Spursmania.org

Forum · Hyde Park

Co słuchają Spursmaniacy?

605 wpisów · 68086 odsłon

Marcin

10 października 2009, 22:08

Zapytaj Skaja albo Qcina-oni Ci lepiej wytłumaczą. Ja Ci powiem tylko tyle żebyś posłuchał najpierw Shinodę a następnie, bo ja wiem Ostrego(tak, tak, moja siostra i jej koleżanki z gimnazjum go słuchają). Ta różnica, którą usłyszysz to będzie właśnie flow.

Skaju

11 października 2009, 17:00

flow - ogólnie rzecz biorąc sposób w jaki się nawija: barwa głosu, akcentowanie, technika składania rymów itd.

rap jest częścią kultury hip-hop, obok graffiti, breakdance'a, bitboxingu itd.

Marcin

11 października 2009, 17:06

Ale składania rymów przy fristajlu czy tak ogólnie też? Chodzi mi o to czy zdolności liryczne to też flow. Bo kumpel mi tłumaczył, że to właśnie technika tzw. nawijki.

Czyli hip-hopu się nie słucha? Bo mi to zawsze wszyscy wypominali.

A pozostając w temacie-"Już takich nie robią" Afrontów to bardzo zacna płyta jest. Jasiek Gajdowicz o niebo lepeij wypada niż w Bakflipie.

aapa

16 października 2009, 11:36

Pogodno było bardzo fajne na żywo. Piszę było, bo dawno ich nie słyszałem.

Marcin

28 października 2009, 11:50

Pewnie znacie (ja nie znałem) a jak nie znacie to cholernie warto poznać. Dropkick Murphys:brawo: Chłopaki są niesamowite. To połączenie gatunków jest niemozliwie energetyczne-tradycyjna irlandzka muzyka, sama w sobie żywiołowa, porywająca, kipiąca energią i naprawdę zacny street punk. Coś pięknego.

aapa

28 października 2009, 12:32

Ja znam, ale poza "I'm Shipping Up To Boston" reszta już wydała mnie się na jedno kopyto, choć przyznam, że aż tak mocno nie wnikałem.

Marcin

28 października 2009, 12:40

Same płyty różnią się od siebie dość wyrażnie. Najnowsze The Menaest of The Times jest bardziej "irlandzkie", więcej ludowych elementów, zaś album z 1998, Early Years jest bardziej "uliczny". Więcej punku, mniej Irlandii. A teraz słucham właśnie Warrior's Code i tu jest jeszcze inaczej. Folkowych elementów jest jak narazie dość sporo, ale mniej niż na najnowszym dziele. I pojawiło się parę bardziej lirycznych kawałków.
Ale słuchając The Menaest... też miałem wrażenie monotonii ale po głębszym wsłuchaniu się muzyka porywa na tyle, że wrażenie znika. Nie ma czasu na zastanawianie się. Można też wyczuć różne smaczki-dla mnie, sympatyka Irlandii, i ichniejszego folkloru, to szczególnie sprawia frajdę.

aapa

3 listopada 2009, 10:59

Patton, to jest z tych gości co jedno życie mu za mało. Kurka ile on rzeczy już nagrał, a ile stylów!

MARCUS

3 listopada 2009, 11:21

Koko ty..... , ubiegłes mnie :wnerw:;( ;) Własnie chciałem wczoraj wpisać, że mam kompletny nawrót na FNM i, ze Patton ...... :zly:

koko

3 listopada 2009, 12:11

Ja całkiem przypadkowo to zabaczyłem w facebook-u... teraz próbuję ściągać z piratebay. Co do Pattona, nie wiem już co powiedzieć, facet dawno już powinien dostać nagrodę za całokształt:luzik:

MARCUS

9 listopada 2009, 11:17

racji, ze mam ostatnio niesamowite "back to the roots" pomeczę was znowu. tym razem Anthrax. Jak dla mnie najlepsza kapela 'traszowa' ever. Do tego głos John;ego Bush'a - taka melodyka i feeling w głosie w tej mańce zdarzają się wyjątkowo rzadko. Jeden z ulubionych krzyczacych jakich znam, chociaz on nawet często śpiewa ;)

http://www.youtube.com/watch?v=BFIbEnXOvXo&feature=fvw
http://www.youtube.com/watch?v=MFK5jLoxK0E&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=Us_IxW5LcvY&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=Gk5eU21fzHM&feature=PlayList&p=E26FEC7BB3E0AEC0&playnext=1&playnext_from=PL&index=9

:ok:

Marcin

14 listopada 2009, 22:30

Jakąś chwilę temu wróciłem z koncertu Rootwater. Nie bedę się rozpisywał jak było. Napisze tylko, że każdy utwór był jak bomba rzucona w publikę. Taka moc! Jak już poskładam się na dobre to może napiszę coś więcej.

Marcin

25 listopada 2009, 19:33

W zasadzie to nie wiem gdzie powinienem to napisać, tu czy w humorze, ale jednak tu. Ostatnio Dohtor Miód mi wpadł w ucho.
"My z Farożem som mastery od chaharskiej muuuzy, kryjom się wszystkie frajery my gromy najdłużyj:muza: "

W sumie nie wiem co tym myśleć. Najpierw miałem to wrzucić to szufladki z Lech Rochem czy Pasterzami Służewca. Ale jednak gośc tehnicznie jest na to za dobry. Więc chciałem go postawić na półce z Peją i Hemp Gru-podobna trochę tematyka. Ale peje to robią na poważnie, Dohtor mam wrażenie, trochę sobie jaja robi. Ale znowu nie pasuje mi do Hasioka. Kontrowersyjny facet. Fajnie się słucha rapu po naszymu ale gdyby te teksty były choć trochu mniej wulgarne...

Iwan

27 listopada 2009, 13:25

A ja znów byłem na TSA. Kurde, to już mój czwarty ich koncert a za każdym razem bawię się jeszcze lepiej. Chłopaki razem z bisami śmigali 2 godziny i 40 minut, nie ma co, są starzy ale jarzy:ok:

Marcin

10 grudnia 2009, 20:44

Kurde, zima idzie, za oknem zimno, brudno i ponuro to i na taką muzykę mnie wzięło. No i przerabiam absolutnie genialny album, chyba najlepszy z tych dotychczas słyszanych (choć to może zbyt wczesna opinia bo nie słyszałem całości bo dopiero za jakieś dwa tygodnie do mnie przywędruje). Znaczy "Suden Uni" Moonsorrow.
http://www.youtube.com/watch?v=XhhvL8_C1TY

Oprócz tego inny album tej grupy, ten z koleji najbardziej niesamowity "V: Hävitetty". Dwa trwające ok 30 min utwory. Ale one normalnie pożerają.

I jeszcze pozostając w takich pośepnych, fińskich klimatach Swallow The Sun. Muzyka pozbawiona tej folkowej nuty i pogańskiego zacięcia ale równie przygnębiająca, melancholijna.
http://www.youtube.com/watch?v=mUywH11mI6c

Uchh, tak porywającej i sugestywnej muzyki jeszcze nie słyszałem. A niech tylko śnieg spadnie, niech się jakieś ferie zaczną...

konradthfc

11 grudnia 2009, 01:26

Powiem Ci Marcin "Don't fall ASleep" - niezły kawałek. I to mówię ja - Konrad - wychowany na ciąkiej muzyce. Slayer, Sepultura, Morgoth...itp. Muza nadająca się do filmu "Gothica"......Takie moje subiektywne odczucie...

Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.

Nie pamiętam hasła