James Maddison opuścił mecze z Newcastle i Nottingham Forest, ale przed starciem z Evertonem ma już być gotowy. Według „The Standard" 29-letni pomocnik trenuje z zespołem od końca minionego tygodnia i powinien znaleźć się w kadrze meczowej na sobotnie spotkanie na Tottenham Hotspur Stadium.
Maddison stracił niemal cały poprzedni sezon z powodu zerwania więzadła krzyżowego, a w pierwszym meczu obecnej kampanii w Brentford doznał lekkiego urazu barku. To właśnie ten uraz wykluczył go z dwóch ostatnich kolejek, w tym z bezbramkowego remisu w Nottingham.
Kadra wreszcie zaczyna wyglądać normalnie
W miniony weekend na City Ground Tottenham po raz pierwszy od blisko dwóch lat mógł posadzić na ławce naprawdę mocny zestaw zmienników. Po dwóch sezonach rozjechanych przez kolejne kryzysy zdrowotne to zmiana, do której kibice w Londynie zdążyli się odzwyczaić.
Powrót Maddisona domyka ten obraz w środku pola, ale nie oznacza jeszcze pełnej dyspozycyjności całej kadry. Dejan Kulusevski wrócił co prawda do treningów, jednak nie należy oczekiwać jego szybkiego powrotu na boisko — klub ma prowadzić Szweda bardzo ostrożnie po półtora roku bez meczowego grania.
Simons dopiero w 2027 roku, Odobert wcześniej
Dwóch ofensywnych zawodników pozostaje na dłuższym postoju. Xavi Simons zerwał więzadło krzyżowe w kwietniu i według „The Standard" wróci do gry najwcześniej na początku 2027 roku. Holender jest więc poza rachunkami De Zerbiego na całą rundę.
Lepiej rysuje się perspektywa Wilsona Odoberta — Francuz może wrócić szybciej, potencjalnie jeszcze przed końcem tego roku kalendarzowego. To istotne, bo lewe skrzydło pozostaje problematyczną pozycją Tottenhamu, a Mathys Tel na razie nie rozwiązał jej na dłużej.
Tottenham zagra z Evertonem w sobotę 12 września o 18:30 w czwartej kolejce Premier League.