Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

O piłkarzu, który swych kibiców doprowadza do białej gorączki...

29 czerwca 2008, 14:57, Sebastian Safian
Nie ma chyba drugiego takiego piłkarza w Tottenhamie. Zdolny wprawić w ekstazę najbardziej wymagających kibiców i jak nikt potrafiący wyprowadzić z równowagi najspokojniejszych fanów. W czym zatem tkwi sekret „fenomenu” Jermaina Defoe?

Jem jak każdy piłkarz ma swoje wady i zalety. Gdy strzela bramki, jego złe strony odchodzą w zapomnienie, natomiast, gdy Londyńczykom przestaje iść, wszyscy nagle jak jeden mąż spostrzegamy jak słabym zawodnikiem jest Defoe. Jednak nawet po takich spotkaniach nie należy go skreślać. Dlaczego?? Ponieważ Defoe jest wielkim piłkarzem, nawet mimo swego nikłego wzrostu - co więcej – mimo młodego wieku, już z wielkim doświadczeniem ligowym. Defoe w wieku 17 lat występował już w kadrze Anglii u-21. Starały się o niego takie drużyny jak Arsenal, Chelsea i Manchester. To świadczy o tym, że w tym piłkarzu drzemie niesamowity potencjał. Gdy kupowaliśmy go z West Hamu od razu wiadomo było, że stanie się na WHL gwiazdą. I był gwiazdą. W pojedynkę rozstrzygał o wynikach spotkań. Jeden rajd, jeden zryw, jeden zwód – i kibice Spurs mogli świętować bramkę strzeloną przez swojego pupila. Obok Henry’ego uważany był za najlepszego snajpera sezonu 2004/05. Trudno mówić, że od przyjścia Jola Defoe zaczął schodzić na psy, ponieważ przez pół roku to właśnie na niego stawiał Jol i Jem dalej strzelał bramki. Schody zaczęły się od momentu, gdy większą rolę w drużynie budowanej przez Jola zaczął odgrywać Keane, Mido, a ostatnio Berbatov. Na szczęście z pomocą Defoe przyszły kontuzje Keane’a i „Midosa”. Jermain wykorzystał tę okazję i wskoczył do „11” i co najważniejsze – zaczął strzelać bramki. Odetchnęliśmy z ulgą…

Jednak ostatnio nasza maszyna do strzelania bramek znów się zacięła. W czym tkwi kryzys Jermaina Defoe?? Bezwątpienia główną przyczyną strzeleckich problemów Defoe jest bardzo słaba psychika tego zawodnika. Defoe nieraz zawodził w ważnych spotkaniach, nieraz też ugrywał dla nas 3 punkty. Jednak, gdy nie idzie całej drużynie, jemu też zaczyna się gorzej układać sytuacja na boisku. Defoe nigdy nie będzie Keane’m, który nawet, gdy 10 pozostałych graczy Kogutów stoi i patrzy, to on zasuwa i walczy do upadłego. Defoe zwykle dostosowuje się do poziomu gry swoich kolegów, jak nikt jest uzależniony od postawy reszty drużyny. Gdy Berbatov gra dobrze, wtedy Defoe nie zawodzi. Gdy Berbi potyka się o piłkę i traci ją w najprostszy sposób, to i Jermain zachowuje się na boisku jak amator. Nawet, gdy się pali i wali, Defoe nie umie się przezwyciężyć i w trudnych chwilach wesprzeć zespołu udanym rajdem, kiwką, o bramce nie wspominając. A gdy druga linia odwala kichę na boisku, to znak, że i JD będzie tego dnia w „nieziemsko słabej formie”. Pomijając to, należy zwrócić też uwagę na niepokojącą postawę Defoe – mam tu na myśli jego „gwiazdorskie” zapędy. Jermain w profesjonalnej piłce jeszcze nic nie osiągnął, a już uwidacznia się „rooneyowski” charakter piłkarza. Z tą różnicą, że Rooney zwykle ma podstawy do tego by się buntować, ponieważ rzadko widzi się stojącego i nic nie robiącego na boisku pupila Sir Alexa. Natomiast widok Defoe – patrzącego i czekającego na przebieg wydarzeń na boisku jest czymś naturalnym, do czego nas przyzwyczaja od dłuższego czasu. A nic tak nie denerwuje kibiców w Anglii jak stateczność i brak waleczności. Nawet nie chodzi o to, by Defoe w każdym meczu strzelał bramki, tylko o to, by na boisku zostawił trochę serca. Kanoute serca nie zostawiał i odszedł, a Jermain zapomniał, że gdy był w najwyższej formie, to walczył, biegał i robił bardzo wiele dobrego dla drużyny, a gdy trzeba było, umiał dokładnie przymierzyć do bramki przeciwnika. Najgorsze jest to, że nawet, gdy Defoe straci formę, to nie powinno się go sadzać na ławce rezerwowych – z jednego i bardzo ważnego powodu. JD wchodząc z ławki rezerwowych nigdy jeszcze nie wniósł do naszej gry niczego pożytecznego. Defoe zwykle musiał wchodzić na boisko przy niezbyt sprzyjającym obrazie gry naszych graczy i nie był w stanie zmobilizować ich do lepszej gry. Co innego Keano, którego wejście z ławki rezerwowych w większości przypadków kończyło się strzeleniem bramki. Defoe nie jest dobrym motywatorem, to on sam potrzebuje na boisku kolegi, który dałby mu „soczystego kopa”. Jednakże Defoe należy do typu piłkarzy, który sam uważa się za najlepszego piłkarza w drużynie i to niewątpliwie szkodzi całemu naszemu klubowi. Jermain „odwala szopki”, gdy musi usiąść na ławce, albo, gdy Martin Jol postanawia ściągnąć go z boiska. Trudno powiedzieć, żeby takie zachowanie wpływało mobilizująco na młodszych kolegów, którzy niestety biorą potem przykład z naszego napastnika.

