Spursmania.org

Forum · Hyde Park

Koguty, newsy, wszystko

7135 wpisów · 693628 odsłon

MatMar

14 marca 2014, 10:00

varba napisał(a):
Nie rozśmieszaj, ta statystyka zawiera mecze w lidze europy z takimi ogórkami, co pospadali w słabiutkich ligach. Odejmij te 6 meczy i wtedy sobie podlicz. Jedna wielka manipulacja, na którą nabierają sie tylko amatorzy nie znający tematu


Wiesz co? Myślę, że Sherwood byłby w stanie przegrać i z tymi ogórkami. Nieobliczalny człowiek. Zresztą, nie muszę się podpierać żadnymi statystykami. Za AVB byliśmy przynajmniej drużyną, która przegrywając 0:1 potrafiła się podnieść i wygrać 2:1. Nieważne, że były to mecze ze słabymi Fulham czy Sunderlandem; ważne, że było widać zaangażowanie. I pomysł, którego być może większość nie tolerowała, ale którego Timmy nie ma W OGÓLE. Zaangażowania też nie widać ŻADNEGO. Serio, bardzo trzeba nie lubić AVB, żeby twierdzić, że za Sherwooda jest lepiej. Bo nie jest. Za AVB (swoją drogą - coś za często ostatnio używam zwrotu "za AVB" ) było niespecjalnie, za Sherwooda jest najgorzej, jak tylko może.

MatMar

14 marca 2014, 10:03

Mateuszek napisał(a):
Ciekawe czy te zjeby znowu dadzą

typ kondonierzy.com 5:2? :wysmiewacz:


Raczej coś w stylu 6:1. I tym razem trudno im się będzie dziwić :)

tuczi

14 marca 2014, 19:01

MatMar napisał(a):
Raczej coś w stylu 6:1. I tym razem trudno im się będzie dziwić :)



Nie no, Mateusz... chcesz żebym wykorkował jeszcze przed meczem?

MatMar

14 marca 2014, 22:15

Nawet mi to przez myśl nie przeszło :rotfl:

W każdym razie ja się nastawiam jak najgorzej. I jak dostaniemy wpierdziel, to nie będzie aż tak bolało. A jak osiągniemy wynik pozytywny - radość będzie podwójna :)

jin_tae

14 marca 2014, 22:45

Mówcie co chcecie, ja stawiam całą jutrzejszą wypłatę(lewa fucha) na nas i jak wygramy to będę w chu bogaty :rotfl:

Mecenas

15 marca 2014, 09:49

jin_tae napisał(a):
Mówcie co chcecie, ja stawiam całą jutrzejszą wypłatę(lewa fucha) na nas i jak wygramy to będę w chu bogaty :rotfl:
Poczekaj przynajmniej do ogłoszenia składów :skromny:

varba

15 marca 2014, 13:52

MatMar napisał(a):
Wiesz co? Myślę, że Sherwood byłby w stanie przegrać i z tymi ogórkami. Nieobliczalny człowiek. Zresztą, nie muszę się podpierać żadnymi statystykami. Za AVB byliśmy przynajmniej drużyną, która przegrywając 0:1 potrafiła się podnieść i wygrać 2:1. Nieważne, że były to mecze ze słabymi Fulham czy Sunderlandem; ważne, że było widać zaangażowanie. I pomysł, którego być może większość nie tolerowała, ale którego Timmy nie ma W OGÓLE. Zaangażowania też nie widać ŻADNEGO. Serio, bardzo trzeba nie lubić AVB, żeby twierdzić, że za Sherwooda jest lepiej. Bo nie jest. Za AVB (swoją drogą - coś za często ostatnio używam zwrotu "za AVB" ) było niespecjalnie, za Sherwooda jest najgorzej, jak tylko może



