarz, którego nazwisko będzie odmieniane przez wszystkie przypadki w historii angielskiej piłki. Choć Harry Kane był rekordzistą strzelców Spurs, to właśnie Son zostawał – był wierny, skuteczny i nieprzewidywalny.
W duecie z Kanem stworzył najskuteczniejszy ofensywny duet w dziejach Premier League – 47 bramek wypracowanych sobie nawzajem. W sezonie 2020/21 zanotowali 14 takich połączeń – rekord wszech czasów. A przecież to właśnie Son częściej podawał niż kończył akcje, mimo że sam był niezwykle bramkostrzelny.
W klasyfikacji wszech czasów Premier League Koreańczyk zajmuje 16. miejsce. Należy też do elitarnego „klubu 100” – graczy z co najmniej 100 bramkami w lidze. Od momentu jego debiutu tylko Mohamed Salah miał więcej bezpośrednich udziałów przy golach. Więcej nawet niż Kevin De Bruyne.
Epilog
Heung-Min Son to symbol lojalności, klasy i jakości. Odchodzi nie jako piłkarz spełniony – bo tych celów w Tottenhamie nigdy nie osiągnięto do końca – ale jako zawodnik, który dał kibicom nadzieję, emocje i niezliczoną liczbę magicznych momentów.
Jego odejście to nie tylko koniec kariery w Spurs, to koniec pewnej ery. I zarazem początek nowego rozdziału – dla niego i dla klubu.
1 komentarz ODŚWIEŻ