Alan Hutton, były obrońca Tottenhamu, w rozmowie z Boyle Sports ocenił, że Liverpool popełnił błąd, pozwalając Andy'emu Robertsonowi odejść po wygaśnięciu kontraktu. Szkot przeniósł się do północnego Londynu jako wolny zawodnik i był jednym z pierwszych nabytków Spurs w letnim okienku.

Hutton zwraca uwagę, że 32-latek wciąż jest w wieku, w którym ma wiele do zaoferowania, a doświadczenie ma w takiej drużynie jak Liverpool realną wartość. Zdaniem byłego reprezentanta Szkocji dopuszczenie do sytuacji, w której Robertson mógł odejść za darmo, było dziwną decyzją.

„Wymaga najlepszego od wszystkich wokół siebie"

Hutton grał z Robertsonem w kadrze i twierdzi, że dokładnie wie, czego można się po nim spodziewać w szatni. Według niego Tottenham przez ostatnie kilka lat nie miał w zespole takiego typu przywódcy, a Szkot ma szansę tę lukę wypełnić.

„Wymaga najlepszego od każdego wokół siebie, codziennie, i jestem przekonany, że dokładnie to będzie robił w Tottenhamie" – powiedział Hutton o Robertsonie.

Kwestia wyjściowego składu na Anfield

Robertson po raz pierwszy od transferu pojawi się na Anfield już we wtorek — Liverpool zagra z Tottenhamem w Pucharze Ligi 15 września o 19:00. Szkot rozegrał pełne 90 minut w sobotnim, bezbramkowym remisie z Evertonem w Premier League, więc jego udział w tym spotkaniu jest wątpliwy.

Roberto De Zerbi zapowiedział, że przeciwko Liverpoolowi szansę dostaną zawodnicy z dalszej części kadry, a część piłkarzy grających z Evertonem może odpocząć. W takim układzie na lewej obronie naturalnym wyborem wydaje się Destiny Udogie. Do gry w Pucharze Ligi uprawniony jest też Richarlison, którego De Zerbi pominął przy zgłoszeniu kadry na Premier League.

Przewidywany skład

Dúbravka; Tosin, Senesi, Davies, Udogie; Bergvall, Bentancur, Gallagher; Kudus, Solanke, Tel.

Puchar Ligi może być dla Spurs odskocznią po trudnym początku ligowego sezonu — po przebudowie kadry drużyna wciąż nie wygląda na zgraną, a presja na De Zerbim rośnie. Remis z Evertonem 0:0 tego nie zmienił.