Ty w ogóle pamiętasz czasy Ramosa, że wygłaszasz takie teorie? Najgorzej jak tylko może to było, jak byliśmy na samym dnie tabeli z 2pkt. Z AVB nigdy nie chodziło o wyniki, tylko że zrobił z nas toporną drużynę, która nie potrafi zdobyć bramki. Jakbyśmy grali fajny ofensywny football to pierwszy bym go bronił, nawet jakbyśmy kończyli na 5 miejscu co sezon. Sherwood to tylko opcja do końca sezonu, bo widać że nie ma umiejętności trenerskich. Ma wizję footballu z lat w których zdobywał mistrzostwo, a świat piłki już dawno poszedł do przodu. Mimo wszystkich tych wad drużyna zdobywa więcej goli i punktów niż za jego poprzednika, to o czym to świadczy? Skoro taki Sherwood (zero pojęcia) robi lepsze rezultaty? Myślę że to lekko kompromituje AVB i jego warsztat trenerski

Marcin108

15 marca 2014, 18:53

varba napisał(a):
Ty w ogóle pamiętasz czasy Ramosa, że wygłaszasz takie teorie? Najgorzej jak tylko może to było, jak byliśmy na samym dnie tabeli z 2pkt. Z AVB nigdy nie chodziło o wyniki, tylko że zrobił z nas toporną drużynę, która nie potrafi zdobyć bramki. Jakbyśmy grali fajny ofensywny football to pierwszy bym go bronił, nawet jakbyśmy kończyli na 5 miejscu co sezon. Sherwood to tylko opcja do końca sezonu, bo widać że nie ma umiejętności trenerskich. Ma wizję footballu z lat w których zdobywał mistrzostwo, a świat piłki już dawno poszedł do przodu. Mimo wszystkich tych wad drużyna zdobywa więcej goli i punktów niż za jego poprzednika, to o czym to świadczy? Skoro taki Sherwood (zero pojęcia) robi lepsze rezultaty? Myślę że to lekko kompromituje AVB i jego warsztat trenerski


otóż to...

jin_tae

16 marca 2014, 06:27

varba napisał(a):
Z AVB nigdy nie chodziło o wyniki, tylko że zrobił z nas toporną drużynę


Właśnie tego nigdy nie zrozumiem. Czepiać się możemy i powinniśmy wyników, a nie stylu gry. Możemy grać autobusy, tramwaje i bronienie się do 84 minuty żeby strzelić gola pod koniec meczu i zapewnić sobie 3 punkty. Styl w tym momencie gówno mnie obchodzi. Ktoś kto uważa, że tak samo jak wyniki ważny jest styl jakim się punkty zdobywa niech sobie idzie oglądać riki tiki takę. Liczą się 3 punkty, a czy tak czy śmak czy po karnym z dupy czy po obronie Częstochowy i golu Kabsa z rożnego to akurat mało ważny szczegół

jin_tae

16 marca 2014, 06:28

Nie ma czegoś takiego jak Tottenham = synonim jakiegoś stylu gry i nigdy nie było(niestety)

Raptus1

16 marca 2014, 07:39

jin_tae napisał(a):
Nie ma czegoś takiego jak Tottenham = synonim jakiegoś stylu gry i nigdy nie było(niestety)

Jeśli Spurs mają kibiców z taką wiedzą, to się nie dziwię, że piłkarze im to "wynagradzają". Proponuję zaglądnąć do historii klubu w okolice chociażby początku lat 50-tych.

Marcin108

16 marca 2014, 09:36

Od czasu gdy regularnie oglądam mecze Tottenhamu (tj. jakieś 10-12 lat) nigdy nie miał jakiegoś wielkiego stylu to fakt. Zawsze jednak imponował mi charakter tej drużyny. Tottenham zawsze nadrabiał wszelkie braki związane z umiejętnościami ambicją i wolą walki. Teraz niby miało być na odwrót i to miało nam przynieść lepsze wyniki i grę. Nie wiem czyja to wina, Levy'ego, Baldiniego czy AVB, ale nie da się zrobić rewolucji w drużynie i liczyć na to, że z marszu drużyna zacznie pięknie grać i wszystko wygrywać. Mało to przykładów takiego postępowania znamy? Teraz niby jest jakość bo mamy świetnych techników: Eriksena, Paulinho, Soldado, Chadliego... ale tak naprawdę tylko z Eriksena, i to też trochę na siłę bo jako jedyny z wymienionych prezentuje się najwyżej dobrze moim zdaniem, możemy być w miarę zadowoleni. O Lameli nie będę mówił, bo akurat gdy grał to był jedynym piłkarzem, który chciał coś udowodnić. Niestety kontuzje itp. nie pozwalają mu zdobyć zaufania kibiców.

