Zapraszamy wszystkich Spursmaniaków na mecz z Manchesterem City do Warsaw Tortilla Factory. Zaczynamy 14/02 w niedzielę o 17.15
Oczywiście, jeśli chcecie być wcześniej, to dajcie znać. Mamy tylko 8 miejsc siedzących także kto chętny to wpisuje się w komentarzu, abym mógł zwiększyć SPACE ;-)
Miło by było jakby udało Wam się zdeklarować uczestnictwo do środy 10/02/16.
Namiar na mnie: trzaskal@gmail.com, +48 668 642 245
http://warsawtortillafactory.pl/
https://www.facebook.com/warsawtortillafactory/?fref=ts
COYS
Spotkanie na mecz z City w Warszawie
15 lutego 2016
trzaskal
1 min czytania
10 430
Dyskusja
Komentarze (16)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Potwierdzam obecność
Do zobaczenia w Niedziele.
Do zobaczenia w Niedziele.
Będę na 100% ;-)
No to jest nas już czterech.
Obecny!
Ja też będę obecny. Tym razem na 100%. W końcu chce poznać ludzi, z którymi przyjdzie mi kibicować przeciwko Arsenalowi.
będę 
wpadnę z dziewczyną
albo sam
W następny weekend pewnie będę w Warszawie. Może wtedy jakiś zlot dałoby radę zrobić? 
mam nadzieje że tan balonik napompowany przez ostatnie dni nie piźnie jutro ---- choć jest to bardzo prawdopodobne
Jaki balonik? Drugie miejsce wypracowane ciężką pracą i zasłużonymi wynikami. Mało tego z przebiegu meczów często zasługiwaliśmy na więcej punktów niż mamy teraz. Nawet jeśli się nie uda wygrać, to nic to nie zmienia. Najwyżej się zmniejszy liczba wejść na Spursmanii, a ja będę musiał zakończyć sobie urlop i wziąć się do pisania. Plan Pochettino dalej będzie realizowany, niezależnie od tego jak się ten sezon zakończy. W Lidze Mistrzów czy poza nią. A ten balonik, o którym piszesz to tylko wasze oczekiwania, które nagle urosły do ch**j wie jakich rozmiarów. Może czas wziąć na wstrzymanie i przestać nakładać jakąś presje na tych młodych chłopaków.
Akurat będę w Wawie więc może Was odwiedzę chociaż na chwilę. Póki co miłego dnia dla wszystkich. 
Pełne poparcie Varba, nawet jak nie wygramy to i tak nie zmieni to za wiele. Trochę przypomina to sezon jak zagraliśmy w LM i cholera wie jakie oczekiwania. Z jednego mogę być zadowolony, w przeszłości narzekałem, że możemy przegrywać ale podkreślałem, że po walce i w końcu mam znów ten Tottenham który walczy.
zazdroszczę wam wspólnego oglądania tego meczu 
Wczoraj to wczoraj, ale co było rok temu na derbach po główce Kane to nie chcę myśleć nawet 
Dla panów razem oglądających wczorajszy mecz wieczór nie skończył się chyba szybko

było tłuczenie szklanek, zlot udany 
Czytaj dalej