Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Fiorentina - Spurs

Forum dyskusyjne » Europejski puchary » Fiorentina - Spurs
26 lutego 2015, 19:49
Eff_Spurs napisał(a):
Dobrze, że odpadamy z tego gówna w końcu. Trzeba się skupić na niedzieli, to będzie najważniejszy mecz sezonu


idź poczytać bo ignorancją przebijasz Fazio i Soldado, w tym sezonie LE daje awans do FAZY GRUPOWEJ LM i dla nas TO powinien być priorytet, bo w tej edycji tuzów już nie ma. Puchar Ligi ... fajnie, ale to Puchar Ligi, chyba nie o to nam chodzi, co?
26 lutego 2015, 19:49
Powinniśmy podziękować Fazio i Soldado za to że odpadliśmy. Najbardziej mi szkoda spursmaniaków którzy poświecili swój czas i pieniądze aby uczestniczyć w tym "widowisku".
26 lutego 2015, 19:51
mosaj napisał(a):
idź poczytać bo ignorancją przebijasz Fazio i Soldado, w tym sezonie LE daje awans do FAZY GRUPOWEJ LM i dla nas TO powinien być priorytet, bo w tej edycji tuzów już nie ma. Puchar Ligi ... fajnie, ale to Puchar Ligi, chyba nie o to nam chodzi, co?


pomyślmy tak obiektywnie, jest z 5-6 zespołów, które spokojnie mogłyby nas odjebać
26 lutego 2015, 19:52
Żałosny występ.
26 lutego 2015, 19:52
Włoska piłka jest w kryzysie, jest Juve i długo długo nic. Dzisiaj gra zespoł aspirujacy do gry w Lidze mistrzów z 5 siłą Włoszech i nawet nie ma podjecia walki. Liga angielska jest najciekawsza, najbardziej atrakcyjna dla oka ale pod wzgledem czysto piłkarskim to do np hiszpaniej brakuje duuuużo.
26 lutego 2015, 19:53
te teksty o dobrym odpadnieciu to na poprawe humoru ,ale te o wygraniu le ,bo nie ma tu wg niektorych niby silniejszych druzyn od nas ,to są dopiero smieszne, a nawet gorzej
26 lutego 2015, 19:53
smackey napisał(a):
pomyślmy tak obiektywnie, jest z 5-6 zespołów, które spokojnie mogłyby nas odjebać
W TOP4 nie będziemy, LE była jedyną okazją do zagrania w przyszłej edycji LM.
26 lutego 2015, 19:54
A kto powiedział, że wygramy LE? Nie będziemy w top4, ale wygramy LE z palcem w dupie, bo to daje awans do LM. Dobre :D

Na pocieszenie - Liverpool gra dogrywkę.
26 lutego 2015, 19:56
nie ma tego zlego.....
w niedziele final i zostaje tylko liga, czyli walka na maxa!!!!
czuje,ze wyjdzie nam to na dobre.
26 lutego 2015, 19:57
LE wcale nie jest taka łatwa, patrzac na nasz obecny poziom gry jest kilka klubów które raczej by sobie z nami poradziło. Wolfsburg, Sevilla, Bilbao, Zenit, Villarreal, Inter, Roma czy Liverpool jak awansuje. Wszystkie te kluby nie są gorsze od Nas, a zwazyszy na to, że zazwyczaj te kluby z technicznych lig wygrywaja z angielskimi smiem twierdzic ze ciezko bysmy mieli nawet z takim Bilbao z którym swego czasu United wpierdol zbierali.
26 lutego 2015, 19:57
Czarosław napisał(a):
A kto powiedział, że wygramy LE? Nie będziemy w top4, ale wygramy LE z palcem w dupie, bo to daje awans do LM. Dobre :D


A pamietasz, jak Chels wygrala lige mistrzow i zawalila BPL? :P

Mnie niestety wiekszosc meczu ominela, szkoda.
26 lutego 2015, 19:57
Ale wy jesteście wszyscy upierdliwi z tym LE :D przypominam, że w LE najpierw trzeba przejść po wyjściu grupy cztery rundy a na dodatek wygrać finał. Czy Wy naprawdę w to wierzycie? Mecze rozgrywane są w czwartki, a w niedzielę mamy ligę. Czy rzeczywiście warto ryzykować? Przypomnę, że chyba dwa lata temu też sobie narobiliśmy nadziei, dotarliśmy do 1/4 i ojebało nas Basel. Potem przyszło zmęczenie i nie było sił na walkę o top4. Liga Europy to najgłupszy wynalazek jaki chyba istnieje, to taka Liga Mistrzów dla ubogich :) Przypominam, że rozgrywamy w tym sezonie najwięcej meczów z całej Premier League, dlatego cieszę się, że chłopaki będą mogli teraz skupić się na lidze i finale COC. Naprawdę uważacie, że mielibyśmy szansę z Interem, Zenitem czy Napoli?
26 lutego 2015, 19:58
Inter jest gównem. Z nimi mielibyśmy szanse :D
26 lutego 2015, 19:58
smackey napisał(a):
pomyślmy tak obiektywnie, jest z 5-6 zespołów, które spokojnie mogłyby nas odjebać


Amen.
26 lutego 2015, 20:00
Skupmy się na finale. Czas wygrać jakiś puchar.
26 lutego 2015, 20:00
A jeżeli myslicie, ze odpadniecie z LE pomoże w walce w lidze to jestescie smieszni :D Co z tego że sie skupimy na lidze? Bo co 2 czy 3 tygodnie nie zagramy meczu w tygodniu? Z pucharu Anglii odpadlismy wiec juz tu mamy luz. Zakładajac czarny scenariusz, przegramy z Chelsea, w lidze zajmiemy 5 czy 6 miejsce i co? Za rok znowu te same pierdolenie. Klasowy zespoł potrafi sobie radzic na kilku frontach !!
26 lutego 2015, 20:01
A czy my mamy ławkę pozwalającą na radzenie sobie na kilku frontach?
26 lutego 2015, 20:02
Czarosław napisał(a):
Skupmy się na finale. Czas wygrać jakiś puchar