Sto razy bardziej wolałem Tottenham Jola, o Harrym już nie wspominając. Z tęsknotą wspominam czasy gdy mając na ławce 4-5 młodziaków z akademii, Livermore'a i Cudiciniego, byliśmy w stanie wygrywać mecze seriami. Teraz co? Mamy lepszych piłkarzy, którzy bardziej jednak irytują swoją grą niż powalają. Nie mam nic przeciwko zajmowaniu 5-6 miejsca co rok ALE mamy pokazywać charakter, nie tak jak teraz, że jak strzelamy gola na 1:0 to stajemy i nawet takie Cardiff jest w stanie stworzyć sobie kilka dobrych okazji na wyrównanie.

jin_tae

16 marca 2014, 10:24

Raptus1 napisał(a):
Jeśli Spurs mają kibiców z taką wiedzą, to się nie dziwię, że piłkarze im to "wynagradzają". Proponuję zaglądnąć do historii klubu w okolice chociażby początku lat 50-tych


Mówimy o ostatnim 10 leciu. Kiedyś to nie było w stanach pozwolenia na pracę i każdy mógł zostać milionerem(każdy z głową na karku)

To nigdy nie było to takie moje uogólnienie do moich Tottehnahmowskich czasów. 27 lat na karku nie pozwala mi pamiętać lat 80 tych i wstecz

Ramzes

16 marca 2014, 12:59

Atmosfera napięta jak bicek Defoe.
Nasi przyjaciele tzw. anusiaki stawiają 2:4...
I tak nie 2:5 przynajmniej :/

jin_tae

16 marca 2014, 13:18

ja postawilem skromnie 1:0 dla nas a na zdobywcę gola wytypowałem Eriksena

Ramzes

16 marca 2014, 13:43

No ja też bym nie stawiał na jakiś wesoły futbol. Raczej spkojnie i miejmy nadzieję że uważnie w obronie. Grunt żeby zostawili serce i złamali nogę szczurowi Cazorli.

Mecenas

16 marca 2014, 13:59

Ramzes napisał(a):
Atmosfera napięta jak bicek Defoe.
Nasi przyjaciele tzw. anusiaki stawiają 2:4...
I tak nie 2:5 przynajmniej :/
Ja właśnie byłem szalenie ciekaw tego typu czy znowu 5:2. Ktoś chyba kiedyś mówił że od tamtych meczy to będą do usranej śmierci dawać taki typ :wysmiewacz:

varba

16 marca 2014, 14:39

jin_tae napisał(a):
Właśnie tego nigdy nie zrozumiem. Czepiać się możemy i powinniśmy wyników, a nie stylu gry. Możemy grać autobusy, tramwaje i bronienie się do 84 minuty żeby strzelić gola pod koniec meczu i zapewnić sobie 3 punkty. Styl w tym momencie gówno mnie obchodzi. Ktoś kto uważa, że tak samo jak wyniki ważny jest styl jakim się punkty zdobywa niech sobie idzie oglądać riki tiki takę. Liczą się 3 punkty, a czy tak czy śmak czy po karnym z dupy czy po obronie Częstochowy i golu Kabsa z rożnego to akurat mało ważny szczegół



Ty będziesz mi człowieku mówił co ja mam oglądać? A skąd ty się urwałeś? Zupełnie nie rozumiesz filozofii tego klubu, więc przestań mnie pouczać. Większość twoich postów wygląda jakbyś zbyt dużo czasu spędził grając w Football Managera, zamiast przejść się na stadion. Zacznij jeździć na mecze i oglądać totalne dno co tydzień. Myślisz że można coś ugrać wygrywając wiecznie na farcie po przypadkowym golu, albo niezasłużonym rzucie karnym. Żeby były wyniki to najpierw musi być dobra gra, a jak ma być dobra gra to trzeba wypracować sobie jakiś styl. Drużyna miała styl za Redknappa, możesz robić z siebie pajaca i zaprzeczać faktom, ale każdy kto nas oglądał ten wie.

Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.

Nie pamiętam hasła