Zgodnie ze zwyczajem przed pierwszym domowym meczem sezonu w Premier League szef klubu zwraca się do kibiców w programie meczowym. Vinai Venkatesham zrobił to przed sobotnim starciem z Newcastle United, otwarcie odnosząc się do minionej kampanii: nazwał ją jedną z najtrudniejszych w historii klubu i zastrzegł, że nie może się powtórzyć.
Prezes przyznał też, że kibice mają dość deklaracji bez pokrycia. „To lato było poświęcone działaniu” — napisał, po czym wypunktował obszary, w których klub wprowadził zmiany.
Kadra i transfery
Tottenham wydał tego lata 382 mln funtów na pięciu nowych zawodników, a kolejnych trzech doświadczonych piłkarzy sprowadził za darmo. Ostatni dołączyli Omar Marmoush i Savio z Manchesteru City. Roberto De Zerbi mówił w piątek, że chciałby jeszcze jednego wzmocnienia i spodziewa się jednego lub dwóch odejść przed zamknięciem okna.
Po drugiej stronie bilansu jest ponad 200 mln funtów z transferów i wypożyczeń z opcjami lub obowiązkiem wykupu. Klub opuścili między innymi kapitan Cristian Romero, Djed Spence i Luka Vuskovic. Venkatesham przyznał wprost, że Tottenham zbyt często trzymał zawodników za długo, i zapowiedział bardziej agresywne podejście do sprzedaży, z zapisami dającymi klubowi udział w przyszłych sukcesach piłkarzy.
Kontuzje i zmiany na Hotspur Way
Najkonkretniejszy fragment listu dotyczy dostępności zawodników. Prezes nie owija w bawełnę: kontuzji było w ostatnich latach za dużo. W pionie performance przeprowadzono szerokie zmiany kadrowe, sprowadzając specjalistów od przygotowania fizycznego i medycznego, przebudowano też siłownię pierwszego zespołu. Venkatesham zaznaczył, że efektów nie da się oczekiwać z dnia na dzień, ale fundamenty są jego zdaniem na miejscu.
Sam ośrodek treningowy również przeszedł modernizację — powstała nowa sala odpraw taktycznych, zmieniono restaurację dla zawodników oraz oprawę wizualną budynku, tak by sprzyjał pracy na najwyższym poziomie.
Akademia i odbudowa więzi z kibicami
Venkatesham podkreślił rolę akademii, która latem podpisała umowy z wieloma zawodnikami w wieku 16 lat i młodszymi. Celem jest stały dopływ piłkarzy do pierwszego zespołu.
Osobny punkt to relacje z kibicami i byłymi piłkarzami, którzy — jak przyznał prezes — czuli się odcięci od klubu. Tottenham zaprosił niedawno dużą grupę byłych zawodników na wspólny obiad z obecną kadrą, a w klubowych mediach mocniej eksponuje historię i tożsamość. Venkatesham zastrzegł, że odbudowa tego poczucia przynależności potrwa.
Prezes zaznaczył też, że deklaracje dotyczą zarówno męskiej, jak i kobiecej drużyny — w jego ujęciu Tottenham to „jeden klub, dwa zespoły”, a oba mają dostać wsparcie i zasoby potrzebne do rywalizacji na najwyższym poziomie.
Komentarze: 0
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Nie ma jeszcze komentarzy. Napisz pierwszy.