jin_tae napisał(a):
To nie Barcelona ma najwięcej kibiców, tylko poszczególni piłkarze. Poza tym większość "starej" bazy kibicowskiej to nie era tiki taki tylko stare czasy. Skoro x osób(nie mówię o kibicach, tylko o znanych osobistościach futbolu na świecie) mówi, że tiki taka jest nudna, to coś w tym jest. Owszem o gustach się nie dyskutuje, ale trudno się z tym nie zgodzić. Włączając mecz Barcelony nawet byle psiurowaty wiejski wieszcz(a co dopiero jasnowidz pokroju Jackowskiego) potrafi powiedzieć jak będzie grała Barca. Mnóstwo podań w każdą stronę boiska i próba wejścia z piłką do bramki. Zero zaskoczenia. Jedyne zaskoczenie przy meczach Barcy(teraz mniej bo forma spadła) co odpierdoli z piłką Messi.
To tyle względem Barcelony.
Stare czasy, chociażby sięgające Johana Cruyffa, który wprowadził tiki-takę prawie 26 lat temu. Guardiola tylko wrócił do tego modelu. Progres jeśli chodzi o kibiców rozpoczął się wraz z objęciem klubu przez Joana Laportę. A mecze poszczególnych zawodników to oglądają w barwach lokalnych drużyn. Jestem fanem talentu Wayne'a Rooneya, Jamesa Rodrigueza, czy chociażby Thiago Silvy, ale to nie jest równoznaczne z tym, że jestem fanem drużyn, w których występują.
Ponadto jeżeli większość kibiców to stare czasy, a w dodatku zakładasz, że to piłkarze mają fanów, a nie klub, to wniosek jest z tego taki, że nie mogą być zaliczani do tego grona, bo większość z zawodników, którzy grali w Barcie w starych czasach przeszła już dawno na emeryturę. A mimo wszystko ludzie z tych starych czasów wciąż jednak przychodzą na mecze, czy oglądają je w telewizji. Strasznie się plączesz. Oczywiście możesz tłumaczyć, że teraz kibicują innym graczom z Barcy, ale to wszystko co piszesz, po prostu nie trzyma się kupy.
Skoro x osób mówi, że tiki-taka nie jest nudna, to coś w tym jest. Też mogę tak napisać. Argument za przeproszeniem z dupy wzięty. Chociażby wcześniej przytoczyłem osoby związane z Bayernem, które podzielają wizję Guardioli, którą tak naprawdę zaczyna wdrażać.
"Jedyne zaskoczenie przy meczach Barcy(teraz mniej bo forma spadła) co odpierdoli z piłką Messi". A z tego co pamiętam to niedawno pisałeś, że jest przewidywalny

Stary, nie zapominam o czym piszesz, tak więc nie pierwszy raz tutaj zmieniasz zdanie w zależności od sytuacji.
Biorąc pod uwagę obecny sezon, to Barcelona grała najbardziej widowiskowo, jak i osiągała najlepsze wyniki w momencie, kiedy to Leo Messi był kontuzjowany. Tak się jakoś dziwnie złożyło, ale nie ma co ukrywać, że Leo jest tym graczem, który robi różnicę, chociaż w tym sezonie ma wahania formy.