Jaki z tego można wyciągnąć wniosek?? Ze Tottenham to już trochę za mały klub dla Jermaina. Nie przeczę w jego miłość do naszego teamu, jednak wszystko wskazuje na to, iż przeprowadzka do większego klubu mogłaby dobrze wpłynąć na naszego napastnika. Jermain często wygląda na boisku na chłopaka bez ambicji, któremu pierwszy skład w drużynie Jola absolutnie wystarcza. Jednak, gdy tylko boss spróbuje go ściągnąć z boiska, lub posadzić na ławce zaczyna się problem. „Przecież jestem najlepszy” – mówi Defoe. „ Jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz” – odpowiada Jol. Panie Defoe : nadszedł więc czas, aby wziąć sprawy w swoje ręce. Jeśli Tottenham dla Ciebie coś znaczy, spraw, by kibice mogli się cieszyć co weekend nie tyle z Twoich bramek, ale z zaangażowania, którego brakuje w Twojej grze. Sama Twoja obecność nie sprawi, że zaczniemy wygrywać.

Prawda jednak jest taka, że pozory mylą, a Defoe to facet naprawdę ambitny. Pamiętam jego wypowiedź z 2004 roku: „ Pragnę wygrać wszystko, medale, trofea, najbardziej jednak marzy mi się „Złoty But”. Defoe musi marzenia odstawić na bok i wziąć się za siebie. A przede wszystkim za całą swoją drużynę – jeśli oczywiście ambicja mu na to pozwala. Czas zacząć myśleć nie tylko o sobie, ale o całej drużynie. Chyba że swoje marzenia chce spełniać w innym klubie.

COYS!!!

autor: Paweł Cieśliński
Źródło: własne

0 komentarzy ODŚWIEŻ

tabela ligowa

Drużyna M Z R P PKT
1. Liverpool FC 21 20 1 0 61
2. Manchester City 22 15 2 5 47
3. Leicester City 22 14 3 5 45
4. Chelsea FC 22 12 3 7 39
5. Manchester United 22 9 7 6 34
6. Sheffield United F.C. 22 8 8 6 32
7. Wolverhampton FC 22 7 10 5 31
pokaż całą tabelę

ankieta

Na którym miejscu w tabeli drużyna Tottenhamu zakończy rozgrywki Premier League w sezonie 2019/2020?
1 17.24%
2-3 36.21%
4-6 29.31%
7-10 13.79%
11-20 3.45%
58 oddanych głosów
archiwum ankiet
Użytkownicy online: DaddyCool Gości online: 22 Zarejestrowanych użytkowników: 4891 Ostatnio zarejestrowany: Severter

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się