jin-tae - stawiam dolary przeciwko orzechom, ze tak wlasnie bylo. AVB mial na pienku ze starymi wygami, wiec musialo sie to tak skonczyc. Ciekawa rzecz powiedzial dla BBC Luiz Felipe Scolari - stwierdzil, ze praca w Chelsea to "pieklo" i ze nie jest normalna sytuacja, gdy niektorzy pilkarze (czytaj Terry, Lampard) maja bezposrednie dojscie do wlasciciela i pewne sprawy omawiaja z nim bezposrednio, zamiast rozmawiac z trenerem. Powiem tak - ten klub nie jest normalny i Mourinho ze swoja wyjatkowoscia - mowie to bez cienia ironii - byl nomen omen wyjatkiem potwierdzajacym regule. A regula wg mnie jest taka, ze z panem Romanem Chelsea nie bedzie niczym wiecej niz tym czym zawsze byla i wciaz jest, czyli nowobogacka panna z rosyjskiej prowincji, ubierajaca sie w futra z tygrysa i nie majaca za grosz klasy i gustu