Oczywiscie wazny mecz. Jeden z najwazniejszych w ostatnim czasie, bo pucharów mamy jak na lekarstwo. Lecz ten mecz nie da Nam tego o czym wszyscy marzą, czyli Ligi mistrzów. Już nie mówie o kasie jaka bysmy dostali za LM, ale o prestiż. Ciekawe jak długo u Nas wytrzymaja tacy zawodnicy jak lloris czy Eriksen.

Czarosław napisał(a):
A czy my mamy ławkę pozwalającą na radzenie sobie na kilku frontach?


Kilku? Zostałaby Nam liga i LE. Ławke mamy niezłą.
26 lutego 2015, 20:03
Adriano napisał(a):
A jeżeli myslicie, ze odpadniecie z LE pomoże w walce w lidze to jestescie smieszni :D Co z tego że sie skupimy na lidze? Bo co 2 czy 3 tygodnie nie zagramy meczu w tygodniu? Z pucharu Anglii odpadlismy wiec juz tu mamy luz. Zakładajac czarny scenariusz, przegramy z Chelsea, w lidze zajmiemy 5 czy 6 miejsce i co? Za rok znowu te same pierdolenie. Klasowy zespoł potrafi sobie radzic na kilku frontach !!


Ale ja nie mówię, że pomoże to nam w walce w lidze. Ale na pewno lepiej grać jeden mecz w tygodniu niż dwa, prawda? Poza tym, czy Tottenham jest klasowym zespołem ? :)
26 lutego 2015, 20:04
4 niesamowicie ważne spotkania w przeciągu dwóch tygodni, 3 za nami, 3 w dupala (ja to tak traktuję) ...

tak na gorąco po meczu:

Lloris - nie będę miał do niego pretensji jak odejdzie, bramkarzowi takiej klasy po prostu nie wypada grać w jednej formacji z Fazio czy innymi kartoflami, dziś nie miał nic do powiedzenia.

Chiriches - zasłona milczenia, strasznie niepewny, w ofensywie beznadziejny, niech wraca do Rumunii bo to jego poziom.

Vertonghen - dał się ograć jak dziecko przy drugiej bramce, aczkolwiek i tak był najmnocniejszym punktem naszej "defensywy".

Fazio - bez komentarza, nie dość że nonszalancko zawalił bramkę (Chelsea anyone?), to jeszcze nie był w stanie dogonić 70-letniego Gomeza.

Davies - dużo szumu, efektów zero, dośrodkowuje jak ... (wstawcie nazwisko leszcza)

Bentaleb - dobre spotkanie, niestety Pochettino postanowił postawić na Carling Cup i wszystko się posypało...

Stambouli - przeciętna przeciętność, niczym się nie wyróżnił, ani w odbiorze, ani w grze do przodu (jakiej grze do przodu?)

Lamela - wstyd, kompromitacja, żenada, niesamowicie irytujący zawodnik, bardzo łatwo traci bardzo łatwe piłki, moim zdaniem skrzydłowy to powinien jednak pograć trochę do przodu, a nasz Argentyńczyk staje, zwalnia, zagra jakiegoś fiflaka do kogoś obok albo straci, powtarzaj przez 90 minut.

Eriksen - chyba jedyny jasny punkt, dobry mecz, nic więcej nie mógł zrobić.

Chadli - dziś tragicznie, obawiam się, że jeszcze nie doszedł do siebie po rodzinnej tragedii. Ale trener powinien to widzieć.

Soldado - o nim napisano już chyba wszystko, katastrofalny mecz w wykonaniu Hiszpana. Pomijam już nawet sytuację 2vs1, ale warto zwrócić uwagę na fakt, że przez 90 minut nie doszedł praktycznie do żadnej piłki, ustawiał się w polu karnym jak totalny amator, gdybyśmy wyszli na boisko w 10 nie byłoby absolutnie żadnej różnicy. Gra tylko dlatego że kosztował 26 baniek, nie oszukujmy się.

Zmiany:
Kane - dziś bardzo słabo, w klubie chyba wszyscy uwierzyli, że Harry jest bogiem i zbawi nas w drugiej połowie sezonu. Cóż, sam nas nie zbawi, a dziś nie miał żadnego wsparcia.

Townsend - moim zdaniem dobry mecz, w ofensywie zdecydowanie lepszy od Lameli, wyjściowy skład na finał.

Walker - niedawno pisałem, że stanął w miejscu i nadal mam takie wrażenie, powszechnie postrzega się go jako ofensywnie zorientowanego obrońcę ale on w przodzie nie daje nam absolutnie nic, każdą akcję kończy tak samo - zatrzymuje się i podaje do tyłu, albo schodzi jeszcze bardziej na prawo i traci piłkę. Dziś słabiutko, ale grał krótko.

Jestem srodze rozczarowany, a co dopiero kibice, którzy pojechali do Włoch oglądać taką żenadę. Szkoda, bo w LE nie ma tuzów, nie ma gigantów, to dla nas chyba była łatwiejsza droga do LM. Moim zdaniem Pochettino przegiął z rotacją, źle rozplanował te dwa tygodnie, koncertowo spier**** zwłaszcza pierwszy mecz z Violą, gdzie trzeba było rozstrzygnąć to od razu na swoją korzyść.

Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji